Dodaj do ulubionych

Idealny facet... A jaki to?

17.04.09, 01:54
Naszła mnie mysl dzisiaj niebanalna, a mianowicie jakim trzeba byc facetem,
zeby sie podobac kobiecie, zeby byla wierna, kochala bla bla bla. Tytul troche
przesadzony, ale o tym za chwile :)

Zapewne wiele osob napisze: badz soba, itp. No ale wlasnie, bycie soba - okej,
jednak są pewne cechy, ze trzeba sie dostowac, przyklad z rekawa: powinnismy
zwracac uwage na szczegoly zwiazane z uroda (zmiana fryzury), czy nowy ciuch.
To trzeba wycwiczyc, nie ma na to bata :)

A propo idealnego faceta, to wiadomo, ze takich nie ma, ale jak juz sa prawie
idealni, to wtedy ta idealnosc jest ich wada, a nie zaleta. Bo przycmiewaja
swoje damy, ze oni są super, a partnerki nie do konca.

Do czego daze? Ano zastanawiam sie glosno i wyraznie zapewne o 2 w nocy, jakim
byc facetem w zwiazku. Wiadome jest nie od dzis, ze nie mozna byc za dobrym to
predzej czy pozniej dostanie sie kopa, gdzies wyczytalem ze jest to 'syndrom
zaglaskanego kotka' czy cos takiego. Przyjmujemy, ze tak jest, bo same zapewne
zaraz stwierdzicie, ze lubicie jak jestescie adorowane, jak facet jest na
kazde zawolanie, ale jesli jest tego za duzo, tooooooo wtedy mija jakas magia,
macie wszystko co chcecie, facet potem juz nie ma wam wiecej do zaofrowania
czy cos w tym stylu.

Ano frajerem sie byc powinno, olewac szmule, chodzic na piwo z chlopakami i
nic nie mowic/pisac. Stawiac w niepewnosci, ale czasami tez byc dobrym, zrobic
jakis jeden, moze 2 dobre uczynki w tygodniu, raz na pol roku, moze rok dac
prezent, kwiatka itp. Wtedy ten kwiatek i prezent bedzie 12452353456 bardziej
doceniony niz kwiatek od goscia, ktory daje kwiatek co miesiac w rocznice czy
inna okazje bez okazji. I tak samo smsy, mmsy, lepiej milczec caly dzien, by
wyslac na dobranoc jakiegos ladnego sms'a :) niz 10 smsow w ciagu dnia slac.

Jeszcze sie ucze, ale moje wnioski pokazuja jasno i wyraznie, ze wbrew
pozorom, trzeba dziewczyne trzymac w niepewnosci, byc chamem, a wtedy sukces
gwarantowany.

Co Wy o tym sadzicie? Jakie macie doswiadczenia?

* cham - nie pisze tutaj o osobach, ktore są hardcore perwers mada faka, bija,
maltertuja, przezywaja, itp. sprawy :) zeby bylo jasne
Obserwuj wątek
      • kubekja Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 08:47
        Ze niby co? Ze niby jesli jest sie dobrym, na kazde zawolanie itp. to jest okej?
        Buuuu... Wypowiedziala sie 1 kobieta, dam glowe uciac, ze wiecej kobiet bedzie
        jednak zdania, ze kazdym facet musi byc troche draniem, wprowadzic troche
        niepewnosci, chamstwa w zwiazek. Zeby jego 'dobre uczynki' byly swietem, a nie
        jak w przypadku pierwszy, dobre uczynki = na porzadku dziennym, zly uczynek =
        kara i chłosta.
    • idasierpniowa28 Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 09:06
      > jednak zdania, ze kazdym facet musi byc troche draniem, wprowadzic troche
      niepewnosci, chamstwa w zwiazek.

      ja się zgodzę, że facet nie może być " cieple kluchy" :D Ale od lekkiego ' draństwa' do chamstwa i braku kultury- droga daleka ;)
      • madai Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 09:50
        dla mnie idealny facet to taki, ktory troszczy sie o mnie, jest
        czlowiekiem cieplym, dobrym i ja jestem dla niego najwazniejsza,
        jednak nie przesladza nam zycia, nie przynosi codziennie kwiatow,
        nie mowi kazdego dnia, jaka to jestem slodka i, ze zyc beze mnie nie
        moze. Ma znac swoja wartosc, miec ogromne poczucie humoru, umiec
        rozmawiac, traktowac nasz zwiazek powaznie, ale nie byc nudziarzem i
        ciepla klucha.


        moglabym tak wymieniac i wymieniac... Ale nie musze, bo na szczescie
        taki ideal znalazlam.
    • cori_celesti Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 10:18
      Re: Idealny facet... A jaki to?
      mój! :)

      A tak serio to myślę, że możesz sobie to wszystko darować, takie przemyślenia itd, podstawą tego, że kobieta Ci zaufa i będzie wierna jest szczerość i poczucie bezpieczeństwa, którego raczej jej nei dasz udając "zimnego chama";]
      Zresztą, jeśli takie zachowanie nie jest Twoim naturalnym a Ty nie jesteś aktorem zawsze będzie to sztuczne i ze znajomości raczej nic nie wyjdzie.
      A ta "niedostępność" jest fantastyczna, ale tylko jeśli ktoś wyznaje zasadę, że nie jest ważne to, by złapać króliczka, ale by gonić go, a to ma raczej niewiele wspólnego ze stalym związkiem.
      Reasumując, o 2 w nocy lepiej spać, z mojego przynajmniej punktu widzenia, jeśli jesteś "chamem"(w Twoim, nie tym ogólnei przyjętym znaczeniu), ja bym Ci nie zaufała bo nie chciałabym tracić czasu na takie podchody.
    • justysialek Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 11:01
      Idealny facet, to facet normalny. Normalny, zwykły człowiek, który ma swoje
      uczucia, swój rozum, nie kieruje się stereotypami, nie udaje, nie dostosowuje
      swojego zachowania do tego, co usłyszał od kolegów ani zobaczył w telewizji.
      Robi, co mu serce dyktuje a nie to co uważa, że zrobi z niego większego macho!
      Nie manipuluje!
      • ja-27 Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 11:24
        Wlasciwie to moglabym podpisac sie pod tym co napisala
        justysialek...idealny facet to taki, przy ktorym ja czuje sie
        psychicznie bezpiecznie...a tego nie da sie okreslic co musi robic
        (ON TAKI MA BYC) - TEGO SIE NIE WYUCZYSZ...ja swoj ideal
        znalazlam...i ma wady...tak jak kazdy...
    • yola13 Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 11:44
      kubekja napisał:

      > Naszła mnie mysl dzisiaj niebanalna, a mianowicie jakim trzeba byc
      facetem,
      > zeby sie podobac kobiecie, zeby byla wierna, kochala bla bla bla.
      Tytul troche
      > przesadzony, ale o tym za chwile :)
      >
      > Zapewne wiele osob napisze: badz soba, itp. No ale wlasnie, bycie
      soba - okej,
      > jednak są pewne cechy, ze trzeba sie dostowac, przyklad z rekawa:
      powinnismy
      > zwracac uwage na szczegoly zwiazane z uroda (zmiana fryzury), czy
      nowy ciuch.
      > To trzeba wycwiczyc, nie ma na to bata :)
      >
      > A propo idealnego faceta, to wiadomo, ze takich nie ma, ale jak
      juz sa prawie
      > idealni, to wtedy ta idealnosc jest ich wada, a nie zaleta. Bo
      przycmiewaja
      > swoje damy, ze oni są super, a partnerki nie do konca.
      >
      > Do czego daze? Ano zastanawiam sie glosno i wyraznie zapewne o 2 w
      nocy, jakim
      > byc facetem w zwiazku. Wiadome jest nie od dzis, ze nie mozna byc
      za dobrym to
      > predzej czy pozniej dostanie sie kopa, gdzies wyczytalem ze jest
      to 'syndrom
      > zaglaskanego kotka' czy cos takiego. Przyjmujemy, ze tak jest, bo
      same zapewne
      > zaraz stwierdzicie, ze lubicie jak jestescie adorowane, jak facet
      jest na
      > kazde zawolanie, ale jesli jest tego za duzo, tooooooo wtedy mija
      jakas magia,
      > macie wszystko co chcecie, facet potem juz nie ma wam wiecej do
      zaofrowania
      > czy cos w tym stylu.
      >
      > Ano frajerem sie byc powinno, olewac szmule, chodzic na piwo z
      chlopakami i
      > nic nie mowic/pisac. Stawiac w niepewnosci, ale czasami tez byc
      dobrym, zrobic
      > jakis jeden, moze 2 dobre uczynki w tygodniu, raz na pol roku,
      moze rok dac
      > prezent, kwiatka itp. Wtedy ten kwiatek i prezent bedzie
      12452353456 bardziej
      > doceniony niz kwiatek od goscia, ktory daje kwiatek co miesiac w
      rocznice czy
      > inna okazje bez okazji. I tak samo smsy, mmsy, lepiej milczec caly
      dzien, by
      > wyslac na dobranoc jakiegos ladnego sms'a :) niz 10 smsow w ciagu
      dnia slac.
      >
      > Jeszcze sie ucze, ale moje wnioski pokazuja jasno i wyraznie, ze
      wbrew
      > pozorom, trzeba dziewczyne trzymac w niepewnosci, byc chamem, a
      wtedy sukces
      > gwarantowany.
      >
      > Co Wy o tym sadzicie? Jakie macie doswiadczenia?
      >
      > * cham - nie pisze tutaj o osobach, ktore są hardcore perwers mada
      faka, bija,
      > maltertuja, przezywaja, itp. sprawy :) zeby bylo jasne


      nie ma czegos takiego jak idealny facet, bo ideał który ma pani X
      niekoniecznie bedzie ideałem dla pani Y, ile bab tyle gustów, jednym
      podobaja się panowie czuli, opiekuńczy, lubiacy dzieci, zwierzęta,
      domatorzy, a inne wola macho którzy lubia brylowac w towarzystwie
      żeby mogły sie nimi wszedzie chwalić na wszystkich imprezach
    • cloclo80 Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 11:47
      Nic tak babki nie wkoorwi jak wysłuchanie napisanej przez ciebie tyrady. Naucz się raczej prowokować babki, żeby to one do ciebie mówiły. I nie bądź Kaczorem nikt nie oczekuje od ciebie przemówienia programowego.
    • stinefraexeter Re: Idealny facet... A jaki to? 17.04.09, 12:09
      Twoje wypociny dobre są na seryjne zaliczanie panienek niż na budowanie trwałego
      związku.

      Sorry, ale trzymanie partnera w niepewności (mało sms, mało miłych słów) to
      jakieś niedojrzałe przeciąganie liny i walka o dominację.

      Bo co, kwiatów nie będziesz dawać codziennie - spoko. Ale herbaty tak przy
      okazji też nie zrobisz? Jaka jest twoja granica między "ciepłymi kluchami" i
      facetem-macho? Bo chyba wiesz, ze jest cała wielka przestrzeń pomiędzy tymi
      skrajnościami.

      Dla mnie idealny facet to mężczyzna, z którym się wspólnie wspieramy, ja mogę mu
      zaufać i zawsze na niego liczyć i vice versa. Jak ktoś już wyżej napisał: jest
      NORMALNY i nie słucha się ślepo porad kolegów/ CKMu. Mój facet swoją wartość
      zna, dzwoni z pracy codziennie, herbatę co wieczór zaproponuje - i jakoś od
      kluchy dzielą go lata świetlne. Nie musi podbudowywać swojego ego moją osobą.
      Nie musi walczyć o pozycję w związku.

      Ale do tego trzeba dorosnąć. Życzę powodzenia i więcej praktyki, a mniej
      teoretycznych rozważań w środku nocy.
    • kubekja Re: Idealny facet... A jaki to? 18.04.09, 19:53
      Swoim postem, nie mialem zamiaru nikogo prowokowac, ani wkurzac, raczej chodzilo
      mi o pokazanie pewnego paradoksu, ze jednak tak dobroc w zwiazku nie jest
      najwazniejsza, ze sa inne wazne czynniki, bez ktorych zwiazek moze kulec troche.
      Morał z tego taki, ze nie wolno byc za dobrym ale i nie wolno byc mega chamem.
      Bycie po srodku jest ciezke do osiagniecia.

      Inna sprawa, to zauważcie, że czsto w zwiazku jest tak, ze jedna strona sie
      bardziej angazuje. Przewaznie w tych zwiazkach co są problemy. Ze albo kobieta
      za duzo robi, stara sie, a koles ja olewa, albo na odwrot. A jak zrobic, zeby
      bylo po rowno?

      I jak tu powiedziec, ze milosc jest prosta :P
      • 2szarozielone Re: Idealny facet... A jaki to? 18.04.09, 20:05
        Generalnie - związek żyje, jeśli obie strony sa dla siebie nawzajem
        interesujące, inspirujące, ciekawe, podniecające... A tego się nie da zrobić,
        jeśli ktoś wyrzeka się swojej osobowości dla kogoś, upodabnia się do tego kogoś,
        rezygnuje z ważnych dla siebie rzeczy. więc nie chodzi o bycie chamamem, ale o
        to, by nie zapominac o sobie. Nie przestać spotykać się z przyjaciółmi, nie
        rzucać hobby, nie zmieniać zainteresowań... Obu stron to dotyczy, jak sądzę.

        Pantoflarze, miśki, ciepłe kluchy - są bezpieczne, ale nudne, że tak powiem, do
        urzygu.
    • kubekja Re: Idealny facet... A jaki to? 19.04.09, 01:19
      >Generalnie - związek żyje, jeśli obie strony sa dla siebie nawzajem
      >interesujące, inspirujące, ciekawe, podniecające... A tego się nie da >zrobić,
      jeśli ktoś wyrzeka się swojej osobowości dla kogoś, upodabnia >się do tego
      kogoś, rezygnuje z ważnych dla siebie rzeczy. więc nie >chodzi o bycie chamamem,
      ale o to, by nie zapominac o sobie. Nie >przestać spotykać się z przyjaciółmi,
      nie rzucać hobby, nie zmieniać >zainteresowań... Obu stron to dotyczy, jak sądzę.

      to chyba sedno sprawy. Nie mozna zapomniac o sobie, swoich marzeniach, celach, o
      swoich przyjacielach itp. JA chyba za bardzo sie podnieciłem, polecialem na
      ogien, na calosc, rzucacjac wszystko, a teraz musze poniesc tego konsekwencje,
      m.in, ze zostalem sam ze soba, z rowiazanymi butami...

      Dobrze jest wyciagnac wnioski i next time lepiej podejsc do sprawy :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka