piekna.i.wyrafinowana
10.05.09, 20:02
moj Kochany, powiedzial dzis swojej narzeczonej o nas
jest to kobieta spokojna, nie furiatka, ale podobno fatalnie
zareagowala
szczerze mi jej zal,
tym bardziej, ze byla mu w stanie wybaczyc, ale On, tzn my wracamy
do siebie...
mam takie mieszane uczucia
z jednej strony zal mi jej
z drugiej zas jestem okropnie szczesliwa,
mam nadzieje, ze nam wyjdzie...pragne tego
wpadne na forum w tygodniu jakos,
jesli spieprze to co On dla mnie zrobil, to bede skonczona zdzira
wiem co sobie myslicie
w pewnym sensie macie racje...
mimo to pozdrawiam
i do przeczytania:)
:))))))))))))))))))))))))))))))