antyciuch
13.05.09, 17:35
mam nietypowy,malo kobiecy problem. nie umiem sobie niemal nic kupic.
wiekszosc kobiet moglaby wydawac kase bez ograniczen, a ja- mimo ze mam jakies
zaoszczedzone fundusze, nie potarfie nic kupic. jak przymierzam nic mi sie nie
podoba, jestem strasznei wymagajaca. juz sie powaznie zastanawiam czy nie jest
to jakis problem psychiczny....wiekszosc ludzi by powiedziala ze mam dobra
figure, jestem nawet atrakcyjna, ale jestem tak krytyczna ze nie umiem kupic
sobie nic. czesto obiecuje sobie ze tym razem jzu na pewno, ale nic sie nie
zmienia. nosze jakis jeden-dwa ulubiony zestaw i tyle. nie wiem jak to
zmienic....czy ktos ma podobnie?