Argentyna - jakies rady?

10.05.09, 19:11
Za tydzien jade z mezem do Argentyny: Buenos Aries, a potem troszke
zwiedzic Patagonie. Jest to dosc krotki wyjazd (z 9 dni). Nie znam
jezyka i troszke sie boje czy sobie poradzimy. Do tych ktorzy tam
byli: Jak wasze wrazenia? czy macie jakies rady? przestrogi?
    • beforek Re: Argentyna - jakies rady? 10.05.09, 21:30
      Jesli ktos bedzie chcial was okrasc, oddawajcie natychmiast
      wszystko, inaczej mozna stracic zycie. Dlatego nie warto lazic po
      miescie zza duza iloscia kasy.


      • skarpetka_szara Re: Argentyna - jakies rady? 11.05.09, 04:18
        Tez slyszalam ze lepiej miec kopie dokumentow (paszport)przy sobie a
        orginal w sejfie hotelu. Jednak my bedziemy caly czas podrozowac,
        codziennie w innym miejscu, wiec takiej opcji nie mamy.
    • jagoda_pl Re: Argentyna - jakies rady? 10.05.09, 22:40
      Niestety nie byłam jeszcze w Ameryce Południowej, ale sporo moich
      koleżanek objechało ten kontynent. Jedna nawet mieszkała przez rok w
      Argentynie (Cordoba). To co kojarzę z ich opowieści:
      a) bez hiszpańskiego nie da się porozumieć - musicie mieć kogoś w
      towarzystwie kto umie lub szybko się podszkolić;)! siostra tej
      dziewczyny, która mieszkała w Argentynie jak zwiedzała sama kraj to
      nauczyła się kilku zwrotów, bo z angielskim, niemieckim i francuskim
      nie mogła wiele zdziałaś
      b) generalnie lepiej nie schodzić z "głównych tras" w miastach, bo
      niestety jedna z moich koleżanek została kiedyś ciężko pobita w
      biały dzień, w tłumie ludzi, w... niewłaściwej dzielnicy... wysoka
      blondynka z torebką była bez szans w starciu z banda gó...arzy:(
      Poza tym to strasznie Wam zazdroszczę, bo jestem
      regularnie "katowana" zdjęciami stamtąd i tam jest po prostu pięknie!
      • marguyu Re: Argentyna - jakies rady? 10.05.09, 22:49
        W prezencie podaje link do najlepszego w jezyku polskim zrodla
        informacji o Ameryce Poludniowej.

        tierralatina.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?80651
        Tam sobie poczytasz o Argentynie.
        W Buenos Aires warto zwiedzic dzielnice San Telmo. Komunikacja
        autobusowa jest bardzo dobra. Dojedziesz wszedzie.
        Lepiej znam Urugwaj i Montevideo, bo spedzilam tam wiecej czasu. I
        wszedzie dogadywalam sie po francusku. U lekarza, w sklepie, w
        hotelu, w aptece, w restauracji.
        Milych wakacji, bo naprawde warto. Mnie urzekl Urugwaj i z pewnoscia
        tam wroce.

        • skarpetka_szara Re: Argentyna - jakies rady? 11.05.09, 04:24
          Wow, sami myslimy ze zamiast patagoni zeby pojechac do Urugwaju i
          Paragwaju, wiec moze wlasnie to zrobimy? A Patagonie zostawic na
          nastepny raz.... bo troszke boje sie tych opowiesci ze moze byc
          niebezpiecznie a nie mamy czasu na wszystko.

          Dziekuje slicznie.
          • marguyu Re: Argentyna - jakies rady? 11.05.09, 11:15
            Nie wiem, w moim odczuciu niebezpiecznie moze byc wszedzie i po gebi
            emozna rownie dobrze oberwac w Nowym Jorku, Paryzu, Rzymie czy
            Warszawie.
            Dla mnie Atgentyna, Chile i Urugwaj to trzy najbezpieczniejsze kraje
            Ameryki Poludniowej. W Montevideo czesto wracalismy w srodku nocy i
            nikt nam glowy nie urwal i z tego co widzialam innym to takze nie
            grozilo.
            Urugwaj. No coz, to jedna wielka plaza. Arvchitektura jest
            wymieszana i wplywy niemieckie, francuskie, wloskie oraz hiszpanskie
            sa starannie przemieszane. Poczujesz sie jak w duzym europejskim
            miescie + to co cos za czym nam teraz teskno.
            Jedz i zobacz, bo trudno to opisac :))
Pełna wersja