Olał mnie, cholera :(((

23.04.09, 12:37
Poznalam fajnego faceta. Zaiskrzylo. Spotykalismy sie, bylo
cudownie, klimat rodzacego sie uczucia, pocalunki, pieszczoty itp,
itd. I nagle do akcji wkroczyla panna, z ktora on mial wczesniej
mini-romans, lecz ona zakonczyla te znajomosc na krotko przed naszym
poznaniem sie. Odezwala sie teraz do niego i od tego momentu on jest
mniej dyspozycyjny dla mnie, cos sie miedzy nami popsulo. On na
poczatku zaprzeczal, ze ona dla niego nic nie znaczy, ze nadal chce
tylko mnie. Poczym zamilkl i juz 3 dzien sie do mnie nie odzywa !!!!!
Che mi sie plakac, nawet pracowac nie moge !!! Pieprzony pech! Juz
od 3 lat jestem sama, bez faceta, bo nikt mi sie nie podoba! On byl
jedyny ktory mi jakos zawrocil w glowie, no i masz, taka skucha.
Okazalo sie, ze bylam tylko klinem chyba :(((
Pocieszcie, albo wylejcie mi na glowe kubel zimej wody, bo czuje sie
jakby ktos zabral mi sprzed nosa pysznego cukierka i ciagle rycze!
    • roonya Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 12:44
      Nie rycz, skoro cos do tamtej czuł to lepiej,że teraz to zrobił niz
      za rok na przykład. Ale dziad z niego i tyle !!! Tylko jak ta panna
      znowu go oleje to nie waz sie robic znów za klina. Trzymaj się jakos
      i staraj sie na maxa wypełnic czas , aby nie mysleć.
      • leeloo-5-element Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 12:48
        Nie wiem, czy naprawde cos do niej czul, to byla b. ktorka
        znajomosc, przelecial ja pare razy i to wszystko. Nawet nie wiem jak
        wyglada, ale chyba nie jest ode mnie atrakcyjniejsza. Chce mi sie
        plakac, tyle nadzei sobie narobilam, iezko tak odlaczyc w sobie te
        emocje. Buuuuuuuuuu!
        • lacido Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 12:53
          leeloo-5-element napisała:

          > Nie wiem, czy naprawde cos do niej czul, to byla b. ktorka
          > znajomosc, przelecial ja pare razy i to wszystko.

          nie wiesz jak było a lekceważąco się o niej wypowiadasz, los utarł Ci nosa skoro
          woli panienkę już przelecianą mniej atrakcyjnej od Ciebie
    • lacido Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 12:47
      <kubeł zimnej wody>

      :)
    • stinefraexeter Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 12:51
      <tulenie>
      <kubeł na głowę>
      <pyszne ciacho a nawet dwa>
    • roonya Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 12:53
      Kto ci powiedział, że jest atrakcyjniejsza? Ty jesteś
      najatrakcyjniejszą laską naświecie i basta!!! Nie wazne czy kochał
      ja czy nie, ale olał Ciebie, więc uwiez mi NIE CHCESZ BYĆ Z TAKIM
      GOŚCIEM!!! To boli, wiem, ale przestanie:) A ty masz szanse poznac
      kogos, kto dla byle tyłka Cię nie oleje. Głowa do góry :)
      • bugmenot2008_2 Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 13:18
        > ja czy nie, ale olał Ciebie, więc uwiez mi NIE CHCESZ BYĆ Z TAKIM

        uwielbiam takie fragmenty :D kobiety lubia sie oklamywac i byc oklamywane :D :D :D
        • a.bc Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 14:03
          Kopnij go w tyłek i idz do przodu, szkoda twojego zdrowia na kogos
          takiego. A mało to fajnych chłopaków lata po tym swiecie?
        • cytrynka_ltd faceci też,ale on już nie ma do kogo wracać, 23.04.09, 18:57
          jak z tamtą znowu mu nie wyjdzie.
          dupek jest i niech żałuje. a, kobiety już nie są takie głupie i cieszące z
          łaskawych adoracji.
          nie myślcie sobie, że świat kręci się tylko wokół waszego małego.

          takie jest życie, ludzie których spotykamy, mogą wrócić do złudnej przeszłości.
          im szybciej, tym lepiej dla niej.
          "facet jest jak autobus, zawsze będzie następny" :)

          a, tamta i tak go znowu rzuci:))
    • hermina25 Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 14:02
      Pomyśl tak-było miło,ale się skończyło i nie narzucaj się kolesiowi broń boże,a
      jeśli faktycznie woli ją-trudno widocznie tak musiało być,a płakanie i nazywanie
      go draniem tylko uświadomi Cię, jak bardzo jesteś słaba...tak więc pomyśl o
      sobie.Liczy się przyszłość,przeszłośc trzeba tylko miło wspominać...nawet jak
      dostało się po dooopie ;)
    • gozina4 Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 14:08
      pomyśl sobie "no, co użyłam to moje, trochę szybko się skończyło, ale trudno,
      trzeba się teraz za czyms następnym równie apetycznym rozejrzeć " ;)
      • leeloo-5-element Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 14:14
        No fakt, fakt. Tak musze sobie przetlumaczyc. Jednak najgorsze jest
        to ze ja raczej z tych wybrednych jestem. na imprezy nie chodze, a
        fajnych facetow w moim bliskim otoczeniu jest jak na lekarstwo.
        Gdzie ja sobie znajde godnego nastepce? :((( Przeciez nie bede
        wisiec na Sympatii :o/
    • drie Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 14:28
      Masz pecha, bo spodobal Ci sie dupek.

      Predzej czy pozniej wyszlaby ta jego kultura na wierzch. Ciesz sie, ze
      predzej. Placz nad zle ulokowanymi nadziejami, a nie nad straconym
      facetem - strusiem. :)
      • leeloo-5-element Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 14:31
        Za facetem nie placze, tylko wlasnie za tymi straconymi motylami w
        brzuchu na ktore tak dlugo czekalam. Zal mi ze sie tak bardzo
        nakrecilam, a tu kicha...
        Nie dane mi jest chyba byc szczesliwie zakochana :((((
      • croyance Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 19:52
        Dlaczego zaraz dupek? Czy on jej sie oswiadczal, czy cos? Kilka razy
        porandkowali, a potem sie wycofal - zreszta naprawde nie wiadomo,
        czy sie wycofal, bo relacje mamy z reki dziewczyny, ktora panikuje,
        ze facet nie odzywa sie trzeci dzien. Moze wiec i gosc sie jeszcze
        zglosi?

        I ja jej bardzo wspolczuje i bardzo pocieszam, bo zawiedzione
        nadzieje bardzo bola :-(((( To jest okropnie nieprzyjemne, kiedy
        czlowiek juz sie na cos nastawi, juz sie ucieszy, a tu sprawy tocza
        sie w inny sposob, niz by sie chcialo. Tez bym histeryzowala i tez
        byloby mi bardzo, bardzo przykro :-((((
        • steady_at_najx Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 20:18
          Dokladnie ! Co post to "dupek" "dupek", deklarowal dozgonna milosc ? Kupil pierscionek ? Kleknal w drogiej restauracji ? Kupowal bukiety mamie na coniedzielnych obiadach ?

          Wyluzujcie troche, moze powod byl nieco inny, ze sie wycofal - a moze chce przez 3 dni chlac z kumplami, ma prawo jest wolnym czlowiekiem bez zobowiazan.


          Dodatkowo - to ze jedna strona mowi ze "zaiskrzylo" wcale nie musi oznaczac ze dla niego tez...
          • kora3 litosci !!! 24.04.09, 06:30
            podpisuje się pod tym co napiałyście - co te kobitki z tym "d.upkie,
            głupkiem i draniem"?

            Czy to chłop narezczoną przy oltarzu zostawił, czy po prostu
            randkujacy facet zmienił być moze obiekt do randkowania?
        • drie Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 07:46
          croyance napisała:

          > Dlaczego zaraz dupek? Czy on jej sie oswiadczal, czy cos? Kilka
          razy
          > porandkowali, a potem sie wycofal..

          Dupek, bo po przeczytaniu tego: "Spotykalismy sie, bylo cudownie,
          klimat rodzacego sie uczucia, pocalunki, pieszczoty itp, itd."
          wyciagnelam, byc moze mylne wnioski, ze nie byly to trzy randki
          jednak. I ze jesli spotykali sie jakis czas to facet ktory znika tak
          nagle bez wytlumaczenia (chocby zdawkowego), nie jest wart tej
          rozpaczy. I ze Leeloo ma jednak troche "oleju w glowie", bo marudzi
          nam na forum a nie bombarduje go telefonami (tez w domysle, bo tez
          nie wspomniala o tym). :)
          I owszem, znamy relacje tylko jednej strony. Tak zazwyczaj na forum
          jest. Autorka szczegolow nie podala, wiec zarowno ja jak i Ty mozemy
          sie mylic.
          • steady_at_najx Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 08:01
            "Spotykalismy sie, bylo cudownie,
            klimat rodzacego sie uczucia, pocalunki, pieszczoty itp, itd."

            wez pod uwage, ze kolezanka mogla nadinterpretowac i stworzyla ze
            zwyklych spotkan, pocalunku w policzek i poglaskania wlosow,
            powyzsze telenowelowe wyobrazenie. Rodzace sie uczucie ? Na 3
            randkach ?


            Wiem ze jestem facetem i moze wygladac ze faceta bronie.....
            • drie Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 08:08
              Ale skad wiesz, ze trzy randki byly? Nie doczytalam czegos? :)

              Moze i autorka nadinterpretuje, moze caly post wymyslila i sytuacja w
              ogole nie istnieje, ale akurat nie mam nastroju brac pod uwage
              wszystkich mozliwosci ktore sie za tym postem kryja. Skomentowalam
              tylko jeden wariant. Ten ktory sobie wybralam ;)
              • steady_at_najx Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 08:14
                ooops mea culpa, zle zinterpretowalem slowa drie - wzialem czesc
                zalozenia jako pewnik :D, wycofuje zatem moje (glupie) pytanie o 3
                randkach :D

                Musze napic sie kawy :P
                • drie Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 08:19
                  No problemo ;) W sumie wiekszosc wypowiedzi na forum to wlasna
                  interpretacja :)
                  • steady_at_najx Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 08:47
                    Cholera, odpowiadam Ci i pisze o Tobie w 3 osobie :))) Nie
                    zauwazylem ... chyba naprawde w nocy zle spalem, na szczescie byla
                    kawa teraz leci musli z mlekiem (2% ;D) wiec powinno byc tylko
                    lepiej :))
    • jane-bond007 Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 18:15
      ej ;) nie przejmuj się ;) nie ten to nastepny - tego kwiatu to pol
      swiatu ;P
      • mruff Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 18:45
        jane-bond007 napisała:

        > ej ;) nie przejmuj się ;) nie ten to nastepny - tego kwiatu to pol
        > swiatu ;P

        Dokładnie. Wyluzuj Dziewczę, otrzyj szybko łzy i następnym razem nie
        nakręcaj się tak szybko. Rób margines bezpieczeństwa w postaci
        dystansu :-)
    • cytrynka_ltd głupek 23.04.09, 19:01
      ale, ciesz się, że stało się to szybko.
      naprawdę, lepiej dla ciebie.
      ale, jak ona znowu go rzuci, to już nie przyjmuj go. nawet, jak będzie płakał ci
      w rękaw:))
      inaczej zawsze będziesz dla niego już tylko taką poczekalnią.
    • nadia261 Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 19:04
      Wylewam na Ciebie kubeł zimnej wody. Pomogło?
      • anique111 Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 19:28
        Daj sobie z tym spokój. Ja też tak miałam, rok temu. Facet też mi zawrócił w
        głowie, a potem wykręcił się tym, że pojawiła się była. Długo składałam się do
        kupy. Nie warto było nakręcać się, ale warto było coś przeżyć. Poza tym nie
        wiesz jaka była prawda. Może łączyło ich więcej niż romans. Pewnie nigdy się nie
        dowiesz. Pozdrawiam.
    • beforek Re: Olał mnie, cholera :((( 23.04.09, 19:47
      napij sie wodki, zawsze to troche pomoze, albo napij sie wina tez pomoze.
      • cus27 Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 06:50
        Jak nie ten,to bedzie...inny!Swiat jest piekny!
    • stukam_kopytkami Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 09:17
      gorącym moczem?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=43390&w=94424136 a może to troll a może
      tylko szuka pomocy na forach?
    • posh_emka Re: Olał mnie, cholera :((( 24.04.09, 09:20
      Widocznie nie zaiskrzyło-z jego strony.
      Po co siedzieć i płakać-nie ta to inna by się mu trafiła i efekt byłby pewnie
      taki sam-lepiej wcześniej niż później. Chyba nie łudzisz się nadzieją,że wróci i
      zmieni zdanie-a po co ci taki ktoś...

      A co masz na myśli mówiąc,że nikt ci się nie podoba-w jaki sposób-fizyczny?
      Jeśli tak to wierz mi czasami jest warto olać czyjś wygląd i kogoś lepiej
      poznać, jak już ci przypadnie go gustu z charakteru i sposobu bycia i życia to
      pokochasz nawet i jego wygląd.

      No chyba,że chcesz kolejny rok zaliczyć jako singielka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja