Gość: Mewka
IP: *.elda.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl
01.12.03, 14:44
Sytuacja wygląda tak:
Mam 24 lata on 25. Jestesmy razem od 8 lat, wspólnie mieszkamy od 4. Bardzo
go kocham, lubię spędzac z nim czas, jest moim najlepszym przyjacielem.
Słowem jest nam bardzo dobrze razem, a przeszkadza mi czasem taka drobna
sprawa.
On bardzo rzadko okazuję mi czułość. Nie chwyta przypadkowo za rękę, nie
pocałuje bez powodu, nie przytuli, nie powie że kocha. Każda moja próba
przytulenia się do niego, kończy się tym że on albo obraca to w żart i odsuwa
od siebie bo nie lubi "klejenia" albo odbiera to jako zachete do seksu. Wiele
razy rozmawiałam z nim o tym, że jest mi przykro i smutno że jest taki
chłodny, ale to niczego nie zmienia. On nie lubi się przytulac i już. Ok ja
to rozumiem, nie zalezy mi na 15 minutowym głaskaniu się nawzajem, tylko
raczej na takich drobnych gestach w ciagu dnia, które wiele dla mnie znaczą.
gdy jest mi żle, mam ciężki dzien za sobą. A on jesli mnie dotyka to tylko w
wiadomym celu, ja wtedy odsuwam się od niego, bo nie mam ochoty na seks,
potrzebuję ciepła, przytulenia.
Czy mozna cos z tym zrobic, czy raczej powinnam się pogodzic ze on juz taki
jest i cieszyc się z jego innych zalet? ;)