Komentarze facetów mnie poraziły

17.04.09, 13:42
konflikty.wp.pl/kat,1020347,title,Kobiety-w-armii-USA-gwalcone-przez-kolegow,wid,11044552,wiadomosc.html?ticaid=17ddd

Komentarze są dla mnie straszne. Nie wiem jak tak można myśleć i
współczuję kobietom tych debili.
    • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 14:20
      Sądzę, że to co tam przeczytałaś nie powinno być brane na poważnie.

      To trochę jak taki szlam, który musi jakoś wydostać się z systemu. Ludzie noszą
      w sobie masę negatywnych emocji i złości, i w takich właśnie sytuacjach
      pozwalają sobie na wypróżnienie...

      Jestem przekonana, że większość z tych komentujących tak naprawdę wcale tak nie
      myśli. To takie właśnie wylewanie z siebie żółci na anonimowym forum. A że temat
      kobiet i seksu zawsze działa pobudzająco, więc żółć przybrała formę epitetów pod
      kierunkiem kobiet. Pod innym artykułem będą to wyzwiska pod kierunkiem
      komunistów, liberałów i cyklistów ;)
      • ja-27 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 14:26
        No moze i masz racje...ale mysle, ze niektorzy tak mysla niestety i
        to jest straszne...nie wyobrazam sobie zeby moj facet powiedzial, ze
        kobieta moze sporowokowac gwalt...bo nie bylby juz moim facetem...
        • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 14:34
          Nie, no jasne, zawsze się znajdą jacyś popaprańcy, ale oni są w mniejszości.

          Dla mnie w większości to takie gadania dla gadania, posiadówka na werbalnym
          kiblu i przeczyszczanie jelit. Forma obleśna, obrzydliwa i powodująca odruch
          wymiotny, ale to TYLKO g...no.

          Myślę, że jeśli znasz dobrze swojego faceta, to wiesz, że takich rzeczy nigdy
          nie powie.

          Zresztą nie zapominajmy o jednej zasadniczej sprawie: żyjemy w świecie
          przesyconym nienawiścią do kobiet, w większości przypadków jest to nienawiść
          NIEUŚWIADOMIONA. Faceci deprecjonują kobiety ze względu na ich seksualność,
          kobiety rywalizują między sobą. To wszystko to rzecz jasna podświadomość, ale
          jednak niechętne kobietom myśli tkwią w każdym i każdej z nas. Dlatego właśnie
          kobieta i seks zawsze będzie takim "trigger" wywołującym ową werbalną sraczkę.
          • ja-27 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 14:57
            Forma obleśna, obrzydliwa i powodująca odruch
            > wymiotny, ale to TYLKO g...no.

            Tu sie zgodze...

            A podejscie faceta znam i na szczescie jest normalne...
        • kora3 ja sobie mysle, ze 17.04.09, 16:22
          pzedmówczyni ma racje - dodałabym jescze, ze po prostu takie komenty
          dają faceci reprezentujacy soba spore kompleksy w stosunku do kobiet
          i nie tylko.

          a co do prowokowania gwałtu - to no wiesz:) nic smiesznego w gwałcie
          nie ma, ale jak się czyta zcasem opowiesci kobitek, których
          mezów "uwiodły" kochanki to mozna nabrać przekonania, ze kobiety nie
          tylko prowokowac niewinnych facetów do seksu potrafia, ale i
          zgwałcic takowego "misia" też moga, a on bidak - nie ma nic do
          powoedzenia
    • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:06
      Z komentarzy generalnie wynika jedno przesłanie aby kobiety nie pchały się do
      zawodów, do których się nie nadają.... niestety feministki wymyśliły sobie nie
      równouprawnienie (równe prawa) ale równość po całości co jest kompletnym
      kretyństwem bo kobieta nie jest równa mężczyźnie i odwrotnie.

      A mój komentarz jest taki - jak się chce być żołnierką to się trzeba umieć
      bronić. Co to za żołnierz, który nie potrafi dać w ryj???... innymi słowy
      żołnierką to sobie może być kobieta, która czuje się równa mężczyźnie. A na
      wojnie to jak wiadomo zabija się i gwałci... takie są prawa wojny od zarania
      dziejów.
      • ja-27 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:12
        Radzilabym ci jeszcze raz przeczytac co napisales, bo nie wierze...
        Nie bede tego gowna komentowac, bo az niedobrze sie robi...
        • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:20
          Ależ skomentuj!!!!
          Świata tak łatwo nie zmienisz... dwa tysiące lat temu żył taki co próbował i
          co???.. i wyszła z tego inkwizycja.
          • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:33
            i wyszła z tego inkwizycja.

            Wyłącznie?
            >
      • kochanica-francuza Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:15
        Nowe prawa wojny?
        • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:17
          A słyszałaś o zjawisku fali????... takie typowo wojskowe gnębienie słabszych.
          • ja-27 Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:19
            Wiesz mam nadzieje, ze ktos Ci przetrzepie tylek...i powie ci, ze
            sie w wojne bawi...wtedy tu jeszcze raz wejdz i napisz co myslisz...

            I mam nadzieje, ze nie masz partnerki...
            • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:21
              Bosszzzeee... a co ja takiego piszę??.. że pochwalam??.. że też bym tak chciał??
              Ty się dziecko czytać naucz!!!
              • ja-27 Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:24
                Pisanie, ze takie sa zasady wojny i po co sie pchaly to dla mnie
                jest przyjmowanie tego jako normy...nie wiem gdzie jest to zapisane
                jako norma, ze w wojsku kobiety sie gwalci...i jeszcze piszesz, ze
                powinna umiec sie obronic...czlowieku Ty naucz sie myslec...
                • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:37
                  ło matko... idealistka się znalazła!!.. to nie ja wymyśliłem świat. A jaki świat
                  jest i jak zachowują się różni ludzie to niestety widać. Twoje ani moje
                  chciejstwo niewiele tu zmieni - nadal muzułmanin będzie obcinał dziewczynkom
                  wargi sromowe, nadal Japończycy będą zabijać wieloryby a Kanadyjczycy małe
                  foczki na rękawiczki dla dam... i nadal na wojnie ludzie będą się zabijać a w
                  wojsku słabszy będzie gnębiony... tak to ciężko pojąć???
                  • madame_charmante cięzko pojąć nie to, że tak jest.. 18.04.09, 10:42

                    tylko twoją akceptację takiego stanu rzeczy.
                    Nota bene - gdybyśmy tak wszystko akceptowali, nadal siedzielibyśmy
                    w jaskiniach i krzesali ogien za pomocą dwoch patykow.
                    • simon_r Re: cięzko pojąć nie to, że tak jest.. 20.04.09, 11:43
                      Nie wiem skąd CI do głowy przyszło, że to akceptuję??
                      Za chwile dowiem się, że jestem zboczeńcem, któremu tylko marzy się aby gwałcić
                      i zabijać.
          • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:27
            Fala istnieje, do pewnego stopnia jest nawet akceptowana, ale tylko do pewnego.

            Gwałt jest przestępstwem, podobnie jak tortury.
            Nikt na takie traktowanie nie zasługuje.
          • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:28


            Ono nie jest typowo wojskowe. Wiąże się z zamknięciem dużej grupy ludzi na małym
            obszarze w sytuacji silnej dyscypliny i silnych ograniczeń. Patrz także więzienia.

            Na froncie żołnierze NIE SĄ zamknięci
            • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:40
              > Na froncie żołnierze NIE SĄ zamknięci

              co Ty powiesz.. są wolni jak ptaki i robią co chcą :D
              na froncie nie dotyczy ich rozkaz, poranne wstawanie, warta i dyscyplina i nie
              siedzą nadal w jednym kociołku zwanym plutonem, kompanią itd.....
              LITOŚCI!!
              • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:41
                simon_r napisał:

                > > Na froncie żołnierze NIE SĄ zamknięci
                >
                > co Ty powiesz.. są wolni jak ptaki i robią co chcą :D
                > na froncie nie dotyczy ich rozkaz, poranne wstawanie, warta i dyscyplina i nie
                > siedzą nadal w jednym kociołku zwanym plutonem, kompanią itd...

                Oczywiście, że siedzą i dotyczy.

                Ale w koszarach mają wokół siebie ogrodzenie odcinające ich od reszty świata.
              • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:42
                simon_r napisał:

                > > Na froncie żołnierze NIE SĄ zamknięci
                >
                > co Ty powiesz.. są wolni jak ptaki i robią co chcą :D

                Gdzieś tak napisałam?

                Masz wizje?


            • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:42
              Wydaje mi się, że fala jest zjawiskiem typowo wojskowym pod warunkiem, że ma na
              celu pewne "ukształtowanie" charakteru, a nie znęcanie się nad drugim człowiekiem.

              Wojsko opiera swoją istotę na zdyscyplinowaniu, organizacji i POSŁUSZEŃSTWIE.
              tego ostatniego zwłaszcza trudno czasami nauczyć. Dlatego to jest swego rodzaju
              pokazanie żołnierzowi gdzie jest jego miejsce. I dlatego do pewnego stopnia jest
              akceptowane.

              Natomiast fala jest o tyle niebezpieczna, ze istnieje bardzo cienka linia między
              "kształtowaniem żołnierza" a czystym okrucieństwem.

              Gwałty, tortury, znęcanie się to broń obosieczna. Bo jak można na polu walki
              zaufać ofierze nękań? Jak ufać, że gwałcona przez ciebie kobieta nie strzeli ci
              w plecy, nawet za cenę śledztwa w sprawie "friendly fire"? Że wróci po ciebie,
              jeśli leżysz ranny?

              Żadna sytuacja nie usprawiedliwia gwałtów, tortur i rozmyślnego okrucieństwa.
              • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:45
                Mam wrażenie, że ktoś mi tu próbuje zarzucić, że ja coś tu usprawiedliwiam.... a
                ja tylko wyraziłem opinię, że świat jest zły:))

                Dodatkowo wyraziłem opinię, że są dziedziny do których kobiety się nie nadają..
                • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:45

                  > Dodatkowo wyraziłem opinię, że są dziedziny do których kobiety się nie nadają..
                  >
                  Ja zaś tylko przytoczę FAKT, że mężczyźni też bywają gwałceni.
                  • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:48
                    To znaczy, że ci konkretni mężczyźni znaleźli się w niewłaściwym dla siebie
                    miejscu... innymi słowy nie powinno ich tam być.
                    • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:49
                      simon_r napisał:

                      > To znaczy, że ci konkretni mężczyźni znaleźli się w niewłaściwym dla siebie
                      > miejscu... innymi słowy nie powinno ich tam być.

                      Nie! Z twojej definicji to znaczy, że byli tak słabi, aby dać się zgwałcić.
                      • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:53
                        Ależ to dokładnie tyle oznacza!!!... skoro byli tak słabi, że dali się zgwałcić
                        to znaczy, że źle sobie wybrali miejsce... tak trudno to zrozumieć???

                        Podobnie z tymi "żołnierkami"... nie powinny być żołnierkami jeśli się nie
                        potrafią przed chłopem same obronić.
                        • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:57
                          simon_r napisał:

                          > Ależ to dokładnie tyle oznacza!!!... skoro byli tak słabi, że dali się zgwałcić
                          > to znaczy, że źle sobie wybrali miejsce...

                          To niekoniecznie znaczy to samo. Jeśli akurat to miałeś na myśli, to NIE ZNACZY,
                          że "źle sobie wybrać miejsce" ZAWSZE oznacza "być zbyt słabym".

                          Nie, nie tak trudno to zrozumieć.

                          Tobie natomiast zrozumieć znacznie trudniej, że niezrozumienie twojej wypowiedzi
                          niekoniecznie bierze się z głupoty bliźnich. Czasem to twoja wypowiedź może być
                          niejasna.

                          No, ale taki typ jak ty uważa samokrytycyzm za równy kastracji.
                        • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 15:58
                          simon_r napisał:

                          > Ależ to dokładnie tyle oznacza!!!... skoro byli tak słabi, że dali się zgwałcić
                          > to znaczy, że źle sobie wybrali miejsce... tak trudno to zrozumieć???
                          >
                          > Podobnie z tymi "żołnierkami"... nie powinny być żołnierkami jeśli się nie
                          > potrafią przed chłopem same obronić.
                          >

                          Jasne, do wojska nadają się tylko ci, co w pojedynkę potrafią obezwładnić kilku
                          innych facetów.
                • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 16:01
                  Kobiety nie nadają się do wojska, bo...?

                  Koleś, średniowiecze i rycerze w ciężkich zbrojach już się skończyli.

                  Dziś nie walczy się wręcz. A strzelać z karabinu, czy też sterować pociskiem
                  każdy może się nauczyć.

                  • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 16:04
                    stinefraexeter napisała:

                    > Kobiety nie nadają się do wojska, bo...?
                    >
                    > Koleś, średniowiecze i rycerze w ciężkich zbrojach już się skończyli.
                    >
                    > Dziś nie walczy się wręcz. A strzelać z karabinu, czy też sterować pociskiem
                    > każdy może się nauczyć.
                    >

                    Jak widać z artykułu w wojsku trzeba stawić czoła nie tylko wyzwaniom pod
                    tytułem "sterowanie pociskiem"..
                    • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 16:14
                      Ale ja wciąż nie rozumiem, o co ci chodzi.

                      Ty usprawiedliwiasz takie praktyki, czy nie?
                      • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 16:17
                        Niczego nie usprawiedliwiam... próbuję Wam tylko zwrócić uwagę na drobny fakt -
                        faceci i kobiety są różni. Tego m.in. dotyczyły komentarze pod artykułem, które
                        wzbudziły takie obrzydzenie w autorce wątku.
                        • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 16:21
                          Ja nie widzę związku między "byciem różnymi", a usprawiedliwieniem gwałtu.
                          • simon_r Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 16:26
                            Jeszcze raz... niczego nie usprawiedliwiam.

                            Nie chce mi się powtarzać tego co napisał mareczek.. przeczytaj sobie. On to
                            zrobił dobrze i się z nim zgadzam.
                      • mareczekk77 Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 18:53
                        A co do zaufania w wojsku, proponuję poczytać o armii ZSSR, w której kolega na
                        kolegę donosił, a do boju szli jedynie dlatego że za nimi stało NKWD z
                        karabinami i strzelało do uciekających. Największa lojalność była w dywizjach
                        Wehrmachtu, tam koleżeństwo było w cenie, ale za to co te chłopaki wyczyniali w
                        Rosji na froncie to się w głowie nie mieści. I do takiej kompanii wesołej idzie
                        kobieta zabijać ludzi, i się dziwi ze przemoc do której lgnęła spotkała także i ją.
                        • kochanica-francuza Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 19:24
                          mareczekk77 napisał:

                          > A co do zaufania w wojsku

                          ... Które to zaufanie jako pierwszy lansował w tym wątku Simon...
                        • stinefraexeter Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 23:41
                          Marek, a tobie radzę przeczytać dyskutowany artykuł...

                          My nie mówimy o armii, w której ludzi wysyła się na front jak bydło i zmusza do
                          walki, bo jak nie to kulka w łeb.

                          I w ogóle nie rozumiem porównań z auschwitz (WTF??) i argumentów, o tym, że
                          kobiety "to też są okrutne". Jaki to ma związek i znaczenie z tematem??
                          Idąc tym rozumowaniem, to faceci też potrafią być okrutni i dlatego niech się
                          nie dziwią, jak zacznę im na sucho wkładać różne przedmioty w tyłki. A co, sami
                          się prosili, zwyrodnialcy :p

                          No proszę was ludzie, trzymajmy się dyskusji, bo dojdziemy do absurdów.
                          • mareczekk77 Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 18.04.09, 01:28
                            Teza jest czytelna - źli faceci gwałcą niewinne kobiety. Dlatego opisałem
                            przykład sprzed 60 lat że kobiety wcale nie są takie niewinne, mają tylko
                            słabsze ciała przeważnie. Przykład sprzed 60 lat dlatego że są doskonale opisane
                            i udowodnione, za 60 lat będą opracowania z tego czasu zapewne a ja tych danych
                            teraz nie posiadam.

                            Ty zdaje się nie rozumiesz w ogóle tematu - te kobiety idą do wojska zabijać
                            ludzi, rozumiesz? ranić, zabijać, okaleczać. Kobieta pilot zrzucająca bombę
                            wiesz co robi dzieciom w budynku? jak je okalecza i niszczy im życie? no
                            właśnie. Idzie się tam jak do jaskini lwa, i panują tam zwierzęce często zasady,
                            i często ludzie nie panują nad swoimi odruchami, co jest oczywiscie złe, ale się
                            zdarzało, zdarza i będzie zdarzać. Ja to potępiam, ale mam rozum i nie pójdę do
                            wojska bo nie mam ochoty zabijać ludzi, kobieta idzie bo chce zabijać, więc też
                            niech skalkuluje ryzyko. Czy to naprawdę aż tak trudno zrozumieć?

                            Żołnierzy Radzieckich w Afganistanie nabijano na pal, odbytem. Umierało się tak
                            w męczarniach baaardzo długo. Porównaj to do gwałtu w jednostce :) i żołnierz
                            który jechał na ochotnika do Afganu o tym wiedział. Wiedział też że może przez
                            pomyłkę zostać zabitym przez kolegę, czy z niechęci. Takie ryzyko na wojnie.
                            Można tego nie lubić, nie akceptować, ale tak jest.
                  • mareczekk77 Re: Współtowarzyszy broni się gwałci? 17.04.09, 18:50
                    stinefraexeter - Twoje pojęcie o wojsku jest śmieszne :) wojsko to nie tylko
                    naciskanie przycisku odpalającego rakietę, ale szereg innych rzeczy, samo
                    przejście z plecakiem ważącym 40kg 30km dziennie po góach to dla niektórych
                    silnych facetów taka gehenna ze się załamują jak dzieci.
      • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:23
        Nie za bardzo rozumiem.

        1) Kobiety nie potrafią strzelać i zabijać?

        2) Wojna to gwałty?? Rozumiem zabijanie, choć w dzisiejszych czasach to nie jest
        cel sam w sobie, a efekt uboczny (celem jest pokonanie przeciwnika - to może
        równie dobrze oznaczać zmuszenie przeciwnika do kapitulacji, ponieważ jesteśmy
        sprawniejsi technicznie, mamy lepszą broń, zniszczyliśmy ich broń, itd.).
        Zresztą o tym, że teoretycznie i oficjalnie ludnosć cywilna powinna być
        oszczędzona jak tylko się da, to chyba nie trzeba wspominać. Kogo chcesz
        gwałcić? Pojmanych żołnierzy wroga?

        3) Nawet nie będąc zołnierzem wiem, że wojsko opiera się na zaufaniu pokładanym
        w towarzyszach broni. Jeśli żołnierze sobie nie ufają, to morale upada i ze
        sprawnej zorganizowanej jednostki przemieniają się w chaotyczną zbieraninę
        ludzi, którzy walczą ze sobą, a nie z wrogiem. Jak mam zaufać gwałcicielowi? I
        jak gwałciciel może zaufać swojej ofierze??

        4) Następnym razem, jak mi facet wejdzie do kuchni to go skopię i wykastruję.
        Sam się prosił, po co się było pchać?
        • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:42
          Jak można zaufać komuś kto jest tak słaby, że da się go zgwałcić w koszarach???
          • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:44
            simon_r napisał:

            > Jak można zaufać komuś kto jest tak słaby, że da się go zgwałcić w koszarach???
            >
            Simon, nigdy w życiu cię nie okradziono, nie wyśmiano lub nie skrytykowano?

            Jak można zaufać komuś tak słabemu?
            • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:47
              Kochanica... uprawiasz typowo babską demagogię odwracania kota ogonem.. odnosimy
              się do konkretnej sytuacji bycia na wojnie.
              To, że mogę zaufać kobiecie, że będzie umiała nakarmić piersią dziecko nie
              oznacza, że zaufam jej w kwestii celnego rzutu granatem.
              • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:51
                simon_r napisał:

                > Kochanica... uprawiasz typowo babską demagogię odwracania kota ogonem..

                Hehe. Typowo męskie deprecjonowanie wypowiedzi kobiet przez epitet "typowo babska"



                > To, że mogę zaufać kobiecie, że będzie umiała nakarmić piersią dziecko

                A niesłusznie! Tego też się trzeba nauczyć, a niektóre z nas nie mają pokarmu!


                nie
                > oznacza, że zaufam jej w kwestii celnego rzutu granatem.

                Dlaczego? Jedne z nas rzucają celnie, inne nie. Te pierwsze mogą rzucić celnie
                czymkolwiek, więc również granatem.
                >
                • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:58
                  kochanica-francuza napisała:

                  > simon_r napisał:
                  >
                  > > Kochanica... uprawiasz typowo babską demagogię odwracania kota ogonem..
                  >
                  > Hehe. Typowo męskie deprecjonowanie wypowiedzi kobiet przez epitet "typowo babs
                  > ka"
                  >
                  Ależ oczywiście!! ... zasłużyłaś sobie na to :P

                  >
                  >
                  > > To, że mogę zaufać kobiecie, że będzie umiała nakarmić piersią dziecko
                  >
                  > A niesłusznie! Tego też się trzeba nauczyć, a niektóre z nas nie mają pokarmu!
                  >
                  Jednakowoż do tego niejako kobieta jest stworzona... i sama użyłaś słów
                  "niektóre nie mają pokarmu"

                  >
                  > nie
                  > > oznacza, że zaufam jej w kwestii celnego rzutu granatem.
                  >
                  > Dlaczego? Jedne z nas rzucają celnie, inne nie. Te pierwsze mogą rzucić celnie
                  > czymkolwiek, więc również granatem.

                  Ponownie "niektóre" dorzucą granatem tam gdzie trzeba... tak samo jak "niektóre"
                  dadzą radę być żołnierkami i niejednemu facetowi dokopią... jak to w powiedzeniu
                  "wyjątek potwierdza regułę"
                  > >
                  • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:04

                    > Ależ oczywiście!! ... zasłużyłaś sobie na to :P

                    Skąd wiesz, że jestem kobietą? Może to tylko kreacja internetowa? Hehe. A jeśli
                    jestem facetem, co byś napisał?

                    >
                    > > A niesłusznie! Tego też się trzeba nauczyć, a niektóre z nas nie mają pok
                    > armu!
                    > >
                    > Jednakowoż do tego niejako kobieta jest stworzona...

                    ...ale musi się nauczyć...



                    i sama użyłaś słów
                    > "niektóre nie mają pokarmu"

                    niektóre, czyli wcale nie tak mało

                    >
                    > >
                    > > nie
                    > > > oznacza, że zaufam jej w kwestii celnego rzutu granatem.
                    > >
                    > > Dlaczego? Jedne z nas rzucają celnie, inne nie. Te pierwsze mogą rzucić c
                    > elnie
                    > > czymkolwiek, więc również granatem.
                    >
                    Wiesz, w języku polskim słowo "niektóre" nie oznacza "trzy na krzyż".
              • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:52
                simon_r napisał:

                > Kochanica... uprawiasz typowo babską demagogię odwracania kota ogonem..

                Ty zaś uprawiasz typową zagrywkę ludzi pozbawionych argumentów: agrumentacja ad
                hominem.
          • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:45
            simon_r napisał:

            > Jak można zaufać komuś kto jest tak słaby, że da się go zgwałcić w koszarach???
            >
            Żołnierze płci męskiej też bywają gwałceni. I co?
          • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:55
            ??

            O gang bang słyszałeś?

            O nadużywaniu władzy słyszałeś? "Jak mi nie dasz dupy, to cię wyślę w patrolu na
            najgorszy odcinek, gdzie cię czeka pewna śmierć".

            A jak swego czasu nowi marines byli gwałceni przez starszych stażem kolegów to
            też była oznaka, że są słabeuszami?

            Ale ja rozumiem, że ty nawet obezwładniony przez pięciu innych facetów i pod
            bronią i tak byś obezwładnił ich wszystkich i ich wychędożył jednego po drugim
            za karę.
            • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:58

              > Ale ja rozumiem, że ty nawet obezwładniony przez pięciu innych facetów i pod
              > bronią i tak byś obezwładnił ich wszystkich i ich wychędożył jednego po drugim
              > za karę.

              \
              :-))))))))))))))))))))))

              PO czym opisał to na forum z dopiskiem "Głupie baby nie rozumieją!!!"
            • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:00
              stinefraexeter napisała:

              > ??
              >
              > O gang bang słyszałeś?
              >
              > O nadużywaniu władzy słyszałeś? "Jak mi nie dasz dupy, to cię wyślę w patrolu n
              > a
              > najgorszy odcinek, gdzie cię czeka pewna śmierć".
              >
              Dlatego kobiety powinny być pielęgniarkami a nie żołnierkami.

              > A jak swego czasu nowi marines byli gwałceni przez starszych stażem kolegów to
              > też była oznaka, że są słabeuszami?

              Jakiego swego czasu???

              >
              > Ale ja rozumiem, że ty nawet obezwładniony przez pięciu innych facetów i pod
              > bronią i tak byś obezwładnił ich wszystkich i ich wychędożył jednego po drugim
              > za karę.

              Nie.. dlatego nie pcham się do marines :D
              • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:05

                > >
                > Dlatego kobiety powinny być pielęgniarkami a nie żołnierkami.

                Mężczyźni też? Jeśli to oni są gwałceni.


                >


                > Nie.. dlatego nie pcham się do marines :D

                Oooo... czyżbyś był za słaby? Równy babom? Możesz być tylko pielęgniarką?

                Wstyd, simon, wstyd!
                >
                >
                • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:08
                  Myślę, że jednak mimo wszystko większość kobiet na rękę bym położył :P
                  • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:10
                    simon_r napisał:

                    > Myślę, że jednak mimo wszystko większość kobiet na rękę bym położył :P
                    >
                    I to twoja główna przewaga nad nami? No, no... Trochę za mało.

                    Żeby leciały na ciebie blachary, brakuje ci jeszcze samochodzika.

                    A żeby leciały na ciebie nie-blachary - czegoś innego (podpowiedź: nie chodzi o
                    potencjał seksualny)

                  • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:12
                    simon_r napisał:

                    > Myślę, że jednak mimo wszystko większość kobiet na rękę bym położył :P
                    >

                    No i?
                    Interes ci się powiększył o trzy centymetry z dumy?
                    Co to ma wspólnego ze współczesną wojną, która polega głównie na tym, że my mamy
                    fajniejsze zabawki niż druga strona?

                    • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:13

                      >
                      > No i?
                      > Interes ci się powiększył o trzy centymetry z dumy?

                      ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:12
                    simon_r napisał:

                    > Myślę, że jednak mimo wszystko większość kobiet na rękę bym położył :P
                    >
                    Hm, ale nie rozstrzygnąłeś kwestii: ty a marines.
              • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:09
                > Dlatego kobiety powinny być pielęgniarkami a nie żołnierkami.

                Ale gwałty zbiorowe uprawia się też na facetach... To 99% facetów też powinno
                być pielęgniarzami, a nie żołnierzami??

                > Jakiego swego czasu???

                Kilka lat temu wyciekły nagrania z "inicjacji" nowych marines w którejś z
                jednostek. Wierz mi, działo się, a wszystkie dramatis personae były postawnymi
                chłopami płci męskiej.

                > Nie.. dlatego nie pcham się do marines :D

                Bo jakbyś się zaciągnął do wojska i ci ktoś wyłomotał tyłek, to byś przyjął
                wszystko ze stoickim spokojem i stwierdził: jestem samiec omega, więc mi się należy?
                • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:11
                  stinefraexeter napisała:

                  > > Dlatego kobiety powinny być pielęgniarkami a nie żołnierkami.
                  >
                  > Ale gwałty zbiorowe uprawia się też na facetach... To 99% facetów też powinno
                  > być pielęgniarzami, a nie żołnierzami??

                  Tak niezbicie wynika. Już widzę tych pięciu żołnierzy, za którymi się ciągną na
                  front chmary pielęgniarek płci obojga.
                • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:12
                  Odpowiem na Twoje ostatnie pytanie - TAK

                  Gdybym zaciągnął się do wojska i coś takiego by mnie trafiło przyjąłbym to ze
                  stoickim spokojem na zasadzie "co mnie nie zabije to mnie wzmocni"... a ten kto
                  by mi to zrobił musiałby bardzo uważać żeby nie trafić przypadkiem na moją linię
                  ognia.
                  • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:15
                    simon_r napisał:

                    > Odpowiem na Twoje ostatnie pytanie - TAK
                    >
                    > Gdybym zaciągnął się do wojska i coś takiego by mnie trafiło przyjąłbym to ze
                    > stoickim spokojem na zasadzie "co mnie nie zabije to mnie wzmocni"...

                    Czyli: gwałcone kobiety są za słabe do wojska, gwałceni mężczyźni są za kiepscy
                    do wojska,gwałcony simon nie jest za kiepski do wojska.

                    Trzecia płeć?


                    a ten kto
                    > by mi to zrobił musiałby bardzo uważać żeby nie trafić przypadkiem na moją lini
                    > ę
                    > ognia.
                    >
                    I mamy tu wybitne zaufanie żołnierzy do siebie. ;-)))))))))))))))))))
                    • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:20
                      kochanica-francuza napisała:
                      >
                      > Czyli: gwałcone kobiety są za słabe do wojska, gwałceni mężczyźni są za kiepscy
                      > do wojska,gwałcony simon nie jest za kiepski do wojska.
                      >
                      :D :D LOL LOL LOL!
                      • kochanica-francuza Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:23

                        > >
                        > :D :D LOL LOL LOL!

                        Dziękuję forumce za uznanie, bo jak dotąd, używając języka wojskowego,
                        działałyśmy w rozsypce. ;-)
                        • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:29
                          kochanica-francuza napisała:

                          >
                          > > >
                          > > :D :D LOL LOL LOL!
                          >
                          > Dziękuję forumce za uznanie, bo jak dotąd, używając języka wojskowego,
                          > działałyśmy w rozsypce. ;-)

                          Ale teraz tworzymy już wspólny front ;)
                    • simon_r Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:23
                      Simon nawet nie gwałcony nie ma ochoty na wojsko...

                      co do pozostałych przypadków kolejny raz odwracasz kota ogonem i zmieniasz temat
                      dyskusji.

                      Kolejny raz przypomnę.. dyskusja jest na temat komentarzy pod artykułem. Autorka
                      wątku twierdzi, że to jakieś goowno i że sami dewianci je pisali. Ja twierdzę,
                      że nie wiem czy dewianci ale moim zdaniem z komentarzy raczej jednoznacznie
                      wynika że większość komentatorów uważa (podobnie jak ja), że kobiety generalnie
                      do wojska się nie nadają.... i TYLE!

                      Dalej możemy sobie pogadać o zaufaniu w wojsku a właściwie o tym jak sobie takie
                      zaufanie wyobrażamy.. tylko, że ja muszę się już ewakuować sprzed kompa... papa!

                      ------------
                      Podróże małe i duże.
                      • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:29
                        Hmm,
                        rozumiem (wreszcie), o co ci chodzi, ale nie do końca się z tobą zgadzam.

                        Nie wiem, czy widziałeś tamte komentarze, ale większość z nich nie była zwykłym
                        wyrażeniem opinii, lecz ziejącymi nienawiścią wulgaryzmami.

                        Jest zasadnicza różnica między stwierdzeniem "wojsko to nie miejsce dla kobiety"
                        a " dobrze im tak, same się prosiły".

                        O miejscu kobiet w wojsku możemy spokojnie pogadać.
                        Zaś epitety i wyśmiewanie cudzej tragedii to właśnie takie gó..., które ludzie
                        anonimowo w necie wylewają. a do gówna się przecież nie gada ;)
                  • stinefraexeter Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:18
                    simon_r napisał:

                    > Odpowiem na Twoje ostatnie pytanie - TAK
                    >
                    > Gdybym zaciągnął się do wojska i coś takiego by mnie trafiło przyjąłbym to ze
                    > stoickim spokojem na zasadzie "co mnie nie zabije to mnie wzmocni"... a ten kto
                    > by mi to zrobił musiałby bardzo uważać żeby nie trafić przypadkiem na moją lini
                    > ę
                    > ognia.

                    Nie wierzę ci.
                    A jeśli rzeczywiście tak sądzisz, to najprawdopodobniej do wojska nikt by cię
                    nie przyjął po zrobieniu testów psychologicznych.

                    A co do drugiej części twojej wypowiedzi:
                    o to mi właśnie chodzi!
                    Żołnierze powinni być "towarzyszami broni". Jak piłkarze na boisku. W szatni
                    mogą się nie znosić, ale na boisku muszą współpracować i ufać, że kolega z
                    drużyny nagle nie wbije im korków w twarz.
                    Inaczej przeciwnicy rozniosą nas w drobny pył.
            • brightwitch Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:23
              stinefraexeter napisała:

              > Ale ja rozumiem, że ty nawet obezwładniony przez pięciu innych facetów i pod
              > bronią i tak byś obezwładnił ich wszystkich i ich wychędożył jednego po drugim
              > za karę.

              Pięknie to napisałaś :-)
      • amuga Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 23:38
        > A mój komentarz jest taki - jak się chce być żołnierką to się
        trzeba umieć
        > bronić. Co to za żołnierz, który nie potrafi dać w ryj???...
        innymi słowy
        > żołnierką to sobie może być kobieta, która czuje się równa
        mężczyźnie.

        Ale jestes beznadziejny. Mezczyzni tez sa silni i silniejsi i to
        znaczy ze ten slabszy moze byc bity przez tego silniejszego bo jego
        wina ze nie jest tak samo silny?

        A na
        > wojnie to jak wiadomo zabija się i gwałci... takie są prawa wojny
        od zarania
        > dziejów.

        Ale znowu jestes beznadziejny. Nawet jezeli sa takie prawa to tak
        prymitywi postepowali z wrogiem a nie ze wspolbratancami.
        A procz tego i tak Trybunal Sprawiedliwosci stara sie ukarac takich
        zwyrodbnialcow. Nie tak ze uchodzi to wszystkim na sucho.
        To jest karalne i predzej czy pozniej te osoby dojda do
        sprawiedliwosci.
        Tak samo jak po prawie 70 latach od zbrodni Katynskiej ciagle walczy
        sie o ukaranie winnych tak samo za zbrodnie na Palestynczykach
        predzej czy pozniej zydzi odpowiedza tak samo i ci zolnierze beda
        ukarani. To tylko kwestia czasu.
    • jagoda_pl Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 15:58
      Wątek o gwałcie, a ta z feromonami wylatuje - to się nazywa wyczucie
      spamera:d!
      • jagoda_pl Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:45
        Podepnę się pod siebie (wiem, że nie odpowiada się na spamy, ale ta
        reklama mnie rozwaliła:))...

        Komentarze kobiet nie lepsze:

        konflikty.wp.pl/kat,1020347,oid,5534032,title,Kobiety-w-armii-USA-gwalcone-przez-kolegow,wid,11044552,opinie.html

        konflikty.wp.pl/kat,1020347,oid,5534505,title,Kobiety-w-armii-USA-gwalcone-przez-kolegow,wid,11044552,opinie.html

        No sorry, ale komentarzy pod artykułami w necie nie powinno się brać
        na serio.
    • mareczekk77 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 16:01
      Bliskość śmierci powoduje niezwykły popęd seksualny, to mechanizm psychologiczny
      który nie pozwala ludzkości wyginąć - w czasie wojen powstaje wiele ciąż. Wojna
      to gwałty, proszę zobaczyć chociażby co armia ZSSR robiła po wejściu do Polski i
      Niemiec, górna granica wieku kobiety nadajacej się w oczach Radzieckiego
      żołnierza do kopulacji to 85 lat.

      Wojsko żyjące w silnym stresie, nie mające ujścia w postaci zamtuzów wojskowych
      gdzie można było się odprężyć, i mające w pobliżu młode ładne kobiety, to bomba
      zegarowa. Oczywiście, gwałt jest czymś haniebnym i wstrętnym, nikt tego nie
      pochwala, ale kobieta która idzie na front powinna zdawać sobie sprawę z
      niebezpieczestwa. I to nie tylko kobieta, ponieważ słabszy psychicznie mężczyzna
      też jest gwałcony i bity przez kolegów, tylko nie robi z tego spektaklu, i
      szkoda w sumie że nie robi. Facet idący na wojnę to nie jest zwykły, ciepły
      facet w sweterku, tylko ktoś kto wie, albo lubi czy chce zabijać. To są często
      bestie, psychopaci i dewianci. Kręcenie przy nich pupą uważam za kuszenie losu.
      I oczywiście, powinni się powstrzymać, i normalny człowiek się powstrzyma.
      Problem w tym że oni nie żyją w normalnych warunkach, a często normalni nie są
      bo i wojna nie jest normalna.

      Powinny być tylko kobiece jednostki, nie mieszane, ale i w nich kobiety byłyby
      gwałcone przez silniejsze i bardziej zdeprawowane koleżanki. W więzieniach
      kobiety są znacznie bardziej okrutne wobec siebie niż faceci, a relacje z obozów
      zagłądy są wstrząsajace, u faceta był cień szansy na litość, u kobiety nigdy -
      to nie moja opinia, a relacje tysięcy ludzi, w tym kobiet.

      Reasumując. Gwałt na tych Paniach jest wstrętny, a winnych trzeba osądzić, ale
      nie traktuję tego tak samo jak gwałt na bezbronnej kobiecie na ulicy. Normalna
      kobieta wracała z pracy do domu i została skrzywdzona, kobieta z artykułu poszła
      do wojska ZABIJAĆ ludzi, i została zgwałcona przez żołnierza który chciał
      spuścić sobie z krzyża ponieważ żył w potwornym stresie. Sama weszła w paszczę
      lwu, i płącze że lew ją ugryzł. A jak się idzie do wojska na wojnę, ma się
      swiadomość że zgwałcić może chociażby wróg, prawda? że może obciąć nogę, rękę,
      okaleczyć. Takie ryzyko i za to bierze się pieniądze.
      • firstzgred uzupełnienie 17.04.09, 16:45
        kobiety pchające się do wojska, tam gdzie nie ma obowiązku służby dla kobiet, to
        też nie są psychicznie normalne jednostki. to może biologicznie kobiety ale o
        wyjątkowo silnych charakterologicznie cechach męskich.

        jak przedmówca wspomniał - od nich litości nie oczekuj. wojna to prawo
        silniejszego. jeżeli one idą po to aby zabijać słabszych to dlaczego oczekują
        traktowania ich łagodniej niż męskich kolegów.

        gwałt nigdy nie był sympatyczny ale jak dokładnie słowo wypowiada, jest to
        przemoc. jeżeli kobieta chce tą przemoc stosować sama, to musi także umieć ją
        odeprzeć - jak nie to ginie.
        • stinefraexeter Re: uzupełnienie 17.04.09, 16:57
          W tym, co piszecie jest sporo racji, ale to temat na zupełnie inną dyskusję.

          Gwałt pozostaje gwałtem, nieważne czy ma miejsce na ulicy, w bazie wojskowej w
          Afganistanie czy na dyskotece, w więzieniu męskim czy kobiecym. I nie zgadzam
          się, że kobiety/faceci są sobie winni, bo nie "umieją się obronić".

          I weźcie pod uwagę wspomniany już w dyskusji problem zaufania do kolegi z
          jednostki. Podział na katów i pałające żądzą zemsty ofiary jest śmiertelnie
          niebezpieczny na polu walki, gdzie wszyscy powinniśmy trzymać się razem jak
          muszkieterowie.

          A tak na marginesie: do wojska nikt nie chce (z nizej podpisaną iść), bo to
          bydlaki i zwyrodnialce, ale wszyscy tego wojska potrzebujemy, czyż nie?
          • stinefraexeter cd. 17.04.09, 17:00
            Aha, jeszcze jedno, do firstzgreda.

            Od kiedy to "nienormalność psychologiczna" jest automatycznym pozwoleniem na
            usprawiedliwianie wobec takich osób czynów przestępczych?

            Czy to oznacza, że ja mogę do woli gwałcić i torturować żołnierzy i żołnierki
            ochotników, bo są na tyle zwyrodniali, że sami się pchają do wojska?
          • firstzgred Re: uzupełnienie 17.04.09, 17:22
            stinefraexeter napisała:

            > W tym, co piszecie jest sporo racji, ale to temat na zupełnie inną dyskusję.
            >
            > Gwałt pozostaje gwałtem, nieważne czy ma miejsce na ulicy, w bazie wojskowej w
            > Afganistanie czy na dyskotece, w więzieniu męskim czy kobiecym.

            słusznie, gwałt (nie tylko rozumiany jako specyficzna forma aktu seksualnego) to przemoc, to wymuszenie, to wykorzystywanie swojej przewagi w stosunku do innej jednostki.

            I nie zgadzam
            > się, że kobiety/faceci są sobie winni, bo nie "umieją się obronić".
            >

            nie nie są winni, tak samo jak nie są winni mężczyźni w identycznych sytuacjach. ale stoję jednak dalej na stanowisku - kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

            > I weźcie pod uwagę wspomniany już w dyskusji problem zaufania do kolegi z
            > jednostki. Podział na katów i pałające żądzą zemsty ofiary jest śmiertelnie
            > niebezpieczny na polu walki, gdzie wszyscy powinniśmy trzymać się razem jak
            > muszkieterowie.

            teoria tylko dla naiwnych. powinni - tak! rzeczywistość jest inna.


            >
            > A tak na marginesie: do wojska nikt nie chce (z nizej podpisaną iść), bo to
            > bydlaki i zwyrodnialce, ale wszyscy tego wojska potrzebujemy, czyż nie?

            tak naprawdę potrzebujemy? nie nie potrzebujemy!

            wojsko to aparat przemocy służący żądnym władzy do osiągania swoich celów.
            politycy czy też przywódcy, którzy rzucają na śmierć przeciętnych ludzi nie walczę w pierwszej linii. z kolei ci, którzy giną nie mają korzyści ze swojego poświęcenia a ich rodziny cierpią.
            proszę też mnie tutaj nie sugerować takich pojąć jak ojczyzna, godność narodowa itp. bo każdy człowiek gdzieś się urodził i gdzieś ma swój dom i właśnie ten przeciętny człowiek na słowo wojna cierpnie i zaczyna się bać.

            > Aha, jeszcze jedno, do firstzgreda.

            > Od kiedy to "nienormalność psychologiczna" jest automatycznym > > > pozwoleniem na
            > usprawiedliwianie wobec takich osób czynów przestępczych?


            nie, nie jest. ale świadome pchanie się (dobrowolna służba kobiet) do aparatu przemocy, do czynnego stosowania siły, do zabijania innych jest wg. mnie zwyrodnieniem. dlatego też nie mam za grosz litości dla zgwałconych zarówno kobiet jak i mężczyzny, którzy znaleźli się w wojsku dobrowolnie.

            > Czy to oznacza, że ja mogę do woli gwałcić i torturować żołnierzy > i żołnierki
            > ochotników, bo są na tyle zwyrodniali, że sami się pchają do
            > wojska?

            nie, ale powinnaś się od nich odseparować.
            • stinefraexeter Re: uzupełnienie 17.04.09, 17:42
              firstzgred napisał:

              > słusznie, gwałt (nie tylko rozumiany jako specyficzna forma aktu seksualnego) t
              > o przemoc, to wymuszenie, to wykorzystywanie swojej przewagi w stosunku do inne
              > j jednostki.

              OK

              > nie nie są winni, tak samo jak nie są winni mężczyźni w identycznych sytuacjach
              > . ale stoję jednak dalej na stanowisku - kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

              Do tego odniosę się poniżej.

              >
              > teoria tylko dla naiwnych. powinni - tak! rzeczywistość jest inna.
              >

              No nie wiem. Nawet przywołani już przeze mnie wcześniej piłkarze na boisku będą
              ze sobą współpracować, choćby w życiu codziennym nie znosili siebie do białości.
              Jakoś nie zauważyłam, by koledzy z drużyny faulowali siebie nawzajem, a nie
              uwierzę, że oni wszyscy kochają się jak bracia. A co dopiero mówić o polu walki...

              > tak naprawdę potrzebujemy? nie nie potrzebujemy!
              >
              > wojsko to aparat przemocy służący żądnym władzy do osiągania swoich celów.
              > politycy czy też przywódcy, którzy rzucają na śmierć przeciętnych ludzi nie wal
              > czę w pierwszej linii. z kolei ci, którzy giną nie mają korzyści ze swojego poś
              > więcenia a ich rodziny cierpią.
              > proszę też mnie tutaj nie sugerować takich pojąć jak ojczyzna, godność narodowa
              > itp. bo każdy człowiek gdzieś się urodził i gdzieś ma swój dom i właśnie ten p
              > rzeciętny człowiek na słowo wojna cierpnie i zaczyna się bać.

              No wiesz, mi powyżej zarzucałeś idealizm, a sam piszesz o jakiejś utopii...
              Ja też cierpnę na myśl o wojnie, ale wiem, że bez wojska się nie da. No
              niestety, choćbyśmy głosili życie w bezterminowym pokoju, ludzie są tylko
              ludźmi...Zawsze będą się tłuc i czyhać na słabszego.

              Zresztą dziś wojna wygląda zupełnie inaczej. Na razie nie podbijamy (oficjalnie)
              żadnych krajów ani (na szczęście) nie musimy bronić naszego. Działania naszych
              wojsk to działania stabilizacyjne, pomoc ludności cywilnej, zwalczanie nie
              narodów, lecz "terrorystów". Jasne, żołnierze żyją w ciągłym napięciu, bo
              wszędzie mogą być bomby, zamachowcy-samobójcy, zakamuflowani talibowie, itd.,
              ale to już nie jest taka "prawdziwa wojna" i z patriotyzmem i obroną ojczyzny
              łączy się raczej pośrednio (wybijmy terrorystów zanim oni przedostaną się na
              nasze terytorium). Więc ten miecz, o którym mówisz, to już nie jest taka
              oczywista sprawa jak 60 lat temu. Przemoc jest przemocą, rzecz jasna, ale cały
              kontekst wygląda już nieco inaczej.


              > nie, nie jest. ale świadome pchanie się (dobrowolna służba kobiet) do aparatu p
              > rzemocy, do czynnego stosowania siły, do zabijania innych jest wg. mnie zwyrodn
              > ieniem. dlatego też nie mam za grosz litości dla zgwałconych zarówno kobiet jak
              > i mężczyzny, którzy znaleźli się w wojsku dobrowolnie.

              A ja mam. Bo ci ludzie nie jadą tam wyżynać wiosek w pień.
              Jasne, będą zabijać, ale (oficjalnie) nie dla zabawy, lecz w stanie wyższej
              konieczności.

              Nie uważam, żeby wszyscy żołnierze na misjach byli zwyrodnialcami. Większość z
              nich jedzie tam dla pieniędzy. Ale nie dostają premii za ilość skalpów.
              Jasne, obecność w wojsku wymaga pewnego określonego typu osobowości, ale sądzę,
              że prawdziwych dewiantów i dewiantek jest tam niewielu.
              • firstzgred Re: uzupełnienie 17.04.09, 18:27
                stinefraexeter napisała:

                > No nie wiem. Nawet przywołani już przeze mnie wcześniej piłkarze na boisku będą
                > ze sobą współpracować, choćby w życiu codziennym nie znosili siebie do białości.
                > Jakoś nie zauważyłam, by koledzy z drużyny faulowali siebie nawzajem, a nie
                > uwierzę, że oni wszyscy kochają się jak bracia. A co dopiero mówić o polu walki
                > ...
                >

                no właśnie - polu walki. boisko i drużyna piłkarska to nie pole krwi i jednostka wojskowa. trzymają się razem bo wiedzą, że sami nie dadzą rady. chcą chronić własną d... muszą patrzyć na d... innych. tych szlachetnych, co to oddają życie za innych, jest dość mało. inaczej wszyscy chodziliby przygięci ciężarem orderów.



                > No wiesz, mi powyżej zarzucałeś idealizm, a sam piszesz o jakiejś utopii...
                > Ja też cierpnę na myśl o wojnie, ale wiem, że bez wojska się nie da. No
                > niestety, choćbyśmy głosili życie w bezterminowym pokoju,
                >

                utopia? nie, to tylko świadomość społeczna, tolerancja i demokracja. nie neguję potrzeby istnienia jednostek paramilitarnych, które w chwilach zagrożenia lub katastrofy będą działaś (pożar, trzęsienie ziemi, idiota z bombą itp.)


                ludzie są tylko
                > ludźmi...Zawsze będą się tłuc i czyhać na słabszego.

                fakt i... niech to załatwiają JEDNOSTKI między sobą. jak silniejszy dwa- trzy razy wygra, to i tak kiedyś trafi na jeszcze silniejszego. po paru takich doświadczeniach pójdzie wieść - nie opłaca się. właśnie z takich doświadczeń wywodzi się demokracja. muszę jednak przyznać ci trochę luzu - w polsce panuje jeszcze ogólna zawiść narodowa. do demokracji bardzo daleko. chyba dlatego pewne rzeczy, o których piszę są ci jeszcze obce.

                > Zresztą dziś wojna wygląda zupełnie inaczej. Na razie nie podbijamy (oficjalnie
                > )
                > żadnych krajów ani (na szczęście) nie musimy bronić naszego.

                i tak i nie. w krajach tzw. rozwiniętych, również w polsce, prowadzona jest wojna finansowa. ludzie pozostają przy życiu a ich wzmożone wysiłki mają przeważnie pozytywne efekty.
                ale przypomnij sobie chociaż, tak niedaleko to było, konflikt w jugosławii - rasizm, czystki etniczne, mordy w imię wartości narodowych. spadam ze stołka ze śmiechu na to tłumaczenie.

                Działania naszych
                > wojsk to działania stabilizacyjne, pomoc ludności cywilnej, zwalczanie nie
                > narodów, lecz "terrorystów".

                bla, bla, blaaaaaaa. a w którym to konflikcie np. amerykanie zaangażowali się bezinteresownie w imię dobra ludzkości. wszędzie, czy to był kuwejt, czy irak, czy afganistan, za każdym razem chodziło o kontrolę nad źródłami energii.


                Jasne, żołnierze żyją w ciągłym napięciu, bo
                > wszędzie mogą być bomby, zamachowcy-samobójcy, zakamuflowani talibowie, itd.,
                > ale to już nie jest taka "prawdziwa wojna" i z patriotyzmem i obroną ojczyzny
                > łączy się raczej pośrednio (wybijmy terrorystów zanim oni przedostaną się na
                > nasze terytorium). Więc ten miecz, o którym mówisz, to już nie jest taka
                > oczywista sprawa jak 60 lat temu. Przemoc jest przemocą, rzecz jasna, ale cały
                > kontekst wygląda już nieco inaczej.
                >
                >

                znowu bla, bla, bla.
                nieprawdziwa wojna? nie strzelają, nie giną, nie zabijają, ludność cywilna jest głaskana po główkach.

                >
                > A ja mam. Bo ci ludzie nie jadą tam wyżynać wiosek w pień.
                > Jasne, będą zabijać, ale (oficjalnie) nie dla zabawy, lecz w stanie wyższej
                > konieczności.
                >

                tak, tak. cel uświęca środki. hipokryzja!


                > Jasne, obecność w wojsku wymaga pewnego określonego typu osobowości, ale sądzę,
                > że prawdziwych dewiantów i dewiantek jest tam niewielu.

                wśród zawodowych - mylisz się. tam niewielu normalnych. zaś wśród poborowych trzeba mieć dobrze silny charakter aby nie zwariować. ty chyba nigdy nie interesowałaś się na czym polega szkolenie wojskowe - na wyrobieniu absolutne posłuszeństwa wobec rozkazów, na zaprzestaniu samodzielnego myślenia, na zniszczeniu naturalnego odruchu "uciekania" przed bólem, na zniszczeniu bariery psychcznej "nie zabijaj".


                • ja-27 Re: uzupełnienie 17.04.09, 19:18
                  Ja jednak nie oddziele gwaltu na kobiecie wracajacej z pracy, a tej
                  z jednostki (bo ona jest w pracy)...co innego jak zostanie zgwalcona
                  przez wroga, a co innego jak ja zgwalci kolega, z ktorym w razie
                  ataku ma sie oslaniac...
                  Gwalt zawsze gwaltem, ale chyba gorzej to sie znosi jak zrobi to
                  osoba "bliska"...chyba ciezej byloby mi sie otrzasnac z gwaltu
                  kolegi niz z jakiegos obcego typa...zwlaszcza ze w wojsku chodzi o
                  bezpieczenstwo...
                  A co do tego, ze kobiety nie powinny isc do wojska to tez sie nie
                  zgadzam...kazdy pracuje jak chce...i w jakim chce zawodzie...mi tak
                  naprawde nic do tego...
                  A byla wypowiedz kto mieczem wojuje od miecza ginie...Nie
                  przypominam sobie by te kobiety gwalcily i to samo je spotkalo...
                  • mareczekk77 Re: uzupełnienie 17.04.09, 22:14
                    Ja27 - ok, ja też uważam że gwałt w wojsku to okropieństwo, tylko że ja idąc w
                    nocy na ulicę gdzie wiem ze dają w pysk znam ryzyko i idę jak koniecznie muszę,
                    a jak nie muszę to nie idę, rozumiesz? po to mamy rozum. Co, kobieta nie zdaje
                    sobie sprawy że idąc w stado wygłodniałych, w każdej chwili oczekujących śmierci
                    młodych samców ryzykuje gwałtem? to jak głaskanie niedźwiedzia, wszystko fajnie
                    do momentu w którym nie urwie głowy :)

                    Kobiety robiły same sobie znacznie straszniejsze rzeczy niż gwałt, chociażby
                    kapo kobiece w oświęcimiu, kilka kobiet się zbuntowało więc siekierami cały
                    oddział zarąbały w amoku, rozumiesz? nie musiały, ale taka była ich chęć
                    przeżycia za cenę życia innych. A kto to był kapo? to normalna kobieta której
                    Niemcy obiecali że przeżyje obóz jak będzie wiernie służyć. Mogły ukarać biciem,
                    ale nie, wpadły w taki szał że zrobiły rzeźnię, nawet esesmani nie mogli na to
                    patrzeć. Innych opisów co kobiety robiły aby przeżyć Ci oszczędzę ale gwałt to
                    jest przyjemność przy tym. Oczywiście wszystkie były zlikwidowane, nawet
                    esesmani się ich brzydzili za tą obłudę i moralność Kalego.

                    A co do gwałtów, myślisz ze w męskim swiecie jest tak fajnie? widziałaś taką
                    ostrą bójkę facetów? leżysz na ziemi a ktos z całej siły Cię wali pieściami w
                    twarz. To też gwałt na naturze mężczyzny, ale po wszystkim się żyje dalej.
                    • ja-27 Re: uzupełnienie 17.04.09, 23:05
                      "Innych opisów co kobiety robiły aby przeżyć Ci oszczędzę" - wiem
                      co dzialo sie w Auschwitz...moze wiecej niz Ty...nie trzeba mnie
                      uswiadamiac...

                      "ktos z całej siły Cię wali pieściami w twarz. To też gwałt na
                      naturze mężczyzny" -nas tez mozna pobic...i szczerze mowac wolalabym
                      byc pobita niz zgwalcona...a po gwalcie tez zyje sie dalej...ale to
                      chyba cos innego...

                      I niekoniecznie gwalca tylko tam gdzie wydaje sie
                      niebezpiecznie...ja w Polsce w nocy zawsze czulam sie
                      nieswojo...tutaj nie ma takich problemow...gwalty to naprawde
                      cos "wyjatkowego"...tutaj ja nie boje sie w nocy byc na ulicy...wiec
                      to wszystko zalezy od ludzi...zastanawiam sie tylko czemu jeden
                      narod moze bez tego zyc a inny nie...

                    • stinefraexeter Re: uzupełnienie 17.04.09, 23:46
                      I co z tego, że kobiety potrafią być okrutne? Jakie to w ogóle ma znaczenie dla
                      tej dyskusji, bo nie kumam?

                      I czemu sięgamy do zupełnie odmiennej rzeczywistości sprzed 60 lat?

                      A co do meritum:

                      nawet jak sie zapuścisz na najgorsze blokowisko w krakowie z szalikiem legii, to
                      miejscowi chłopcy nie będą mieli prawa cię wyobracać.

                      A koledzy z jednostki to przecież nie moi wrogowie, a członkowie tej samej drużyny!
                      • ja-27 Re: uzupełnienie 17.04.09, 23:57
                        Ja sie z Toba zgadzam...bo moge nago isc ulica a nikt nie ma prawa
                        mnie dotknac...chociaz zyjemy w takim a nie innym swiecie i czasem
                        lepiej faktycznie przejsc inna droga...ale to mnie nie uratuje na
                        100% od ewentualnego gwaltu...niestety
                        • stinefraexeter Re: uzupełnienie 18.04.09, 00:11
                          ja-27 napisała:

                          > Ja sie z Toba zgadzam...bo moge nago isc ulica a nikt nie ma prawa
                          > mnie dotknac...chociaz zyjemy w takim a nie innym swiecie i czasem
                          > lepiej faktycznie przejsc inna droga...ale to mnie nie uratuje na
                          > 100% od ewentualnego gwaltu...niestety

                          my się rozumiemy.

                          a mamy prawa i kodeksy właśnie dlatego, że żyjemy w takim a nie innym świecie.
                      • mareczekk77 Re: uzupełnienie 18.04.09, 01:29
                        nawet jak sie zapuścisz na najgorsze blokowisko w krakowie z szalikiem legii, t
                        > o
                        > miejscowi chłopcy nie będą mieli prawa cię wyobracać. Prawa nie będą mieli,
                        ale to na bank zrobią. Dlatego ja tam się nie udam. Tak samo wygłodniały
                        pobudzony żołnierz który lubi zabijać ludzi nie ma prawa zgwałcić kobiety, ale
                        to najprawdopodobniej zrobi jeśli będzie mógł. Takie życie, niestety.
      • slawek-dwa-swiaty Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 14:47
        Czyli sama sobie była winna. Powinna siedzieć w domu, a nie iść w
        paszczę lwa...
        Wiesz, zastanów się czasem nad tym co piszesz.
    • july-july Re: Komentarze facetów mnie poraziły 17.04.09, 19:52
      stinefraexeter napisała:

      > Zresztą nie zapominajmy o jednej zasadniczej sprawie: żyjemy w świecie
      > przesyconym nienawiścią do kobiet, w większości przypadków jest to nienawiść
      > NIEUŚWIADOMIONA. Faceci deprecjonują kobiety ze względu na ich seksualność,
      > kobiety rywalizują między sobą. To wszystko to rzecz jasna podświadomość, ale
      > jednak niechętne kobietom myśli tkwią w każdym i każdej z nas. Dlatego właśnie
      > kobieta i seks zawsze będzie takim "trigger" wywołującym ową werbalną sraczkę.


      kora3 napisała:

      > a co do prowokowania gwałtu - to no wiesz:) nic smiesznego w gwałcie
      > nie ma, ale jak się czyta zcasem opowiesci kobitek, których
      > mezów "uwiodły" kochanki to mozna nabrać przekonania, ze kobiety nie
      > tylko prowokowac niewinnych facetów do seksu potrafia, ale i
      > zgwałcic takowego "misia" też moga, a on bidak - nie ma nic do
      > powoedzenia

      Oba komentarze bardzo trafne.
    • szurum.burum Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 09:59
      nie pucuje panom ale mają rację, że kobiety, idąc do wojska muszą liczyć się z tym, że wkraczają w świat rządzący się innymi, specyficznymi regułami, które są dalekie od humanitaryzmu, współpracy, szacunku i współczucia.
      w wojsku nie ma kobiet są żołnierze, nie ma miejsca na wątpliwości i sumienie, bo na wojnie zabija się ludzi tak tak !!! (Ameryki nie odkrywam), żołnierz jest narzędziem, którego się używa i które samo używa, próbując zdominować słabszych a gwałt i przemoc to jedna z form dominacji i użycia w tym środowisku.

      co mnie dziwi to fakt, że kobiety jakby nie dostrzegają tego, że wojsko nie jest zwykła pracą ale służbą celowi jakim jest walka i zabijanie innych ludzi (wiem że to nie na temat ale taka mnie naszła refleksja).

      Posty komentujące artykuł na wp są żałosne i trzeba na nie reagować, ponieważ często czytają je dzieciaki, które mogą nabrać przekonania, że pochwała gwałtu jest normą społeczną a nie przestępstwem.
      • amuga Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 16:15
        szurum.burum napisała:

        > nie pucuje panom ale mają rację, że kobiety, idąc do wojska muszą
        liczyć się z
        > tym, że wkraczają w świat rządzący się innymi, specyficznymi
        regułami, które są
        > dalekie od humanitaryzmu, współpracy, szacunku i współczucia.

        Idac dalej twoim tokiem myslenia w kazdym zawodzie zdominowanym
        przez mezczyzn musimy sie liczyc z tym ze moga nam cos zrobic i nie
        mozemy miec o to pretensji? Jeszcze nie tak dawno kobiety pracowaly
        glownie jako gospodynie domowe albo sekretarki. Czyli ze zachcialo
        im sie pracowac jako panie inzynier gdzie czasami sa jedyna kobieta
        w dziale czy jak do niedawna nie bylo wogole kobiet w rzadzie a
        teraz sa powinny sie przygotowac ze moga byc zle traktowane i to
        bedzie w porzadku?
        Dalej idac twoim tokiem rozumowania to moze czas kobitki sie zmienic
        i uswiadomic mezczyznom ze jak sa w szpitalu gdzie wiekszosc
        pielegniarek to kobiety i jako ze pacjent jest bezwladny a my mamy
        nad nim wladze to uzywac tylko bardzo grubych igiel i tepych do
        robienia im zastrzykow? Czy to nie jest ten sam rodzaj bohaterstwa?
        Mam sile to ja wykorzystuje?
        Czy nie warto rozszerzyc troche swoich horyzontow i na przyklad
        przyznac ze jest najwyzszy czas zrozumiec ze mezczyzni musza sie
        przystosowac do nowych sytuacji panujacych w swiecie gdzie nie plec
        swiadczy o tym kto dominuje ale to co ma sie w glowce i jakie
        osiagniecia?

        > co mnie dziwi to fakt, że kobiety jakby nie dostrzegają tego, że
        wojsko nie jes
        > t zwykła pracą ale służbą celowi jakim jest walka i zabijanie
        innych ludzi

        Co to ma do rzeczy? Czy chcesz zasugerowac ze sa mieczakami bo jako
        ze sa slabsze fizycznie to przynajmiej we wlasnej obronie powinny
        takiego drania zastrzelic? Jego nie jest szkoda ale sama pojdzie do
        wiezienia na wiele lat za zabicie gnidy. Czy nie szkoda tych lat?
        Czy ty uwazasz ze jak trzeba isc do boju to one nie strzelaja a jak
        trafia to nie sa swiadome ze przeciwnik moze zginac? Czy myslisz ze
        im nikt o tym nie powiedzial wczesniej?

        Oj dzieci, dzieci, szkoda gadac.
        • mareczekk77 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 16:23
          Amuga - ale jak możesz zestawiać zwykłą pracę w dziale, z wojną? wiesz w ogóle
          co to jest wojna? tam się zabija i okalecza ludzi, nie znasz dnia ani godziny
          ani nawet sekundy, w każdej chwili może być samochód pułapka, czy kula snajpera
          która Cię zabije bądź urwie nogę czy rękę. Owszem, możesz chcieć żeby na wojnie
          żołnierze lubiący zabijać ludzi piekli ciasteczka kobietom żołnierzom, ja też
          bym tak chciał, ale co z tego? psychika człowieka poddanego stresom łamie się
          jak zapałka, zachodzą w niej procesy których nie jesteś w stanie sobie wyobrazić
          skoro piszesz takie rzeczy. W takiej sytuacji ludzie zamieniają się w zwierzęta,
          nawet Ci dobrzy z charakteru.
          • amuga Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 16:56
            > Amuga - ale jak możesz zestawiać zwykłą pracę w dziale, z wojną?

            W dzialach tez czesto sa wojny ale nikt nie ginie, za to sie niszczy
            innym kariery i wierz mi ze kobiety tez musza ciagle walczyc o swoje
            z zacietwierzonymi mezczyznami ktorzy mysla ze noszenie spodni daje
            im prawo dominowania na kobietami.

            >W takiej sytuacji ludzie zamieniają się w zwierzęta
            > ,
            > nawet Ci dobrzy z charakteru.

            No to co? To nie upowaznia ich do zadawania gwaltu innej osobie.
            Niech sobie wbija noz w noge jak musza cos zrobic. Dlaczego nie?
            To nikogo nie zwalnia od odpowiedzialnosci ze zrobil cos zlego.
            Trzeba panowac nad soba albo ponosic konsekwencje swoich czynow.
            Jakby systematycznie kazdy z nich byl ukarany to by tego nie bylo.
            Oni wiedza ze im to ujdzie na sucho dlatego nawet nie probuja sie
            hamowac. Bo kto bedzie walczyl? Coraz mniej maja zolnierzy a
            potrzeby coraz wieksze wiec poswiecaja te zolnierki. Ale gwarantuje
            ci ze kazdy z nich odpowie za to jak juz nie beda im potrzebni.
            • mareczekk77 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 21:05
              U mnie w dziale w banku jak pracowałem, szefem był facet, był bardzo ostry,
              ochrzaniał i wymagał ale na tym się kończyło, jak przyszła Pani to wszystko się
              zepsuło, uśmieszki, a pod tym bezwzględna walka i podjudzanie ludzi na siebie,
              dysponowanie premiami tak by ludzie się znienawidzili, i udało jej się,
              rozwaliła cały dział aż ją wreszcie zdegradowali. Więc nie mów że facet w firmie
              ma raj a kobiety walczą o życie w niej :)

              Ależ ja cały czas mówię że gwałt na żołnierce jest zły, i też to potępiam jak
              najbardziej :)
    • magnusg Tak naprawde nie wiecie o czym mowicie 18.04.09, 10:58
      Nikt z was pewnie na wojnie nie byl( ja tez nie) i nie mamy dlatego
      pojecia jakim stresom sa nadani ludzie w takiej sytuacji i do jakich
      zmian w ich psychice i w ich zachowaniu to moze doprowadzic.
      Gwalty zawsze byly nieodzowna wrecz czescia wojen.Kiedys oczywiscie
      gwalcono kobiety wroga, a nie wlasne, bo ich we wlasnej armii nie
      bylo.Najwidoczniej sytuacja wojny,zabijanie i nieustanna
      konfrontacja z obawa smierci czy kalectwa prowadzi do zdziczenia i
      upadku norm moralnych.
    • n_nicky Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 22:57
      Zgwałcenia żołnierzy-kobiet to jednak wciąż margines w porównaniu z gwałceniem
      Irakijek, Afganek i innych mieszkanek krajów/regionów objętych działaniami o
      charakterze zbrojnym. Wiele z tych kobiet to nastolatki, którym daleko jeszcze
      do pełnoletności. Zresztą, w takim Iraku rodzice sami podsuwają żołnierzom
      swoje, najczęściej niepełnoletnie jeszcze córki, bo żołnierz uchodzi tam za
      świetną partię, jest gwarancją dobrobytu i bezpiecznej przyszłości dla córki.

      Z góry mówię, że absolutnie nie popieram zgwałceń. Mimo to uważam, że natury
      człowieka nie da się oszukać i w tej kwestii, ujętej z punktu widzenia armii,
      mam raczej dalekie od idealizmu zdanie. W warunkach bojowych w nawet
      najtwardszym żołnierzu kumulują się olbrzymie pokłady napięcia i stresu, a stres
      i napięcie trzeba rozładować. Niektórzy wybierają chyba najgorszy sposób, czyli
      ten, którego dotyczy artykuł. Jakie są tego przyczyny? Brak innej opcji, pójście
      po linii najmniejszego oporu, desperacja? Nie ma sensu doszukiwać się
      usprawiedliwień, bo te raczej nie istnieją, ale można się zastanawiać co jest
      przyczyną. Co jakiś czas pojawia się temat agencji towarzyskich dla żołnierzy,
      ale tak szybko jak powstaje, tak szybko znika, bo od razu pojawiają się
      nierozwiązywalne kwestie etyczno-finansowe. Mamy już w Iraku i w Afganistanie
      mnóstwo prywatnych firm zajmujących się obsługą logistyczną wojsk, mamy też
      firmy zajmujące się ochroną ludzi, firm i obiektów. Gdzieś w ukryciu mówi się,
      że następne w kolejności będą agencje. Pytanie, czy rozwiązałoby to problem
      zgwałceń?

      PS 1 - wyjątkowo razi mnie koszmarny twór językowy jakim jest "żołnierka". Nie
      rozumiem trendu tworzenia na siłę żeńskich form, zaczęło się od psycholożki,
      teraz już każde "-log" zamienia się na "-lożka". "Żołnierka" to totalne
      kuriozum, bo w wojsku wszyscy są żołnierzami. Nikt nie podważa też istnienia
      "policjantek", chociaż są tylko policjanci-kobiety.

      PS 2 - nie warto brać tak na serio komentarzy w internecie ;)
      • mareczekk77 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 18.04.09, 23:38
        N-nicky - stonowany głos rozsądku, wreszcie :)
      • siegfriedswaelderin Re: Komentarze facetów mnie poraziły 19.04.09, 01:38
        Agencje jako rozwiązanie problemu gwałtów?
        Nie ośmieszaj się.
        Rozwiązaniem jest karanie za gwałty.
        • mareczekk77 Re: Komentarze facetów mnie poraziły 19.04.09, 02:01
          To nie jest rozwiązanie, bo za gwałty żołnierze byli karani a w silnym stresie
          nikt nie myśli o karze, jedyne wyjście to jak sobie chłopaki porządnie spuszczą
          z krzyża, i pójdą odprężeni i zrelaksowani zabijać wrogów.
Pełna wersja