martica
10.05.09, 14:23
Witam,
Temat, który poruszam jest dla mnie wstydliwy - nie będę tego ukrywać.
Mam chłopaka, który wyjechał do pracy za granica - układa się nam rożnie, ale to jest kwestia na inny watek ;).
W maju przyjeżdża do Polski na komunie swojej chrześnicy- na prezent dla niej wydal prawie 500 GBP czyli polowe swoich zarobków. Nie chce zbytnio żebym przyjechała również i to mnie wkurza. Najważniejsza jest chrześnica, ja jestem 'pies'. Jej się robi prezenty, wszystko się jej funduje i jest najważniejsza na świecie.
Miał wrócić do Polski w lipcu, ale wróci później, a jednym z powodów jest to, ze w sierpniu MUSI zrobić kolejny prezent swojej chrześnicy i zabrać ja na dwa tygodnie do Hiszpanii.
Ale kiedy chce żeby przyleciał do Warszawy i spędził ze mną parę dni, to go nie stać. Tylko do Lodzi i do rodziny - kurde, a jak wyjeżdżał i ich zostawił to nie tęsknił- nagle tak zatęsknił? Oczywiscie jak jest u rodziny, to do Warszawy nie przyjedzie!
Moim zdaniem to jest przegięcie- nie liczy się dziewczyna i jej potrzeby, ale wycieczka z chrześnicą, jej komunia (sam oczywiście musi tam być- dziewczyna dobra tylko do łóżka ale nie na rodzinne imprezy).
Na wyjazd do Alicante lub okolic to go stać (bo tam chce zabrać chrześnicę- nie pomyślał, ze może dziewczyna tez by chciała gdzieś tam się wybrać), na loty na weekend po całej Europie, na lot do USA tez - pojechał tam oszczędzać a rozrzuca pieniądze na pierdoły. A jak się ze mną spotyka to nie postawi mi kawy, nie zapłaci za bilet do kina, bo go nie stać!
Według mnie to jest chore bo on ja traktuje jak własne dziecko, a do zakładania swojej rodziny podchodzi bardzo niechętnie a skończył niedawno 30 lat. Przecież to dla niego obce dziecko - jest dla niej tylko wujkiem. Kurde, ja tez jestem chrzestną, ale mi tak nie odwala na punkcie mojej chrześnicy- ma rodziców, niech ja woza albo się dołożą finansowo do takich imprez, ale nie - on wszystko jej zafunduje.
Nie wiem, może to ja jestem nienormalna, ale moi znajomi tez tak podchodzą do swoich chrześnic- tylko mój chłopak traktuje ja jak własne dziecko ( to córka jego siostry wiec nie może być jej ojcem).