znajomości z internetu - jakie macie doświadczenia

IP: 62.29.248.* 04.12.03, 09:43
ostatnio poznałam na portalu randkowym chłopaka, który proponuje spotkanie.
Mam trochę obaw przed taką randką bo słychę różne opinie od znajomych np. że
często są to oszuści, zabawiający sie kosztem innych, ale słysze też wiele
pozytywnych opinii np. para ,która poznała się w ten sposób jest teraz
małżeństwem. Proszę podzielcie się ze mna swoimi doświadczeniami, na co
powinnam zwrócić szczególna uwagę podczas takiej randki, czego unikać.
    • Gość: Partacz Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 195.94.211.* 04.12.03, 09:52
      Szczególną uwagę zwróć na portfel :D
      • thomas21cry nie proponuje.... 04.12.03, 10:54
        Sam usawiłem sie pare razy w ten sposób ale robiłem to dla zgrywu.
        Niewydaje mi sie żeby normalny facet szulał kogos przez internet
        jęlsi już to robi to na pewno liczy ze panna jest długo smotna i bedzie miał
        niezły ubaw z niej. No ale moge się mylić...
        • olciak Re: jak zawsze i wszedzie różnie może być, ale... 04.12.03, 11:09
          ... moja koleżanka wyszła po kilku miesiącach za faceta poznanego w sieci, a
          teraz jest szczęsliwą mamą bliżniaków - są razem ok. 3,5 roku i szczęściem
          wielkim wciąż tryskaja:-) ale nie ma reguły.
          • zalef1 Trzeba było ogldać wczoraj program na tvn. 19.12.03, 07:33
            Było właśnie o tym.
        • tribeca Re: nie proponuje.... 04.12.03, 13:46
          równie dobrze można by napisać: "Nie wydaje mi sie żeby normalna kobieta
          szukała kogos przez internet, jeśli już to robi to na pewno liczy ze facet jest
          długo smotny i bedzie miała niezły ubaw z niego"
        • Gość: chloe Re: nie proponuje.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 09:48
          Thomas - co znaczy 'dla zgrywu'?
          • thomas21cry To swietna zabawa idź!!! 12.12.03, 10:45
            Dla zgrywu dla przyjemności spotkac kogos kogo sie prawie nie zna to bardzo
            ekscytujace nieprawdaż? ale ja idąc na taką randke nigdy nie traktowałem tego
            poważnie( nie wiązałem z tym duzo nadizeji) traktuje ta forme umawiania sie
            jako zabawe - miy soedzenie czasu z jakąs dziewczynom.
        • rinka4 Re: nie proponuje.... 11.12.03, 09:56
          wiesz moja przyjaciółka od października tego roku jes szcześliwą meżatką - a
          jej facet to inernetowy randkowicz. A to, ze ty zabawiałeś się w ten sposób nie
          znaczy, że jakiś facet nie trakuje tego poważnie, ja na jej miejscu poszła bym,
          bo takie spotkanie nie zobowiązuje do niczego. Pozdrówka
      • iwona10081 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 19.12.03, 15:52
        Cóż mogę Wam napisać... Jestem z chłopakiem trzy lata, poznaliśmy sie przez
        internet. Ja jestem ze Szczecina on natomiast z Warszawy. Nie bałam się
        spotkania z nim, bo przez telefon przegadaliśmy pieniądze naszych rodziców,
        gadaliśmy godzinami. Teraz mieszkamy razem i jest nam tak dobrze. Uwierzcie, że
        miłość internetowa też może przetrwać.
        • Gość: milo Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.waw / 213.195.142.* 24.12.03, 10:21
          Mieszkacie razem. A jak to robicie mieszkaja w dwoch oddalonych od siebie o 300
          km misatach????
    • Gość: Marlena Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.dial.proxad.net 04.12.03, 11:23
      mam kolezanke z Guadelupy ktora poznala swojego ukochanego przez internet, on
      przyjechal do niej, potem ona do niego i teraz mieszkaja od 3 lat we FR. wydaja
      sie dobrani i szczesliwi.
      Ja sama poznalam kilku chlopakow przez net, niestety z kazdym bylo cos nie tak.
      Jeden przyszedl na pierwsze spotkanie z matka, bo, jak powiedzial,.... nie ma
      nic do ukrycia..
      zycze Ci szczescia!
      • amor_latino Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 04.12.03, 11:26
        Marlena, blagam, napisz co bylo dalej:)))


        Gość portalu: Marlena napisał(a):
        > Jeden przyszedl na pierwsze spotkanie z matka, bo, jak powiedzial,.... nie ma
        > nic do ukrycia..
        • Gość: Marlena Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.dial.proxad.net 10.12.03, 23:16
          no coz, na jednym spotkaniu sie skonczylo, rzecz jasna. na poczatku zrobilam
          oczy, jak talerze, bo nie moglam uwierzyc - facet w koncu mial te 35 lat..
          tragedia. pilismy kawe i rozmawialismy troche, o pogodzie, o pracy, slowem,
          zabic czas. myslalam tylko o tym, jak sie zmyc. poszlam do WC zobaczyc, czy
          jest inne wyjscie, ale nie bylo i wrocilam do stolika. 5 min pozniej mama
          chlopaka poszla sobie, "zostawiajac mlodych samych".. koszmar. zaraz potem
          powiedzialam, ze mam tyle rzeczy do zrobienia i tez juz musze isc. pozegnalismy
          sie, podziekowalam z gory, zeby mnie tylko nie odprowadzal i wrocilam do domu.
          przeszla mi tez ochota na znajomosci z internetu.
          wiem, ze nie ma reguly, bo sa szczesliwe pary, ale dla mnie to jest jakies
          takie sztuczne i naciagane.. lubie poznac kogos w "naturalnych" sytuacjach,
          spontanicznie, bez planowania.. wtedy to ma swoj urok i czar. ale to moje
          zdanie i osobiste doswiadczenia. ;-)) przynajmniej jest sie z czego posmiac!
          pozrdawiam!
          • maxek Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 11:50
            Gość portalu: Marlena napisał(a):

            > no coz, na jednym spotkaniu sie skonczylo, rzecz jasna. na poczatku zrobilam
            > oczy, jak talerze, bo nie moglam uwierzyc - facet w koncu mial te 35 lat..
            > tragedia.

            ze co prosze ? 35lat i z matka ? a mialem sie wlasnie zapytac po ile lat
            mieliscie ?
            a jak dlugo trwala znajomosc w necie ?
            • marlenam1 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 18:30
              maxek napisał:

              > ze co prosze ? 35lat i z matka ? a mialem sie wlasnie zapytac po ile lat
              > mieliscie ?
              > a jak dlugo trwala znajomosc w necie ?

              to bylo pare miesiecy temu, ja mam 27. w necie znajomosc niezbyt dluga, raczej
              rozmowy telefoniczne, fecet podobno duzo podrozowal w interesach. a przyszedl z
              matka chyba po to, zeby ta mnie zobaczyla i powiedziala, czy sie nadaje... co
              za kretyn! brrr.........!
      • Gość: agu Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 62.29.248.* 04.12.03, 13:51
        maminsynek? mam nadzieję, że ja tak nie trafię.
        Pozdrawiam
      • cardamon Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 04.12.03, 14:15
        Gość portalu: Marlena napisał(a):

        >
        > Jeden przyszedl na pierwsze spotkanie z matka, bo, jak powiedzial,.... nie ma
        > nic do ukrycia..
        > zycze Ci szczescia!

        HAAA ALE JAZDA !! I JAK PRZEBIEGALO SPOTKANIE ? :)
      • anahella Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 04.12.03, 16:56
        Gość portalu: Marlena napisał(a):

        > Jeden przyszedl na pierwsze spotkanie z matka

        :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • guruszuruburu Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 10.12.03, 22:50
          anahella napisała:

          >
          > > Jeden przyszedl na pierwsze spotkanie z matka
          >
          > :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          >
          noooooo....ja pamiętam jak Padalcowa(lat 72 ) przyszła na spotkanie z dziadkiem
          własnym - miał chyba ze 120??? volt.
    • Gość: Parka z czata Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 10.12.03, 22:45
      Myślimy,że powinnaś spróbować,ale zanim dojdzie do spotkania warto choć troszkę
      się poznać(wymienic sobie zdjęcia,porozmawiać przez telefon). No i w końcu się
      umówić,jeżeli czujesz,że warto. Jeśli nie jesteś pewna to możesz odwlec
      spotkanie i nadal kontaktować się przez internet.Wbrew pozorom bardzo dużo
      można się dowiedzieć klikająć. My tak zrobiliśmy i jesteśmy ze sobą półtora
      roku.Mieszkamy sobie razem,jesteśmy szczęśliwi (a może najszczęśliwsi na
      swiecie :-)) i bardzo powaznie traktujemy Nasz związek,czego życzymy Tobie.
    • Gość: borgia Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.12.03, 22:51
      Poznałam kilku fajnych chłopaków przez Internet, ale żaden z nich nie jest
      miłoscia mojego zycia. Radzę Ci, żebyś się z nim spotkała - być może okaże się,
      że nie masz za czym tęsknić. Ryzyko wkalkulowane.
      • adeczka71 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 21:11
        Ja doswiadczenia takiego nie mam.Ale za to mam meza z takimi
        doswiadczeniami.Ponoc to funkcjonuje i mozna sie rzeczywiscie zakochac.
        Ale idac do knajpy na piwo,tez istnieje prawdopodobienstwo,ze sie spotka te
        jedyna,wymarzona milosc.Wiec moze po prostu wyjsc do ludzi?Bedzie prosciej...
    • rinka4 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 09:53
      Gość portalu: agu napisał(a):

      > ostatnio poznałam na portalu randkowym chłopaka, który proponuje spotkanie.
      > Mam trochę obaw przed taką randką bo słychę różne opinie od znajomych np. że
      > często są to oszuści, zabawiający sie kosztem innych, ale słysze też wiele
      > pozytywnych opinii np. para ,która poznała się w ten sposób jest teraz
      > małżeństwem. Proszę podzielcie się ze mna swoimi doświadczeniami, na co
      > powinnam zwrócić szczególna uwagę podczas takiej randki, czego unikać.
      Moja bliska przyjaciólka od października jes szcześliwą meżatką, a jej ukochany
      o facet z internetowej randki! Słuchaj ja bym poszła- takie spotkanie niu msi
      być wiązące, a kto wie...? pozdr.
    • lahliq Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 11:30
      Ryzyko jest takie same, jak umówienie się z każdym facetem, którego widzisz
      pierwszy raz w życiu, np. zaczepia Ciebie na ulicy i zaprasza na kawę. :) No,
      tyle tylko, że tu jeszcze nie wiesz jak wygląda.
      Jeden wielki minus w znajomościach z internetu: nie znasz znajomych faceta,
      przez co trudniej się czegoś o nim dowiedzieć.
      Sama, gdybym musiała szukać, chyba oparałbym się na znajomych- znajomych-
      znajomych. ;)
      Chyba za dużo naoglądałam się 997. ;)
    • noell100 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 12:22
      No a ja przez net poznałam Miłość Mojego Życia. Ale - fakt - duzo tu freaków.
      Ale można trafić na diament. Mnie się udało. Czego i innym zyczę..
      A ryzyko - jak w zyciu. Przecież nikt nie zagwarantuje, że facet poznany na
      prywatce nie okaże się łajdakiem/oszustem/dewiantem/draniem. Nawet wspolni
      znajomi, bo takie rzeczy wychodzą 'w praniu' ;-)
    • Gość: Ethlinn Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 14:05
      3 tygodnie temu miałam spotkanie z facetem z którym czatuję od 1,5 roku. Miałam
      sporego pietra, ale znalazłam wyjście z sytuacji - po prostu umówiliśmy się na
      koncercie, gdzie było dość sporo ludzi (choć nie był to dziki tłum, bo było
      kameralnie), umówiłam się z nim tam na miejscu, chociaż on sugerował mi
      spotkania w tak dziwnych miejscach jak Dworzec centralny (Warszawa), czy Aleja
      Krakowska (trasa wylotowa z W-wy). Mało tego, z koncertu odebrał mnie kolega -
      tak więc mój znajomy praktycznie nie miał możliwości zrobić mi krzywdy.
      Zaznaczam jednak ze to był tylko kolega, i tak jak dla niego miała to być
      randka, dla mnie było to zwykłe spotkanie. Na koncercie było jednak miło, i nie
      żałuję że się w koncu spotkaliśmy. Ale wiem, ze jeszcze z rok temu umówiłabym
      się nawet z kompletnie obcym gościem, choćby i gdziekolwiek. Naiwna byłam, ale
      życie zdążyło mnie już nauczyć nieco ostrożności. Lepiej na zimno dmuchać niz
      później płakać...
    • babik Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 14:13
      Nie mówię o umawianiach się randkowych , ale takich towarzyskich.
      Spotkałem naprawdę pokrewne dusze , zresztą poznaliśmy się tutaj na portalu
      gazety.
      No i mam razem ze swoją małżonką nowych świetnych znajomych.
    • lahliq Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 14:23
      Unikaj go zostawiania ze swoim drinkiem sam na sam, żeby niczego Tobie nie
      dosypał. ;) Bo potem możesz obudzić się bez nerki. ;)
    • Gość: andrzej Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.anax.pl 11.12.03, 14:26
      ja w sumie tez probowalem,ale nie wyszlo,trafilem chyba na jakas
      niezrownowazona kobiete..cacy nam sie rozmawialo ,nie chcialo sie robic przerw
      na sen ani jedzenie i w koncu wymienilismy sie numerami telefonu...no i teraz
      dziewczyna dzwoni po kilka razy dziennie ,zawraca mi dupe,naprzykrza sie,gada
      jakies duperele,kaze sie tlumaczyc.dobrze ze dzieli nas 400 km!
      tak wiec uwaga na zakompleksione po 30!
      • Gość: ja Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.acn.waw.pl 11.12.03, 18:40
        a ja przez przypadek poznalam goscia na gg..gadalismy przez pol roku,
        spotkalismy sie, zaiskrzylo...chodzilam chyba metr nad ziemia i promienialam
        jak mi owy X powiedzial,ze sie spokojnie moglby sie we mnie zakochac..niestety
        owemu panu nagle sie odwidzialo i doszedl do wniosku,ze jest zmeczony zwiazkami
        (!) a pan ma zaledwie 22 lata...no tak...czasem wydaje ci sie,ze trafilas,a tu
        sie okazuje,ze trafilas ale na niedowartosciowanego zwiazkofoba zatracajacego
        sie w pracoholizmie...no coz..mi tez juz sie odwidzialy znajomosci przez net i
        cale szczescie :)
    • wadera3 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 11.12.03, 19:56
      powiem Ci to bywa różnie-ja od dłuższego czasu szukam kogoś
      na /powiedzmy/stałe...więc siłą rzeczy z wieloma ludżmi piszę spotykam się itd.
      znakomita większość facetów ma o sobie tak dobre i wygórowane
      zdanie/prawdopodobnie nie dotyczy to chłopaków młodszych/,że przebierają w
      kobietach jak w przegniłych ulęgałkach...I albo oni są /sorry/ porąbani,albo ja
      doświadczona życiowo baba nie jestem w stanie się dostosować....A szcerze
      mówiąc w wieku lat 49 wyglądam na circa about 40/góra/ jestem
      niebrzydka,zdecydowanie zadbana,wysportowana i mam tak zwaną klasę...I każdy
      kolejno poznany facet albo nagle znika,albo przestaje pisać...
      Wcale nie jestem pewna czy możliwe jest poznanie człowieka na poziomie/ o tych
      erotomanach gawędziarzch nie wspomnę.../i na dłużej.Pozdrawiam ,aha i jeszcze
      jedno-możesz umówić się z chłopakiem w jakim neutralnym miejscu-zawsze to
      bezpieczne
      > ostatnio poznałam na portalu randkowym chłopaka, który proponuje spotkanie.
      > Mam trochę obaw przed taką randką bo słychę różne opinie od znajomych np. że
      > często są to oszuści, zabawiający sie kosztem innych, ale słysze też wiele
      > pozytywnych opinii np. para ,która poznała się w ten sposób jest teraz
      > małżeństwem. Proszę podzielcie się ze mna swoimi doświadczeniami, na co
      > powinnam zwrócić szczególna uwagę podczas takiej randki, czego unikać.
    • Gość: Elena Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 80.48.74.* 11.12.03, 20:18
      Cześć!
      Poznałam mojego chłopaka właśnie przez internet prawie rok temu. Jest to
      najwspanialszy związek, w jakim kiedykolwiek byłam. Myślę, że w internecie
      zdarzają się bardzo różni ludzie i nie można uogólniać. Mój chłopak np. nie
      jest takim typem faceta, który chodzi do baru podrywać panienki (jest trochę
      nieśmiały). Jest za to bardzo inteligenty, wykształcony, ma dobrą pracę, jest
      opiekuńczy, troskliwy, itd. Cieszę się, że właśnie internet dał nam szansę na
      poznanie się, bo nie jesteśmy już najmłodsi i czasy szalenia po barach i
      dyskotekach mamy już za sobą a poza tym mieszkamy w różnych miejscowościach.
      Przed spotkaniem w "realu" radzę Ci, abyś wymieniła z tym chłopakiem kilka
      zdjęć. Jedno nie wystarczy, bo prawie zawsze ludzie dają swoje najlepsze
      zdjęcie, na którym wyglądają zupełnie inaczej niż w rzeczywistości i potem
      można się rozczarować. Podstawą też jest rozmowa przez telefon. Już słysząc
      jego głos będziesz mogła stwiedzić, czy to facet z którym chcesz się spotkać.
      No i na pewno na miejsce spotkania wybierz jakieś miejsce publiczne, wśród
      innych ludzi, na przykład kawiarnię w centrum miasta. Ktoś już w poprzedniej
      opowiedzi dał dobrą radę: miej oko na swoim drinku, kawie, itp., żeby Ci
      czegoś nie dosypano. Potraktuj tę randkę tak jak każdą inną, ten facet to nie
      przybysz z innej planety, on może mieć takie same obawy jak Ty. Powodzenia!

      Elena

      P.S.
      Dość dobra jest książka "Flirt w Internecie".
      • vline Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 08:43
        Ano.
    • Gość: ewka konewka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.cm-upc.chello.se 11.12.03, 22:28
      mnie tez wlasnie czeka spotkanie w realu.mieszkam w sztokholmie .na polskich
      stronach poznalam milego,inteligentnego chlopaka.na razie tylko pisalismy
      mejle i rozmawialismy przez tel.bardzo oczytany,fajny chlopak-polak!!!!
      zapytalam sie go,dlaczego szuka znajomosci przez internet.odpowiedzial,ze po
      prostu jest bardzo zapracowany,wlasna rozkrecajaca sie firma.a jak przychodzi
      do domu ,to najwiecej czasu spedza przy kompie.
      mysle,ze w przyszlosci bedzie coraz wiecej ludzi,ktorzy tak beda sie poznawac.
      aha!poznalam przez net takze bardzo fajna dziewczyne,z ktora sie
      przyjaznie.mysle,ze to jest taka sama szansa poznania kogos wartosciowego jak
      w inny sposob.
      • Gość: Jarek Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 24.83.56.* 11.12.03, 23:26
        Bez ZLOSLIWOSCI-Dziewczyny,Panie,ale jak dotad to po Waszych postach WYCZYTUJE
        czego Wy OCZEKUJECIE,a nie PISZECIE co Wy SOBA PRZEDSTAWIACIE????????
        • wadera3 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 13.12.03, 20:29
          Wiesz co -ja wiem co sobą reprezentuję-i to co napisałam nie zawierało
          złośliwości-tylko moje refleksje-być może internetowi reprezentanci Twojej
          płci akurat /zupełnym przypadkiem/ są tacy jacy są i przykro mi o tym pisać,bo
          ja bardzo cenię sobie towarzstwo mężczyzn-ale niestety/na szczęście ;)
          towarzystwo na poziomie.Bo co mogę sądzić o facecie/wyższe
          wykształcenie/,który na propozycję wspólnego spędzenia Sylwestra /bez żadnych
          zobowiązań/ odpowiada twierdząco,entuzjastycznie wręcz a następnie zaczyna się
          zastanawiać czy to dobry pomysł....Dodam,ze zaproszenie wystosowane zostało do
          mężczyzny/niejednego ;)/ na stronie "randkowej" pewnego portalu i tylko do
          panów,którzy wybrali opcję -"zaproś mnie na Sylwestra".Mało tego zamieściłam
          swoją fotkę-po to żeby nie było rozczarowań w tzw.realu,więc wiedzieli komu
          odpowiadają....skomentujesz to jakoś?czy nadal uważasz,że to tylko moja
          złośliwość?Jeśli bardzo jesteś Jarku ciekaw,mogę dodać,że jestem dość
          atrakcyjną jak na swój wiek kobietą z naprawdę dużą dawką sexapilu,do tego z
          poczuciem humoru i umiejętnością bywania w różnych miejscach....niekoniecznie
          na "salonach: ale też...a i o IQ nie muszę się martwić;)
      • Gość: agatha Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 10:08
        hehe... mnie tez czeka spotkanie real ale za jakies pol roku, chcialam sobie
        popisac z kims po angielsku a z senstymentu wybralam Szwecje ;-) i pisalam, ale
        niezbyt dlugo, bo chlopkaszek okazal sie Polakiem :-) mily, inteligentny i w
        ogole w ogole ( czy mozna sie zakochac przze net?) ;-) takze ewka mamy
        odwrotnie, u mnie facet mieszka w Sztokholmie :-)

        powodzenia! oby rzeczywistosc zaskoczyla wylacznie in+ :-)

        agatha
        • Gość: an Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 81.210.100.* 12.12.03, 20:11
          mamm identyczna sytuacje, dokladnie taka sama
          • Gość: agatha Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.03, 09:15
            hmmm. ile On ma lat i gdzie mieszka? :-) ojjj, obysmy nie musialy jechac tam
            razem ;-)

            pozdrawiam serdecznie
            a.
    • Gość: DeSERt Jestem jeszcze za młody żeby coś o życiu wiedzieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 23:46
      • Gość: DeSERT Fatal ERROR & #35 405 no text found IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 00:00
        Dobrze że skopiowałem, bo tekst prawie przepadł, jest długi i odczujesz
        satysfakcję gdy przez niego przebrniesz : )))
        Cóż ledwo przekroczyłem 18ty rok życia, więc prawdopodobnie mało wiem (w waszej
        opinii), wszystko co wiem na ten temat, to to , że czasami z nudów umawiam
        (podobnie moi kumple, czasami stosujemy taktykę "wilczego stada") moich
        znajomych z wirtualnymi dziewczynami (ale to przez GG albo na czacie). Zawsze
        pod koniec mówię, że to nieprawda, i żeby nigdzie nie szedł, ale zastanawiające
        jest to, że niektórzy potrafią po kilka razy dać zrobić się w balona. Jakoś
        nigdy nie chciało mi się "nakręcać" kumpla dłużej jak godzinę.
        Dlatego uważam, że najlepszym sposobem jest czas, trzeba dużo rozmawiać, pytać
        się przez neta o najważniejsze sprawy (o to co nas interesuje) bez ograniczeń,
        żeby później nie doznać rozczarowania.
        Dodam, że nigdy nie próbuję umawiać dziewczyn z wirtualnym chłopakiem.
        Mój brat swego czasu próbował poznać kogoś interesującego przez neta, skończyło
        się na kilku spotkaniach w których nawet do panny nie podchodził (biedak miał
        pecha bo panny lubiły pojeść). Osobiście uważam, że 95% kobiet i facetów na
        necie to po prostu pasztety ( niestety ja w tych 95% mieszczę się napewo)
        Uważam, że wystarczy wyjść z domu, a znajdzie się wreszcie kogoś, kogo się szuka

        P.S Przecież nasi rodzice nie mieli internetu : ))
    • Gość: Travel Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.12.03, 00:00
      Bylem dwa lata adminem pewnego czatu, z moje inicjatywy odbyly sie dwa zloty -
      spotkania, wlasnie po to, zeby ludzie przekonali sie, jakimi sa naprawde.

      Otoz, wielu internautom wydaje sie, ze poprzez net mozna poznac drugiego
      czlowieka w sposob wystarczajacy, zeby go ocenic. To jest uluda.
      Nie widzimy drugiej osoby, przekaz "literkowy" jest uboższy niz werbalny, a
      zupelnie pozbawiony innych elementow przekazu pozawerbalnego ( mimika, ton...)

      Uruchamia sie wyobraznia, powstaja wyobrazenia na temat tej drugiej osoby
      NIEKONIECZNIE prawdziwe, tym bardziej, ze za zaslona ekranu mozna calkiem
      dobrze ksztaltowac swoj "wirtualny" wizerunek, "mowic" tylko to, co chce sie
      przekazac.

      Czesto spotykalem sie ze stwierdzeniami, ze ktos kogos zna, a NIGDY nawet nie
      porozmawial przez telefon. Dlatego ja uzywalem terminu "znac".
      Deklaracje uczuciowe, nierzadkie wsrod tej grupy, nie tylko ZANIM doszlo do
      konfrontacji, ale tez czesto przy UNIKANIU spotkania bezposredniego to juz byla
      dla mnie paranoja.

      Ja osobiscie wszystkie znajomosci, ktore nie zostaly zweryfikowane w spotkaniu
      bezposrednim zakonczylem. Inna sprawa, ze trwalosc tych pozostalych okazala sie
      nie taka trawala, jak deklaracje o "dozgonnej czystej internetowej przyjazni"
      rzucane w eter czasem juz po kilku godzinach klikania.
      Utrzymuje sporadyczny kontakt z kilkoma osobami, ktorych poglady oparte o
      doswiadczenia wlasne sa zblizone do moich.

      Czat juz w zasadzie nie istnieje.

      W tej spolecznosci zdarzylo sie natomiast kilka osob wybitnie klamiacych na
      swoj temat w celu zwrocenia uwagi na siebie, o walkach w celu zostania adminami
      nie wspomne. Niektore osoby pomijajac, ze spedzaly po kilkanascie godzin w
      internecie dziennie, calkowicie wykasowywaly rzeczywiste kontakty z otoczeniem
      przenoszac swoje zycie emocjonalne do sieci.

      Ciesze sie, ze ten epizod w moim zyciu sie zakonczyl, tez w wielu przypadkach
      okazalem sie byc naiwny i latwowierny.

      Zwlaszcza mlodym ludzom ZDECYDOWANIE odradzam szukania "drugiej polowy" w ten
      sposob.
      • Gość: DeSERt Miałem podobnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.03, 00:22
        Zorganizowałem dwa zloty (takie duże, tych mniejszych było ho ho i jeszcze
        więcej : )) ) ludzi którzy codziennie ze sobą spędzali kilka godzin na czacie
        nagle nie mieli ze sobą o czym rozmawiać. Śmiałem się, i mówiłem "może dać wam
        monitor i dwie klawiatury, wtedy jakoś zaczniecie".
        Po zlotach wszystko naturalnie się rozeszło po kościach, teraz na czatach
        jestem dla zabawy dość sporadycznie, ze znakomitą większością ludzi których
        poznałem na czacie nie rozmawiam nawet przez GG.
        Na początku był huraoptymizm, że technologia jest taka fantastyczna, że można
        poznać tylu wspaniałych ludzi, że można się opinią wymienić, że można prawie
        zawsze mieć kogoś przy sobie, niestety czar pękł, w miejsce dzikiej fascynacji
        prowadziło się rozczarowanie, zawód i niedosyt. Internetowe spotkania dzielę na
        następujące fazy.
        1. Zostajesz podłączony do netu, czat znasz od kumpla, albo z kafejki. Chcesz
        spotykać się z każdym z kim rozmawiasz dłużej jak jeden dzień, jest super,
        rodzina nie może oderwać Cię od komputera, dochodzisz do wniosku że spotkania
        live są do bani
        2. Limit poznanych osób zaczyna być krytyczny, nie pamiętasz kiedy z kim i o
        czym rozmawiałeś, przeprowadzasz filtrację, dłuższe pogawędki ucinasz
        z "zaufanymi ludźmi" z resztą jesteś na czatowe "Cze, Eloł"
        3. To co nie miało znaczenia nagle nie daje Ci spokoju: jak oni wyglądają, jaki
        mają głos, czy są tacy jak mówią, czy w portalu i przede mna będą mówić to samo
        4. Pierwsze spotkanie, musi być idealne, niestety zonk, nie możesz ze
        wszystkimi w jednym czasie rozmawiać, zostaje ci naprawdę garstka osób z
        którymi się rozumiesz
        5. Następny zlot, potem jeszcze jeden, filtracja trwa, szukasz (niektórzy nie
        przechodzą do punktu 6)
        6. Uświadamiasz sobie pewnej nocy, że w realu inaczej, na czacie inaczej.
        7. Czaty nudzą Ci się, stają się oklepane, nie bawi Cię już etykieta stałego
        bywalca, masz gdzieś "respekt" innych czatowiczów
        8. Dochodzisz do wniosku, że przed czatem znałeś tyle samo ludzi ile teraz
        9. Rozmawiasz ale tylko po to, żeby wymienić poglądy, zobaczyć inny punkt
        widzenia na pewne sprawy
        10. Pozostają Ci tylko numerki GG i telefon, mówisz, że się spotkasz, że będzie
        fajnie, rozpala się w Tobie nadzieja
        11. Kubeł zimnej wody, nic się nie zmieniło, kolejne spotkanie, wniosek: równie
        dobrze można było się internetowo spotkać i wymienić poglądy
        12. Po co sztucznie się uszczęśliwiać ludźmi z daleka, skoro tylu innych mamy
        koło siebie, odrzucasz czat, bądź nie traktujesz go poważnie ...
        13. ... jednak dalej masz ochotę poznać kogoś kto myśli tak jak ty decydujesz
        się na inne rozwiązanie. Najprostsze sposoby są najskuteczniejsze
    • czarna_jagodka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 00:56
      Zależy kto czego oczekuje. Ja poznałam wspaniałego przyjaciela przez internet.
      Przegadalismy ze soba wiele nocy i wieczorów. Rozmawialismy o wszystkim....
      nawet o rzeczach które mojej przyjaciółce powiedziałam po kilku latach
      znajomości. On jest z drugiego końca Polski. Naturalna konsekwencją naszych
      długich rozmów było spotkanie... najpierw w moim mieście. Szłam na spotkanie i
      jakoś dziwnie nie czułam żadnego niepokoju (choć z natury jestem niesmiałą
      kobietą). Jak tylko się spotkalismy zaczęliśmy gadać, gadać i......
      przegadalismy kilka dni i nocy. Potem ja pojechałam do niego.... było to samo.
      Teraz znów jestesmy umówieni .... tym razem znowu u mnie. Rozmawiamy regularnie
      na GG, przez telefon, wysyłamy maile. Wiem, że jest moim bardzo bliskim
      przyjacielem i ze mogę z nim o wszystkim pogadać. Ja też... wysłucham go w
      kazdej sytuacji.... nawet jak jestem brdzo zajęta to znajde chwilkę czasu na
      rozmowe.
      Czy ja miałam takie wyjątkowe szczęście? Być może... bo poznałam też kilka
      innych osób z netu.... i to jednak nie było to.
      W kontaktach z tym człowiekiem zawsze byłam uczciwa (nigdy nie powedziałam ani
      jednej rzeczy, która byłaby nieprawdą). Teraz wiem, że on tez postępował
      uczciwie. Ona ma rodzinę (którą tez bardzo dobrze poznałam... bo spotykamy sie
      wszyscy razem). I nigdy żadne z nas nie próbowało flirtowac ani podrywać
      drugiej osoby. Ja nie szukałam w necie faceta, a on nie szukał kochanki.
      Poznałam jego rodzinę i zaprzyjaźniłam sie ze wszystkimi.
      Myslę, że w tym lezy cała tajemnica..... nie ma co na siłe szukać w necie
      miłości, przyjaźni, kochanka. Jak obbie strony są uczciwe i maja podobe poglady
      to znajomość będzie bardzo owocna. Jeżeli natomiast ktos opowiada bajki w celu
      wywarcia lepszego wrażenia.... to nic z tego nie będzie. Takie rzeczy są bardzo
      łatwe do zweryfikowania w trakcie spotkania w realu.
      Ty pytałas o randki... ja napisałam o przyjaxni. Ale w gruncie rzeczy chodzi o
      to samo: o uczciwość. Jeżeli ty byłaś uczciwa to nie masz się czego obawiać.
      Czy on był uczciwy? Sprawdź. Ale nie oczekuj, że po jednym spotkaniu od od razu
      wyzna ci miłość. A jeżeli wyzna.... to uciekaj gdzie pieprz rosnie.... bo to z
      pewnością nie jest prawda, tylko zwykły bajer.

      Pozdrawiam i zycze szczęścia :-)))


      • kaazp Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 09:39
        > I nigdy żadne z nas nie próbowało flirtowac ani podrywać
        > drugiej osoby. Ja nie szukałam w necie faceta, a on nie szukał kochanki.
        > Poznałam jego rodzinę i zaprzyjaźniłam sie ze wszystkimi.
        > Myslę, że w tym lezy cała tajemnica..... nie ma co na siłe szukać w necie
        > miłości, przyjaźni, kochanka. Jak obbie strony są uczciwe i maja podobe
        poglady
        >
        > to znajomość będzie bardzo owocna. Jeżeli natomiast ktos opowiada bajki w
        celu
        > wywarcia lepszego wrażenia.... to nic z tego nie będzie. Takie rzeczy są
        bardzo
        >
        > łatwe do zweryfikowania w trakcie spotkania w realu.
        > Ty pytałas o randki... ja napisałam o przyjaxni.

        Też uważam, że komunikatory typu GG są świetne do zawierania znajomości bez
        podtekstu erotycznego, wymiany poglądów. Zauważyłem, że moi znajomi są głównie
        ze studiów, a od tego czasu upłynęło już kilka lat, pojawiają się nowe sprawy,
        nowe otoczenie, w którym pracuję - i potrzeba określenia się w zmieniającej
        się rzeczywistości. Dotychczasowe znajomości mogą nie wystarczyć, a pracując
        nie ma czasu, żeby wychodzić i szukać znajomych. Całą tą oprawę związaną z
        wyjściem (odpowiednie ubieranie się, dojazd, zamawianie czegoś w pubie itd.)
        można pominąć w internecie i przejść od razu do rozmowy - nawet z kimś
        nowopoznanym, bo nie takiej bariery jak w realu.
    • wydra10 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 02:14
      A ja znam z internetu Rumbę_negro oder też samą rumbę, która bardzo mi się
      podoba, chociaż jest kobietą i ja też. Lubię Ją i Karolaka Janusza, ale
      karolaka mniej. Bo Rumbę bardziej.
      W
    • ziri Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 08:31
      znam 3 pary które są w trakcie finalizowania związków zapoczątkowanych przez
      internet, ale warto chyba zaznaczyć, że żaden z nich nie rozpoczął się na
      portalu randkowym, a oficjalne "bycie razem" poprzedzone było godzinami
      internetowych rozmów; ne to, że zniechęcam, ale na te 3 pary przypada około 30
      którym się nie powiodło ;)
      • Gość: dixi Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.net / *.myszkow.info 12.12.03, 10:37
        na przyszłość internetowej znajomości nie ma żadnej reguły!
        ja spotkalam się z chlopakiem poznanym na portalu randkowym po 2 tygodniach
        wirtualnej znajomości; był pierwszą osobą do której wysłałam wiadomość po
        wejsciu na ten portal, a zajrzałam tam wywalając spam ze skrzynki - kliknęłam
        na linka przed skasowaniem wiadomości :)) najpierw było parę maili, potem gg,
        jakies 3 dni przed spotkaniem kilka telefonów - i jesteśmy razem od kwietnia,
        dzieli nas 80 km wiec nie jest daleko i spotykamy się w każdy weekend, a gdybu
        nie praca, to pewnie już dawno mieszkalibyśmy razem - zrewztą planujemy to,
        trzeba tylko trochę realia poustawiać;
        Nasze pierwsze spotkanie całkowicie było sprzeczne z e zdrowym rozsądkiem z
        mojej strony (nie zdążyłam zebrać wiadomości o oszustach internetowych :))-
        teraz mam z tego ubaw, ale mogło być różnie:)
        a wyglądało to spotkanie tak: Tomek przyjechal do mojego miasta, zadzwonił z
        parkingu bo tak się umówiliśmy (jakies 200 m od mojego domu, choć nie znal
        adresu - chyba trafil telepatycznie); jakies 10 -15 minut spacerek i rozmowa,
        potem poszliśmy do mnie na kawę (!) i po godzince wycieczka na skałki
        jurajskie; potem znowu parę godzin u mnie spędzonych na rozmowie, wieczorem
        pojechal do domu, to ze bedzie cd było oczywiste... normalne to nie jest, ale
        jakoś czulam to od początku naszego mailowania; potem się dowiedzialam ze nie
        tylko ja ...;
        nas intuicja nie zawiodła, i tego również Wam życzę - jeżeli ma się naprawdę
        ochotę na realne spotkanie, to trzeba spróbować, choć może niekoniecznie
        tak "odważnie" jak ja to zrobiłam;
        dodam jeszcze ze oboje jesteśmy grubo po 30, zarówno dla niego jak i dla mnie
        to była pierwsza randka z osobą poznana przez sieć
        Pozdrawiam!
        • Gość: XS Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.zrew.com.pl 12.12.03, 11:22
          No cóz Dixi tylko pozazdrościć,
          ja nie miałam takiego szczęscia, przez kilka miesięcy "randkowania" spotkałam
          sie z kilkunastoma, może więcej facetami....
          Na ogół faceci byli bez sensu, albo totalnie oszukiwali na temat swego wyglądu,
          (nawet zdjęcia nie są tu żadnym miernikiem- teorytecznie to zdjęcie tego faceta-
          ale w rzeczywistosci wyglada zupełnie inaczej)
          Zresztą były rózne przypadki, jeden z amantów wydzwaniał do mnie przez miesiac
          dręcząc mnie, mimo, że od razu powiedziałam, że nie pasujemy do siebie i więcej
          spotkań nie będzie....
          A jesli tylko ktoś wydawał mi się w miare rozsądny - nic z tego nie
          wychodziło..facet nie był po prostu mną zainteresowany..
          I cóz spotkania te jedynie wpędziły mnie w niesamowite kompleksy i
          niedowartościowanie.
          Mam 30 lat, jestem szczupłą blondynką, wygladam młodziej - a jednak.....czegos
          mi brakuje, poczułam się po prostu gorsza
          Jestem rozwódką i jestem sama i pewnie już będę.
          Nie umawiam się już znikim, nie próbuję nawet- to nie ma sensu.
          Widocznie jest coś we mnie takiego, że jestem na tyle gorsza, brzydsza od
          innych kobietek, ze musze być sama i kompletnie nie spełniam oczekiwań facetów
          szukających kogoś przez intern.
          I tyle
          • Gość: Elena Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 80.48.74.* 12.12.03, 16:50
            Droga XS!

            Proszę Cię, nie myśl tak. Ja również zanim poznałam mojego obecnego chłopaka
            przeżyłam wiele rozczarowań. Mieszkam w małym mieście i tutaj nie ma żadnych
            facetów do wzięcia (no może 2 lub 3, którzy mieszkają z mamusiami). W związku
            z tym postanowiłam szukać faceta przez internet. Wielu z nich po kilku
            miesiącach korespondowania w ogóle nie chciało się spotkać, nawet nie chcieli
            zadzwonić. Inni chcieli się spotkać już po dwóch e-mailach, żeby "nie marnować
            czasu". Kłamali też na temat swojego wzrostu i gdy spotkaliśmy się okazywało
            się, że byli o kilka cm niżsi. Kilku było bardzo sympatycznych, ale nie
            było "chemii". W końcu też już straciłam nadzieję, że w ogóle poznam kogoś
            wartościowego (jestem w Twoim wieku) i postanowiłam sobie odpuścić. Przez
            kilka miesięcy w ogóle z nikim nie pisałam. Potem postanowiłam podejść do tego
            na luzie. W ciągu kilku miesięcy spotkałam się osobiście z trzema facetami
            (wszyscy byli bardzo mili) i ten ostatni to był mój obecny chłopak.
            Wyluzuj się i zacznij myśleć pozytwnie! Powodzenia!!!

            Elena
            • pluszowy_mis Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 17:17
              poznaliśmy się w necie i zaczęło się od ostrej wymiany zdań.pózniej rozmowy
              przez gg, sms-y, telefony, wreszcie spotkaliśmy się tak spontanicznie- tzn. on
              przyjechał do mnie (120 km)i ...kilka dni temu minął rok jak jesteśmy razem i
              gdyby nie realia (praca) o których wspomniała Dixie to już mieszkalibyśmy
              razem co jest w niedalekich planach.teraz widujemy się w weekendy, wisimy na
              telefonie...a moglismy się nigdy nie spotkać:))))
              Miś ( bliżej30 niż 20, niestety)
              • mist3 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 18:24
                Z moim obecnycm chłopakiem poznaliśmy się na gg (on zaczepił mnie). Na początku
                byłam bardzo nieufna i sceptyczna (1. złe doświadczenia w rozmowach wirtualnych
                z wieloma innymi facetami 2. z natury jestem nieufna). Z biegiem czasu
                poznawaliśmy się coraz lepiej, ale cały czas bez żadnych podtekstów miłosnych ;)
                W końcu postanowiliśmy się poznać w realu. Nasze pierwsze spotkanie nie było
                najlepsze (jestem raczej nieśmiała i zwykle nie robię dobrego pierwszego
                wrażenia), ale nasze rozmowy wirtualne rozwijały się dalej i coraz lepiej nam
                szło. Potem zostaliśmy naprawdę dobrymi przyjaciółmi i nasze spotkania realne
                były coraz lepsze ;) I w końcu postanowiliśmy spróbować. Teraz jesteśmy bardzo
                szczęśliwi i ciągle zastanawiamy się jaki to szczęśliwy traf kazał mu do mnie
                się odezwać :) A drugi szczęśliwy traf sprawił, że (po doświadczeniach z paroma
                innymi) nie kazałam mu znikać :)
                Dodam, że mam też innych znajomych obu płci których poznałam w internecie i to
                jest naprawdę świetna możliwość dla człowieka który przed kompem jest zmuszony
                spędzać dość dużo czasu, a w małej mieścinie, w której mieszka nie ma zbyt
                wielu znajomych, którzy w życiu przeczytali więcej niż lektury szkolne i którzy
                z własnej nieprzymuszonej woli jadą parę setek km do teatru :)
                Życzę powodzenia :)
            • kobbieta Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 13.12.03, 02:02
              internet jest najlepszym spsposobem na spotkanie na seks.
              Ostatecznie to jest duzo latwiejsze niz wysiadywanie w pubie, szukajac partnera
              do lozka.
              • gidanka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 13.12.03, 02:22
                kobieta napisala
                "internet jest najlepszym spsposobem na spotkanie na seks.
                Ostatecznie to jest duzo latwiejsze niz wysiadywanie w pubie, szukajac partnera
                do lozka."

                fakt.przeciez jest duzo kobiet, ktore nie maja seksu i to jest dla nich duze
                ulatwienie
          • Gość: mysio pysio lenistwo IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 21.12.03, 05:09
            To jest objaw lenistwa. BO WSZYSTKO MOZNA ZMIENIC. Jak sie chce. Tylko trzeba
            pracowac nad soba. Moze jestes nietolerancyjna? Moze masz zakonne podejscie do
            seksu? Moze nie lubisz sportu? Kto wie co robisz zle? Moze nic nie robisz zle,
            tylko jestes pesymistka? Wszystko ma swoja przyczyne. Trzeba to wykryc i
            zwalczyc. Faceci pasuja do kobiet i odwrotnie. Wiec niejako szanse sa po twojej
            stronie.



            "Mam 30 lat, jestem szczupłą blondynką, wygladam młodziej - a jednak.....czegos
            mi brakuje, poczułam się po prostu gorsza
            Jestem rozwódką i jestem sama i pewnie już będę.
            Nie umawiam się już znikim, nie próbuję nawet- to nie ma sensu.
            Widocznie jest coś we mnie takiego, że jestem na tyle gorsza, brzydsza od
            innych kobietek, ze musze być sama i kompletnie nie spełniam oczekiwań facetów
            szukających kogoś przez intern."
          • dadaczka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 28.12.03, 01:15
            Oj XS, co to za myslenie "jestem gorsza?"

            Dziewczyno, nie wolno, nie wolno!!!

            Po prostu akurat do tej pory nie wyszlo, nie spotkalas tego kogos - i tyle.
            Bycie z facetem przeciez w zaden sposob nie jest miernikiem wartosci!!!

            Rowniez fakt bycia samotnym (z koniecznosci, z wyboru) nie wyznacza czyjejs
            wartosci. Znam kilka osob samotnych, rowniez mezczyzn, bardzo fajnych,
            wartosciowych - ale nie udaje im sie. No nie wychodzi i juz. Znam rowniez
            kilka kobiet w takiej lub podobnej sytuacji. Co czlowiek to historia, nie
            generalizuj, ze jestes od kogos gorsza. Naprawde nie warto - nic w ten sposob
            nie zyskujesz poza dolem i zaniozona samoocena, ktora niestety potafi pozniej
            poprzeszkadzac w roznych sprawach zyciowych.

            Zreszta powinnas przeciez to wiedziec. Tez mialas meza - czulas sie przez to
            lepsza od innych? Ja meza mam, ale ani sie lepsza nie czuje, ani nie znajduje
            w tym powodu do satysfakcji szczegolnej. Tym bardziej, ze nie moge powiedziec,
            aby moje malzenstwo bylo wzorcowe, o nieee. Ale sama niedoskonala, w tym
            niedoskonalym swiecie musze jakos zyc - i nie ma sensu sie zadreczac mysla, ze
            jestem bardziej niedoskonala niz inni. Jednym wychodzi jedno lepiej, innym co
            innego i tyle.

            Pozdrawiam i zycze polubienia siebie w Nowym Roku :-)
    • Gość: Ana... Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 12.12.03, 18:54
      Ja zapytam krotko;jak dlugo znacie sie??od kiedy z nim masz katakt przez net??
      • Gość: siwa Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 217.20.201.* 12.12.03, 20:20
        poznalismy sie przez internet ponad 2 lata temu. od poltora roku mieszkamy
        razem, a za kilkanascie dni sie pobieramy. zadne z nas nie szukalo w
        internecie swojej drugiej polowy. po prostu zaczelismy gadac o pierdolach i
        przegadalismy cala noc :-). zanim poznalismy sie "realnie" przez jakies 2
        miesiace rozmawialismy przez internet i przegadalismy dziesiatki godzin przez
        telefon. to wlasnie te rozmowy telefoniczne sprawily, ze chcielismy sie
        spotkac. nie przesylalismy sobie zdjec, bo one falszuja wyobrazenia. nasza
        pierwsza randka przebiegla smiesznie. najpierw poszlismy sie najesc, potem
        pojechalismy do innego miasta na lody, a do innego na spacer :-).
        przegadalismy cala noc, ktora spedzilismy razem w hotelu. myslalam, ze nic z
        tego, bo dzielilo nas 1500 km. jednak jestesmy razem (ja pojechalam do niego)
        i jest wspaniale. nie zaluje swojego wyboru, choc musialam zrezygnowac z pracy.

        mamy tez wspolna grupe przyjaciol poznanych wlasnie przez czat. spotykamy sie
        dosc czesto i swietnie sie razem bawimy. my jestesmy "odludkami" z zagranicy,
        a reszta jest rozrzucona po roznych koncach Polski, ale to nam nie przeszkadza
        wspolnie pobalangowac od czasu do czasu :-)

        przez czat poznalam tez mnostwo ludzi, z ktorymi po krotkim czasie kontakt sie
        urwal. po prostu poza paroma zgrywami, ktore wystarczaly na 2-3 rozmowy, nie
        mieli nic wiecej do powiedzenia. takich ludzi na czacie jest mnostwo, ale sa
        tez bardzo wartosciowe osoby. jezeli chcesz sie spotkac, to sie spotkaj, tylko
        nie nastawiaj sie na to, ze to bedzie twoja wielka milosc. podejdz do tego na
        luzie. moze z tego wyniknac cos wielkiego, a moze to byc po prostu wielkie
        nic. jak to w zyciu :-).
    • Gość: R Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.dolsat.pl 12.12.03, 22:11
      a teraz moja historia :-)
      przypadkiem na jakims czacie zaczełam klikać z jakimś chłopakiem ( było to
      ponad rok temu ) klikaliśmy niezbyt długo , raptem kilka dni, bardzo szybko
      postanowiliśmy sie spotkac i co się okazało :-)))) że mieszkamy jakieś 150 m
      od siebie :-)))) na poczatku nie zapowiadało sie nic, bardzo niesmiały facet
      zupełnie nie w moim typie, ale jednak coś mnie do niego ciągneło, chodziliśmy
      razem do kina, dużo rozmawialiśmy ....zaczełam go lepiej poznawac i wpadłam
      jak przysłowiowa śliwka w kompot :-)))))) za 11 mies ślub :-)))

      kto by pomyślał, ze męzczyznę mojego życia poznam przez internet, nie
      jestem "wystrzałową laską " aczkolwiek na brak męzczyzn w realu nie mogłam
      narzekac

      wiec babeczki: umawiajcie sie ile sie da , ale z róbcie to z głową i
      rozsądkiem :patrz rady powyżej i poniżej :-)))
      • ziggiz Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 15.12.03, 23:14
        Podpisuje sie nogami i rekami. Umowiajcie sie ile sie da i im wiecej tym lepiej
        ale z GLOWA NA KARKU a nie tam gdzie slonce nie dochodzi...
    • shaimee Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 12.12.03, 23:51
      no tak,ja wiem że powinno sie być ostrożnym w takiego typu zawieraniu
      znajomości i poźniej tym bardziej być ostrożnym przy pierwszym spotkaniu,ale
      ja po prostu gdzies po drodze stracilam instynkt samozachowawczy i po prawie
      rocznej znajomości internetowej (rozmawialiśmy codziennie prawie przez
      net,pożniej doszły smsy)więc po roku pewnego pięknego dnia wylądowałam na
      lotnisku w Aleksandrii w Egipcie,samiusieńka:))by wreszcie zobaczyć w realu tę
      moja miłość internetową,pierwsze obawy:czy będzie czekał na lotnisku,bo co ja
      zrobię jeśli nie,jak bedzie dalej,czy jest taki za jakiego uważałam go przez
      te wszystkie miesiace...tyle tylko powiem że przeżyłam cudowne 2 tygodnie z
      nim i jego rodzina,że było jeszcze piękniej niż oczekiwałam i że-ślub w
      przyszłym roku jesienią:)a tak wogole to miałam więcej szczęścia niż rozumu i
      gdyby moja przyjaciółka powiedziała mi że leci na inny kontynent ,kraju tak
      odmiennego kulturowo-sama,to kogoś kogo zna tylko przez net,powiedzialabym że
      trzeba być zdrowo rąbniętym żeby tak zrobić,ale czasami zaćmienie umysłu i
      troszkę odwagi oplaca sie:)))mnie się udało,wbrew temu że znajomi żegnali mnie
      przed wyjazdem-na wieczne odpoczywanie:)))
    • mojahistori Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 13.12.03, 00:32
      Poznalam kilku ludzi z internetu i w 5/7 przypadkow bardzo sie rozczarowalam (1
      przepadl jak kamien w wode). Na GG byli bardzo mili i wyluzowani, a jak
      przyszlo co do czego to okazalo sie , ze to zwykli zboczency...
      • Gość: siwa Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 217.20.201.* 13.12.03, 01:15
        niestety, jest ich cale mnostwo w sieci.
    • gidanka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 13.12.03, 02:40
      kobieta napisala
      "internet jest najlepszym spsposobem na spotkanie na seks.
      Ostatecznie to jest duzo latwiejsze niz wysiadywanie w pubie, szukajac partnera
      do lozka."

      fakt.przeciez jest duzo kobiet, ktore nie maja seksu i to jest dla nich duze
      ulatwienie



Pełna wersja