Gość: Marcin Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.03, 08:31 Bardzo dobre - efekt końcowy, prawie taki jak para, o której słyszałaś :) Odpowiedz Link Zgłoś
zalotnica Re: znajomości z internetu - mamy szczescie... 13.12.03, 13:52 ...ze mieszkamy na roznych kontynentach... ;o Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tynia Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.net.pl 14.12.03, 13:58 ja też poznałąm swojego chłopaka przez siec i to przy moim drugim kontakcie z internetem(chyba byłam troszkę zacofana bo to było jakieś 2 lata temu;)))tak sobie pogadaliśmy dla zabicia czasu(do 7 rano) i poźniej nadszedłczas na codzienne długie rozmowy(na szczęście za darmo) ale wcale nie planowaliśmy, że będziemy razem nawet nie planowaliśmy spotkania w końcu js nie wytrzymałąm i po 15 miesiącach takiego gadania przez siec i telefonów postanowiłąm pojechhać do miasta oddalonego od jego miasta o jakieś 150 km(niby do przyjaciółki) mówiąć, że albo teraz się spotkamy albo ja nigdy więcej się nie odważę- przyjechał i tak jakoś z przyjaźni wyszło coś więcej i zamiast 3 dni spędziłam z nim tydzień i tak jakoś od 8 m-cy żyjemy sobie na odległość ponad 420 km (widzimy się raz na 3tygodnie przez 5 dni)ale warto i nie chcę go zamieniać na nikogo innego ale gdyby ktoś powiedział, że moje życie tak się potoczy chyba bym go wyśmiała..no cóż życie czasami lubi płatać figle( nawet nie-pasztetom i tym co chcą się czasem ponabijać :))) pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
oleena Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 14.12.03, 14:34 Kilka razy umawiałam się z facetami poznanymi w necie. Nie trafilam ani razu na sytuację zagrazjącą mojemu bezpieczeństwu, choć takie mialam obawy. Na pewno trzeba umawiać się w miejscach pełnych ludzi i na pewno należy zapewnić sobie transport powrotny- jeśli akurat nie ma się samochodu. Jeden koleś nie podszedł do mnie wcale!!! Widocznie dla niego okazałam się megapasztetem i, obejrzawszy mnie sobie, uznał, że nie warto. :)) Inny znów podszedł do mnie, ale był tak zdenerwowany, że nawet nie przyjrzał mi się dobrze tylko stwierdził, że "nie jesteśmy w swoim typie i nic z tego nie będzie" i pożegnał mnie. Dodam, że to on wydzwaniał do mnie z prośbą o spotkanie kilkakrotnie i za każdym razem ukrywał swój numer komórki. A facet miał ok.40-tki. Z jeszcze innym gadałam na gg ponad pół roku, bardzo fajnie nam się rozmawiało, w realu także, ale nigdy potem się nie spotkaliśmy, nawet w sieci. Po prostu to nie było "TO". Z dwoma chyba wynudziłam się jak mops, bo rozmowa przebiegała wg. schematu "powiedz mi coś o sobie" albo "mam forsy jak lodu". Teraz spotykam się z jeszcze innym z sieci, jast fajnie, miło ale to nie będzie chyba związek. A tak najbardziej ubawił mnie facet, z którym gadałam tylko na gg i który spytał mnie czy mam powodzenie u mężczyzn, bo on ma pełno kobiet ale szuka tej jedynej. Odpowiedziałam mu, że jest pierwszym, którego zarwałam w życiu. I on oświadczył, że wobec tego nie chce ze mną dalej rozmawiać. :)) Ogólnie takie spotkania mogą rzeczywiście być, tak jak ktos to wyżej napisał, przyczyną frustracji, jeśli będziemy to brać na poważnie. Podobno jedna na 1000 randek internetowych kończy się sukcesem. Wszystkim, którzy się odważą na to- powodzenia życzę! PS. agu! napisz nam jak było :) Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 15.12.03, 10:57 Tja... A ja poznałam przez internet (czat) faceta, który okazał się niezrównoważony psychicznie i przez prawie 2 lata zatruwał mi życie. Nie był on jedynym człowiekiem, którego poznałam przez internet, ale żadna z internetowych znajomości nie przetrwała próby czasu. Jest w tym coś bardzo sztucznego, takie to jakieś na siłę... Poza tym osoby, które używają internetu jako środka do poznawania ludzi są zwykle zakompleksieni, miotają się bez sensu i co najważniejsze - nie poprzestają na jednej znajomości internetowej. Nawet jak taki zacznie się z tobą spotykac, to w wolnych chwilach będzie pstrykał w klawiaturę rozmawiając z innymi obiektami. To jest jakiś rodzaj uzależnienia od ciągłego wynajdywania coraz to nowych osób w internecie. Normalni ludzie tak nie robią. Bardzo sie cieszę, że swojego obecnego chłopaka poznałam w jak najbardziej normalny sposób - na studiach i życzę sobie, żebym nigdy nie musiała się bawić w szukanie "bratniej duszy" na randkach w interii, czy na wp.pl. To żenujące. Przykro mi z powodu mojej nieco obcesowej wypowiedzi, ale opieram ją na autopsji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XS Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.zrew.com.pl 15.12.03, 11:32 Niestety zgadzam sie- to wszystko prawda. Ja też byłam w grupie tych osób-ale od początku nie akceptowałąm tego i nie zachowywałam się w taki sposób.... I faktycznie dla większości osób to sposób na życie w fikcyjnym świecie, fikcyjnych znajomych i romansów- tak to odbieram, to przykre..... i żenujące.....i jest coś w tym uzaleznieniu, czego tez nie potrafię zrozumieć, moze to sposób dla niektórych na leczenie kompleksów, nie wiem... Ja omijam te miejsca i tych ludzi z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dagienka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.12.03, 11:49 A ja Ci powiem tak - jesteśmy bardzo szczęsliwą parą,poznaną na portalu randkowym - oczekujemy teraz na dziecko;-))))) Najprawdowopobniej - miałam szczęscie,podszyte intuicją i doświadczeniem życiowym w wyborze - mam 30 lat i jedno małżeństwo za sobą. Nie ma recepty i nie ma cudów.Internet - niesie za sobą wiele niezbezpieczeństwa ale i wiele możliwości - wiem,że inaczej napewno byśmy się nie spotkali. Rozsądek cholernie mile widziany,aby nie wpaść w sieć, w sieci;-) Pozdrawiam Dagienka i maleństwo;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jagnax Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.12.03, 15:18 Od jakiegoś czasu krąży mi po głowie pomysł, króry chciałabym w jakś sposob zrealizować, ale niestety brak mi weny. Chodzi mi mianowicie o taką czarną listę podrywaczy netowych, recydywistów ;-). Sprawa wiąże się z moimi osobistymi przeżyciami. W ogromnym skrócie - schemat standardowy, jednorazowy kontakt na komunikatorze, potem telefony, telefony i jeszcze raz telefony (początkowo bez ujawniania jego numeru tel.). Po kilkumiesięcznym naleganiu na spotkanie, w końcu sie zgodziłam. Zaskoczona byłam bardzo, bo po 2 godzinach odstawiania szopki, czyli opowiadania o mega-kasie, super furach itd. okazało się, że to calkiem fajny facet, zaczęliśmy sie spotykać, coś zaiskrzyło zostaliśmy parą, nawet calkiem udaną wydaje mi sie. Aż do momentu, kiedy przez niesamowity zbieg okoliczności zorientowałam się, że Pan ma takich "narzeczonych" conajmniej kilka, cały czas równolegle spotykał się z innymi kobietami, przypuszczam, że równie zawodowo i profesjonalnie, jak ze mną ;-) Całe szczęście, że w porę się zorientowałam i porozumiałam z niektorymi nieświadomymi członkiniami haremu. Niestety przypuszczam, że netowy tulipan, dalej uprawia swój proceder, pewnie pod zmienionym nickiem ... więc przestrzegam przed takimi hurtownikami i życzę samych normalnych i sympatycznych kontaktów. Odpowiedz Link Zgłoś
loona3 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 15.12.03, 18:40 stwierdzenie ze 95% osób na czatach to pasztety nie jest prawda. Na czacie poznalam wielu... takich co to na chamca w desperacji szukaja zony albo dziewczyny..albo szukaja seksu...wielu wchodzi dla rozrywki i zabawy. W realu spotkalam sie z kilkoma gosciami. Jeden-sredn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dagienka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.12.03, 11:34 Świetny pomysł Jagnax;-))))tyle że chyba faktycznie trudny do zrealizowania. Swoją droga - ciekawa jestem,czy szybko się zorientowałaś,czy juz do czegoś między wami doszło - do czegoś,czego mogłabyś żałować. Zdaję sobie sprawę ,że tacy ludzie w sieci istnieją - i to pewnie stanowią większość - sama miałam nieprzyjemność jednej "randki" w kompletne ciemno - czułam,że z facetem jest coś nie tak - do dziś do końca nie wiem,co - budził strach w kontakcie realnym.Powodzenia - życzę,żebyś już więcej nie powtórzyła takich doświadczeń;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ainahd Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 27.12.03, 13:23 Posłuchaj pomysł mógłby być dobry,ale myślę,że każdy powinien sobie radzić sam.Takie listy istnieją,doświadczyłam tego osobiście.Jestem normalną kobietą,a jednak ktoś umieścił mnie na takiej liście razem ze zdjęciem,nie wspomnę o komentarzu.Być może był to zraniony men,to było na początku mojego korzystanie z netu.Dziś nikt nie otrzymuje moich fotek.Tak że jak widzisz każdy medal ma dwie strony.Pozdrawiam Gość portalu: Jagnax napisał(a): > Od jakiegoś czasu krąży mi po głowie pomysł, króry chciałabym w jakś sposob > zrealizować, ale niestety brak mi weny. Chodzi mi mianowicie o taką czarną > listę podrywaczy netowych, recydywistów ;-). Sprawa wiąże się z moimi > osobistymi przeżyciami. W ogromnym skrócie - schemat standardowy, jednorazowy > kontakt na komunikatorze, potem telefony, telefony i jeszcze raz telefony > (początkowo bez ujawniania jego numeru tel.). Po kilkumiesięcznym naleganiu na > spotkanie, w końcu sie zgodziłam. Zaskoczona byłam bardzo, bo po 2 godzinach > odstawiania szopki, czyli opowiadania o mega-kasie, super furach itd. okazało > się, że to calkiem fajny facet, zaczęliśmy sie spotykać, coś zaiskrzyło > zostaliśmy parą, nawet calkiem udaną wydaje mi sie. Aż do momentu, kiedy przez > niesamowity zbieg okoliczności zorientowałam się, że Pan ma > takich "narzeczonych" conajmniej kilka, cały czas równolegle spotykał się z > innymi kobietami, przypuszczam, że równie zawodowo i profesjonalnie, jak ze > mną ;-) Całe szczęście, że w porę się zorientowałam i porozumiałam z niektorymi > > nieświadomymi członkiniami haremu. Niestety przypuszczam, że netowy tulipan, > dalej uprawia swój proceder, pewnie pod zmienionym nickiem ... więc > przestrzegam przed takimi hurtownikami i życzę samych normalnych i > sympatycznych kontaktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:44 Gdzie mozna znalezc taka liste? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lopcia Randka w ciemno .. IP: *.rzeszow.mm.pl 15.12.03, 21:42 Ja mam za sobą trzy takie randki w ciemno i musze powiedziec ze to co odczuwalam przez caly wieczor spotkania z ta osoba z czata to sztucznosc, bo tak na prawde to nie wiadomo bylo od czego zaczac.Dla tego odpuscilam sobie takie randki. Moze jednka nie byla to ta osoba.. kto wie. Lepiej w sumie poznawac ludzi nie za pomoca portali internetowych a na zywo, bo zawsze bedzie sie kojarzyc ta osobe z jakas sytuacja a zwlaszcza z momentem poznania:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margo Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.03, 20:20 ja mam się spotkać z jednym facetem w tym tygodniu i poznałam go przez Net 2 lata temu :) nawet sie nie boję ;;;; Odpowiedz Link Zgłoś
alicjaczarodziejka Znalazłam miłość!! 17.12.03, 08:36 Moja najwieksza miłośc w sieci poznałam na Sympatii-na onecie. Najpierw emaile, potem GG, potem randaka w ciemno. Dzisiaj mieszkamy razem. mamy prawie pod 50. takim starym tez to sie jeszcze zdarza.Ale może my wygralismy ten los???Życie pokaże. Aha...na dzisiaj oboje jestesmy po nieudanych związkach. Życie szczęścia innym. Warto szukać, a może Ty znajdziesz....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XS Re: Znalazłam miłość!! IP: *.zrew.com.pl 17.12.03, 08:46 Myslę, że wiele zależy od podejścia, od naszych wymagań, oczekiwan.... Wielu facetów chciało się ze mną dalej spotykać- ale to nie było to.... czasem byli nawet sympatyczni, ale w sumie tacy nijacy i troszeczkę przegrani w życiu takich chyba tu najwięcej- po 30, a do niczego w żyicu nie doszedł, albo facet przy mamusi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziutka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.12.03, 09:44 Ja poznałam faceta przez neta w dodatku zakochałam się w nim i było wzystko cudowne po 8 miesiącach zamieszkaliśmy raze, po 10 miesiącach znalazł sobie kolejne dziewczyny na necie i już nie jest tak fajnie. Wlaśnie szykuję się do wyprowadzki.Chyba nie chcę byś kolejną dziewczynka z netu... Jednak to wszystko zależy od charakteru... Spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 17.12.03, 09:54 Nikt nie twierdzi, że ludzie z netu to same pasztety. Poznałam na sieci kilku naprawdę przystojnych i fajnych na pierwszy rzut oka facetów. Cecha wspólna: wszyscy mieli jakiś PROBLEM. Natury psychologicznej, większy lub mniejszy, ale zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mloda48latka do alicja_ czarodziejka 17.12.03, 10:23 zazdroszcze Tobie, ja mimo nicku z racji swojego wieku dawno juz polozylam sie na zlom. Nikt na mnie nie zwraca uwagi, jestem przezroczysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ainahd Re: do młoda48latka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.12.03, 14:13 Coś tu nie tak.Ja też mam 48 lat,podaję swój wiek wszędzie w GG,na tlenie itd.Muszę Ci powiedzieć,że gdybym chciała spotykać się z każdym mężczyzną który do mnie pisze,to nie starczyłoby mi czasu.Net to wg mnie dobry sposób na rozmowy i nowe kontakty dla osób,jak my,które przecież nie wyjdą na ulicę z transparentem "jestem wolna ,szukam przyjaciela".Zresztą w tej chwili od 3 m-cy też spotykam się z kim z netu (codziennie).Z tym,że ja nie szukam męża.Głowa do góry,jesteśmy naprawdę atrakcyjne,a dobre samopoczucie dodaje nam tylko tej iskry."Jesteś prezroczysta",bo tego chcesz,czekasz na księcia z bajki.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Moje dwie przyjaciółki poznały swoich... IP: *.klaudyny.waw.pl / 62.233.197.* 17.12.03, 12:45 facetów w necie, są w sobie szaleńczo zakochani i mają juz pewien ''staż'' bycia razem. gdybym teraz była sama, to własnie w necie szukałabym partnera. więc odwagi, kochana, nigdy nic nie wiadomo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megi Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.customer.ipartners.pl 17.12.03, 15:32 szansa na to że padniesz ofiara jakiego szalenca oszusta, maniaka seksulanego, taniego podrywacza jest taka sama jak w dyskotece, klubie itp.jesli masz dobra intuicje wyczujesz czy warto kontynuowac znajomosc.a sama badz jak najbardziej powsciagliwa.powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anonymous Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 18:42 droga agu, zdecydowanie spotkaj sie z tym facetem, jeśli fajnie Ci się z nim gada i masz na to ochotę; ja mam dość krótkie doświadczenie tego typu, ale poznałam 4 facetów - każdy z nich był fajny, żaden nie był pasztetem, a wręcz przeciwnie, każdy był inteligentny, miał wady i zalety, jak każdy normalny człowiek, i z każdym świetnie mi się gadało zarówno w necie jak i w realu - raczej starałam się nie przeciągać znajomości w necie, ale jak najszybciej się spotkać; z dwoma z nich nie utrzymuję już kontaktu, ale nie żałuję, że się z nimi spotkałam (nota bene nie raz), z pozostałymi dwoma owszem kontakt mam nadal, choć żaden póki co nie stał się "miłością mojego życia" - ale też tego nie szukałam; moja zabawa z siecią to była czysta eksploracja nowego świata i sposobu poznawania ludzi - trzeba podchodzić do wszystkiego z otwartośćią, a nie uprzedzeniami i najlepiej spróbować samemu, bo jak widać z powyższej dyskusji, każdy ma inne doświadczenia - jak nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała czy warto było! ta sama zasada obowiązuje w realu. POzdrawiam i życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
anek75 Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 17.12.03, 19:42 Ja też podpisuje się pod głosami tych, którzy mówią żeby spróbować. Tak naprawdę niczym nie ryzykujesz, jeśli okaże się to pomyłką zawsze możecie podać sobie rękę i odejść każde w swoją stronę. Powodzenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.upc-g.chello.nl 18.12.03, 23:43 Moje rozmowy na necie na poczatku odbywaly sie tylko i wylacznie z ludzmi spoza Polski, i tylko i wylacznie po to zeby szkolic angielski. Polecam, naprawde swietny sposob :) Potem rozmawialam juz tez z Polakami, mialam duzo znajomosci internetowch. Kilka razy spotkalam sie tez w realu. Z jednym chlopakiem kilka razy chodzilismy do kina. zadne z nas nie nie traktowalo tego jako bycia razem. Ot poprostu, czasami razem sobie wychodzilismy. Nie mam juz z nim kontaktu. Byl to chlopak, ktory calymi dniami pracowal przy komputerze, a w weekendy studiowal informatyke. Nie dziwie sie, ze nie mial czasu poznawac nowych ludzi poza internetem :) Z jednym chlopakiem spotkalam sie, bo w sobotni wieczor zachcialo mi sie nagle wyjsc, a wszystkich moich znajomych nie bylo juz w domu. Wiec umowilismy sie i bylo fajnie.Tez wylacznie towarzystko. Potem kilka razy jezdzilismy razem na wycieczki rowerowe czy nad morze. Mojego obecnego chlopaka poznalam trzy lata temu tez przez internet. Na poczatku byla to ot taka znajomosc z kims tam z Holandii.Tak sobie gadalismy o d... Maryni, o pogodzie, nawet sie nie kleilo. Potem sie urwalo i po polroku dostalam od niego maila, ze przypadkiem trafil na moj adres i moze odnowimy znajomosc. Bylo to w lipcu, a w pazdzierniku do mnie przyjechal. Teraz spedzimy razem juz trzecie Swieta. Jestem w Holandii od pol roku. I jest wspaniale. Dodam jeszcze ze przeszlismy probe czasu, bo rok czasu bylam w Irlandii i przez ten czas widzielismy sie dwa razy na kilka dni. Jego znajomi uwazali ze jest szalony, bo czekal na mnie, dzwonil jezdzil. Chyba oni sa szaleni, bo nadal tak uwazaja, chociaz juz nasze zycie sie normalnie ulozylo i takie gadanie przez internet po dluzszym czasie znania sie i bycia ze soba w realy sprawialo nam bol, bo nie moglismy byc razem. Pozdrawiam wszystkich i zycze Wesolych Swiat i udanych randek :) Odpowiedz Link Zgłoś
mala-muu Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 19.12.03, 00:29 Ja poznałam masę fajnych ludzi dzięki prywatnemu forum. Nawet udało nam się spotkać, było fajnie i planujemy kolejne spotkania. Natomiast mam koleżankę, która namiętnie umawiała się na randki z ludźmi z sieci, ale żadne spotkanie się nie powtórzyło. Jeden koleś od razu chciał wynająć pokój w hotelu. Drugi umówił się z nią w kawiarni "Nowy Świat", a gdy się zjawiła nie zaprosił na herbatkę, tylko od razu powiedział: czy pójdziesz ze mną do kościoła pomodlić w intencji naszego związku? Trzeci koleś mówił coś w stylu "Niezła dupa jesteś". Teraz wyjechała do Stanów i tam ponoć już poznała kogoś niewirtualnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: corgan a gdzie geje i biseksy maja sie poznawac? IP: 217.8.191.* 19.12.03, 17:05 jak nie w internecie....? marudzicie, ze same pasztety, zboczency, kretyni sa w internecie. To tez, ale tak jakby w realu ich nie bylo. A co ma zrobic facet, ktory chce poznac drugiego faceta jak nie poprzez czat albo ogloszenie na odpowiednich stronach? Mam podejsc na ulicy do chlopaka, ktory mi sie podoba i mu zaproponowac piwo albo randke? Jest albo i nie z brazny - ryzykuje oberwaniem w morde przy pierwszej okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 19.12.03, 23:33 Moim zdaniem, w Internecie można poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach z którymi można nawiązać znajomości, czasem bardzo trwałe przyjaźnie. Można potem spotykać się całą zgraną paczką, bawić się, dyskutować, wyjść poza swoje środowisko (n.p. pracy). Mam Przyjaciół, poznanych przez net, z którymi nigdy bym się nie spotkała w inny sposób. Zaznaczam, to są znajomości, przeniesione do realnego świata, choć utrzymujemy też mailowo-netowo-forumowy kontakt, gdyż w kilku przypadkach mieszkamy zbyt daleko, by często się spotykać. Najstarsza moja przyjaźń datuje się trzema latami znajomości realno-netowej. Ostróżna bym była w przypadku nawiązywania kontaktów natury "serduszkowej" w necie. Można poznać swoją drugą połówkę - to nie jest wykluczone, tak, jak nie jest wykluczone poznanie jej na przystanku autobusu. Istotnym jest określenie swojego podejścia do całej sprawy i, w przypadku, gdy netowo osobom zainteresowanym zaczyna wydawać się, że coś wykracza poza przyjacielskie kontakty, szybciutko przenieść znajomość do realnego świata i sprawdzić, czy nikt nic nie udaje, czy z drugiej strony monitorka nie jest to osoba "nawiedzona", bądź ktoś, kto szuka łatwej "ofiary". Nie warto nastawiać się na znalezienie drugiej połówki w necie, choć wszystko może się zdarzyć, potwierdzeniem czego mogą być wpisy osób, które się spotkały dzięki netowi. Warto pamiętać, że net jest tylko narzędziem, możliwością poznania ludzi, ale dalsze rzeczy powinny dziać się w realnym świecie i nie zastąpią go ani piękne natchnione maile, ani piękne kartki, ani jakieś wyznania. Przez net można poznać ludzi, ale przyjaźnie i miłoście powstają tylko w realnym świecie, choć net może pomagać w utrzymywaniu kontaktów z osobami z nami zaprzyjaźnionymi później w realnym świecie, lub też z kimś, do kogo ze wzajemnością poczuliśmy w realnym świecie to unikatowe "coś", a n.p. jesteśmy zapracowani, by spotykać się tak często, jak sobie byśmy życzyli. Odpowiedz Link Zgłoś
peter.steele Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 20.12.03, 13:31 Spotykałem sie z dziewczyną z netu. Nie było to oszustwo. A po drugie duzo czatuje na gazeta.pl i nie sdarzyło mi sie tam rozczarowac. bardzo miłe towarzystwo. Więc moje doświadczenia z netem sa nader pozytywne. i niech tak zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lidzia Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 00:03 Kiedy zaczynałam studia poznawanie ludzi przez net wydawało mi się czymś niesamowicie ciekawym i nowym. Skutkiem czego bardzo szybko przechodziłam od rozmowy w necie do spotkania w realu. Moje 3 główne opinie po tych spotkaniach: - zdecydowana większość facetów jest zakompleksiona, przez co na spotkaniu w realu (mimo, iż są bardzo wygadani na czacie) siedzą i nie potrafią z siebie wydusić jednego pełnego zdania. - większość z nich ma problemy z poznawaniem kobiety w realnym świecie. Jeden z przykładów - gość na pierwszym spotkaniu zaproponował mi abyśmy byli parą - faceci z netu często nie potrafią znieść odzucenia, przez co, mimo próby spławienia gościa, jeszcze przez parę tygodni miewałam natarczywe smsy i telefony Ale w necie też poznałam też dwóch moich fantastycznych kumpli. Spotykamy się normalnie (u jednego byłam niedawno na weselu), wiele razem przeszliśmy i czasem nawet zapominam gdzie ta znajomość się rozpoczęła. Patrząc z perspektywy czasu, mimo, iż na 10 spotkań góra dwa były fajne i udane to nie żałuję. Bo te parę osób z którymi mam do dzisiaj kontakt wynagradzają mi te wszystkie nieudane spotkania :) A zatem - idź. Tak naprawdę ryzyko jest takie samo jak przy poznaniu faceta na ulicy. Najwyżej spotkanie się nie uda i szybko się zmyjesz. Jeżeli zna on tylko twój numer komórki to nie masz się czego obawiać :)))) Co do rad - tak naprawdę żadnych nie ma - bądź ostrożna jak z każdym nowo poznanym gościem. Poza tym może on tak samo cię okłamać jak każdy innym facet poznany np. w pubie. powodzenia ps - a propo historii z matką - raz spotkałam sie z facetem, który przez całe spotkanie mówił o swojej matce (używając określenia "mamusia"). Tragedia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stefciu Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 13:00 Ja spotkałem się z kilkoma dziewczynami z internetu i zawsze było miło, nikt mnie nigdy nie wystawił. Teraz jestam z dziewczyną, którą także poznałem w internecie i jest cuodwnie, a dokładniej ona jest cudowna:))). Nie spotykaj się od razu, napiszcie do siebie kilka listów a przekonasz się kim jest ta druga osoba. Powodzenia!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niunka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 195.205.160.* 21.12.03, 14:45 w internecie czy w realu mozna trafic na zboczenca... ja poznalam kolesia w pubie, ciesze sie ze zyje:) na serio... nie ma reguly, moim zdaniem, tylko nie wolno wyobrazac sobie nie wiadomo czego na temat osoby "wirtualnej" moze nie szukajcie na sile milosci, niewazne gdzie... a w knajpach , na dyskotekach ilu jest facetow, ktorzy sciemniaja? a plci pieknej tak samo to dotyczy... no coz, nie ma juz instytucji swatki, a mi sie wydaje ze wcale nie byla taka glupia, mam wrazenie ze ludzie boja uczuc, jakis znak czasu, "single" , moze najpierw probujcie rozmawiac i sie przyjaznic a nie od razu szukac zony/meza...z drugiej strony mozna znac kogos dobre kilka lat, a po slubie- autetyczny przypadek mojej znajomej- awantury i nie tylko, a znali sie od podstawowki, ozenili po studiach... i co? co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewer Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 18:19 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzika Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.12.03, 22:38 co się przejmujesz-daj mu dupy i już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kreska Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 13:03 jakie macie doświadczenia?---he he he..ja jestem zdołowana, tracę apetyt i czuję się jak jakaś najgorsza....rozmawiałam z facetem przez .....od 1999 roku i było oczywiście zaskakująco ,prowokacyjnie....na początku , a moze jeszcze we wrześniu tego roku .Trafiłam na faceta bardzo poważnego było trochę intymnie w granicach na jakie mogą pozwolić sobie 30 latkowie związani z innymi osobami , wspólne opowiadania na temat życia,dzieci:)też, ulubionych ksiązek ,muzyki....świata wartości...setki zdjątek....gdzieś tam przebąkiwania na temat spotkania (różnica 600 km), do którego nigdy nie doszło:) pamietam pierwszy telefon, życzenia świateczne , urodzinowe, mój telefon do niego gdy awansowałam...no mam wrażenie ,ze traktowałam go bardzo realnie , ale w kategoriach dobrego przyjaciela lub przyjaciołki ,bo umiał słuchać ,gdy chciałam ,a mojemu facetowi pracoholikowi zresztą było zupełnie to obojetne...no taka przyjażń...i co wam jeszcze powiedzieć...,ze 2001 roku wzięło mnie bardzo, ale on tłumaczył ,że jesteśmy związani ,ze nie można krzywdzić innych..i miał rację..przeżyłam i jak widzicie żyję do dziś:)Minęły kolejne dwa lata my pisaliśmy, dzwonilismy..może nie tak często ,ale zawsze rozmwiajadc o tysiącu spraw które pojawiły sie w naszym zyciu... aż do tamtego poniedziałku.....śnieżnego poniedziałkowego południa ,gdy zadzwonił i powiedział ,że zona dowiedziała się (jakies gg niewymazane) ..i nie mozemy nadal ze sobą rozmawiać ,bo są łzy ,smutki....zbagatelizowałam ten telefon ,powiedziałam okey, zdrowych i pogodnych świat ,masz rację ,że real ważniejszy....ale teraz siedząc mam zal ..do siebie ,ze ukradłam te część Jego jej (ale zabrzmiało),ale jest mi smutno ,ze to cos sie skończyło...czuję ogólny niesmak...ten wirtualny świat powodował ,ze byłam lepsza w realu dla wszystkiego i wszystkich ..od tak moc iluzji......pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vika Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.03, 00:36 tak własnie jest kobieta daje emocje.a dla faceta to zabawa,gra, dowartosciowanie własnej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
mock Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 27.12.03, 23:00 Bez przesady. Ja np. szukalem w necie partnerki po skonczeniu studiow - bo nagle wszyscy rozjechali sie po Polsce i po prostu nie mialem gdzie jej znalezc. A nie jestem facetem, ktory podrywa dziewczyny w klubach. I zawsze na czacie czy na forum jestem calkowicie szczery. I randki w realu byly dosc udane. Z zadna dziewczyna nie stworzylismy zwiazku, ale np. z jedna zostalismy serdecznymi przyjaciolmi (laczy nas wspolna pasja - spotykamy sie i rozmawiamy o niej np przez 6 godzin, nie znam nikogo innego tak zakreconego na tym punkcie). Inna nie chcialy zwiazku, raczej pocieszenia po nieciekawych przezyciach. Z inna zwiazek sie po prostu nie udal. Ale jakos kontaktujemy sie ze soba do dzis, wysylamy zyczenia itd. A partnerke znalazlem w realu czystym przypadkiem. I tylko jedna dziewczyna do dzis mnie zastanawia - rozmawialismy godzinami, rozumielismy sie swietnie. Dzwonilem do niej codzienie, mieszkamy od siebie o 500 metrow. Ale nigdy nie doszlo do spotkania. Umawialismy sie, a jej zawsze cos wypadalo. Kiedy opowiesci staly sie coraz bardziej nieprawdopodobne (zwalały sie na nia wszystkie mozliwe nieszczescia od smierci po kolei 2 dziadkow, po obrabowanie mieszkania, kradziez komorki, spalenie komputera wszystko w ciagu miesiaca) dalem sobie spokoj. Ale do dzis nie daje mi to spokoju - o co jej chodzilo? Po co utrzymywala ten kontakt, kiedy mnie oklamala? Moze miala meza i dziecko (czasem plakalo w sluchawce, ale mowila, ze to jej bratanek), moze to byl dowcip... who knows. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???????????/ Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 19:10 ??????????????????????????????????????/// Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edytaaa Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 22.12.03, 22:36 masz rację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rokosz Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: 217.96.36.* 23.12.03, 16:46 Ja mam bardzo pozytywne, 2 lata temu poznałem dziewczynę z drugirego końca świata i w tym roku jade do niej na wakacje...ona była u mnie rok temu...internet to świetna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wujek Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 09:54 podnoszę wątek do góry 100post Odpowiedz Link Zgłoś
agaja Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 26.12.03, 17:04 Od trzech lat znam mojego obecnego meża. Poznalismy się w Internecie na czacie gazety. Mój mąż to spełnienie moich marzeń, najlepszy człowiek jakiego w życiu spotkałam. Wcale nie byłam samotna, znałam wielu facetów i nie szukałam na siłę. A jednak znalazłam! Od samego poczatku w wirtualnych rozmowach postawiliśmy na szczerość, nie udawaliśmy kogoś kim nie jesteśmy. I chyba to jest klucz udanych znajomości internetowych - uczciwość. Czy był mi pisany, czy spotkałabym go gdyby nie sieć? Wydaje mi się, że było by trudniej bo mój maż nie ma wyglądu mężczyzny który jest w moim typie. Internet dał tę szansę, że powierzchowność nie zasłoniła mi obrazu pięknego wewnętrznie człowieka. Moja rada - internetowe znajomości - tak, ale z uczciwością i używając rozumu. I oczywiście nie przeciągać tego wirtualnie. Umówić się jak najszybciej i porównać, czy tak samo dobrze rozmawia Ci się w sieci i w realu. A wtedy zycie samo zweryfikuje. Pozdrawiam aga Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: znajomości z internetu - jakie macie doświadc 27.12.03, 03:39 Do tej pory śmiałam się z ludzi tworzących związki przez internet, twierdziłam, że w ten sposób bawią się "małolaty" czy osoby mające mniejsze powodzenie u płci przeciwnej... ja miałam to w nosie, nigdy nie miałam problemu z facetami (jesli mowa o tworzeniu związków) od nie pamiętam kiedy zawsze ktoś przy mnie był aż tu nagle... trach. Trafiło mnie. Znamy się od roku, jesteśmy razem od 6ciu miesięcy. Znajomość przez internet. Z drugiego końca Polski przyjechał, żeby ze mną dzielić życie i mój świat stanął na głowie. Obydwoje w kilka tygodni poprzekręcaliśmy wszystkie sprawy... To, co do tej pory było stabilne - zawirowało. Jego twarz zobaczyłam na zdjęciu dopiero kilka dni przed spotkaniem... Zupełne przeciwieństwo tych, z którymi spotykałam się wcześniej... wysocy bruneci o zagadkowym uśmiechu tylko, że im... ciągle czegoś brakowało. Brakowło tego "czegoś". Związki rozsypywały się po kilku miesiącach, kilka razy nawet po 2-3 latach bo wiecznie mi czegoś brakowało. I właśnie ta osoba stała się dla mnie najbardziej odpowiednia. Ma wiele wad i co się okazuje - takich, z którymi można spokojnie żyć a dodające pikanterii dniom codziennym. Łóżko to sprawa drugorzędna - pociąg fizyczny zaczyna się w głowie choby ktoś się zaklinał, że jest inaczej - nie prawda. To my tworzymy ten związek i jeśli pociąga nas psychika - pociąga i ciało. Jest nam dobrze. Swoją drogą - spotykałam się z wieloma osobami, pierwszy raz było chyba 7 lat temu... ludzie z IRC-a większość miała własne rodziny,.... nie byłam na innych spotkaniach od dobrych kilku lat jeśli dalej się spotykamy to z tymi starymi dobrymi znajomymi sprzed 6-7 lat i nie wyobrażam sobie teraz, żeby pójśc na piwo z 14-to latkiem, który wyobraża sobie, że zgoda na piwo jest zgodą na wszystko... a z tego co zdążyłam zauważyć - właśnie tak teraz postrzega się świat przez internet więc z osobą, z którą rozmawia mi się źle czy wyczuwam nieprawidłowości w rozmowie (zbyt nachalna propozycja spotkania na przykład) nie umawiam się wcale. Zazwyczaj to ja wysuwam propozycję spotkania - wtedy czuję się bezpiecznie a co do zboczeńców i oszustów... cuż, trzeba mieć głowę na karku a nic złego nas nie spotka - umawiać się jedynie w miejscu publicznym, informować kogoś z bliskicho spotkaniu i miejscu spotkania, ew,. zostawić na karteczce w domu informacje gdzie się jest, z kim i o której się wróci - nie umawiać się w parku, w cudzym domu... tacy sami zboczeńcy chodzą na codzień po ulicach co siedzą przed kompem. Odpowiedz Link Zgłoś