Dodaj do ulubionych

Pół światu tego kwiatu?

14.05.09, 11:33
Dlaczego tęsknota tak boli? Dlaczego nie można jej niczym zastąpić?
A moze to ja nie potrafię? Pisałam tu wcześniej...
Od niemal trzech miesięcy jestem samotna, rozstaliśmy się przez jego
nielojalne zachowanie. 5 lat razem przepadło. Został ból, żal,
czasami nasze rozmowy. Okazuje się, że on już sobie kogoś znalazł.
Jego emocje dostały pożywkę dopaminy więc nie tęskni, nie wraca... A
ja tak nie umiem... Nie chcę nawet szukać kogoś nowego... Wszystko
mnie boli na myśl, że znów miałabym otwierać się na nowo przed
kolejnym człowiekiem. Nie chcę, ale stan w którym jestem - jest
chyba jeszcze gorszy. Tęsknię do niego, mimo że zawiódł, mimo, że
zranił. Po miesiącu wielkiej złości, przyszła pora na zastanowienie,
aż wreszcie na tęsknotę. Chciałam być szczera sama ze sobą więc nie
spotykałam się z nikim innym by mieć jasność co do siebie. On jednak
szybko znalazł inne pocieszenie, więc nie ma w nim chęci powrotu.
Na własne poniekąd życzenie sama się oszukałam, nie mogę się
pogodzić z tą sytuacją, za mocno boli... I co z tego, że wszyscy
mówią, że nie on jedyny, że tylu ich wokół, tylko się rozejrzeć... A
co jeśli ja nie potrafię, nie mam siły, nie chcę się "rozmieniać na
drobne"... Wariuję, stąd i ten mój post. Jak się z tym uporać? Albo
czy brać pod uwagę jego powrót? Jak zawalczyć o ten związek?
Obserwuj wątek
    • mareczekk77 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 11:38
      Nie kochanie, był nielojalny więc wypad, miej szacunek do siebie. Teraz
      tęsknisz, to zrozumiałe, ale jak przyjdzie to znowu się nurzać w nieuczciwości,
      co teraz znowu zrobi? a niech se żyje z nową laską, widać że był z Tobą i nic
      nie czuł bo inaczej by cierpiał. Zamknij ten rozdział życia całkiem, życz mu
      wszystkiego najlepszego, wybacz, zlikwiduj wszelkie zdjęcia, jego telefon, smsy
      itd i idź do przodu, życie przed Tobą :) a najlepiej weź jakiegoś sexi faceta,
      oddaj mu się, niech zbruka swymi płonącymi z żądzy dłońmi Twe ciało, popłaczesz
      sie z tęsknoty i żalu, ale za drugim, trzecim razem poddasz się żądzy.

      I wtedy ta więź z exem zacznie się rozluźniać. Idź do łóżka z kimś kto Cię
      rozumie, a minie cierpienie w większości, zostanie tylko żal.

      Powodzenia i nie wracaj do tego barana.
      • hermina25 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:03
        mareczekk77 napisał

        a najlepiej weź jakiegoś sexi faceta,
        > oddaj mu się, niech zbruka swymi płonącymi z żądzy dłońmi Twe ciało, popłaczesz
        > sie z tęsknoty i żalu, ale za drugim, trzecim razem poddasz się żądzy.
        >
        > I wtedy ta więź z exem zacznie się rozluźniać. Idź do łóżka z kimś kto Cię
        > rozumie, a minie cierpienie w większości, zostanie tylko żal.

