teściowa - ja - zakupy

15.04.09, 09:47
Mam problem tzn. moja teściowa przed świętami dzwoni i mówi, żebym
nie robiła zakupów bo ona już je dla mnie ma. Denerwuję się bo jest to jak
uważam przekroczenie pewnej mojej granicy w końcu mam swoje życie z jej synem
i o takich z pozoru błachostkach chciałabym sama decydować. Rozmawiam z moim
partnerem a on nie rozumie tego i zarzuca mi że nie doceniam jej pomocy, ale
ja nie uważam tego za pomoc tylko "wchodzenie w butach" w moje życie. Co o tym
myślicie? Może faktycznie przesadzam? (ta sytuacja jest tylko jednym przykładem)
    • ultraviolet6 Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 09:50
      Olej to. Weź zakupy, podziękuj i żyj dalej ;) W końcu nic złego Ci
      kobita nie robi ;)
      • olowka Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 09:56
        Tak tylko jesteśmy dość młodym związkiem i jak teraz robi nam zakupy to co
        będzie dalej - ja wiem, że to wygodne, ale chciałabym zachować niezależność i
        być z nią w porządku.
    • kachna79 Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 09:53
      Miałam nieco podobnie. W końcu powiedziałam "dziękuję, ale
      zaplanowałam sobie to i to i chętnie sama przygotuję święta".
      Podziałało.
    • horpyna4 Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 09:55
      Porozmawiaj z nią, tak życzliwie. Że doceniasz jej starania, ale
      wolałabyś sama robić zakupy. Możesz powiedzieć też, że czujesz się
      niezręczne, jak osoba starsza od Ciebie taszczy ze sklepu produkty,
      żeby wam dogodzić.
      Rozumiem, że jasteś wkurzona i chcesz decydować sama. Ale w rozmowie
      z nią naświetl sprawę nieco inaczej. Dyplomatycznie.
      Możesz też zaproponować, żebyście uzgadniały przed robieniem
      zakupów, co ktorej potrzeba. Wtedy pomożecie sobie nawzajem i nie
      będzie sytuacji, że kupiła Ci coś, co już masz w większej ilości.
      • olowka Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 09:59
        Właśnie o tym myślałam tylko z drugiej strony boję się reakcji nie jej o dziwo
        tylko mojego partnera że niby ja mam czelność pouczać jego mamę usłyszę coś
        pewnie w tym stylu "jest jej ciężko sama... wszystko a Ty co? niewdzięczna" co
        wtedy mam odpowiedzieć, że nie chce żeby tak było i już jakiego użyć argumentu?
        Bo ona jest naprawdę dobrą kobietą tylko ma czasem skłonność do przesadzania
        • drie Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 10:38
          olowka napisała:

          > Właśnie o tym myślałam tylko z drugiej strony boję się reakcji nie
          jej o dziwo
          > tylko mojego partnera że niby ja mam czelność pouczać jego mamę
          usłyszę coś
          > pewnie w tym stylu "jest jej ciężko sama... wszystko a Ty co?
          niewdzięczna"

          Powiedz, ze wlasnie dlatego, ze jej ciezko chcesz ustawic ten uklad
          inaczej. Dodaj z usmiechem, ze nie jest to pouczanie tylko babska
          wzajemna pomoc. Ze Ty chetnie sluzysz pomoca. Z drugiej strony daj
          jednak cos tej mamie do roboty by czula sie potrzebna. Bo mysle, ze
          o to chodzi.

        • joanna29 Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 10:45
          Moja teściowa kupowała nam na kopy ciuchy w lumpeksie (na kopy bo
          tam taniu). Od razu wyjaśniam, że nie chodzi o lumpeks, sama tam
          kupuje. Chodzi o zakupy tego co jej się podobała, nie patrzac na
          nasze gusta. Wszytskie rzeczy, które teściowa dawała dla męża,
          skrupulatnie mu układałam na półkę. Pewnego dnia nie wytrzymał, nic
          nie mógł znaleść, miał pełno rzeczy, których nie miał zamiaru nosić.
          Zwrócił uwagę mamie i się skończył.
          Z jedzeniem tez tak było. Dawała nam pełno jedzenia, nie bacząc że
          my nie jadamy takich ilości. Najpierw wyrzycałam, jak już się
          zmarnowało. Później zostawało wszytsko w lodówce. Jak pare razy mąż
          chwycił coś starego to się wkurzył i powiedział mamie żeby nie
          dawała.
          Ja przez 3 lata żeby być miłą i nie stwarzać napiętej atmosfery
          pozwalałam teściowej na za dużo. Im więcej pozwlaąłam, nie
          reagowałam tym teściowa pozwalała sobie na coraz więcej.
    • posh_emka Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 12:06
      To na następne święta zadzwoń i powiedz,żeby przypadkiem nie robiła zakupów bo
      ty zrobisz sobie sama.
      Co do faceta-nie rozumiem, jak on może tego nie rozumieć- rozumiem natomiast,że
      to jego matka, no ale co jak co obiektywnym trzeba być.
      Jak teraz "zaczęła" od zakupów to strach pomyśleć co jeszcze w przyszłości wymyśli.
    • tygrysio_misio Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 12:13
      zachodzisz do niej przez kilka najblizszych swiat i mowisz,ze tego nie lubiz,a
      to jest zbyt kiepskiej jakosci... bierzesz tylko to co jest Ci potrzebne... ona
      zostaje ze starta jedzenia... wkoncu dojdzie do wniosku,ze najlepiej bedzie jak
      sama bedziesz robic sobie zakupy
    • attiya Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 12:43
      nie przesadzasz
      zakupy DLA SIEBIE robię JA, gdy robi to ktos inny zawsze ze mna to konsultuje
    • anaisanais Re: teściowa - ja - zakupy 15.04.09, 13:32
      nie przesadzasz, ja tez mam taka tesciowa, z ta roznica ze moj
      chlopak akurat rozumie problem.
      moim zdaniem tesciowe chca w pewnym sensie kontrolowac i traktuja
      jak dzieci zarowno syna jak i jego zone/dziewczyne. Jest oczywiste
      ze to twoj dom i chcesz decydowac do do niego kupic.
      Moim zdaniem trzeba grzecznie i stanowczo odmowic, nie brnac w
      sytuacje ktore same maja sie rozwiazac jak ta sugerowana ze bierzesz
      co lubisz i tesciowa sama dochodzi do wniosku ze to bez sensu.
      Moim zdaniem wazne jest zeby zrozumiala ze nie zyczysz sobie jej
      wtracania sie i "pomocy". Do tego trzeba stanowczosci, dlatego
      lepiej jest powiedziec - dziekuje ze pomyslalas o nas ale mam ochote
      sama zrobic zakupy. Wiec prosze nie kupuj juz wiecej dla nas chyba
      ze wczesniej ustalimy inaczej.
      Zacznij od zaraz bo im wiecej sie pozwala tym trudniej z tym
      skonczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja