Romans tak ale nie związek - jak?

06.05.09, 01:14
Jak w delikatny sposób dać koleżance do zrozumienia że interesuje mnie romans
ale nie związek pełną gębą? Nie jestem jeszcze na to gotowy po poprzednim, nie
mam ochoty ponownie wiązać się ściśle z jedną osobą ale mam potrzebę damskiego
towarzystwa. Obawiam się że koleżanka mogła już sobie co nieco w głowie uroić
i poukładać więc hamuję delikatnie rozwój sytuacji a jednocześnie nie
chciałbym jej krzywdzić. Macie jakieś sugestie?
    • liisa.valo Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 01:15
      Powiedz wprost.
    • porando Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 02:44
      A ak w takim razie rozumiesz romans? Czy tez chodzi Ci o niezobowiazujacy seks?
    • policjawkrainieczarow Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 03:47
      daj jej linka do tego wontala.
    • enith Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 05:09
      Jeśli chcesz być absolutnie fair w stosunku do dziewczyny, powiedz jej wprost, że interesuje cię seks z nią, a nie poważny związek, przynajmniej nie w tej chwili. Każdy inny wybieg, niedpowiedzenia czy ścimnianie będą mocno nie w porządku, zwłaszcza, że, jak napisałeś, koleżanka już "coś sobie roi w głowie". Pewnie po tym wyznaniu kopnie cię w cztery litery, ale skoro nie chcesz jej, jak twierdzisz, skrzywdzić, powinieneś sprawę postawić jasno.
      • policjawkrainieczarow Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 05:47
        > Jeśli chcesz być absolutnie fair w stosunku do dziewczyny, powiedz jej wprost,
        > że interesuje cię seks z nią,

        seks z kimkolwiek, tak dokladnie (przynajmniej tak wynika z pierwszego postu)
      • skarpetka_szara Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 17:27
        Zgadzam sie z toba.

        Jednak boje sie ze dziewczyna po takim oswiadczeniu i tak z nim
        zostanie, i uroi sobie ze "on sie zmieni", albo ze 'tak naprawde to
        ja kocha" albo "kiedys tam ja pokocha".

        Wiec wazne jest aby koles nie dal jej szansy tak pomyslec, tylko
        baaardzo dosadnie jej powiedzial ze zwiazku nigdy nie bedzie, ze to
        SIE SKONCZY.
    • listekklonu Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 08:01
      Powiedz jej wprost, że zależy Ci tylko na seksie.
    • just-for-fun Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 08:55
      Jesli nie powiesz jej wprost bedziesz nie fair w stosunku do niej.
      To najlepsze rozwiazanie - szczera rozmowa.
    • alpepe Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 09:27
      delikatnie się nie da. Powiedz jej, że chętnie ją nie raz nie dwa przelecisz,
      ale na nic więcej nie masz ochoty.
    • wacikowa Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 09:51
      Nic jej nie mów:)
      Bzykaj na zdrowie.
      To,że sobie uroiła coś to nie Twój problem w końcu nic nie obiecywałeś nie?:))
      My poczekamy na kolejny watek o tym,że
      "Help-Misiu bzykał i brał jak chciał a ja myślałam ,że to miłość":))
      W sumie dupa jesteś,że dopiero teraz o tym pomyślałeś no ale "life is brutal".:)
      • andreas3233 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 00:58
        wacikowa napisała:

        > Nic jej nie mów:)
        > Bzykaj na zdrowie.
        > To,że sobie uroiła coś to nie Twój problem w końcu nic nie
        obiecywałeś nie?:))

        Bardzo sluszny i rzeczowy poglad!!! Popieram..:)))
        Nie bierz sobie na glowe, nie swoich problemow....
    • menk.a Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 09:56
      Powiedz jej wprost, tylko wprost bez owijania w bawełenkę.
      W przeciwnym razie na forum pojawi się nowy wątek z serii: 'dlaczego
      mnie nie chciał, skoro poszliśmy do łóżka?'. A jeśli w najbliższym
      czasie będzie można tu taki przeczytać, to wiadomo komu to
      zawdzięczamy.:P
      • maly.jasio Optymistka :) 06.05.09, 12:03
        sa rzeczy (jak wlasnie ta) - ktorych kobietom nijak
        nie da sie przetlumaczyc :)
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Optymistka :) 06.05.09, 15:44
          Wiesz, faceci tez ciezko to przyjmuja.
        • menk.a Re: Realistka :) 06.05.09, 15:45
          maly.jasio napisał:

          > sa rzeczy (jak wlasnie ta) - ktorych kobietom nijak
          > nie da sie przetlumaczyc :)

          Bystry facet wie, które kobiety bzykać. Bez ryzyka uwieszenia się
          takiej delikwentki na jego szyi. A albo nawet sam zostanie
          przebzykany. Nawet nie zarejestruje.:P
          • maly.jasio Miszczynia ? :) 06.05.09, 16:06
            menk.a napisała:
            > Bystry facet wie, które kobiety bzykać. Bez ryzyka uwieszenia się
            > takiej delikwentki na jego szyi. A albo nawet sam zostanie
            > przebzykany. Nawet nie zarejestruje.:P

            Wiedzialem :)
            ze mam do czynienia z Miszczynia :)
            • maly.jasio Miszczyni ? :) 06.05.09, 16:32
              flop.
              kajam sie.
    • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 09:59
      Przykro mi że damskie towarzystwo kojarzy Wam się w pierwszej kolejności z
      seksem - poniekąd obrazuje to jak niektóre z Was postrzegają siebie. Chodziło mi
      raczej o to żeby móc się spotykać się na randce, wybrać do kina albo na
      wycieczkę i móc porozmawiać na takie czy inne tematy. Seks? Może, jeśli
      zaistnieją okoliczności dlaczego odmawiać sobie tej przyjemności?
      • bugmenot2008_2 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 10:15
        ple ple, jawa jawa, nie filozuj tyle tylko skorzystaj z najblizszej okazji na
        jakiejs imprezce a next day ladnie pani powiedziec ze bylo fajnie ale wiazac sie
        nie chcesz, pozniej obserwujesz jak pani to odbiera i jak sie zachowuje, jak sie
        pani spodobalo to moze sama sie przypomni a jesli nie to ty musisz znowu
        probowac - ten gatunek jest leniwy/plochliwy/bojazliwy i rzadko sam przychodzi
        po dokladke
        • hermina25 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 12:10
          bugmenot2008_2 napisał:
          - ten gatunek jest leniwy/plochliwy/bojazliwy i rzadko sam przychodzi
          > po dokladke

          buhahaha,od kiedy??
          współczuję negatywnych doświadczeń ;)
        • liisa.valo Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 19:28
          buhahaha, to chyba coś ci nie wyszło, skoro to cię spotkało...
      • liisa.valo Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 17:46
        Wiesz co, teraz to trochę nie czaję...
        Randka, kino, wycieczka, rozmowa... - dla mnie na tym właśnie polega związek w
        pierwszej swojej fazie. Chodzi się w różne miejsca, rozmawia i jest fajnie. Więc
        teraz nie rozumiem, o co chodzi z tym, że nie chcesz związku, bo na tym właśnie
        polega związek... Chyba, że jeszcze nigdy nie byłam w takim razie w związku. I
        twój dalszy opis też się zgadza - seks, tak, jeśli zaistnieją okoliczności,
        później... To też pasuje do związku, nie jest tak, że od razu pierwszego dnia
        rzucamy się na siebie.
        • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 23:38
          Czyli romansujący, zdradzający i flirtujący nie chodzą do kina, nie randkują i
          nie rozmawiają?
    • hermina25 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 11:24
      Trzeba było od razu sprawę jasno postawić i odgórnie powiedzieć,że Cię stałe
      związki nie interesują (ja tak zawsze robię ;) )
      Jednakowoż żeś tego nie uczynił i d**a.
      Wiesz ,co dziewczę tak naprawdę myśli zależy tylko od osobowości dziewczęcia
      ,ale skoro piszesz,że coś już tam sobie biedactwo poukładało-to myślę ,że ciężko
      będzie...chyba,że kobitka jest twarda sztuka-przeleci Cię i kopnie w d**ę
      • erillzw Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 11:42
        Wez ja na rozmowe i powiedz, ze nie czujesz sie gotowy do zwiazku..
        ale cenisz sobie jej towarzystwo.
        JEsli dziewczyna juz zaczela sobie cos wyobrazac to samo powiedzenie
        jej, ze nie chcesz sie wiazac poza bolem rozczarowania spowoduje, ze
        pomysli, ze z Nia cos nie tak, etc. Kobiety czasem tak maja...
        A obiecywales jej cos kiedys?
        Czy ona cos wie o Twojej przeszlosci?
        Moze trzeba jej nalkreslic sytuacje i to, ze nie chcesz sie spieszyc
        bo nie zagoiles ran po poprzedniej relacjii a nie chcesz psuc
        ewentualnej kolejnej tym, ze nie jestes poukladany..
        • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 12:11
          Nic jej nie obiecywałem a o mojej przeszłości mogła coś wywnioskować ale raczej
          niewiele. Przyznam że przeraża mnie nieco wizja pakowania się w kolejny poważny
          związek z oczekiwaniami, jeszcze nie w tej chwili. Mam ochotę na mile spędzony
          czas a wydaje mi się że kobiety raczej dążą do konkretu, ciach, związek i
          wszystkie te oczekiwania :|
    • next.white Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 12:15
      Hih, delikatnie to się nie da, bo jeżeli coś zostanie
      niedopowiedziane, ona może sytuację błędnie interpretować, jako np.
      rodzące się z Twojej strony zaangażowanie. Powiedz wprost, ale
      elegancko, myślę, że powinno przejść, przynajmniej - ja bym się
      wcale nie zraziła, takie znajomości też mogą być fajne:)
    • butterflymk Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 12:18
      najgorsze sa takie ściemy...
      nie wiadomo o co cgodzi.. kazdy ma w głowie swoje scenariusze
      ale nikt nic nikomu nie mówi
      no przeciez to jest jasne że powinienies z nia pogadać...
      powiedziec jej o co chodzi..

      • sapiencja Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 13:50
        "Obawiam się że koleżanka mogła już sobie co nieco w głowie
        uroić..."

        A dlaczego tak uważasz?
        Może to właśnie Ty uroiłeś sobie w głowie, że ona sobie coś uroiła?;)
        • cytrynka_ltd Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 13:58
          sapiencja napisała:

          > "Obawiam się że koleżanka mogła już sobie co nieco w głowie
          > uroić..."
          >
          > A dlaczego tak uważasz?
          > Może to właśnie Ty uroiłeś sobie w głowie, że ona sobie coś uroiła?;)


          mężczyźni myślą stereotypowo o kobietach. może nie tylko seks jest dla nich
          ważny, jak dla mężczyzn.
          ale również przyjaźń. a, nie od razu stały związek do grobowej deski:)))
          czasami można zdziwić się:)
          • sapiencja Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 14:16
            cytrynka_ltd napisała:

            "mężczyźni myślą stereotypowo o kobietach. może nie tylko seks jest
            dla nich
            ważny, jak dla mężczyzn.
            ale również przyjaźń. a, nie od razu stały związek do grobowej
            deski:)))
            czasami można zdziwić się:)"


            No właśnie ;)
          • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 14:16
            > mężczyźni myślą stereotypowo o kobietach. może nie tylko seks jest dla nich

            Może to i prawda ale tylko takie kobiety spotykałem do tej pory, po krótkim
            czasie zakochiwały się we mnie (a może takie było tylko moje wrażenie) i
            wszystko zmierzało w jedną stronę. Tym razem nie mam jeszcze na to ochoty a
            nigdy nie rozmawiałem w taki sposób z kobietą i nie wiem jak zareaguje, jak to
            przyjmie. Jeśli miałoby to popsuć nasze relacje to już wolę zwyczajnie
            powiedzieć poprzestańmy na przyjaźni i tyle. Zwyczajnie nie mam w tej materii
            doświadczenia - stąd moje pytanie.

            Więc zamiast drwić i wyśmiewać ciekaw jestem jak Wy zareagowałybyście w takiej
            sytuacji - w końcu człowiek gdzieś musi się dokształcić :)
            • sapiencja Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 14:32
              bugmenot2008 napisał:

              "Może to i prawda ale tylko takie kobiety spotykałem do tej pory, po
              krótkim
              czasie zakochiwały się we mnie (a może takie było tylko moje
              wrażenie) i
              wszystko zmierzało w jedną stronę."

              One zakochiwały się w Tobie, a Ty?
              A może boisz się okazania uczuć?

              Jeśli tak, to postąp uczciwie i powiedz, że jesteś gotowy na
              przyjaźń, a czas pokaże, co będzie dalej.
              • lacido Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 15:43
                A właśnie skoro one się zakochiwały i nie jest wielokrotnym rozwodnikiem tzn że
                potrafi sobie jakoś radzić z chęcią związku ze strony kobiety ;)
    • zjawiskowo Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 14:36
      A dlaczego upierasz się na tą koleżankę, która szuka związku i chce
      się zaangażować? Skoro macie inne potrzeby to może nie warto ciągnąć
      tego dalej, wtedy mniej ją skrzywdzisz. Poszukaj lepiej dziewczyny,
      która też szuka tylko miłych chwil. Uwierz mi, że też takie
      dziewczyny są. Wiem to z autopsji, bo aktualnie tak jak ty mam już
      dość tzw. poważnych związków. Powodzenia w szukaniu odpowiedniej
      partnerki.
      • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 15:09
        > A dlaczego upierasz się na tą koleżankę, która szuka związku i chce

        Nie uparłem się, nie mam pewności czego szuka, teraz wolę dmuchac na zimne.

        > która też szuka tylko miłych chwil. Uwierz mi, że też takie

        Jak napisałem, nie mam doświadczenia, nie umiem rozmawiać na taki temat. Mam
        jakąś blokadę (może przez to że tak głęboko siedzi mi w głowie przekonanie że
        kobiety szukają tylko związków) i nie wiem czy propozycja miłych chwil jak to
        ujęłaś przeszłaby mi przez gardło. A chyba nie ma innego sposobu aby się
        przekonać kto czego szuka jak zapytać wprost - jakoś plakietek na czole z
        napisem "szukam..." nie widzę :)
        • zjawiskowo Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 15:33
          no i chyba właśnie sam sobie odpowiedziałeś na pytanie :) musisz
          zapytać czego ona oczekuje od waszej relacji i tyle. ważne, żebyście
          ustalili na początku czego obecnie od siebie chcecie, bo jeżeli już
          teraz chcecie czegoś innego to nie trzeba tego bardziej komplikować
          i lepiej skończy. Jeżeli natomiast oboje chcecie poprostu spędzać ze
          sobą czas to tylko czas pokaże, w którym to pójdzie kierunku.
          Przecież nie wykluczone, że mimo wszystkich deklaracji to ty się
          zakochasz ;)
    • lacido tradycyjnie 06.05.09, 15:36
      nie jestem gotowy na związek
      • bugmenot2008 Re: tradycyjnie 06.05.09, 15:47
        Bardzo Ci dziękuję za wnikliwą analizę i jeszcze bardziej konstruktywną
        odpowiedź :) Wywnętrzanie się nie jest dla mnie łatwe dlatego bardzo dziękuję za
        iście kobiecą subtelność :)

        Jako ułatwienie dodam że już na samym początku napisałem że nie mam ochoty na
        związek pełną gębą.
        • lacido Re: tradycyjnie 06.05.09, 15:48
          Ależ proszę :)

          Ty to napisałeś a ja mówię ze powinieneś to jej powiedzieć ;)
          • bugmenot2008 Re: tradycyjnie 06.05.09, 15:58
            Jeśli nie doczytałaś, pytanie brzmiało "jak" to powiedzieć.
            • lacido Re: tradycyjnie 06.05.09, 16:02
              podałam dokładny cytat: nie jestem gotowy na związek

              teraz już rozumiem skąd u Ciebie problemy ze skuteczną komunikacją ;///
              • bugmenot2008 Re: tradycyjnie 06.05.09, 16:13
                Masz absolutną rację, skuteczna komunikacja z niektórymi osobnikami to iście
                syzyfowy wysiłek - bez odbioru :)
                • lacido Syzyfowa praca jak już :) n/t 06.05.09, 19:01

            • liisa.valo Re: tradycyjnie 06.05.09, 16:51
              Jak? Spokojnie i postaraj się nie jąkać.
    • anaisanais Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 16:23
      Nie wiem na jakim etapie jestescie, ale z tego co pisales gdzies ze
      masz ochote na towarzystwo i dotychczas w calkowiecie kolezenski
      sposob spedzacie czas, to mysle ze takie prosto z mostu "nie ja nie
      jestem gotowy na zwiazek" to chyba za duzo jest. Mam na mysli jakas
      rozmowe bezposrednia.
      Ja bym raczej po prostu napomknela np. po spotkaniu "swietnie sie
      bawilem, super kumpela z ciebie", albo jak temat zejdzie na prywatny
      mozesz krotko wspomniec ze byles w zwiazku na razie nie planujesz
      nic nowego.

      • zjawiskowo Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 16:36
        super kumpela jesteś = nici z seksu! a chyba nie o to naszemu
        koledze chodzi, żeby mieć kolejnego kupla do piwa? ja chciałabym na
        jej miejscu usłyszeć, że "wspaniale się z tobą czuję, ale muszę cie
        uprzedzic, że swoje przeszedlem i nie jestem gotowy na nic powaznego
        i prawde mowiac nie sadze, ze kiedyś będę. Jestem bardzo szczesliwy,
        że masz dla mnie czas, bo swietnie czuję sie w twoim towarzystwie i
        tyle...
        • anaisanais Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 16:40
          jak ja uslyszlabym cos takiego od kolegi pomyslalabym ze walniety i
          zarozumialy (bo zaklada ze ja juz na niego lece).

          ale trudno powiedziec na jakim etapie jest ta znajomosc
    • demonii.larua Re: Romans tak ale nie związek - jak? 06.05.09, 19:56
      Ona sobie roi w głowie (choc pewności nie masz, bo pewnie nie spytałeś), Ty nie
      mówisz wprost na co może liczyć...
      Zwyczajnie, porozmawiać na temat waszych spotkań i tyle. Bo może to Tobie się
      roi, że jej się roi? :D
    • blue.gosiaczek Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 01:27
      Spytam tak z ciekawosci.. czy z ta koleznka bedziesz miec czesto do czynienia,
      poza randkami itp. Chodzi mi o to czy jest to kolezanka z pracy, czy tez moze
      macie wielu wspolnych przyjaciol?

      Bo jesli ona sie zaangazuje, a ty jej powiesz ze chodzi ci tylko romans i nic
      wiecej to pozniej moga wyniknac klopotliwe sytuacje..
      • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 10:15
        Koleżanka pracuje zupełnie gdzie indziej a nasze ścieżki nie krzyżują się w
        żaden inny sposób poza umówionymi spotkaniami. Nie zdecydowałbym się na romans w
        pracy, jest to mało profesjonalne że tak powiem.
    • tarantinka Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 10:51
      co to znaczy, że nie chcesz się wiązać ściśle z jedną osobą ? chcesz
      spotykac się z nia i szukać innej ?? jesli tak to powinna o tym
      wiedzieć, jesli po prostu się pogubułeś i nie wiesz w którym
      kierunku to idzie to ja bym nic nie wyjaśniała, samo się wyjaśni -
      kwestia czasu. Ważne, żebyś był konsekwentny i nie wysyłał jej
      sprzecznych sygnałów, jeżeli nie chcesz związku to nie czyń gestów,
      które taki związek tworzą. Wiem brzmi ogólnikowo, ale sorry ty sam
      nie wiesz czego chcesz i dlatego masz takie durne wątpliwości : jak
      jej to powiedziec, gdybyś wiedział co chcesz jej powiedziec to bys
      ich nie miał, sam się miotasz.
      • sapiencja Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 15:01
        Pewnie już po spotkaniu. Pochwal się, jak to powiedziałeś? ;-)
        • bugmenot2008 Re: Romans tak ale nie związek - jak? 08.05.09, 10:22
          Nie powiedziałem jeszcze, postanowiłem uważniej się przyglądać - może to ja coś
          sobie uroiłem ;)
          • sapiencja Re: Romans tak ale nie związek - jak? 08.05.09, 15:10
            A może, trafiła kosa na kamień ;-)
    • kawoosia Re: Romans tak ale nie związek - jak? 07.05.09, 23:11
      A ty powiedz, jak byś się czył w roli dmuchanej lali? Fajnie na pewno. Zero emocji, zero zobowiazań. Ale przecież ty jesteś taki biedny, skrzywdzony że masz prawo potraktować tę- nic nie znaczącą koleżankę- jako obiekt upustu seksualnego nie dbając o jej uczucia. No tak, kobietom zawsze przecież chodziło o tak idealne rozwiązania. Nawet jak laska się zgodzi na ten chory układzik, to twoja kolejna "poważna" znajomość w momencie dowiedzenia sie o twoich poczynaniach będzie miała wile doprzemyślenia czy warto z kimś takim być.
    • cioccolato_bianco Re: Romans tak ale nie związek - jak? 08.05.09, 10:23
      najlepiej powiedz wproste, sa spore szanse, ze ona tez sie nie chce
      wiazac (wbrew temu co tobie sie wydaje)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja