Zostałam sama.....

23.05.09, 11:40
I tak mi się życie ch.. ułożyło. Za 2 miesiące miał byc ślub a on od
2 mies nie żyje. Wczoraj lekarz mi powiedział, że nasze maleństwo ma
12 cm już. Chociaż on/ona mi po nim została i za każdym razem jak
będę patrzeć w jego oczka to będę go widziała. Nic już nie będzie
takie jak kiedyś. Muszę być silna, żeby maleństwo urodziło się
zdrowe.Gdyby nie ono to już nie miałabym dla kogo żyć. Piszę to do
Was bo podobno pomaga...Zobaczymy.
    • gocha033 3maj sie :) 23.05.09, 11:52
      redhondzia napisała:

      Gdyby nie ono, to już nie miałabym dla kogo żyć.

      3maj sie w tych trudnych chwilach - jednak pamietaj,
      ze nie zyje sie dla kogos - zyje sie dla siebie.
    • lima Re: Zostałam sama..... 23.05.09, 12:13
      Żyj dla siebie. Wtedy uszczęsliwisz też to przyszłe maleństwo.
      Chciałam się niedawno spotkać z dawno nie widzianym kolegą a okazało się, że już
      go nie ma wśród nas. Jakoś to do mnie jeszcze nie dociera. Równocześnie dostałam
      zaproszenie na chrzciny dziecka innego kolegi... Znak, że życie toczy się
      dalej. I nie ma się co oddawać rozpaczy, trzeba swoje prząść póki się da.
    • martens.1 Re: Zostałam sama..... 23.05.09, 12:27
      dasz rade!!! zobaczysz jaką siłe daje dzieciaczek.CO prawda nie mam
      takiej sytuacji jak TY ale tez wychowuje synka całowicie sama.Bądz
      silna,dbaj o siebie,o Was:)Pozdrawiam.Martens.
    • roonya Re: Zostałam sama..... 24.05.09, 07:43
      Współczuję bardzo..., ale również wierzę, że to dziecko daje i da ci
      siłę...trzymaj się
    • aga3101 Re: Zostałam sama..... 24.05.09, 09:31
      dasz radę. Każdy zawsze da radę. Ty też. Wiem że to dla Ciebie trudne chwile ale
      pomyśl że ten człowiek który w Tobie rośnie to część Ciebie i Jego. Masz to
      szczęście którego wiele osób mieć nie może a by bardzo chciało.
    • oregano29 Re: Zostałam sama..... 24.05.09, 10:35
      Kochana, musisz byc silna. Znalezc sile, by wychowac to maleństwo, ktroe nosisz pod serduszkiem. Niedlugo bedziesz miala tyle sily, by maleństwo dorastalo, dowiadując sie od Ciebie, jak wspaniaalym człowiekiem byl jego Tato. A w to nie wątpie, ze byl wspaniały. 3maj sie.
      • ca.melia Re: Zostałam sama..... 24.05.09, 11:23
        Tak, zostałaś sama. Masz poczucie niesprawiedliwości, jesteś wściekła, zbolała i
        zastanawiasz sie dlaczego Ty i za co. Nie chce Ci się zapewne nic robić, nie
        masz na nic ochoty, najlepiej siedzieć i płakać albo spać. Tak, najlepiej byłoby
        zasną i przespać cały ten koszmar.

        niestety tak się nie da. Jesteś w ciąży i z jednej strony się cieszysz, a z
        drugiej za cholere nie wiesz, jak sobie poradzisz sama z dzieckiem.

        Poradzisz sobie, bo musisz. Nie masz innego wyboru. jeszcze tego nie wiesz,
        ale dziecko budzi w człowieku niesamowite siły i "rządze mordu", jakby ktoś lub
        coś miało muu zagrozić. Okazuje się, że jesteś w stanie zrobić wszystko. Będzie
        Ci trudno, czasem tak bardzo, że bedziesz siedziała i ryczała. Ale jeden
        bezzębny uśmiech malucha wynagrodzi Ci w jednej sekundzie wszystko, dotknięcie
        małych łapek, da ci wiecej siły niż tir red buli :)

        Teraz płacz, musisz sie wypłakać, wykrzyczeć, wyżalić. Teraz. Bo za parę
        miesięcy masz dziecko powitać uśmiechem.

        Dbaj o siebie, jak nie z uczuć macierzyńskich (ja w ciąży takich na przykład
        nie miałam), to z rozsądku.

        Twój "mąż" zostawił na tym świecie kawałek siebie - to wielki dar, który
        wypełni Twoje życie ogromnym szczęściem. Będzie Cię bolało, że nie będzie
        widział, jak maluszek będzie się rozwijał, ale ile pieknych historii opowiesz
        swojemu dziecku o tacie, ile rzeczy mu pokażesz.
        Będziesz szczęśliwa, choć teraz to wrecz absurdalne.

        Tylko dbaj o siebie.

        pozdrawiam

        ca.
        • redhondzia Re: Zostałam sama..... 25.05.09, 12:42
          Popłakałam się. Jak zwykle ostatnio. Ale macie racje, lepiej
          spróbować wypłakać się teraz ( ale wątpię, że można popłakać na
          zapas) a potem z malcem żyć i cieszyć się sobą. Bez niego ale
          napewno jak śpię to przychodzi...I tak już będzie zawsze póki się
          nie spotkamy :)
        • redhondzia Re: Zostałam sama..... 25.05.09, 15:24
          ca.melia jestes genialnym człowiekiem .......dzięki bardzo :)
          • ca.melia Re: Zostałam sama..... 25.05.09, 15:35
            e tam:))

            jakby coś, to pisz na priva. Czasem trzeba pogadać z drugą samą mamą.
    • ygawa81 Re: Zostałam sama..... 25.05.09, 14:50
      Trzy lata temu byłam w podobnej sytuacji, tyle tylko że nie byłam w
      ciąży..
      Pozdrawiam Cię i trzymaj się, masz dla kogo:)
    • just-for-fun Re: Zostałam sama..... 25.05.09, 14:53
      Żyj dla siebie i dla Was.
      Trzymaj się!
    • kejtinka Re: Zostałam sama..... 25.05.09, 16:53
      Przykro mi, z powodu Twojej straty. Ja straciłam narzeczonego w zeszłym roku i mimo iż ciągle ma szczególne miejsce w mom sercu to ja pomału układam sobie życie na nowo.
      Jeśli chcesz spotkać więcej osób, które przeżyły to co my wejdź na to forum https://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36576
Inne wątki na temat:
Pełna wersja