Nijaka, pospolita uroda Polek

    • wmega Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 13:14
      o urodzie nie swiadczy tylko i wylacznie to, czym nas obdarowala
      natura.

      jak ktos juz wczesniej napisal, trzeba o siebie zadbac, takie
      prozaiczne rzeczy jak zdrowe biale zeby, czysta cera, zadbane
      paznokcie, zdrowe, niespalone przez trwala wlosy, jakis ladny,
      pasujacy do figury stroj, twarzowy makijaz, wyprostowana sylwetka,
      troche pewnosci siebie (nie chodzi o tupet), usmiech - i juz mozna
      sie uwazac za ladna osobe ..
    • masher Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 14:07
      wystarczy otworzyc pierwsza lepsza strone danego kraju aby stwierdzic ze Polki
      sa calkiem calkiem i przy tym rozumne oraz zaradne. przynajmiej te ktore maja
      okolo 30tki. zgodze sie z tym ze niestety ale nasze pieknosci starzeja sie
      wizualnie raczej szybciej niz w innych krajach.
    • sommernachtstraum Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 15:13
      o ile urody polek oceniać się nie podejmuje, to zawsze rzuca mi się w oczy taka
      polska "nieśmiałość w ubiorze": niewiele kobiet ma odwagę eksperymentować
      chociaż trochę. polki nie rzucają się w oczy. może dlatego sądzisz, że są "nijakie"?
    • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 16:02
      Zapytalam wczoraj mojego faceta o te mityczna pieknosc Polek i jakie jest jego
      zdanie na temat.
      Poniewaz w 90% bezblednie rozpoznaje on Polki na ulicy i w Polsce byl dwa razy,
      to rozeznanie jako takie ma. Jego zdaniem w kazdym kraju sa ladne i brzydkie
      dziewczyny, a Polki sie jakos pod tym wzgledem nie wyrozniaja. Roznica miedzy
      Polkami a Szkotkami jego zdaniem jest taka, ze Polki staraja sie wygladac ladnie
      i wzoruja sie na dobrze ubranych ludziach, ktorych widza w TV czy w filmach.
      Natomiast Szkotki kupuja ciuchy, ktore na nie pasuja rozmiarem i juz, nie
      zastanwiaja sie szczegolnie nad ich fasonem, kolorem, etc.
      Osobiscie widzialam w Szkocji Polki i fajnie, oryginalnie ubrane i 'tipsiary' i
      szare myszki.
      Sama mam rysy twarzy dosc slowianskie, na szczescie kolor wlosow trafil mi sie
      'niemyszowy' bo brazowo-zlocisto-blond'.
    • aniken33 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 17:02
      Nie to ladne co ladne, tylko co sie komu podoba:)
      Polki sa ladnymi kobietami, ale bez przesady. Mieszkalam w kilku
      krajach, obecnie jestem w Norwegii i dla moich znajomych, nie wazne
      w jakim kraju, Polki, Rosjanki, Czeszki czy Slowaczki wygladaja tak
      samo. Ostatnio uslyszalam od kolegi w pracy, ze powinnam byc
      szczesliwa bo nie mam typowo slowianskiej urody(ciemna karnacja,
      ciemne krecone wlosy malo kto kojarzy mnie z Polska), poklocilam sie
      z nim, i zapytalam co ma do slowianskiej urody, a on powiedzial ze
      nic, tylko takie wszystkie te dziewczyny jednakowe.
      a co do powodzenia Polek poza granicami, to najwieksze powiodzenie
      maja u Arabow i innych Pakistanczykow, i wiem, ze teraz posypia sie
      na mnie gromy, ale taka niestety jest prawda, zwlaszcza na wyspach,
      cos na ten temat wiem, mieszkalam tam ponad 6lat.
      • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 17:09
        Aniken - ale czemu maja sie posypac gromy.
        Taka jest prawda, ale jest ona latwo wytlumaczalna - wiele Polek wyznaje podobny
        system wartosci jak Arabowie i Pakistanczycy (dorzucilabym do tego czesc
        Afrykanczykow), w ktorym rodzina jest na pierwszym miejscu, a o domowe ognisko
        troszczy sie kobieta. To im sie podoba, a zmieszane z nietypowa dla nich uroda
        tworzy bardzo atrakcyjny komplet.
        Dokladnie tak samo dziala to w druga strone (to znaczy z tych samych powodow
        panowie z tamtych rejonow czesto podobaja sie Polkom).
        • sandiego7 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 05.05.09, 21:19
          A ja Polki rozpoznaje za granica wlasnie po braku usmiechu i wyrazie
          twarzy w stylu nie zblizaj sie do mnie.To mnie odrzuca.Zas tylu
          uroczych dziewczyn jak w skandynawii nie spotkalem nigdzie -
          usmiechniete i wesole a kaszalotow wcale nie wiecej niz w PL.
          pozdro
      • zielona.filizanka Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 17:37
        aniken33 napisała:

        > Nie to ladne co ladne, tylko co sie komu podoba:)
        > Polki sa ladnymi kobietami, ale bez przesady. Mieszkalam w kilku
        > krajach, obecnie jestem w Norwegii i dla moich znajomych, nie wazne
        > w jakim kraju, Polki, Rosjanki, Czeszki czy Slowaczki wygladaja tak
        > samo. Ostatnio uslyszalam od kolegi w pracy, ze powinnam byc
        > szczesliwa bo nie mam typowo slowianskiej urody(ciemna karnacja,
        > ciemne krecone wlosy malo kto kojarzy mnie z Polska), poklocilam sie
        > z nim, i zapytalam co ma do slowianskiej urody, a on powiedzial ze
        > nic, tylko takie wszystkie te dziewczyny jednakowe.
        > a co do powodzenia Polek poza granicami, to najwieksze powiodzenie
        > maja u Arabow i innych Pakistanczykow, i wiem, ze teraz posypia sie
        > na mnie gromy, ale taka niestety jest prawda, zwlaszcza na wyspach,
        > cos na ten temat wiem, mieszkalam tam ponad 6


        zaraz, zaraz, nie zebym sie az zachwycala legendarna uroda Polek;) ale nie
        rozumiem jak mozna powiedziec ze wszystkie sa takie same! Przeciez u nas to
        zarowno jasnolice, eteryczne, typowo slowianskie blondynki jak i poludniowe typy
        urody(np.ja:) no sorry bardzo, ale taka teza ze wygladaja podobnie jest
        oczywista bzdura, no.
        • iluminacja256 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 10:15
          Bo mówiąc Polka większosc w tym wątku ma na mysli urodę a'la Jagna
          z "Chłopów" albo inna tam Zosia z "Pana Tadeusza" A prawda jest
          taka, ze Polska miała ogromne terytorium i w wyniku wojen i handlu
          mieszało sie tu wszystko ze wszystkim - ponoć genetycznie stanowimy
          mieszankę wrecz nieopisaną w porównaniu z takimi Hiszpanami czy
          Szkotami. I to jest prawda - w kraju, w którym mieszkala najwieksza
          liczba Żydów na swiecie, Ormianie, Tatarzy, Niemcy, osiedlali sie
          Holendrzy nikt nie moze mówić o jednorodnosci ! dodać do tego
          wypadałoby jeszcze gwalty wojenne i mamy cąłkiem róznorodny obraz -
          moim zdaniem naparwdę Polki bardzo sie róznia.
    • skarpetka_szara Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 06:53
      Jestes po prostu glupia. Nie chce mi sie nawet tego tlumaczyc.

      Powiem ci ze mezczyzni na swiecie tak nie mysla o Polskich
      Kobietach. To, ze ty masz male poczucie wlasnej wartosci/pieknosci,
      nie znaczy ze wszyscy tak mysla o Polskich kobietach. brrrr. nawet
      mi sie nie che zaczynac tego topiku, bo jest bardzo glupi.
    • solange25 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 07:30
      Aniken33 w Norwegii maja racje. Ja nigdzie nie napisalam, ze Polki sa brzydkie. Polki nie sa ani brzydkie ani ladne (mam na mysli wiekszosc populacji), sa wlasnie takie nijakie, podobne do siebie. A w Polsce czesto sie slyszy, najczesciej z ust samych Polek, ze sa najpiekniejszymi kobietami swiata ;)
      A z tymi Arabami i innymi czarnymi to fakt. I nie chodzi tu o kultywowanie podobnych wartosci, jak ktos napisal, ale o to, ze Polki sa bardziej ulegle, daja sie lepiej manipulowac anizeli Angielki czy inne zachodnie kobiety, ktore sa bardziej wyemancypowane, silniejsze i nie daja sobie pomiatac przez facetow. Polki sa latwiejsza zdobycza niz Angielka czy Niemka. Potem sie nagminnie slyszy, ze kobiety sa poniewierane i bite przez tych muzulmanow.

      Mysle tez ze taka Polka w Uk to ona wiaze sie z czarnym facetem bardziej z braku laku. Chyba kazda kobieta wolalaby przystojnego Anglika, zadbanego, wyksztaconego, na poziomie by budowac z nim przyszlosc i miec dzieci. A jak nie moze takiego zdobyc (jakos Polki nie sa rozchwytywane przez Anglikow ;) ), no to pozostaje jej czarny czy to afrykanczyk czy to Arak etc. I niestety utrudniaja sobie zycie, bo przepasc kulturowa jest wielka.
      • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 12:59
        Rany, wiekszego steku bzdur dawno nie slyszalam.
        Rozumiem, ze mowisz z wlasnego doswiadczenia?
        Ile znasz kobiet zwiazanych z Arabami/Murzynami?
        • solange25 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 17:21
          Nie bylam nigdy zwiazana z kolorowym, to fakt. Ale wystarczy poczytac czasem gazety, takich smutnych historii jest mnostwo. Kiedys w jakims talk show w tv bylo o parach mieszanych - glownie Polek z muzulmanami i wyznawcami innych religii i takie zwiazki czesto koncza sie bardzo zle. Mezczyzni ci nie maja szacunku dla kobiet, za bardzo je ograniczaja. W programie byl nawet jakis opinionista psycholog czy psychoterapeuta od zwiazkow i mowil, zeby unikac takich zwiazkow, ze ona rzadko maja szanse na przetrwanie glownie ze wzgledu na wielkie roznice kulturowe czesto nie do pogodzenia. Moze nie w 100% przypadkow, ale bardzo czesto.
          • solange25 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 17:27
            A poza tym to mam kolezanke mieszkajaca w UK, ktora byla w zwiazku z
            Iranczykiem. Zerwala z nim, bo nie widziala swojej przyszlosci u boku tego
            chlopaka, wlasnie ze wzgledu na roznice kulturowe, religijne itd. On praktycznie
            caly czas obracal sie wokol swoich rodakow, wszystkie tamtejsze kobiety nosily
            oczywiscie burki (tak sie to chyba nazywa), spotykali sie zawsze tylko w swoim
            gronie, izolowali sie od bialych. Kolezanka bala sie troche tego. Bala sie, ze
            jak zwiazek zabrnie dalej, to ze on bedzie jej kazal zakrywac twarz i wlosy, ze
            bedzie ja chcial nawrocic na swoja religie itd - bo tak czesto sie zdarza w
            przypadku takich zwiazkow. I to jest fakt a nie stek bzdur. Poczytaj statystyki,
            artykuly na temat takich zwiazkow mieszanych.
            • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 18:04
              Bardzo chetnie poczytam takie statystyki - podaj linki prosze.
              Jezeli chodzi o artykuly, to dziekuje bardzo, ale gazety rzadko kiedy podaja
              obiektywne fakty, najczesciej szukaja przykladow pod z gory wybrana teze pod
              tytulem 'Muzulmanie i Murzyni sa okropni'. Zazwyczaj panienki tam przedstawione,
              to naiwne kobiety, ktore nie maja pojecia w co sie pakuja i biora slub po trzech
              miesiacach, a potem sie dziwia, ze nie wyszlo.
              Poza tym najpierw mowilas o Pakistanczykach i Murzynach, teraz nagle zmienilas
              temat na Iranczykow - troche skaczesz po tych kregach kulturowych i bardzo
              uogolniasz.
              Nie wspominajac o tym, ze Iranczycy nie za bardzo moga sie od bialych izolowac,
              bo sami do tej rasy naleza.
              • solange25 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 21:27
                Iranczyk, Pakistanczy co za roznica - oni wyznaja islam. Znalam tez murzyna z Egiptu- tez muzulmanin. Nie chcialabym nigdy miec faceta z tych kregow kulturowych. Cos mi sie wydaje, ze ty jestes z tych co maja klapki na oczach. Nie wiem czy jestes osoba wyksztalcona czy nie, ale wydaje mi sie, ze osoba wyksztalcona powinna miec jakies ogolne pojecie o swiecie, w tym m.in czym jest kultura muzulmanska, jaka jest tam rola kobiety, jak jest traktowana i ze to ma sie nijak do realiow zachodu. Dlatego zwiazki bialej kobiety z muzulmaninem czesto zle sie koncza.
                A co do programu tv juz nie pamietam gdzie to widzialam, tylko pamietam ze ten psychoterapeuta to jeden z bardziej znanych, czesto wystepuje w roznych programach tv.
                A co do linkow, to ci nie podam. Jezeli cie to interesuje, to sobie wygugluj o zwiazkach Polek (bialych) z muzulmanami.
                • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 21:49
                  Ja mam klapki na oczach? To Ty nie widzisz roznicy miedzy Pakistanczykiem a
                  Iranczykiem a Muzulmaninem.
                  W dodatku rzucasz puste frazesy bez poparcia jakiegokolwiek - zapytana o
                  statystyki odsylasz do google.
                  Wiesz, tak sie sklada, ze udzielam sie na forum dla zwiazkow mieszanych (nie na
                  gazecie) i jest cala masa dziewczyn, ktore sa w zwiazkach z muzulmaninami i sa
                  szczesliwe. Taki sam dowod jak Twoj. Tylko dziewczyny, ktore sa szczesliwe ani
                  sie na ekran nie pchaja, ani nikt nie chce o tym sluchac, bo co to za sensacja,
                  ze lasce jest fajnie - o tym jak ja facet po mordzie pierze to kazdy chetnie
                  poslucha, zeby sobie poprawic samopoczucie, ze ma lepiej i zeby nakarmic
                  stereotypy.
                  Zreszta - malo to Polakow, ktorzy maja podobne podejscie do kobiety jak opisane
                  przez Ciebie? Strasznie generalizujesz.
                  • solange25 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 22:11
                    nsc23 napisała:

                    > Ja mam klapki na oczach? To Ty nie widzisz roznicy miedzy Pakistanczykiem a
                    > Iranczykiem a Muzulmaninem.

                    Dziecinko chodzilo mi o to, ze te kraje sa podobne kulturowo, wyznaja islam i to, ze kobieta jest tam nikim w porownaniu z pozycja kobiety na zachodzie. Pewnie sama jestes w zwiazku z wyznawca islamu?

                    A tu ciekawy artykul. To samo mniej wiecej slyszy sie od zawsze o tej kulturze i zwiazkach mieszanych. Nie tylko w Polsce a na calym swiecie tak jest to przedstawiane.
                    www.arabia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=271553&Itemid=61
                    • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 22:18
                      Pudlo, moj W jest ateista.
                      No tak, w obu tych krajach wyznaje sie Islam i pozycja kobiety jest na koncu
                      lancucha pokarmowego (to ciekawe), co automatycznie czyni ich kultury
                      identycznymi - jak ja Ci zazdroszcze tej wiedzy i obycia w swiecie, normalnie
                      powinnas zostac kulturoznawca.
                      Aha - daruj sobie nazywanie mnie dziecinka, nie jestesmy na tyle spoufalone,
                      zebys mogla sobie na to pozwolic.
                      • marek.usc polki to niezłe babeczki:)... 10.05.09, 23:05
                        tylko chrupać je:) mniam:D
          • nsc23 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 18:00
            A to przepraszam, skoro w telewizji tak powiedzieli, to na pewno musi byc
            prawda. Niech zgadne - pani Drzyzga i rozmowy w tloku? Nie wiem czy widzialas
            kiedys program tej pani na jakis optymistyczny temat - ja na przyklad nie.
            Kobieta specjalnie szuka skandali i ma z gory zalozona teze, do ktorej szuka
            uczestnikow programu.
      • jj1978 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 18:06
        ale sie usmialam:) nie rozumiem tylko jak sie ten twoj wywod ma do
        twojego problemu bycia wizualnie pospolita.
    • rychu_taxi_drajwer Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 14:18

      Atrakcyjność Polek kończy się na tym, że są szczupłe. Zresztą następne pokolenia
      już takie nie będą.
    • deodyma Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 18:07
      Polki sa brzydkie?
      a widzialas Angielki?
      te to dopiero sa maszkary.
      sa tez ladne babki, ale na ogol sa to kobiety zaniedbane, spasione
      pomimo tego, ze mlode i nigdy nie rodzily.
    • paralela1 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 22:14
      Polki wbrew pozorom mają dosyć urozmaiconą urodę, bo jest sporo typów blond,
      fakt że dużo też popielatych ale dużo też jest brunetek, śniadych z ciemnymi
      oczami. Zasługa wielu najazdów tatarskich, tureckich, szwedzkich, rosyjskich.
      Czytałam że w Europie właśnie Polacy mają najbardziej urozmaicony genotyp. Co do
      kwestionowanej urody 'popielatych'. Sama będąc nastolatką cierpiałam, że nie
      jestem ognistą brunetką, a właśnie taka nijaką, jednak zadbawszy o siebie,
      podfarbowanie i podmalowanie (ten typ tak ma, trzeba troche dokolorować) jestem
      całkiem zadowolona i uchodzę za wysoką blondynkę w typie 'skandynawskim', hehe.
      • stinefraexeter Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 22:36
        Ludzie, zaakceptujmy jedno: uroda słowiańska ma swoje cechy charakterystyczne i
        jest dosyć łatwo rozpoznawalna.

        Jasne, są u nas i blondyni i bruneci, ale te różnice dla postronnego obserwatora
        wydają się jedynie wahnięciami normy. Statystyczny polski brunet jest łatwo
        odróżnialny od typowego Włocha. Różnice tkwią we wszystkim:
        - odcieniu koloru
        - fakturze włosa
        - kolorze skóry
        -rysach twarzy

        To że o kimś w szkole mówili, że ma "południową urodę" świadczy jedynie o tym,
        że jest brunetem o brązowych oczach.

        Słowiańska uroda charakteryzuje się delikatnością rysów, zwłaszcza w obrębie
        żuchwy, specyficzną oprawą oczu, wąskimi ustami, delikatnymi włosami, delikatną
        budową ciała.
        Ta miękkość zwłaszcza sprawia, że stereotypowe słowianki wychodzą gorzej na
        zdjęciach od bardziej wyrazistych kobiet innych nacji (akurat takie ostre rysy
        twarzy są akurat na topie jeśli chodzi o kanon urody). Stąd dominacja w tej
        branży kobiet z innych rejonów.

        Ta miękkość rysów niestety nie pomaga zbytnio statystycznemu Polakowi (nie
        obrażać się proszę).

        Do tych cech naturalnych możemy również dodać cechy kulturowe (określony styl
        ubierania się, czesania, makijażu, ilości biżuterii, itp.).

        Jednym słowem, tak, istnieje coś takiego jak uroda słowiańska i jest ona
        rozpoznawalna.
        Różnorodność polskiej urody jest pojęciem wybitnie względnym ;)

        A tak przy okazji: chińczycy, japończycy i koreańczycy też są do rozróżnienia na
        pierwszy rzut oka. Nam się wydają identyczni, oni sami się obruszą, bo przecież
        "różnice są oczywiste". Kwestie urodowe naprawdę są wybitnie względne.
        • paralela1 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 08:25
          Oczywiście Polki są urozmaicone jak na europejczyków, bo zauważ że Włoszki są
          brunetkami, Hiszpanki, Francuzki też w większości, Skandynawki piękne ale same
          blondynki, no wiadomo w Polsce mulatka to raczej niecodziennie się trafia ale
          brunetki są i to sporo. Więc bez przesady, mamy dosyć urozmaicony typ urody, nie
          jest nudno i to pewnie jest nasza zaleta jako nacji.
          • julyana Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 09:30
            A mnie sie wydaje, że w Polsce sporo jest szatynek, często mylnie
            nazywanych brunetkami, ale prawdziwych brunetek to juz mniej.
            • paralela1 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 12:05
              Oczywiście, że jest sporo szatynek ale nie jest to tak jednolite społeczeństwo
              jak 'czarni' Włosi czy jasnowłosi Finowie. W Polsce jest jednak bardziej
              urozmaicony typ urody, tzn jest Kasia Cichopek, Kajah czy Anna Korcz ale jest
              też sporo kobiet w type Cieleckiej i oczywiście dużo szatynek, co nie oznacza że
              szatynka to już może się położyc do grobu i umrzeć ;).
              • julyana Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 12:57
                Sama jestem szatynką (na szczęście nie mysią - mam złotobrązowe
                włosy, brązowe oczy i jasna cerę ale o ciepłym odcieniu) i nie
                zamierzam kłaść sie do grobu.;)
          • stinefraexeter Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 12.05.09, 15:48
            Powiem tak, dla mnie pojęcie różnorodności w urodzie jest dosyć względne.

            To znaczy: tak zgadzam się, że typy skandynawskie i południowe są dosyć
            jednolite, ale nie zgadzam się, że polska uroda jest aż tak zróżnicowana jak nam
            się wydaje.

            Inaczej: polska uroda jest tylko MINIMALNIE bardziej zróżnicowana, jeśli w ogóle.

            Wierz mi, to nie jest tak, że w grecji nie uświadczysz naturalnej blondynki o
            niebieskich oczach,a w skandynawii brunetki ;)

            Ty piszesz tylko o kolorze włosów, a to zaledwie jeden z wielu elementów urody.
            Tak, zdarzają się u nas i jasne blondynki i ciemne brunetki, ale zdecydowana
            większość dziewczyn to jednak szatynki. Zresztą nie zapominajmy, że olbrzymi
            odsetek kobiet w polsce farbuje włosy. To co bierzemy za zróżnicowanie jest moim
            zdaniem iluzoryczne.

            Dlatego upieram się, że istnieje coś takiego jak fizyczny typ urody
            słowiańskiej. I tak, jesteśmy rozpoznawani za granicą. I tak, dla postronnego
            obserwatora dziewczyny na ulicach naszych miast zlewają się w jedną całość.

    • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 10.05.09, 22:25
      Nie przebrnelam przez wszystkie wpisy. Moze juz to ktos napisal, jesli tak, to
      przepraszam, ze sie powtarzam.
      Uroda Polek jest oczywiscie zwykla, przecietna, nijaka, pospolita dla... Polakow
      oczywiscie. Podobnie jak uroda Hindusek nie wzbudza pewnie tak goracych emocji u
      samych Hindusow. Patrzymy na siebie codziennie i przywyklismy do naszych rysow,
      wiec gdy na horyzoncie pojawi sie inna mieszanka genowa latwiej rzuca sie ona
      nam w oczy i chetniej ja doceniamy. Podobnie jest z ocena Polek i Polakow w
      oczach ludzi z innych krajow. Kiedys pewien Francuz powiedziedzial mi nawet, ze
      jestem egzotyczna dziewczyna ;-)
    • avital84 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 11:29
      W każdej nacji większość społeczeństwa wygląda przeciętnie. Tyle, że
      jedni mają bardziej śniadą cerę, inni blond włosy, jakieś cechy,
      które są charakterystyczne dla nacji, ale oczywiście nie dla
      wszystkich. Jednak takich prawdziwych perełek jest zdecydowanie
      niewiele. I nie jest tak, że każda Włoszka wygląda jak Monica
      Belluci.

      Prawdziwych piękności jest niewiele w każdej nacji. Jednak są i
      wtedy zazwyczaj nie można od nich oderwać wzroku. W Polsce też można
      takie piękne dziewczyny zauważyć, czasem chociażby w pracy czy na
      ulicy. Na 10 zazwyczaj znajdzie się jakaś wyróżniająca się urodą.

      Co innego to kwestia zadbania. Jak to udowadniają progray typu Jak
      być piękną, odpowiednia fryzura, zadbana cera, dobrze dobrany strój
      to jakieś 80 % sukcesu. I może stąd wrażenie, że za granicą kobiety
      są piękniejsze. Na Zachodzie kobiety są przyzwyczajone od lat do
      pielęgnacji, stać je na lepsze ciuchy, kosmetyki. Rosjanki, Ukrainki
      są znów bardziej kolorowe. Ostry makijaż, fryzura potrafi przemienić
      kopciuszka o pospolitej urodzie w piękną księżniczkę.
    • avital84 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 11.05.09, 12:30
      A i jeszcze dodam, że ja po czasie zachwytu nad brunetkami o
      śródziemnomorskiej urodzie, przyciemnianiu włosów i podkreślaniu
      tego co niesłowiańskie w mojej urodzie, przechodzę teraz okres
      zachwytu nad szatynkami. Bardzo podoba mi się jasnobrązowy kolor
      włosów. Podobny do tego, jaki miałam będąc nastolatką. Zaczęły
      podobać i mi się kobiety o delikatnych rysach twarzy, z piegami na
      nosie. Niby takie pospolite. Ale jest coś pięknego w prostocie.
      Naturalne, nawet mysie włosy, szlachetne delikatne rysy i piegi to
      jest to. :)
    • limon-cello Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 12.05.09, 11:37
      Mieszkam we Wloszech i jako typowa slowianka o jasnobrazowych wlosach i
      niebieskich oczach i charakterystycznych slowianskich rysach uchodze tu za
      egzotyczna pieknosc :) Gdy ktos spotyka mnie po raz pierwszy, pyta mi sie czy
      jestem Rosjanka lub czy jestem Ukrainka. W Polsce bylabym pospolita, ale tutaj
      sie wyrozniam :)
    • szara1982 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 20.05.09, 11:03
      A jakie to ma znaczenie????
    • iza-1980 Re: Nijaka, pospolita uroda Polek 20.05.09, 14:22
      Właśnie patrzę sobie na polskie dziewczyny, modelki flashfashion.pl/models
      I z tego patrzenia wynika, że Polki są całkiem ładne. Inna sprawa, że każda
      kobieta może być piękna, musi tylko swą urodę odpowiednio podkreślić i
      wyeksponować. Tak właśnie zmienia się z kopciuszka dziewczyna przybiegająca ne
      sesję zdjęciową. Wchodzi zwykła, niepozorna, a potem upiększona makijażem,
      fryzurą, strojem, staje się inną osobą. Ważna jest też oczywiście
      samoakceptacja, bez tego cudowna przemiana jest trudna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja