mamajohna
24.04.09, 21:56
Chciałam was prosic o ocenę mojego postępowania dzisiejszego.. Otóż
nasza wspólna koleżanka (tj. moja i mojego faceta{9lat związku})ma
dzisiaj urodziny, które postanowiła obchodzić bardzo hucznie i
wyprawiła mega imprezę w klubie. Ale niestety mój chłop po przyjściu
z pracy tak mnie wkurzył że pokłóciliśmy się, ja trzasnęłam drzwiami
i wyszłam a on sam pojechał na te urodziny. Ona do mnie zadzwoniła i
powiedziała że tak się nie robi a jak mnie tak bardzo wkurzył to
mogliśmy przyjechać odzielnie. Ja odwołałam opiekunke do synka i
siedze teraz w domu... Boję się że wszyscy teraz obsmarują mój tyłek
i będzie huczeć jeszcze przez tydzień a może jednak nie wygląda to
tak tragicznie jak mi się wydaję? Co o tym sądzicie?