Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylko...

18.05.09, 15:12
„Dwa lata temu, gdy byłam już na skraju załamania, zaczęłam je wyciskać pęsetą
i cążkami. Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylko się ich pozbyć i nie
czuć tego ropnego bólu.”

to cytat z artykułu z głównej Interii :(
interia360.pl/artykul/masochizm-przy-uzyciu-pesety-i-cazkow,21595
przerażający... przeczytałam i aż gęsiej skórki dostałam na myśl o ludziach,
którzy się tak katują... sama też czasem coś tam wyciskałam, ale od teraz jak
sobie tylko przypomnę to chyba z krzykiem sprzed lustra będę wiać :/ nie
rozumiem jak można się do takiego stanu doprowadzić...
    • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 18.05.09, 15:25
      Jesli nigdy nie mialas powaznych problemow z cera to nie zrozumiesz. Ja peseta
      kiedys tez probowalam sie katowac, nakluwalam sie iglami, strasznie duzo glupot
      robilam ze skora. Zeby tylko bylo gladko i dalo sie to zamalowac... Oczywiscie
      ani glaskosci ani uroku mi to nie dodawalo, ale bylo we mnie takie przekonanie,
      ze nie moge odejsc od lustra nie probujac tego dziadostwa wycisnac.
      Teraz gdy udalo mi sie farmakologicznie pozbyc tradziku dziwie sie, ze tak malo
      blizn mam na twarzy po tym co z nia wyprawialam.
    • baby.dong Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 18.05.09, 15:53
      To jest jedno z silniejszych uzależnień, wiem, bo bliska mi osoba przechodziła
      coś takiego i to wcale nie była dziewczyna! Nałóg jest silniejszy od fajek a
      łatwo dostępny - "pod ręką". Żal się robi jak się czyta takie rzeczy, ale z
      drugiej strony to może komuś pomoże jak wreszcie się obudzi i przestanie
      niszczyć siebie.
    • misiana Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 12:59
      Nie wierze ze ktos moze się do takiego stanu doprowadzić :/ w dzisiajszych
      czasach chyba nikt nie jest na tyle mądry, żeby sobie dłubać pensetą w twarzzy
      aż do krwi??? znacie chociaż jeden taki przypadek?
      • lilicziczi Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 13:09
        Jesteś w ogromnym błędzie - opisane wyżej przypadki (tak jak i
        inne przypadki samookaleczeń) często są objawem nerwic i są obecnie
        bardzo powszechne. Mają one wiele odmian i postaci - "najlżejsza" to
        obgryzanie paznokci, "najcięższe" mają postać naprawdę drastycznych
        okaleczeń ciała.
        Ja widziałam wiele takich "przypadków", chociaż z reguły ludzie
        ukrywają fakt, że odczuwają przymus okaleczania swojego ciała :(
        • misiana Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 13:42
          Ok, rozumiem ze ktos wyciska i to jest na tle nerwowym, ale do takiego stanu??
          widzialas kogos z "dziurami" w twarzy??

          a poza tym inne okaleczenia, typu nacinanie skóry na rękach, nogach, brzuchu...
          są najczęściej wyrazem buntu i chęcią zwrócenia na siebie uwagi niż na tle nerwowym
          • lilicziczi Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 13:45
            tak
          • lilicziczi Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 13:48
            Bywają i przypadki netwic tego typu, które kończą się samobójstwem
            (naprawdę nie żartuję).
          • pan_i_wladca_mx Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 14:04
            misiana napisała:

            >
            > a poza tym inne okaleczenia, typu nacinanie skóry na rękach, nogach, brzuchu...
            > są najczęściej wyrazem buntu i chęcią zwrócenia na siebie uwagi niż na tle nerw
            > owym

            jasne, jak jestes emo-ciota to moze i tak, niestety okaleczanie sie to bardzo
            powazna sprawa, i nie mowie o cieciu skory plastikowym nozykiem, widzialam
            kiedys takie pociete uda, masakra
            • misiana podobno tylko SŁABI ludzie pomiataja innymi... 19.05.09, 18:06
              Jak ktos chce byc emo - jego sprawa, po co wyzywac od ciot? ja nei napisalam ze
              ciecie sie to nie jest powazna sprawa, owszem JEST, tylko czesto wynika wlasnie
              z checi zwrocenia na siebie uwagi - w depresji, ogromnych problemach, moze
              prowadzic do samobojstwa jak nikt takiej osobie nie pomoze
      • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 13:57
        a co dzisiejsze czasy maja do tego? jesli juz maja jakis wplyw, to najwyzej
        negatywny, bo otoczeni jestesmy nierealnym swiatem zdjec ludzi o gladkich jak
        dupka niemowlaczka twarzach.
        Gdy czlowiek walczy z tradzikiem od wielu lat, czesto siada przed lustrem,
        zaczyna majstrowac i z czasem latwo daje sie poniesc, bo czuje sie tak paskudny,
        ze nie wierzy ze moze sobie jeszcze bardziej zaszkodzic. Z bezsilnosci sie to
        bierze, jak sadze...
        • jak-kania-dzdzu Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 19.05.09, 22:26
          Zgadam się z Pomarańczą, że otaczająca nas kultura masowa ma ogromny wpływ na
          takie opisane w artykule zachowania i nerwice. Teraz musisz być ładny, zgrabny,
          gładki tu i teraz, zaraz, szybko, łatwo, efektownie.
          Sama mam problemy ze skórą, ma to podłoże hormonalne i nie da się z tym tak
          łatwo i szybko wygrać. Teraz już jestem silniejsza psychicznie, ale w wieku
          nastu lat robiłam to samo co opisane w art dziewczyny. A to dlatego, że co jakiś
          czas słyszałam teksty typu: "Ale Ty o siebie zupełnie nie dbasz!", "Czy Ty w
          ogóle robisz coś z tą twarzą dziewczyno?", "Zrób coś z sobą", "Jak się można
          doprowadzić do takiego stanu?"
          No to po serii takich tekstów to nic tylko siąść, płakać, rzucać "kur*ami" i
          przystąpić do dzieła samozniszczenia.
          • pomarancza.z.pustej.szklanki Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 20.05.09, 11:10
            > czas słyszałam teksty typu: "Ale Ty o siebie zupełnie nie dbasz!", "Czy Ty w
            > ogóle robisz coś z tą twarzą dziewczyno?", "Zrób coś z sobą", "Jak się można
            > doprowadzić do takiego stanu?"

            I jeszcze te madrosci: "wystarczy dbac o higiene, kupic sobie krem taki i taki i
            wszytko zniknie. ja mialam pryszcza, nasmarowalam go kremikiem i zniknal, wiec
            ty tez tak mozesz". Niektorzy nie pojmuja, ze nie kazdy tradzik mozna zwalczyc
            clearasilem.
    • pazzerna po przeczytaniu tego 19.05.09, 21:10
      tylko bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, że ludzie uzależnieni od
      czegokolwiek są po prostu słabi psychicznie, mają niską samoocenę i nie potrafią
      sobie sami w życiu poradzić, myślą że wódka, dragi czy wyciskanie pryszczy im to
      zastąpi
      • mariszkka Re: po przeczytaniu tego 19.05.09, 21:38
        To chyba ty jesteś słaba psychicznie skoro tak uważasz! Albo nigdy nie byłaś
        uzależniona, nie miałaś nikogo bliskiego kogo by taka tragedia dotknęła.
        powinnas się cieszyć a nie obrażać ludzi którxzy czasem wykazują o wiele wiekszą
        siłę woli, żeby wyjść z nałogu niż ty przy swoim życiu w 'cnocie'!
    • elf_15 Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 20.05.09, 00:10
      :(((
      tez mozna znalezc o tym informacje pod hasłem acne excoriee.
      Sama miałam takie coś kiedyś, ale w bardziej lajtowej formie.
      Potrafiłam spędzić godziny tygodniowo w łazience. A jaka była
      nerwica jak łazienka była zajęta:( potem juz nawet nie potrzebowałam
      lustra
      To było jak jakiś atak, którego nie da się przerwać - coś jak atak
      obżarstwa.
      Wtedy jak to sobie robiłam, pewnego dnia znalazłam o tym artykuł w
      internecie, to było z jakieś 8 lat temu. I zaczęłam stosować jakieś
      swoje sposoby, zeby się z tego wyleczyć.
      Np. cały dzień nosiłam jakiś bardzo drogi puder na twarzy, tak żeby
      mi było szkoda go zetrzeć, albo grubą warstwę kremu do twarzy, żeby
      nie widzieć nic w lustrze, żeby niczego się nie doszukiwać.
      W końcu kiedyś tam udało mi się z tego wygrzebać
      Do dzis mam trądzik, ale już staram się nie robić takich głupstw
    • lulu_na_nartach Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 20.05.09, 00:29
      Ja miałam koleżankę, która nie tylko rozdrapywała trądzik, ale i
      ścierała zrogowaciały naskórek na piętach aż do krwi :(. Po prostu
      nie potrafiła przestać :(
      • lilicziczi Re: Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylk 20.05.09, 23:44
Inne wątki na temat:
Pełna wersja