        Widzisz,a tu się z Tobą nie zgodzę ;)
        ciałem i umysłem kobiety rządzą hormony...jeśli endomorfiny jest w organizmie
        kobiety za mało,a jest na pewno,bo dziewczątko ma deprechę ,to w efekcie nie ma
        się specjalnej ochoty na seks.Z resztą po nieudanych związkach raczej w ogole
        średnio miewa się ochotę na seks,bo ma się wszelkiego rodzaju
        blokady,uprzedzenie itp pierdoły,zatem dobrą opcją jest sport :) -niech dziewczę
        zacznie biegać,pływać,chodzić na siłkę...cokolwiek ,ale wszystkie te czynności
        robią dobrze z ciałkiem i umysłem...
    • hermina25 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 11:51
      na.rozdrozu napisała:

      Chciałam być szczera sama ze sobą więc nie
      > spotykałam się z nikim innym by mieć jasność co do siebie. On jednak
      > szybko znalazł inne pocieszenie, więc nie ma w nim chęci powrotu.

      to nie jest szczerość tylko czysty masochizm...
      Boli,wiem...,ale po to mamy wolę i siłę,żeby ten bol zabijać
      Im bardziej będziesz pogrążać się w rozpamiętywaniu przeszłości tyn dłużej się z
      tego bagienka nie wygrzebiesz ...
      Pomyśl kobieto,był nielojalny ,a Ty zanim jeszcze tęsknisz?!!A gdzie Twoj
      szacunek do samej siebie?Radzę Ci na początek go znienawidź ,przypomnij sobie
      jego nieuczciwe zachowanie,przykre słowa skierowane pod Twoim adresem,zastanow
      się ile razy było Ci przez niego smutno i źle...a teraz pomyśl...czy warto za
      kimś takim płakać??
    • na.rozdrozu Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:03
      Tak, to, to wszystko bardzo logiczne i racjonalne - to co mówicie.
      Powiedzcie to jeszcze mojemu sercu.
      Myślę o tym co było złe, ale coraz częściej na pierwszy plan
      wpychają się te dobre rzeczy, które też przecież były i wtedy jest
      jeszcze gorzej... (ze mną rzecz jasna)
      • kam-ka Re: Pół światu tego kwiatu? 15.05.09, 12:17
        W momentach, gdy nachodzi Cię tęsknota i zaczynasz o nim ciepło myśleć, zacznij
        sobie przypominać wszystkie złe chwile. Przypominaj sobie wyraźnie, ze
        szczegółami. Przypominaj sobie wszystkie negatywne odczucia wobec niego, które
        wtedy przeżywałaś. Najlepiej spisz na kartce jak najwięcej złych momentów,
        sytuacji, gdy zawiódł, gdy był nie w porządku. I wyciągaj tą kartkę i czytaj
        ilekroć będziesz musiała sobie poradzić ze swoimi emocjami. A jeśli przypomni Ci
        się coś jeszcze, to dopisuj do tej listy.
        • kam-ka Re: Pół światu tego kwiatu? 15.05.09, 12:22
          I poczytaj na ten temat dawniejsze wątki na forum:
          http://szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?view=espsystemwebcluster&es.ac.hitsPerPage=5&s.ac.offset=0&s.sm.collapsenum=2&s.si%28similarity%29.documentVector=&s.si%28similarity%29.similarType=&s.si%28navigation%29.navigationEnabled=true&s.si%28navigation%29.breadcrumbs=&s.sm.query=odkocha%C4%87&s.sm.threadXx=0&s.ac.sortBy=news&s.ac.sortOrder=&s.sm.author=&s.sm.title=&s.sm.forumName=&s.sm.forumNameType=simpleall&s.sm.authorType=equals&s.ac.hitsPerPage=10
          I tu jeszcze mądrze, jak sobie radzić, co robić:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=92459775&a=92479242
        • mareczekk77 Re: Pół światu tego kwiatu? 15.05.09, 16:23
          Kamka - I Ty się znasz na psychologii? co Ty za głupoty wypisujesz? koncentracja
          na negatywach ma coś naprawić? :) jeśli już masz pisać, to koniecznie wypunktuj
          pozytywy które teraz widzisz, i na nich się koncentruj, tak by pojawiało się w
          Tobie uczucie wolności i radości, koncentracja na negatywach wzbudzi w Tobie
          nienawiść, żal, poczucie bycia ofiarą i chęć zemsty. Szkoda życia na to.
          • kam-ka Re: Pół światu tego kwiatu? 16.05.09, 11:45
            > koncentracja na negatywach [byłego] ma coś naprawić?

            Tak, to ułatwi jej się odkochać i przestać tęsknić za byłym. Jak na myśl o nim
            będzie sobie przypominać negatywne emocje, to przestanie wariować z tęsknoty i
            szybciej dojdzie do równowagi życiowej. Póki co ona robi coś odwrotnego i tylko
            się nieszczęśliwie nakręca.

            Że też, mareczku, Tobie trzeba tak wszystko łopatologicznie wyjaśniać...
    • just-for-fun Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:07
      Nie szukaj szans dla zwiazku. Rozstaliscie sie, swiadomie. Nie ma
      sensu walczyc, kiedy on ma inna i kiedy Cie zawiodl.

      Minie... duzo wody uplynie w wisle, ale przejdzie Ci. Rozstanie po
      tkim czasie zawsze boli. Nie ma sie oszukiwac. Daj sobie czas.
      Rob na co masz ochote. Zobaczysz, ze za jakis czas bedziesz znowu
      szczesliwa, z mezczyzna u boku:).
      Troche wiary, cierpliwosci i odwagi!
    • symulacrum Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:10
      myślę, że hodowanie nienawiści do byłego jeszcze mocniej nas z nim wiąże
      emocjonalnie
      szukanie zapomnienia w ramionach innego to szukanie zapomnienia, a jako sobie
      przypomnisz - bo nie da się oszukać samej siebie - będzie znowu bolało jak diabli

      musisz po prostu przeżyć żałobę po tym facecie, wyleczyć się
      nie myśl w tej chwili o nowym związku, bo wciąż tkwisz w starym, pokaleczysz się
      jeszcze bardziej i kogoś niewinnego przy okazji

      jeżeli się bardzo skrzywdził i na dodatek wszedł już w nową relację, to oznacza
      po prostu koniec

      ucz się powolutku życia na nowo w pojedynkę
      skup się na swoich potrzebach - nawet jeżeli serce Ci pęka i wydaje Ci się, że
      to on jest Twoją jedyną cy podstawową potrzebą

      przeżyjesz teraz ten ból i wyjdziesz z tego silniejsza
      nie upokarzaj się, jesteś jedyna, wyjątkowa w całej historii wszechświata, warta
      uczciwości, miłości i troski
      gdzieś na świecie jest człowiek, który Cię pokocha i który może teraz cierpi,
      nie może Ciebie znaleźć

      "pół światu tego kwiatu" - nie, wystarczy jeden taki, co Cię kolcami nie
      wyniszczy jak ten poprzedni
      a Ci co tak mówią po prostu chcą Ci pomóc...

      trzymaj się, przejdziesz przez to, dasz radę
      trzymaj głowę prosto i bądź wierna sobie

      pozdrawiam ciepło
      • mareczekk77 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:13
        Jak najbardziej nienawiść do exa jest bez sensu bo uderza tylko w człowieka
        który tą nienawiść w sobie hoduje, i podlewa codziennie jak kwiatek. Ale sex z
        innym to bardzo sprytna metoda, otóż uczciwy człowiek z którym ktoś zerwie,
        uważa że skoro z nikim nie spał, to czuje więź z eks. Gdy się prześpi z kimś
        innym, ta wieź w dziwny sposób znika, a to własnie ta dziwna lojalność czy więź
        jest źródłem cierpienia. Ale co to za lojalność, ta osoba nas zostawiła,
        jesteśmy uczciwi, możemy się kochać z kimś innym.

        Ja się zawsze męczyłem, a teraz wiem jak to działą i po rozstaniu idę w tango.
        Pomaga, i to jak :) pierwszy raz się po prostu zmuszam, a potem już się
        prymitywny mężczyzna we mnie odzywa, i po cierpieniu miesiącami.
        • symulacrum Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:22
          taka metoda może w Twoim przypadku się sprawdza
          ja mam przyjaciela, który tak zadziałał, kiedy rzuciła go narzeczona
          a potem to przypadkowe sekszenie zniszczyło jego potencjalnie poważny związek -
          dziewczyna była fajna, mądra, ale przeszkadzało jej, że zastosował taką terapię
          - za poważnie traktowała sypianie z drugim człowiekiem i nie chciała z nim być,
          bo budziło w niej wstręt, że sypiał z kimś bez uczuć, nie przeskoczyła tego
          ale nie o tym ten wątek

          pozdrawiam
          • mareczekk77 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:25
            Jasna sprawa ze nie dla każdego to jest, ale na wielu ludzi to działa. Wiem bo
            to polecam moim czytelnikom, i nikt nie narzekał, każdy mnie informował potem o
            uldze w cierpieniu. A co do Twojego przykładu - nie wiesz jakby było gdyby sie z
            nią zszedł, może była narkomanką albo go biłą? :) pozdrawiam słonecznie.
        • hermina25 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:25
          a nie sądzisz,że lepiej o eksie myśleć negatywnie niż pozytywnie? Przecież
          łatwiej jest o kimś zapomnieć rozpamiętując wszystkie negatywne chwile z tą
          osobą,wtedy przynajmniej nie obwiniamy tylko i wyłącznie siebie,motywacja być
          może etycznie nie poprawna,ale mobilizuje do znalezienia w eskie wad o ktorych
          się wcześniej nie miało pojęcia,albo przymykało się na nie oczy...
          poza tym ja zawsze podchodzę do tego tak-zostawił mnie jego strata,nie dość,że
          mnie zostawił,znalazł inna,to ja mam jeszcze cierpieć przez niego?no czysty
          bezsens :)
          • mareczekk77 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:28
            Hermina - nie, nie i jeszcze raz nie. Mamy podświadomość i myśląc źle o eksie,
            przyciągamy do siebie taką samą negatywną osobę. Robi to podświadomość, po
            prostu budzi w nas zainteresowanie żałosnym typkiem, i nie obronisz się przed
            tym bo zalewają Cię przyjemne emocje. Spełnia się to co myślisz. Dlatego dobra
            recepta po złym związku to koniecznie wybaczyć i życzyć wszystkiego najlepszego
            byłęmu partnerowi jakim by nie był świnią. Przede wszystkim wybaczając masz w
            sobie spokój, nie rozpamiętujesz latami jego zdrady itd, i najwazniejsze -
            następny facet będzie znacznie lepszy. O to chodzi.

            Poza tym - czy świnia jest warta by poświęcać jej swoje myśli, swoje życie?
            myśleć o niej 24h na dobę? moim zdaniem nie. ALe jeśli ktoś chce stracić życie
            na myślenie o podłym ex to jego sprawa.
          • pan_i_wladca_mx Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:29
            ale jakas tam "zlosc" to tez uczucie nie? a ona pragnie czynnika
            zobojetniajacego, przykro mi ale rada jets jedna - czekac, nikt jeszcze nie
            znalazl skuteczniejszej, jedni lecza sie w 3 miesiace, inni po roku, daj sobie
            czas i trzymaj sie od niego z dala.
            • hermina25 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:34
              ehhh,ja kiedyś po 5 latach wyleczyłam się w dwa dni...za to teraz leczę się koło
              roku (z czegoś co mogło być idealne,ale czynniki zewnętrzne to uniemożliwiły )i
              wciąż średnio mi to wychodzi...oczywiście żyje normalnie ,dużo pracuję...ale nie
              jestem gotowa na żaden poważny związek
            • symulacrum Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 12:40
              zgadzam się, tylko czas
              oczywiście ten czas to nie pusta "przestrzeń" i samo się nic nie zrobi
              to jest wysiłek, tę żałobę trzeba przepracować
              po prostu - nauczyć się żyć na nowo w pojedynkę, w otoczeniu przyjaciół
              5 lat to kawał życia, obecność tej drugiej strony w każdej pierdółce i wielkich
              sprawach, wspólne wspomnienia, przeżycia, własna osobowość, na którą ta osoba
              miała wpływ...

              nie ma co gadać głupot, że będzie dobrze, etc.
              bo przez jakiś czas będzie koszmarnie
              ale trzeba zacisnąć zęby i zacząć powolutku żyć na nowo

              masz na pewno wokół siebie życzliwych ludzi, bąź z nimi, żeby te czarne myśli i
              cierpienie Cię nie niszczyły jeszcze bardziej

              ja kiedyś po pierwszym poważnym związku napisałam list - co mnie bolało, w czym
              mnie zawiodł, napisałam też o własnych błędach, życzyłam powodzenia

              w ten sposób nie przerabiałam już w głowie 1001 przemów do faceta - co bym mu
              powiedziała, co mnie cierniem uwierało w duszy, przez co nie mogłam zdrowieć

              tylko, że on mnie nie oszukał, po prostu drogi nam się rozeszły...
    • lena36 Re: Pół światu tego kwiatu? 14.05.09, 23:04
      Ja rozstałam sie właśnie z moim facetem po 7 latach. Na 8 sierpnia mieliśmy
      zamówiony ślub. Dowiedziałam się przez przypadek...że mnie zdradzał, proste
      nie umiałam wybaczyć mimo że to było 2 lata temu
      wywaliłam go i odwołałam wszystko
      i chociaż wszystko we mnie wyje z bólu i tęsknoty...mimo wszystko...nie pozwolę
      się tak traktowac
      tym bardziej że on już jedną szanse miał, jedną zdrade wybaczyłam, choć
      kosztowało mnie to wiele
      tez nie wiem kiedy poczuję sie lepiej
      chcę przestac tęsknić, chcę przestać czekać
    • jpnzpmz nie pękaj 15.05.09, 12:13
      tak to ckliwie napisałas, prawie mnie wzruszenie ogarnęło ... ale
      nie pekaj. Każdy tak ma , że wydaje mu się ze teraz to konie cświata
      i nie ma życia po rozstaniu. Weź sie za siebie, idź do fryzjerki, na
      siłownie, zadbaj o siebie. I masz teraz dwa wyjścia. Albo znajdziesz
      innego, lepszych jest wielu od niego zobaczysz. Albo drugie
      wyjście ... zacznij się pruc na okrągło, korzystaj z życia. Po 30
      sie ustatkujesz, a co się wyszumisz to twoje.
      • na.rozdrozu Re: nie pękaj 15.05.09, 15:21
        Oj, chyba nie wszyscy rozumieją tak jak ja. W moim poście nie było
        żadnej ckliwości, zwyczajny język polski ze starannym komunikatem o
        obecnej sytuacji. Kolejny raz (w innym wątku) zarzuca mi
        się "poezję". Ale nic to.
        Nie czuję większej potrzeby by dodatkowo dbać o siebie - wyglądam
        według mnie na tyle dobrze by się podobać sobie.
        Sformułowania "zacznij się pruć" kompletnie nie rozumiem - jeśli Ci
        chodzi o seks - kompletnie to do mnie nie trafia. Ja muszę najpierw
        CZUĆ. A 30-ste urodziny niestety już miałam :(
        Ale za posta i tak dziekuje - bo wiem, że był podyktowany dobrymi
        chęciami :)
    • stinefraexeter Re: Pół światu tego kwiatu? 15.05.09, 22:46
      Odpowiedz sobie na jedno pytanie:
      czy gdyby koleś nie znalazł sobie innej to też by ciebie wciaż tak bolało?

      Podejrzewam, że kiedy się rozchodziliście, podświadomie (lub nie) liczyłaś na
      to, że on po terapii szokowej uświadomi sobie, jaki z ciebie skarb i zawalczy o
      związek. A tu zonk. Pan bardzo gładko przeszedł nad tym do porządku dziennego.
      Sądzę, że to urażona duma cię tak nakręca i upokorzenie jakim jest świadomość,
      że te pięć wspólnych lat nie znaczyły dla niego aż tak dużo.
      • na.rozdrozu Re: Pół światu tego kwiatu? 16.05.09, 11:17
        Stinefraexeter - mocno się zastanowiłam nad Twoimi słowami. Duma i
        ambicja - to silne bodźce, tylko czy w moim przypadku to właśnie
        jest powodem tęsknoty?
        Chyba nie, bo tęsknota, żal, chęć wybaczenia i wspólna naprawa
        pięknego kiedyś związku, pojawiła się wcześniej niż ja dowiedziałam
        się, że ma kogoś. A właściwie - ten fakt, że on nie zabiega o ten
        bliski kontakt ze mną, że nie odpowiada na pewne sygnały, które do
        niego wysyłałam, to mnie zastanowiło, a następnie skłoniło do
        zadania pytania wprost. Odpowiedział, że ma - że nie wie na ile
        jeszcze poważne to wszystko, że czeka, sprawdza... Ale angażuje się
        w to, żeby też zwariować po odejściu ode mnie. Że teraz jest mu już
        lepiej, że poukładał sobie świat, że szczęśliwy nie jest, ale
        spokojniejszy.
        Chciałabym, żeby zawalczył, żeby zrozumiał nasz kryzys, wyciągnął z
        tego wnioski i świadomie zbudować nowe - lepsze relacje.
        Trudno zagłuszyć tęsknoty serca, wspomnienia, patrzeć na
        nieskończone wspólne projekty i mieć pod powiekami - obrazy dawnego
        szczęścia. I chociaż rozum mówi nie, zostaw, nie proś i czas leczy
        rany, to kolejna nieprzespana noc i ściśnięty żołądek wcale tego nie
        ułatwiają.
    • marzannanka Re: Pół światu tego kwiatu? 16.05.09, 01:36
      na.rozdrozu napisała:

      > rozstaliśmy się przez jego
      > nielojalne zachowanie.

      > czy brać pod uwagę jego powrót? Jak zawalczyć o ten związek?

      Dlaczego to tak jest, mężczyźni popełniają błędy a kobiety ich za to
      "przepraszają" ?

      > 5 lat razem przepadło.

      Nie przepadło, na pewno masz wiele pozytywnych wspomnień.


      • misiu.stefan Re: Pół światu tego kwiatu? 20.05.09, 11:34
        Bardzo Ci współczuję, jesteś na życiowym zakręcie :(

        Ale przecież miałaś powody, zeby zakończyć ten związek. Nie wchodzi
        się dwa razy do tej samej rzeki.

        Nawet jeśli nie zdradził, nie bił, nie upokarzał, to na pewno Twoje
        powody były na tyle mocne żeby powiedziec: dość.

        Zbliża się lato, weź przyjaciółkę lub paczkę znajomych i wyjedźcie
        gdzieś daleko, odpocznij. Przede wszystkim poszukaj wyciszenia i
        spokoju w środku. Potem zaczniesz układać swoje życie na nowo.

        Nie szukaj na siłę wrażeń, ale też nie zamykaj się na innych. Jak
        spotkasz na swojej drodze fajnego faceta - spróbuj. Nie masz nic do
        stracenia.

        A to, że skończyłaś 30- tkę to żadna przeszkoda żeby być szczęśliwą
        w życiu (z nowym partnerem).
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka