Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie?

14.05.09, 11:06
Drogie Panie, pytam, wprost jak wy podchodzicie do tego jak was
zapraszamy na kawę? Czy traktujecie to jako randka? Czy spotkanie,
żeby pogadać o pierdołach?
Ja umawiam się z kobietami, żeby je poznać i żeby ewentualnie coś z
tego było później, bo chcę coś od niej bo jest ładna, bo mam na nią
ochotę itp. jak mi się dziewczyna nie podoba to się z nią nie
umawiam.
A żeby sobie pogadać o pierdołach to od tego mam kumpli.

Proszę o opinie w tej sprawie:)
    • 27latek Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 11:21
      No to jak z tą kawką?
      • menk.a Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 14:39
        27latek napisał:

        > No to jak z tą kawką?

        Padła jak kawka nieżywa.
    • sommernachtstraum to zależy 14.05.09, 11:46
      przede wszystkim od tego czy również mam na niego ochotę. jeśli nie, to tylko te
      pierdoły.

      • jula.la.la Re: to zależy 14.05.09, 11:51
        chcesz powiedzieć, że nie umaiwasz się w ogóle z dziewczynami, które cię nie
        interesują jako potencjalne partnerki?nie masz koleżanek, z którymi umawiasz się
        na gadki o pierdołach?
    • oposka Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 11:51
      >A żeby sobie pogadać o pierdołach to od tego mam kumpli
      też przy kawie ?
      • 27latek Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 12:05
        Chodzi mi o to, że jak wy to dziewczyny odbieracie?
        Jak facet was zaprasza na kawke to chyba nie myślicie, że chce z
        wami pogadać o tzw pierdołach, tylko chce was poznać i ewentualnie
        uwieść:>
        • oposka Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 12:09
          >tylko chce was poznać i ewentualnie uwieść:>
          cóż za delikatny dobór słów ;-)

        • sundry Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 10:40
          Przepraszam,a czym jest rozmowa o pierdołach?Chyba jak się kogoś
          słabo zna,albo jest kolegą,to nie siadasz na tyłku i nie zaczynasz
          go/jej uwodzić:) Jak można kogoś poznać,nie rozmawiając z nią o
          pierdołach typu jakie lubi filmy,książki itp.
    • demonii.larua Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 12:06
      To się nie nazywa kawka ani randka, tylko oględziny :D
    • beata-12345 Bez przesady 14.05.09, 14:33
      Kawa to kawa, a randka to randka. Raz w tygodniu spotykam się z moim
      przyjacielem na kawie, a raz na 2 miesiące z innym kolegą, też na
      kawie. Gadamy o pierdołach, filmach, które oglądaliśmy itp. I to
      żadne randki. Jak chcesz się umówić z dziewczyną na randkę, to jej
      to powiedz. Przecież ślubu z nią po tej kawie nie bierzesz... faceci
      są dziwni...
    • wacikowa Kawka to ptak! 14.05.09, 14:36
      Już na samo słowo kawka,siusiaczek,ciumasek robi mi się słabo!
      Traktuję to jako wyjście do osiedlowej piaskownicy.:P
    • menk.a Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 14:37
      Nie. W żadnym razie. Kawa, piwo, wypad do kin czy nawet wspólne
      zjedzenie obiadu czy kolacji to nie randka. ;)
      • kusiciel_dusz Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 00:02
        menk.a napisała:

        > Nie. W żadnym razie. Kawa, piwo, wypad do kin czy nawet wspólne
        > zjedzenie obiadu czy kolacji to nie randka. ;)

        a wspólne śniadanie w łózku ? :)
        • gujanam Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 11:23
          lubię ;)
          ale to już nie randka :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 08:23
        > Nie. W żadnym razie. Kawa, piwo, wypad do kin czy nawet wspólne
        > zjedzenie obiadu czy kolacji to nie randka. ;)

        No to jak w twoim wydaniu wygląda randka?
        • menk.a Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 09:51
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > > Nie. W żadnym razie. Kawa, piwo, wypad do kin czy nawet wspólne
          > > zjedzenie obiadu czy kolacji to nie randka. ;)
          >
          > No to jak w twoim wydaniu wygląda randka?
          >
          >

          Zły adresat pytania. Nie chodzę na randki.:P
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 11:01
            > Zły adresat pytania. Nie chodzę na randki.:P

            Jeśli nie chodzisz na randki to jak możesz oceniać czy "Kawa, piwo, wypad do kin
            czy nawet wspólnezjedzenie obiadu czy kolacji to [...] randka." - przecież nie
            masz punktu odniesienia.
            • menk.a Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 11:31
              Bo ta kawa i piwo to tylko kawa i piwo. A randka to coś ponad to. To
              jak napisane niżej: nastawienie jest charakterystyczne dla randki.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 11:49
                > Bo ta kawa i piwo to tylko kawa i piwo. A randka to coś ponad to. To
                > jak napisane niżej: nastawienie jest charakterystyczne dla randki.

                Ale w kwestii konsumpcji kawa dla kawy i kawa na randkę zasadniczo się nie różni.
    • bugmenot2008_2 Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 14:44
      a zgodzicie sie ze stwierdzeniem ze nie ma okreslonej granicy miedzy randka a
      kawa? mysle ze to zalezy przede wszystkim od nastawienia "uczestnikow" i tego
      czego po spotkaniu oczekuja, jesli atmosfera sie podgrzeje to ze zwyklej kawy
      latwo moze zrobic sie randka
      • menk.a Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 14:52
        A co jeśli jedna osoba ma TO nastawienie, a druga traktuje to jako
        zwykłe spotkanie bez konsekwencji? Takie 50/50? Pół randka? :P
        • bugmenot2008_2 Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 09:22
          oznacza to tyle ze nadal mam racje :P wszystko zalezy od nastawienia :)
          • menk.a Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 09:51
            Ależ ja Ci tej racji w żadnym razie nie odbieram. :P
    • grassant Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 16:26
      nieodłącznym elementem randki jest penetracja
      • jane-bond007 Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 17:39
        chyba portfela
        • grassant Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 17:43
          jane-bond007 napisała:

          > chyba portfela

          poślinionymi paluszkami
    • izabellaz1 Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 19:42
      27latek napisał:

      > Drogie Panie, pytam, wprost jak wy podchodzicie do tego jak was
      > zapraszamy na kawę?

      ...że i tak trzeba się przygotować na stukanie... ;P
    • cala_w_kwiatkach Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 20:09

      to zalezy od mojego podejscia do towarzysza picia kawy; chociaz
      zdarzaly sie nieporozumienia, kiedy facet po (wg. mnie niewinnym
      spotkaniu na kawie) wyobrazal sobie, ze naleze do niego, bo przeciez
      sie spotykamy ;) - wtedy szybko nalezy wyprowadzic osobnika z bledu;
      jednak w sytuacjach gdy niby zwykla kawe ja traktuje jako wstep do
      czegos konkretnego;) to wyraznie daje to do zrozumienia;

      czasem NIE kobiety panowie slysza jako TAK;)
      • carinica011 Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 20:22
        a ja się zastanawiam szanowny autorze wątku, czy ty aby nie masz problemu z
        cyferkami i ci się 2 z 1 pomyliła delikatnie mówiąc? a może longin 17latek był
        już zajęty....
    • marylin.monroe77 Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 20:25
      To zależy od okoliczności.
      • jpnzpmz Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 11:19
        marylin.monroe77 napisała:

        > To zależy od okoliczności.

        Jasne, że zalezy od okoliczności.

        Jak w pracy przystojny Adam powie, że masz ładny biust, to będzie to
        wg kobiety cudowny komplenent. A jak to samo powie brzydki Tomek to
        bedzie to wg kobiety będzie to molestowanie.

        Jak przystojny Adam zaprosi kobiete na kawę, to wg kobiety będzie to
        randka. Jak jakims cudem brzydkiemu Tomkowi uda się wyciągnac
        kobiete na kawe , to będzie to kawa i tylko kawa.

        Takie zycie :)
        • jpnzpmz rada bezcenna 15.05.09, 11:24
          Coś ci powiem , 27 latku :)

          Nie ma takiego czegos jak zdobywanie kobiety. To kobieta "wybiera"
          meżczyzne , choc mezczyźnie wydaje się ze jest inaczej. jeśli więc
          kobieta jest dla ciebie czarująca, to łykasz przynetę i
          ja "zdobywasz".

          Jeśłi zas nie ma czasu, chce byc "na razie przyjaciółka", "nie wie
          co czuje", to znaczy że szuka innej partii a ty jestes wyjściem
          awaryjnym. Jak w końcu "bedzie chciała czegoś więcej" albo "będzie
          wiedziała, że to miłość", to znaczy ze w międzyczasie nic lepszego
          nie znalazła, zegar biologiczny bije i służysz jej jako "z braku
          laku lepszy kit". Będziesz takim na przeczekanie. Jak w międzyczaie
          pojawi sie lepszy samiec, to uzna , że "t o jednak nie
          to", "zmieniłeś sie , jestes inny niz kiedyś", "musimy od siebie
          odpoczac", "musze przemysleć swoje życie". Kobiety to k. i tak je
          trzeba traktowac. Wtedy masz jako taki szacunek a przynajmniej się
          nie wiązesz emocjonalnie.
          • jpnzpmz druga rada bezcenna 15.05.09, 11:30
            I brak jasnej deklaracji tez czytaj własciwie. Jak kobieta mówi
            nawet , że kocha, ale w towarzystwie (zwłaszcza jej znajomych)
            zachowuje się neutralnie (nie przytuli się, nie da całusa), to
            znaczy, że tez jesteś "awaryjnym narzeczonym". Może zerwała z
            poprzedim i ma nadzieję, że bedziesz katalizatorem , który
            poprzedniego zmobilizuje do powrotu. Może chce się z tego związku z
            toba łatwo wycofać. Jak spotyka się tylko z toba i nie przedstawia
            cię swoim znajomym, unika wyjścia do swoich znajomych razem z toba,
            do rodziny na jakieś wesela czy inne uroczystości rodzinne, to
            znaczy że twoja pozycja jest niepewna jak orienacja seksualna
            kaczyń.skiego.
            • jpnzpmz trzecia rada bezcenna 15.05.09, 11:37

              Kobiery to intrygantki. Możesz byc pewny, że kobieta obgada cię ze
              swoimi kolezankami i zdanie kolezanki będzie dużo dla niej
              znaczyło. "No może nie jest z niego Antonio Banderas, ale zobacz jak
              dobrze się ubiera i ma dobry samochód i otwiera drzwi od niego" :),
              albo "ten twój chłopak do jakas pied.oła, je ci z ręki, chłop to
              musi byc chłop, a nie pier.oła" :).

              Jakieś te kobiety są nie.normalne chyba. jak ma uległego kapcia to
              sie jej zachciewa macho, a jak ma macho to płacze że ją bije i nie
              szanuje.

              Jedyne wyjście z kobietami to albo trzymac krótko na smyczy, albo
              mieć co roku dziecko, żeby z pieluch nie wychodziła i nie miała
              czasu na fochy. Takiej z przychówkiem też za bardzo nikt nie weźmie,
              więc jej sie na amory nie będzie zbierać. A jak bez dzici, to "musi
              miec wolnośc, musi miec towarzystwo". O, Górniak na przykład, ta to
              nie wie już co robi, cygańska natura się odezwała i ją nosi.
              Nabotoksowana jak swinka piggy, ale kase ma to i gach się znajdzie
              żeby zamoczyć. A pierdo.ła ten jej maż toleruje wybryki "gfffiazdy"
              od 7 boleści.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 21:25
      Ty trochę tępy jesteś, prawda?
      Naprawdę sądzisz że kobieta nie jest w stanie ocenić czy twoje zaproszenie na
      kawkę(buahaha) to spotkanie towarzysko-koleżeńskie czy próba podrywu? Litości...

      Z jednymi facetami kobiety spotykają się na kawie żeby pogadać, a z innym kończą
      kawę jak najszybciej żeby przejść do rzeczy.
    • stara-a-naiwna Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 14.05.09, 21:48
      Kawy nie traktuję jako randki

      a już na pewno nie pierwszego spotkania z nowo poznanym facetem i
      wyjscia z nim na kawę.

      Nie wiem dlaczego.
      Żebym "poważniej" potraktowała takie spotkanie wystarczy że
      zamiast "umówimy się na kawę" ktos mi zaproponował "moze się
      umówimy, pójdziemy gdzies posiedziec i pogadać"
    • pijawka_lekarska Re: Czy kawka to randka? Jak wy to odbieracie? 15.05.09, 00:01
      Niekoniecznie.
    • kora3 Zależy :) 15.05.09, 07:38
      głownie od faceta i od stopnia znajomosci z nim oraz od, że tak
      powiem okolicznosci znajomosci. Tak czy owak - z reguły traktuję
      taką propozycję, jako kumplowską - jeśli facet mi się podoba jest
      wszelako szansa na rozwinięcie w strone randkowa.
      Z grubaza tak to wyglada, a raczej wygladało, bo jestem w stałym
      zwiazku, wiec wszystkie kawy traktuje kumplowsko z załozenia :)
    • butterflymk kawka lub kawa :p 15.05.09, 09:28
      No więc jesli zaprosiłby mnie facet który mi się podoba i również
      miałabym wobec niego jakieś "coś" to potraktowałabym to jako kawka
      czyli rzeczywiście spotkanie z którego może coś wyniknąć...albo
      wyniknie :D
      A jeśli zaprosiłby mnie jakis facet który nie wiadomo po co chce
      mnie zaprosić to na pewno byłaby to kawa czyli spotkanie w sprawie
      jakichś sprawach ogólno "biznesowych"
    • yoko0202 dobrze kombinujesz 15.05.09, 12:15
      27latek napisał:

      > Ja umawiam się z kobietami, żeby je poznać i żeby ewentualnie coś
      z tego było później, bo chcę coś od niej bo jest ładna, bo mam na
      nią ochotę itp.
      > A żeby sobie pogadać o pierdołach to od tego mam kumpli.

      prawidłowy tok myślenia.
      ja rozumiem, że nastała moda na udowadnianie, że przyjaźn damsko-
      męska (czysta, bez podtekstów) jest bardzo fajna, i czasami wygląda
      na to, że ludzie nic innego nie robią tylko umawiają się "na kawę"
      i "do kina" wyłącznie jako kolega-koleżanka, ale to do mnie nie
      przemawia zupełnie.
      od indywidualnych spotkań na plotkowanie i gadanie o pierdołach to
      ja mam koleżanki, a znajomi faceci mają swoich kolegów.
      spotykamy się, żeby pogadać o pierdołach, owszem, ale w grupie na
      browarze, a nie w parach w kafejkach.
      oczywiście zdarzają się nawet często spotkania na mieście, ale to
      zwykle przy załatwianiu innych spraw np. kolega załatwił mi nowy
      router czy ja mu pożyczam jakieś filmy itp itd.
      ani mnie, ani moim znajomym raczej też nie zdarzyło się chyba
      jeszcze nigdy indywidualne zaproszenie "na kawę" bez podtekstów (a
      osiemnastka minęła nam już dawno:); zaznaczam, że znajomych mam
      zupełnie normalnych i przeciętnych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja