facet z netu - i co dalej....

28.05.09, 20:05
znajomość internetowa, fajne, intensywne pisanie przeniosła się do reala.
Kilka spotkań za nami, obiady na mieście, pogaduchy kilkugodzinne.
Bardzo fajny gość. Zależy mu na spotkaniach ze mną itp
Zaprosil mnie za tydzień na grilla u swoich znajomych, a że odległość spora to
wyjazd z noclegiem.
Między nami do niczego nie doszło, nawet pocalunkow nie bylo. chciałabym
poznać jego znajomych i zobaczyć jak się wzajemnie traktują.
Ale ten nocleg. Zalezy mi na tej znajomosci i chcialabym jechac ale nie wiem
jak druga strona ten nocleg sobie wyobraza a nie chcialabym tej nocy z nim
spedzac.
Jak podejsc do tematu noclegu, wprost otwarcie zapytac o 2 lozka czy nie jechac
    • naparstnica_purpurowa Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 20:12
      ania78p napisała:
      > Jak podejsc do tematu noclegu, wprost otwarcie zapytac o 2 lozka
      czy nie jechac

      Jechać oczywiście.
      Zapytać, jak ma wyglądać spanie (czy masz wziąć śpiwór/namiot/ czy
      to może będzie hotel z pościelą i ręcznikami?
      Skoro facet jest miły, nie ma zbyt lepkich łap i nie wygląda na
      erotomana, to raczej nie będzie chciał natychmiast zaciągnąc Cię do
      łózka. Jakby wspomniał o wspólnym pokoju, to powiesz,że byłabyś
      skrępowana, bo za mało się znacie. Nie obrazi się przecież na tak
      racjonalny argument.
      A jak się obrazi - znaczy,że cham i prostak bez wyczucia..
      >
      • ania78p Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 20:14
        To nie jest hotel, dom jego znajomych. Lapy mu sie nie kleja, jest bardzo
        kulturalny i w ogole fajny gosc z niego
        • jan_hus_na_stosie Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 20:16
          ania78p napisała:

          > Lapy mu sie nie kleja

          Gdybyś poczytała trochę to forum to byś się zorientowała, że dla wielu kobiet
          byłby to nie lada problem ;D
    • obywatelka_dziopkowa Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 20:14
      jeśli 78 to rok twojego urodzenia, to pytanie jest tylko jedno: masz
      na niego ochotę czy nie?
      • ania78p Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 20:23
        On jest super, ale się boję że pójście do łóżka może popsuć wszystko.

        • grassant Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 21:57
          ania78p napisała:

          > On jest super, ale się boję że pójście do łóżka może popsuć
          wszystko.
          >
          kiepska jesteś? weź pospiesznie kilka lekcji i sio!
    • erillzw Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 22:01
      Mysle, ze powinnas z nim pogadac.. Ale nie o noclegu a o tym, ze nie
      jestes gotowa na seks z nim.
      Faceci potrzebuja konkretnych informacji jednak. Jak mu powiesz, ze
      chcesz dwa lozka bez wyjasnienia co lezy u podloza tej prosby facet
      nie bedzie wiedzial czy czegos chcesz od niego czy sie nim bawisz..
    • mahadeva Re: facet z netu - i co dalej.... 28.05.09, 22:07
      normalnie, powiedziec, ze za wczesnie na seks
      • przemmia77 Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 09:02
        A nie można tak normalnie?Po się bawić w podchody i rozwiązywać rebusy?
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 09:12
      Do niczego między wami nie doszło(nawet do delikatnych kontaktów natury
      erotycznej),mimo kilku długich spotkań, a ty spodziewasz się że przy pierwszej
      okazji będzie chciał cię przelecieć u znajomych?

      Proponuję zgłosić mu swoje obiekcje dotyczące wspólnego noclegu - podejrzewam że
      może być zabawnie, bo raczej o tym nie myślał.
    • just-for-fun Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 09:18
      Zapytaj go dokłanie jak wygląda spanie, czy musisz zabrać jakiś
      spiwór, koc, cokolwiek? I powiedz jasno, że nie jestes gotowa na
      wspólne spanie i seks. Jeśli facet nie jest łasy, zależy mu na
      znajomości to zrozumie.
      Moja koleżanka miała podobną sytuację. WYjechała na wyjazd z jego
      znajomymi, ale nie chciała od razu posuwać sie za daleko, tylko
      pozań jego lepiej i znajomych. Niestety mieli ograniczoną ilość
      łóżek, więc spała na jednym łóżku z tym poznanym kolęgą, ale oprócz
      przytulenia do niczego nie doszło. Powiedzieli sobie dobranoc i
      każde na swojej połowie zasnęło. A rano była pewna, że chce dalej Go
      poznawać, bo zaiponował jej tym, że nie lepiły mu sie łapki. Teraz
      są szczęśliwi:).
      • grassant Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 11:31
        . A rano była pewna, że chce dalej Go poznawać, bo zaiponował jej
        tym, że nie lepiły mu sie łapki.

        jakaż to ogromna wada ! (p. inne wątki, hehe)
        • kontrowersja_a Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 11:43
          byłam w sytuacji kiedy to miałam przenocować u siebie chłopaka
          poznanego przez internet. oczywiście po dłuższej znajomości
          wirtualnej i wcześniejszych spotkaniach na mieście.
          miał zanocować, bo z góry było wiadomo, że impreza u znajomych nie
          będzie należała do najkrótszych.
          od razu mu powiedziałam, że oferuję nocleg i nic więcej. oczywiście
          nie jako suchy komunikat, ale w sympatycznej wymianie zdań.
          no i przenocował. w drugim pokoju.
          a że to był ostatni raz kiedy spaliśmy oddzielnie, to już inna
          sprawa ;)
          od tamtej pory minęło prawie 2,5 roku i nie umiem sypiać bez niego :)
          powodzenia!
          • ania78p Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 17:30
            Jednak nie jadę. Przekazałam mu juz info.
            • juliette_77 Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 17:42
              ania78p napisała:

              > Jednak nie jadę. Przekazałam mu juz info.

              Dlaczego?
    • krystkaoj Re: facet z netu - i co dalej.... 29.05.09, 19:41
      Cos mi sie wydaje, ze robisz niepotrzebny problem.
    • ania78p Cisza z jego strony 30.05.09, 10:12
      od wczorajszego południa cisza. Do tej pory miałabym pełno smsów na dobranoc,
      dzień dobry itp. i telefony.

      Wyszło szydło z worka.
      • durneip Re: Cisza z jego strony 30.05.09, 10:22
        no, wyszło. może domyślił się, że masz go za gwałciciela.

        albo przeczytał na forum, że "jest fajnie, ale boję się, że seks może wszystko
        popsuć" i stracił cierpliwość do idiotki.
      • naparstnica_purpurowa Re: Cisza z jego strony 30.05.09, 10:29
        ania78p napisała:

        > od wczorajszego południa cisza. Do tej pory miałabym pełno smsów
        na dobranoc,
        > dzień dobry itp. i telefony.
        > Wyszło szydło z worka.

        Na jego miejscu też bym była urażona i też bym milczała.
      • yoko0202 ale o co ci chodzi?? 30.05.09, 15:15
        ania78p napisała:

        > od wczorajszego południa cisza. Do tej pory miałabym pełno smsów
        na dobranoc,
        > dzień dobry itp. i telefony.
        >
        > Wyszło szydło z worka.

        jakie szydło, z jakiego worka???

        facet pomyślał pewnie, że coś ci się odmieniło w związku z tą
        znajomością, i tyle.

        a ty być co chciała, przepraszam bardzo, żeby cię w nieskończoność
        miesiącami adorował, miłe esemesy przysyłał, zapraszał na kawę i
        kwiatki przynosił?? skoro sama przyznajesz że masz na niego ochotę,
        ale boisz się że seks wszystko zepsuje (w sumie niby dlaczego skoro
        dwoje ludzi tego chce ....) to wygląda na to, że albo sama nie wiesz
        czego chcesz albo ci ktoś głupot naopowiadał, że z facetami to
        najlepiej bawić się w gierki i udawać niedostępną a wtedy oszaleją
        na twoim punkcie....
        albo masz ochotę na gierki, albo na normalny związek, dwóch opcji na
        raz realizować się nie da.
    • ania78p Re: facet z netu - i co dalej.... 30.05.09, 15:55
      oki, już zadzwonił, wszystko ok :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja