Męskie nawyki których nienawidzicie

    • ve-ta Kupowanie używanego sprzętu 30.04.09, 12:10
      w komisach (bo taniej), gdzie później okazuję się, że trzeba go
      naprawić i suma sumarum wychodzi drożej niż nówka w sklepie
    • courteney Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 12:57
      -Rozrzucanie skarpetek
      -Zostawianie otwartych szafek
      -Nieumiejętność szukania
      -Słuchanie radia za głośno
      -Zostawianie włączonego telewizora i odchodzenie
    • saraisa Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 12:57
      - dłubanie w zębach podczas rozmowy ze mną i z innymi :P
      • courteney Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 13:01
        dłubanie w zębach podczas rozmowy ze mną i z innymi :P

        Och! Na samą myśl aż się wzdrygam.
        Skąd oni biorą pomysły na te zachowania?
    • zeta84 Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 13:08
      Mnie najbardziej denerwuje to, ze moje Kochanie czasem nie zdaje sobie sprawy z
      tego, ze ja bym chciala pobyc tylko we dwojke w domku, a nie z jego kolegami:)
      Czasem siedze sobie w domu, w desach, z maseczka na buzi, a tu on dzwoni 5 minut
      przed przyjsciem do domu i mowi: "Myszko mozesz wstawic wode na kawke bo Kuba
      idzie ze mna"...
      • lacido Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 13:24
        ja to bym znienawidziła, jakby ktoś mówił do mnie per Myszko ;/
    • annjen Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 15:25
      ja chyba jestem dość tolerancyjna, bo skarpety, ciuchy, narzuta, koc
      zwalone na jedną kupkę w sypialni mnie nie ruszają, ale łazienka
      zalana wodą tak, że nalewa się do butów po każdym prysznicu, to juz
      mnie rusza. no i wiecznie brudna podłoga, bo sok się rozlał, bo się
      nakruszyło itp. u....ny stół, bo nie chciało się do zjedzenia na
      szybko kanapki czy owocu wziać talerzyka. a że mam w domu dwóch
      facetów, to należy to wszystko pomnozyć przez 2. ale naj...
      najbardziej mnie wkurza jego totalny brak romantyzmu. przed slubem
      się starał z mniejszym lub większym powodzeniem, a teraz jest coraz
      gorzej. zapomina o urodzinach, na imieniny dostałam wiąchę dwa dni
      wcześniej:))) a jak juz kupi prezent, to najczęściej porażka. mam
      już leksykon win, piw (żaden ze mnie smakosz), przepisy na drinki do
      kórych składników chyba w całym kraju nie dostanę, książkę o
      dietach, jak zachować zdrowie do samej śmierci, no i jeden z
      bardziej udanych prezentów - wielki słownik języka polskiego.
      k....a, a gdzie seksowna bielizna, kosmetyki, torebki, coś, dzięki
      czemu poczuję się kobietą! niech będzie książka, ale zadałby sobie
      trochę trudu, zeby sie dowiedzieć, jaka, tym bardziej, że często
      przemycam takie komunikaty, że marzę o tym czy o tamtym. nie wspomnę
      o romantycznych kolacjach, bo nawet jeśli taką zaplanuję (w domu) to
      ledwie ma czas żeby połknąć to co zrobię i tyle go widzieli... goni
      do kompa:(((
    • vandikia no tak :) 30.04.09, 16:01
      miałam coś dodac od siebie, ale stwierdzilam, ze nie ma takiej
      rzeczy, za którą moglabym zamordowac

      mam swoje nawyki

      czlowiek nie jest niczyim niewolnikiem i jesli juz ma ochotę
      zostawic podniesioną deskę, pomachać wieszakiem, opowiedziec
      kretynski dowcip to niech to robi

      nie znioslabym za to faceta, ktory podporządkowuje mi się od
      początku do konca i chodzi jak w zegarku sciezkami, którę ja pani
      mu wyznaczę..tak wtedy moglabym takiego zabic
    • k-x Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 16:05

      > Chciałbym was zapytać jakich nawyków w swoich facetach / mężach /
      > narzeczonych nienawidzicie i mogłbyście wręcz za to zamordować??
      > Chodzi mi o szczegóły których My mężczyźni nie zauważamy np. nie
      > takie składanie ubrań;), używanie nie tego wiadra;) itp.

      mlaskania i siorbania nienawidzę po prostu>
      • wioska2009 Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 30.04.09, 21:20
        Gdy:
        -nie zmywa po sobie, ,,zrobię to później``
        -nie zamyka deski sedesowej
        -nie zamyka drzwi od toalety
        -nie wiesza wilgotnego recznika po kąpieli na przeznaczonym do tego miejscu
        -w łazience przebywa dluzej niz ja
    • theorema to ja napisze coś serio>:/ 30.04.09, 22:22
      Oj, rozpisały się koleżanki, ale wszystko to jakieś detale mało istotne. Co
      najważniejsze - o wszystkie te rzeczy można toczyć boje wprost ze swoim
      mężczyzną, zwyczajnie powiedzieć - nienawidzę, jak mlaskasz, obrzydza mi to
      jedzenie w Twoim towarzystwie. Jest szansa, że Ty, biedny mężczyzno i inni
      podobni Tobie "współtowarzysze niewoli" (u kobiet), przynajmniej postaracie się
      hamować. Jak nie - trudno, da się żyć. Ale są też rzeczy o których mówi się już
      trudniej. Np kilka razy spotkałam się z panami, którzy najwyraźniej naoglądali
      się porno filmików - a tam sex na wszystkie sposoby, żadnego mycia w trakcie.
      Każda kobieta wie, że to grozi potwornymi zakażeniami - anal, potem zwykły,
      potem...oral...????A znam tylu panów, którzy zachowują się jakby w ogóle nie
      słyszeli słowa bakteria(no fakt, widział ktoś kiedy?:) nie myją rąk, ani czego
      innego:). I to mi już przeszkadza - bo to jest zagrożenie dla MOJEGO zdrowia i
      żadna miłość nie jest warta długotrwałego leczenia się z infekcji np. Tylko, że
      zawsze jest zły czas, żeby o tym powiedzieć - w trakcie, przed, po?
      Inne rzeczy - złe mówienie o rodzinie, rodzicach zwłaszcza - wielu panów uważa
      to chyba za trendy, czy takie męskie? O byle kumplu, poznanym wczoraj - z
      najwyższym szacunkiem, a o ojcu, czy matce- zero zrozumienia czy nawet sympatii.
      Totalnie skrajne podejście w sprawach planowania- od radosnej twórczości
      romantyków, którzy planują z kobietą całe życie po dwóch tygodniach znajomości
      -a ona, zakochana, daje się na to prawie zawsze nabrać - po stałe "nie wiem",
      "trudno mi dziś powiedzieć", "życie jest zbieraniem doświadczeń" itd, itp - co
      najczęściej oznacza- na mnie już czas, powoli się wycofuję z tego związku,
      mała...a że spędziliśmy ze sobą 3 lata, czy 5 - no właśnie, to już czas na nowe
      doświadczenia, Tobie też się przydadzą kochanie...Jak rzadko spotyka się tych
      pośrodku, dlaczego tak trudno powiedzieć i pomyśleć - będę się starał, nie wiem,
      czy się uda, ale chciałbym. Asekuranctwo?
      Przekonanie każdego mężczyzny, że każda kobieta marzy o dzieciach. Wygłaszane
      tonem wyższości pouczenia- znajdziesz kiedyś tego właściwego i z nim
      zapragniesz je mieć. W domyśle, może to ja, och moje wspaniałe geny...właśnie
      uwierają mnie w rozporku...:))) Nawet jeśli, przemyślawszy na zimno sprawę,
      przyzna rację- nie dojrzałem jeszcze do dzieci, sam jestem jednym wielkim
      dzieciakiem:)
      Robienie bezsensownego hałasu- kobiety też to robią, ale jednak rzadziej.
      Walenie ręką po kolanie, udawanie piszczałki, bębnienie palcami o blat - taki
      fajny sposób na ...koncentrację! A że nikt wokół nie może swoich własnych myśli
      usłyszeć - co z tego. O tym rozmawiałam z byłym, ale on nie rozumiał, proponował
      - to włączmy muzykę, żeby zagłuszyć:) skończyło się na stoperach, ale wtedy nie
      słyszałam telefonów, niczego co do mnie mówił...I co gorsza, wiem, że to trudno
      okiełznać, mam znajomego chłopca z ADHD...nie da się właściwie.
      Niewrażliwość na zapachy - większość Panów nie rozumie, co to jest "zapach
      ściery" powstały, kiedy się powiesi na trzy dni nieodwirowane pranie, wtedy
      nawet "świeżo prane" śmierdzą nie do zniesienia. A jeśli to pościel - nie zasnę
      pod tym. Albo przepocone ciuchy wciśnie się w kąt a potem znów wkłada- bo nie
      ma plam przecież:)))Mój były mieszkał w starym zapleśniałym domu o zapachu
      stęchlizny- wszyscy wokół to czuli, ale on i jego kumple współmieszkańcy- eee,
      przesada. I na nic moje płacze, że wdychając to, raka dostanie.
      W ogóle, mężczyzna i zdrowie to osobna bajka. Albo hipochondrycy, albo ignoranci
      do kwadratu.
      To tyle. I tak myślę, że o takich rzeczach gada się najtrudniej. I nawet, jeśli
      pozornie wszystko jest ok i miło, kiedyś w końcu bomba wybucha. I słodka do tej
      pory kobieta będzie się darła - bo ty mnie lekceważysz, moje zdrowie, moje
      potrzeby, sam nie dbasz o siebie - o zdrowie, wizerunek wśród ludzi...I będzie
      miała rację, tylko, że biedny facet ma prawo zgłupieć - o co jej do cholery
      chodzi?! No, właśnie o to..:))


    • nadobna.pasqualina Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 01.05.09, 23:10
      - zapominanie o mówieniu komplementów,
      - bycie przesadnie miłym dla innych kobiet i spoufalanie się z nimi,
      - zasłanianie się gazetą, gdy kobieta porusza jakiś trudny temat,
      - odbieranie telefonów podczas seksu!!!
    • sommernachtstraum Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 01.05.09, 23:19
      że nie czekają. zajmują się czymś po prostu. ogólnie rzadko jest tak, żeby facet
      był skupiony na czekaniu na telefon, list, cokolwiek.
      • ewik_75 Re: Męskie nawyki których nienawidzicie 01.05.09, 23:30
        bo i czekanie na coś - takie bierne czekanie np na telefon i "skupianie" się na
        tym to IMHO idiotyzm :)
        Ta męska cecha to akurat zaleta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja