jan_hus_na_stosie
29.05.09, 10:15
Wiele razy zdarzało mi się i nie tylko mi, kilku moim kolegą również więc to
nie odosobniony przypadek mówić coś kobiecie, tłumaczyć a kobieta tak jakby w
ogóle nie słuchała co facet mówi albo jakby mówił w innym języku i nic z tego
nie rozumiała.
Potem facet słyszy od rozżalonej kobiety - "przecież powiedziałeś to i to".
Ja tak powiedziałem? ale kiedy? Ja nigdy czegoś takiego nie powiedziałem. A
ona swoje. Przecież powiedziałeś tak i tak.
Ja odpowiadam, owszem powiedziałem tak i tak ale nie to co mi w tej chwili
sugerujesz.
Ona na to: "Ale to jest to samo jakbyś tak powiedział".
No dosłownie czasem ręce opadają... Później przez godzinę trzeba tłumaczyć
takiej kobiecie, że jednak moje wcześniejsze słowa wcale nie oznaczają tego co
sobie sama ubzdurała :/