mistiquonta
18.05.09, 15:12
„Dwa lata temu, gdy byłam już na skraju załamania, zaczęłam je wyciskać pęsetą
i cążkami. Zaczęłam je sobie wyrywać ze skóry, żeby tylko się ich pozbyć i nie
czuć tego ropnego bólu.”
to cytat z artykułu z głównej Interii :(
interia360.pl/artykul/masochizm-przy-uzyciu-pesety-i-cazkow,21595
przerażający... przeczytałam i aż gęsiej skórki dostałam na myśl o ludziach,
którzy się tak katują... sama też czasem coś tam wyciskałam, ale od teraz jak
sobie tylko przypomnę to chyba z krzykiem sprzed lustra będę wiać :/ nie
rozumiem jak można się do takiego stanu doprowadzić...