Chyba oszalałam. Wracam na studia:-)

18.05.09, 12:41
Dziewczyny, czy w wieku 30,5 lat to się jest już zbyt spróchniałym,
aby zaczynać kolejne studia, czy spokojnie można sobie jeszcze te 3
lata postudiować;-)

Bo co prawda jeszcze rok nie minął od chwili, gdy obroniłam swoją
pracę magisterską na dziennikarstwie, a ja już chcę z powrotem na
uczelnię.
I dziś rano znalazłam coś idealnego dla mnie – 3-letnie,
niestacjonarne studia II stopnia w Instytucie Germanistyki –
kierunek oczywiście filologia germańska (zakończone tytułem mgr)

irk.uw.edu.pl/katalog.php?op=info&id=ZU-FL-GER
Bo ze mną to taka dziwna historia – niby jestem humanistką, a
pracuję w korporacji w finansach/rachunkowości. Tyle, że nie widzę
się w tym zawodzie.
I tak pomyślałam, że skoro i tak mam spore doświadczenie w
tłumaczeniach, również specjalistycznych, to dlaczego nie miałabym
zostać tłumaczem.
A magisterium z germanistyki powinno mi chyba parę drzwi chociaż
uchylić.

Byłoby to też takie moje rozliczenie z przeszłością, bo w wieku lat
19 dostałam się na dzienną germanistykę, ale powiem szczerze, że
bardzo podle wtedy mnie tam potraktowali. Cóż, byłam młoda, zaraz po
liceum, moja znajomość języka była taka sobie, na dodatek byłam
nieśmiałą dziewczynką z małego miasta. Było mi wtedy ciężko, nie
miałam dość siły, by zawalczyć z podłymi niemieckimi wykładowcami,
no i odeszłam jeszcze przed letnią sesją.
A teraz mogłabym powiedzieć – jestem z powrotem i tanio skóry nie
oddam;-)

Co myślicie? Bycie tłumaczem to chyba lepsza perspektywa niż bycie
humanistą, który zabłądził do finansów. A jak to wygląda z tłumaczem
przysięgłym? Trzeba zdawać dodatkowe egzaminy?
    • pavlowna Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 13:17
      Uważam, że jak masz warunki, a przede wszystkim chęci - powinnaś
      rozpocząć kolejne studia.

      > Dziewczyny, czy w wieku 30,5 lat to się jest już zbyt
      spróchniałym, aby zaczynać kolejne studia, czy spokojnie można sobie
      jeszcze te 3 lata postudiować;-)

      Absolutnie nie, stopień "spróchnienia" nie zależy od wieku (z
      resztą jesteś przecież młoda!), a poza tym z Twojego postu wynika,
      że nie jesteś spróchniała :)
      Co więcej, studia, nauka, zmiany pracy i otoczenia
      zapobiegają "spróchnieniu".


      > Byłoby to też takie moje rozliczenie z przeszłością, bo w wieku
      lat 19 dostałam się na dzienną germanistykę, ale powiem szczerze, że
      > bardzo podle wtedy mnie tam potraktowali. Cóż, byłam młoda, zaraz
      po liceum, moja znajomość języka była taka sobie, na dodatek byłam
      > nieśmiałą dziewczynką z małego miasta. Było mi wtedy ciężko, nie
      > miałam dość siły, by zawalczyć z podłymi niemieckimi wykładowcami,
      > no i odeszłam jeszcze przed letnią sesją.
      > A teraz mogłabym powiedzieć – jestem z powrotem i tanio skóry nie
      > oddam;-)

      To też jest argument za studiami!


      > Co myślicie? Bycie tłumaczem to chyba lepsza perspektywa niż bycie
      > humanistą, który zabłądził do finansów.

      Tego nie wiem - ale zawsze warto mieć jeszcze lepsze kwalifikacje -
      to Ci nigdy "nie zginie"


      >A jak to wygląda z tłumaczem
      > przysięgłym? Trzeba zdawać dodatkowe egzaminy?

      Tak - trzeba zdać egzamin, po którym jesteś wpisywana na listę
      tłumaczy przysięgłych.

      Podobno (mam koleżankę tłumacza przysięgłego) akurat praca tłumacza
      przysięgłego nie daje dużych profitów, płacą mało i z opóźnieniem,
      ale .......


      Pomyśl o pracy tłumacza np. tekstów prawniczych, ekonomicznych,
      medycznych, technicznych - tu już pieniądze są podobno niezłe.

      Poza tym, jak będziesz chciała, możesz pracować zarówno w firmie,
      jak i na własny rachunek (w domu, nienormowany czas pracy). Masz
      wybór.


      Słowem: myślę, że zdecydowanie warto.


      Powodzenia :)
      • rosyjska_niebieska Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 13:45
        > Pomyśl o pracy tłumacza np. tekstów prawniczych, ekonomicznych,
        > medycznych, technicznych - tu już pieniądze są podobno niezłe.
        >

        Właśnie o tym myślałam, bo w każdej firmie, w której pracowałam,
        wykorzystywali mnie do takich specjalistycznych - głównie
        technicznych tłumaczeń. Więc te moje tłumaczenia powoli nabierały z
        czasem jakiegoś kształtu, zaczynały mieć ręce i nogi;-)

        > Poza tym, jak będziesz chciała, możesz pracować zarówno w firmie,
        > jak i na własny rachunek (w domu, nienormowany czas pracy). Masz
        > wybór.
        >

        No i to też jest argument przemawiający bardzo za.
        Bo i po co taki introwertyk jak ja pcha się do korporacji, gdzie
        siłą rzeczy musi mieć dużo kontaktów z ludźmi?!
        Chyba tylko po to, by mieć komu pokazywać swoje ubranka:P

        Ale... przyznam, że trochę przeraża mnie kolejne 3 lata nauki,
        pisanie jeszcze jednej pracy magisterskiej. Teraz, kiedy
        ustabilizowałam swoje życie i dobrze się bawię.
        No i BFFE chyba będzie musiał odciąć mi kabel od HBO i Canal+, bo po
        dobroci nie oddam;-)

        I trochę się boję, że ci podli Niemcy znów dadzą mi popalić. Co
        prawda już nie jestem tą samą 19-letnią dziewczynką, ale... Gott,
        znów trzeba będzie czytać Goethego w oryginale!;(
        • pavlowna Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 13:53
          >Ale... przyznam, że trochę przeraża mnie kolejne 3 lata nauki,
          >pisanie jeszcze jednej pracy magisterskiej. Teraz, kiedy
          >ustabilizowałam swoje życie i dobrze się bawię.

          >I trochę się boję, że ci podli Niemcy znów dadzą mi popalić. Co
          >prawda już nie jestem tą samą 19-letnią dziewczynką, ale... Gott,
          >znów trzeba będzie czytać Goethego w oryginale!;(

          Może być ciężko, fakt - ale to Cię nie powinno zniechęcić. Z tego,
          co napisałaś, wnioskuję, że jak nie zrealizujesz tego pomysłu, to
          będzie Ci jeszcze ciężej (chodzi mi o żal, że się nie odważyłaś).
          Lepiej chyba męczyć się wieczorami nad Goethem niż rozmyślać, że
          szkoda, że.... ;)

          >No i BFFE chyba będzie musiał odciąć mi kabel od HBO i Canal+, bo
          >po dobroci nie oddam;-)

          Świetnie Cię rozumiem, bo mam ze sobą podobne problemy. Oto, jak je
          rozwiązałam: BRAK TELEWIZORA :0

          Pozdrawiam.
          • rosyjska_niebieska Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 14:05
            Dzięki Pavlowna, ja już wiem, że chcę to zrobić. Choćby dla samej
            siebie.
            I już dziś idę się internetowo rekrutować.

            Tylko nie wiem, czy brać pieniądze od mamusi (bo mamusia chętna
            bardzo), czy też zacisnąć pasa i samemu zapłacić za studia.
            W tym wieku to już chyba nie wypada ciągnąć od mamusi, co?
            Nawet jeżeli będę musiała stoczyć z nią o to walkę;-) (znaczy, jak
            się uprze, że mi zasponsoruje studia)
            • pavlowna Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 14:15
              > Tylko nie wiem, czy brać pieniądze od mamusi (bo mamusia chętna
              > bardzo), czy też zacisnąć pasa i samemu zapłacić za studia.
              > W tym wieku to już chyba nie wypada ciągnąć od mamusi, co?
              > Nawet jeżeli będę musiała stoczyć z nią o to walkę;-) (znaczy, jak
              > się uprze, że mi zasponsoruje studia)

              Trudno mi Ci coś doradziś w tym względzie, bo to, moim zdaniem,
              zależy m. in. od Twojej sytuacji majątkowej, ale przede wszystkim
              od sytuacji majątkowej Twojej Mamy.
              Ale świetnie, że Twoja Mama wspiera Twój pomysł! I, w razie,
              gdyby zabrakło Ci na czesne w danym semestrze, Mama będzie starała
              się Ci pomóc!
              Możesz też spróbować zastosować pośrednie rozwiązanie, np.
              sponsoring "częściowy", "awaryjny" albo pożyczka.
              Ja np. pożyczyłam od Rodziców trochę pieniądzy na studia
              specjalizacyjne za granicą, a teraz im oddaję w ten sposób, że
              funduję im remont kuchni. :)

    • just-for-fun Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 13:26
      Powodzenia!
      Nigdy nie jest za późno, śmiało idź na studia. Jeśli nie spróbujesz,
      nie będziesz wiedziała czy się spełnisz czy nie w tłumaczeniach.
      • aurelia_aux Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 18.05.09, 13:58
        Zazdroszczę zapału :)
        Zyczę Ci powodzenia w docieraniu do celu!! :)
    • facettt Übersetzungen - tatsächlich ? :) 18.05.09, 14:10
      Pomysl, jak kazdy inny :)

      Bloß : Ich habe es mehrere Jahre gemacht.
      Es bringt wenig Geld und noch weniger Menschenskontakte :)
      • pavlowna Re: Übersetzungen - tatsächlich ? :) 18.05.09, 14:20
        O i proszę - du kannst schon eine Konversation anfangen ;). Der
        Partner ist schon da :)
      • rosyjska_niebieska Re: Übersetzungen - tatsächlich ? :) 18.05.09, 14:28
        Oooo, also jetzt bin ich wirklich überrascht. Dass du es gemacht
        hast. Von dieser Seite kenne ich dich nicht:-)
        Wenig Geld? Es könnte ein Problem sein. Ich mag zu sehr Geld, gebe
        ich ehrlich zu;-).
        Aber ich kann einfach nicht glauben, dass man wirklich als
        Dolmetscher/ Übersetzer so wenig verdient.
        Menschenkontakte? Was ist das eigentlich? Und wozu brauche ich sie
        überhaupt:-)) ?
        • facettt Re: Übersetzungen - tatsächlich ? :) 20.05.09, 00:42
          rosyjska_niebieska napisała:
          > Menschenkontakte? Was ist das eigentlich?
          Und wozu brauche ich sie überhaupt:-)) ?
          >

          Na ja, ein paar Jahre am Komputersitzen hat mir genug gebracht.

          Trotz dem, wünsche ich Dir viel Erfolg :)
    • kochanica-francuza Ty sobie jaja robisz? 18.05.09, 14:18
      Najstarsi z moich kolegów mają tak na oko po czterdziestce.
      • kochanica-francuza Re: Ty sobie jaja robisz? 18.05.09, 14:20
        kochanica-francuza napisała:

        > Najstarsi z moich kolegów mają tak na oko po czterdziestce.

        a najmłodsi dwa razy mniej... i grupa funckjonuje!

    • jagoda_pl Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 19.05.09, 22:10
      Jeśli chcesz rzeczywiście zamknąć niedokończony rozdział z przeszłości to idź na tę germanistykę. Mój chłopak kończy teraz roczne studium dla tłumaczy (też na Browarnej;)) i bardzo mu się podoba - może coś takiego? Trwa przynajmniej krócej...
      • rosyjska_niebieska Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 19.05.09, 22:20
        Oooo, a jest coś takiego, jak roczne studium?!
        Jedyne niestacjonarne, jakie ja znalazłam, to właśnie 3-letnie II
        stopnia (po licencjacie, albo mgr).
        Ale chyba wolę przemęczyć się te 3 lata i skończyć taką pełną
        germanistykę.
        No i jest jeszcze jeden argument - mój instynkt macierzyński
        zostanie wbity w ziemię i doprawiony obcasem;-). To będzie tak:-
        stary, zrozum sytuację, teraz muszę studia skończyć, no sam
        rozumiesz, że nie da rady.
        • jagoda_pl Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 20.05.09, 00:34
          O, takie coś:

          www.ils.uw.edu.pl/80.html

          Ale widzę, że długie studia mają tu też inny Hintergrund;)...
          • rosyjska_niebieska Re: Chyba oszalałam. Wracam na studia:-) 20.05.09, 09:14
            O, to super, dzięki.
            No to najpierw mogę zrobić germanistykę, a potem jeszcze tę
            podyplomówkę.

            Taaa, a mój instynkt macierzyński powie na to - no chyba kur.wa
            ocipia.łaś - a kiedy będzie czas na małe różowe;-)?
Pełna wersja