alimenty od ex

01.06.09, 18:46
Mój obecny mąż nalega,zebym podała do sądu mojego byłego męża o
alimenty na naszego syna.Obecnie ma zasądzone 200 zł,jeszcze przy
sprawie rozwodowej 10 lat temu,ale płaci mi to niereglarnie.Mój syn
z pierwszego małżeństwa ma 14 lat i jego ojciec,prócz tych 200 zł
nie łoży na jego utrzymanie nic,tzn nie kupuje ubrań,nie płaci za
naukę itp.Mam jeszcze dwoje dzieci z obecnym mężęm,czyli razem
trójkę.Jesteśmy że tak powiem nieźle sytuowani,ale też ciągle
brakuje,ciężko pracujemy oboje a apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Z kolei ex to pracownik budżetówki o zerowych ambicjach-
wykształcony,ale minimum go zadowala.
Mam dylemat,czy wyrywać te alimenty od niego,bo przecież on mało
zarabia.Mąż ma mi za złe,że oszczędzam byłego a jego gonie do
roboty,co myślicie?
    • erillzw Re: alimenty od ex 01.06.09, 18:54
      Mysle, ze powinnas wniesc sprawe nie tylko do sądu ale i poprosic o
      egzekucje komorniczą.
      200zl? To jakies grosze. Nawet moj ojciec ktory byl baaaardzo
      niechetny do płacenia dawał na mnie 450zł...
      Jak najbardziej masz podstawy do wnoszenia o alimenty i mysle, ze
      powinnas to zrobic.
    • marzeka1 Re: alimenty od ex 01.06.09, 18:56
      200 złotych to śmieszna suma na 14-latka jako alimenty, mąż (ten obecny) ma
      rację, że powinnaś wnieść o podwyższenie alimentów.
    • demonii.larua Re: alimenty od ex 01.06.09, 19:08
      I co, w ciągu 10 lat koszt utrzymania Twojego syna nie wzrósł ani złotówkę?
      Podwyżka w sądzie i egzekucja zaległości przez komornika. To nie Twój obecny mąż
      ma obowiązek razem z Tobą utrzymywać dziecko (co pewnie i tak robi), tylko Twój
      były mąż. Co Ty kupisz za te 200 zeta - dwie pary spodni? A gdzie reszta?
      Dlaczego masz dylemat?
    • ravny Re: alimenty od ex 01.06.09, 19:15
      Zrób wyliczenie ile faktycznie średniomiesięcznie wydajesz na tego syna i złóż
      wniosek o podwyższenie alimentów do przynajmniej połowy tej kwoty. Sąd rozważy
      możliwości zarobkowe ojca dziecka. Jesli nie będzie chciał płacić to składasz
      sprawę do komorni8ka i sobie tym głowy nie zawracasz. Zrobisz facetowi
      przysługę - zagonisz go do myślenia o finansach.

      To nie nowy mąż ma być "goniony" przez ciebie do zarabiania na wszystkich.
      • erillzw Re: alimenty od ex 01.06.09, 19:49
        ravny napisał:

        > Zrób wyliczenie ile faktycznie średniomiesięcznie wydajesz na tego
        syna i złóż
        > wniosek o podwyższenie alimentów do przynajmniej połowy tej kwoty.

        Sąd moze zasądzić tylko i wyłącznie połowę kwoty całego miesięcznego
        utrzymania dziecka.
        maksymalnie.
        • ravny Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:08
          nieprawda.
          sąd może wziąć pod uwagę wkład pracy matki w opiekę nad dzieckiem i brak wkładu
          ojca w tę opiekę. w zasadnych przypadkach.
          • erillzw Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:13
            ravny napisał:

            > nieprawda.
            > sąd może wziąć pod uwagę wkład pracy matki w opiekę nad dzieckiem
            i brak wkład
            > u
            > ojca w tę opiekę. w zasadnych przypadkach.

            I co zasądzi alimenty powyżej połwy?
            Możesz mi przytoczyć ten artykuł z kodeksu? Bo kurcze przez 15 lat
            moja mama sadziła się z ojcem o alimenty, ojciec NIGDY sie z nami
            nie kontakltowal i NIGDY sad nie zasadzil wiecej niz 50% kosztów
            miesięcznego utrzymania.
            Ale może w ciągu ostatnich lat cos sie zmieniło?
            Chetnie sie dowiem :)
            • ravny Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:32
              widać Twój ojciec miał cwańszego adwokata niz Twoja matka.
              poza tym, może nie wymagałaś dodatkowej opieki która np ograniczała możliwości
              zarobkowe Twojej matki, albo koszt prawiecałodobowej niańki był już uwzględniony
              w alimentach,
              a może zwyczajnie matka się o inną proporcję alimentów nigdy nie upominała więc
              tym bardziej sąd nie miał powodu by zasądzać inny podział kwot.
              idz na forum "rozwód i co dalej" i czytaj przypadki z życia. a nie opieraj
              wszystkiego na swoim jednym bo to bywa mało miarodajne.


              • ravny Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:37
                od razu mówię, że zapewne na zdrową prawie samodzielną nastolatkę sąd inaczej
                alimentów nie przyzna niż w proporcji procent 50/50
                ale na małe dzieci wymagające opieki znam przypadek 70/30.
            • burza4 Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:43
              a mama wnosiła o więcej niż połowę?

              NIGDZIE w przepisach nie ma mowy o podziale kosztów utrzymania
              50/50, mówi się o tym że rodzice są w równym stopniu odpowiedzialni
              za utrzymanie dzieci, co nie znaczy, że muszą wykładać kasę po równo
              BYWA, że sądy zasądzają więcej niż 50%, ale nie jest to standard i
              trzeba to umotywować, zresztą polskie sądy są wyjątkowo wyrozumiałe

              a co do przepisu, to polecam lekturę kodeksu
              www.przepisy.gofin.pl/5,224,42071,15.html
              w szczególności (ten przepis istnieje od niepamiętnych czasów, to
              nic nowego):

              Art. 135. § 1. Zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od
              usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i
              majątkowych możliwości zobowiązanego.

              § 2. Wykonanie obowiązku alimentacyjnego względem dziecka, które
              nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, może polegać
              także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o jego
              utrzymanie lub wychowanie.


              i jeszcze:
              Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w
              częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym -
              nie po połowie
            • demonii.larua Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:45
              W moim przypadku sąd ZAWSZE wliczał mój osobisty wkład w wychowanie dziecka, eks
              ów wkład ma zerowy, więc jego wkład finansowy jest większy niż mój. Nigdy nie
              musiałam się o to upominać, sędzina zawsze sama to liczyła. W KRiO nie ma
              artykułu, który stanowi że alimenty mają być zasądzane w stosunku 50/50,
              natomiast jest jasno napisane, że obowiązek alimentacyjny może polegać w całości
              lub części na osobistych staraniach o jego utrzymanie lub wychowanie (135.2)
              • kyosti007 Re: alimenty od ex 04.06.09, 14:20
                Poza tym sąd bierze pod uwagę możliwości finansowe ojca i matki, i
                tak na przykład w moim przypadku sąd orzekł alimenty, które z
                pewnością przekraczają 100% kosztów utrzymania dzieci...
    • mowita Re: alimenty od ex 01.06.09, 19:39
      pomyśl o synu .. na świat sie nie prosił i to że wyszłaś ponownie za mąż nie zwalnia Twojego byłego od płacenia alimentów więc dlaczego Ty go zwalniasz i usprawiedliwiasz ?? niedługo będzie dorosły koszty utrzymania rosną a nie maleją, to co że mało zarabia nie Twój problem dziecko jest faktem i nic tego nie zmieni 200 zł to chyba symboliczne alimenty żeby chociaż poczuwał się w inny sposób to OK a w takiej sytuacji nie miałabym żadnych skrupułów.
    • triss_merigold6 Re: alimenty od ex 01.06.09, 19:45
      Oczywiście, że próbować podwyższyć alimenty i egzekwować. Mało
      zarabia, biduś? Trudno, komornik na karku bywa motywujący.
      • 83kimi Re: alimenty od ex 01.06.09, 19:50
        Popieram przedmówców. Zawsze możesz wpłacać te pieniądze na konto i potem Twój
        syn sobie dołoży np. do mieszkania.
    • jane-bond007 Re: alimenty od ex 01.06.09, 20:14
      zaloz dziecku lokate i wpalacaj, skonczy szkoly i bedzie jak
      znalazl - nie szkoda Ci ze marnujesz kilka tys. rocznie?
      • presens Re: alimenty od ex 01.06.09, 21:52
        Ustawiłyście mnie jednogłośnie do pionu.
    • sir.vimes Twój obecny mąz ma rację nt 01.06.09, 22:14

      • kamela.ice Re: Twój obecny mąz ma rację nt 02.06.09, 00:02
        Mój obecny M. płaci alimenty przez komornika ,kupuje dzieciom
        ubrania ,daje kase na szkołę (wycieczki ,przybory szkolne itp.)ma
        doskonały kontakt z nimi .Jest to kwota znacznie wyższa niż 200 zł
        na dziecko ,a my wcale nie jesteśmy majętni i mamy wspólnie
        dziecko.Ale ja, jako tez matka wiem ile trzeba łożyć na dzieci i
        dlatego pomimo ,ze wcale nie opływamy w luksusy uważam ,ze skoro my
        jako rodzina przy skromnych dochodach możemy płacić wysokie dla nas
        alimenty to inni także mogą.Mój M. miał juz takie 2 sprawy w sądzie
        o podwyżke w ciągu chyba 5 lat,choć ponad tą kwotę pokrywał koszty
        utrzymania dzieci.200 zł to rzeczywiście bardzo mało,nie miej
        wyrzutów sumienia
        • annie_laurie_starr Re: Twój obecny mąz ma rację nt 02.06.09, 09:23
          200 to bardzo malo, a 200 nieregularnie to kpiny. Moze najpierw pogadaj z
          bylym, ze jego wklad we wspolne dziecko jest smieszny i wystapisz na droge
          sadowa. Moze sam sie zreflektuje.
    • jestem-wiedzma A rozmowa 02.06.09, 09:29
      A nie przyszło Ci do głowy aby najpierw porozmawiać z "byłym"?A mediacja?
      Dlaczego myślisz od razu o tak drastycznych rozwiązaniach?
      • pan_i_wladca_mx Re: A rozmowa 02.06.09, 09:36
        moze brakuje mi juz powoli wiary w ludzi, ale jak ktos lozy od 10 lat 200
        zlotych miesiecznie alimentow (nieregularnie) to jaki sens ma rozmowa? ja na
        miejscu autorki jedynie bym zakomunikowala bylemu, ze ide do sadu i tyle.
      • presens Re: A rozmowa 02.06.09, 09:36
        He he.Rozmawiałam,oczywiście.Zawsze odpowiadał"nie ma
        szans".Mówiłam,że podam go do sądu-to podaj-odpowiadał.po prostu nie
        wierzy ,że to zrobię,skoro nie zrobiłam przez tyle
        lat.Odpuściłabym,gdyby raz na jakiś czas kupił synowi parę butów czy
        kurtkę na zimę ew opłacał angielski,gitarę itp.Prócz tego mam mu za
        złe,że buntuje młodego przeciw nam a szczególnie przeciw obecnemu
        panu domu,który smarka przecież wychowuje odkąd skończył 2 lata.
        • mediator.org Mediacja 02.06.09, 09:42

        • oliczka4 Re: A rozmowa 02.06.09, 10:17
          Dajesz sobie włazić byłemu na głowę, nie egzekwujesz swoich praw przyzwoitych
          alimentów od niego, to Cię nie szanuje.
          właściwie wydobycie od niego godziwych alimentów jest Twoim OBOWIĄZKIEM WOBEC
          DZIECKA. Bo teraz przykładasz rękę z exem do okradania syna.
      • erillzw Re: A rozmowa 03.06.09, 01:21
        jestem-wiedzma napisała:

        > A nie przyszło Ci do głowy aby najpierw porozmawiać z "byłym"?A
        mediacja?
        > Dlaczego myślisz od razu o tak drastycznych rozwiązaniach?

        jakich drastycznych?? O_o
    • kobieta_na_pasach twoj obecny maz nie ma racji 02.06.09, 10:05
      gdyby cie kochal nie mowil by ci takich rzeczy.ostatecznie bral cie
      z dzieckiem, a wiec czesciowo bral na siebie obowiazek wychowania i
      utrzymania go (z naciskiem bardziej na to drugie). dziwie sie, ze
      łaszczy sie na te marne 200 zl. ma malo honoru.zreszta, jak
      wiekszosc facetow.
      • mediator.org Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 10:24
        Podstawowy błąd jakiego nie powinno się robić w podobne sytuacji to nie mieszać
        osób trzecich. Jeśli chcesz wyegzekwować alimenty - zrób to dla dziecka a nie
        dla obecnego partnera!
        • oliczka4 Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 10:31
          Dokładnie. Jeśli obecny partner będzie autorkę wspierał przy sądowych
          utarczkach to ok, ale to autorka ma załatwić alimenty DLA SYNA.
          Bo mieszając w to partnera doprowadzi do konfliktu: Były anty Obecny na plecach
          skołowanego dziecka.
          • presens Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 10:54
            Czyli mój obecny ma zapieprzać jeszcze więcej,bo potrzebujemy więcej
            (troje dzieci to nie przelewki),a ex sączyć piwko przed telewizorem
            po 3 godz pracy w szkole.
            • oliczka4 Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 10:58
              A do kogo ta odpowiedź? Bo ja właśnie coś przeciwnego napisałam.
              Jeśli sama tak widzisz sytuację, że Twój obecny zapieprza a ex leży z piwem
              mając wszystko w nosie, to dziwię się, nad czym się jeszcze zastanawiasz zamiast
              już z wnioskiem do sądu iść.
              • mediator.org Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 11:14
                Otóż to. A dlaczego nie przeszkadzało Ci to przez tyle lat? Zdaje się, że z
                "byłym" masz jedno dziecko, a reszta to już z nowym? Z Twoich wypowiedzi wynika,
                że alimenty traktujesz jak dodatkowe źródło pieniędzy do polepszenia sytuacji
                was WSZYSTKICH. Przykre to, bo daje broń do rąk tatusiom, którzy nie chcą płacić
                normalnych alimentów, gdyż obawiają się, że pieniądze te nie idą na ICH dziecko
                czy dzieci.
                • wrr2 Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 13:24
                  > że alimenty traktujesz jak dodatkowe źródło pieniędzy do polepszenia sytuacji
                  > was WSZYSTKICH.
                  Ale to przecież jest logiczne - jeżeli np. z alimentów sfinansują pomoce
                  szkolne/naukę języka/obóz/cokolwiek to polepszy się wszystkim, bo forsę, która
                  poszłaby na potrzeby najstarszego dziecka, przeznaczą na coś innego (np. młodsze
                  dzieci). Co w tym dziwnego?
                  • mediator.org Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 14:52
                    Co dziwnego? Choćby to, że pani "obudziła się" nagle, gdy dziecko ma 12 lat!
                    Jakoś wcześniej nie myślała o dobru dziecka? Czy może rodzina była mniej liczna
                    i wydatki mniejsze? Kobiety, o alimenty nie musicie WALCZYĆ. Wystarczy tylko
                    uczciwie o nie wystąpić. To wszystko. U nas wszyscy muszą o wszystko WALCZYĆ.
                    Dlaczego? Bo nie dbają o pewne sprawy w odpowiednim czasie i wymiarze.
                    • presens Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 15:09
                      Dokładnie,rodzina się powiększyła.
                    • wrr2 Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 22:36
                      > Co dziwnego? Choćby to, że pani "obudziła się" nagle, gdy dziecko ma 12 lat!
                      Może wcześniej sama sobie radziła. Może miała opory przed braniem forsy od kogoś w kiepskiej sytuacji finansowej (o ile dobrze zrozumiałam, to jej ex cienko przędzie). Może wzrosły jakieś inne wydatki i dla pierwszego dziecka zostaje mniej. Może gadała z kimś kto ją przekonał, że ojciec powinien ponosić połowę kosztów utrzymania dziecka, a nie wykpiwać się 200 zł. Może być też całe mnóstwo innych przyczyn.

                      > Kobiety, o alimenty nie musicie WALCZYĆ. Wystarczy tylko
                      > uczciwie o nie wystąpić.
                      No, nie powiedziałabym. Już nie pamiętam dokładnych statystyk, ale % niepłacących alimentów lub usiłujących się od tego wymigać jest dość duży. Poza tym, jakbyś przeoczył to autorka ma zasądzone alimenty i miała wątpliwości czy je podwyższać, na zwykłej drodze sądowej, więc nie wiem o co się czepiasz.
                      • adaria38 Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 23:40
                        Mediator dobrze mówi. O alimenty nie trzeba walczyć. Spisujesz wszystkie koszty
                        jakie ponosisz na dziecko, zbierasz rachunki, dowody opłat, wyliczasz średnią
                        miesięczną i zwracasz się do sądu o zasądzenie odpowiednich kwot. To exa sprawa
                        jakie dowodu przedstwi, by jak najniższe alimenty ugrać. Jeśli ex ukrywa swoje
                        dochody i udaje żebraka warto dodatkowo przeprowadzić prywatne śledztwo i jego
                        wyniki przedstawić w sądzie. Zasądzone alimenty - jesli nie są płacone oddaje
                        się do komornkia i ponagla go by się do roboty zabrał. A wszystko to mozna
                        zrobić spokojnie, bez kłótni, wojen itd. Wystarczy metodyka, poczucie własnej
                        wartości oraz równości zasad dla wszystkich i wytrwałe egzekwowanie prawa.
                        • wrr2 Re: Nie mieszać osób trzecich 03.06.09, 18:41
                          To albo nie musisz walczyć albo przeprowadzasz śledztwa, angażujesz komornika itd.

                          Poza tym naprawdę nie rozumiem czemu zakładacie, że autorka wątku nie złoży
                          kulturalnie wniosku do sądu, z wszystkimi dokumentami, tylko będzie wyprawiać
                          jakieś histerie, urządzać kłótnie itd? Skąd takie założenie?
                  • mediator.org Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 14:55
                    Problem alimentów jest bardziej złożony - polskie kobiety unoszą się honorem i
                    nie występują o podwyższenie alimentów, a nawet często o ich zasądzenie. A gdy
                    robi im się ciężko, nagle, po iluś latach są OBRAŻONE, że były nie płacił lub
                    płacił mało. I kto tu winien? Masz prawa - to je egzekwuj. Proste.
                    • policjawkrainieczarow Re: Nie mieszać osób trzecich 03.06.09, 16:47
                      aha, a czym sie unosza polscy ojcowie, ktorzy bez wyroku sadu sami z siebie nie
                      rozumieja, ze dziecko kosztuje? taka jakas niemoc intelektualna? innych
                      rachunkow tez nie placa sami z siebie, bez wyroku sadu albo nakazu pod grozba
                      odciecia pradu/eksmisji?
                • mujer_bonita Re: Nie mieszać osób trzecich 02.06.09, 14:26
                  mediator.org napisała:
                  > Przykre to, bo daje broń do rąk tatusiom, którzy nie chcą płacić
                  > normalnych alimentów, gdyż obawiają się, że pieniądze te nie idą na ICH dziecko
                  > czy dzieci.

                  Przypominam, że mówimy o alimentach w wysokości 200(!!) złotych na 14-letnie dziś dziecko. W obecnej sytuacji to obecny mąż autorki ciężko pracując łoży na jego utrzymanie.
      • dzikoozka Re: twoj obecny maz nie ma racji 02.06.09, 11:29
        Honoru to nie ma ojciec dziecka, pozwalając by utrzymywał go obcy
        facet.
      • erillzw Re: twoj obecny maz nie ma racji 03.06.09, 01:23
        kobieta_na_pasach napisała:

        > gdyby cie kochal nie mowil by ci takich rzeczy.ostatecznie bral
        cie
        > z dzieckiem, a wiec czesciowo bral na siebie obowiazek wychowania
        i
        > utrzymania go (z naciskiem bardziej na to drugie). dziwie sie, ze
        > łaszczy sie na te marne 200 zl. ma malo honoru.zreszta, jak
        > wiekszosc facetow.

        Jakie łaszczy???!!!
        Aha, czyli jak kobieta wychodzi za maz to ojcec jej dziecka z urzedu
        jest usprawiedliwiony i ułaskawiony od odpowiedzialnosci za lozenie
        na dziecko a ten ktory mowi, ze to nie jest fair to nie ma kultury i
        do tego łaszczy sie na te grosze??
        LOL.
      • sir.vimes to ma kochać i dbać o żony eksa? 03.06.09, 12:59
        ten biedny mąż?

        Bio-ojciec dziecka faktycznie ma mało honoru ale to nie powód by obecny mąż tej
        pani przymykał oko na jego nikczemność. Bardzo dobrze, że mąż zwraca uwagę na
        obowiązek partycypowania bio-ojca w kosztach utrzymania dziecka.
    • dzikoozka Re: alimenty od ex 02.06.09, 11:30
      Alimenty należą sie dziecku, a nie Tobie czy obecnemu małżonkowi.
      200 zł to zdecydowanie za mało jak na potrzeby nastolatka.
      Podaj go bezwzglednie do sądu.
    • livia69 Re: alimenty od ex 02.06.09, 12:58
      Mój ex płacił po 300 zł. Też miałam dylematy, czy podwyższać, czy
      nie tymbardziej, że kupował dziecku coś od czasu do czasu. Złożyłam
      jednak. Sprawa trwała 15 min. Żaden argument mojego ex nie
      zainteresował sądu. W moim odczuciu dla sędziny kwota ta była wręcz
      żałosna i żadne argumenty mojego ex - że chory, że kupuje dzieciom,
      że zabiera je na wakacje - nie wywarły na niej wrażenia.
      Zaproponowała ugode 450 zł. Ex sie zgodził i po sprawie. Poza tym
      jest jeszcze jeden aspekt. Gdy dziecko skończy 18 lat to ewentualnie
      musi samo skłądać wniosek o podwyższenie. Lepiej zrób to teraz za
      niego. To ty będziesz ta zła. Po co dzieciak ma mieć za 4 lata
      dylematy, czy procesować się z ojcem?
    • westalinka Re: alimenty od ex 02.06.09, 23:32
      Przecież ci się należy, dlaczego się zastanawiasz? Tak samo tobie jak o twojemu
      synowi... Bardziej żal ci byłego męża niż faceta, z którrym jesteś teraz? Niby
      200 zł to niewiele, ale jak sama powiedziałaś "malo ambitny" - może wreszcie
      weźmie się do pracy
    • bcde Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziecku 03.06.09, 16:20
      Twój syn po dojściu do pełnoletności powinien zażądać od ciebie odszkodowania za
      to, że jako jego przedstawiciel ustawowy, który ma obowiązek sprawować pieczę
      nad majątkowymi sprawami dziecka, dopuściłaś do przedawnienia świadczeń
      alimentacyjnych, które należały się dziecku na podstawie ustawy i że nie
      wystąpiłaś z pozwem o podwyższenie alimentów w sytuacji, która to oczywiście
      uzasadniała.
      Wskutek twoich zaniechań twój syn poniósł szkodę.
      Matki niestety nie rozumieją, że domaganie się alimentów dla dziecka od drugiego
      rodzica (lub innego krewnego w razie potrzeby) to nie jest ich widzimisię, lecz
      obowiązek.
      • presens Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 03.06.09, 16:43
        Dziękuję za wszystkie komentarze.Rzeczywiście,jak policzę ile
        pieniędzy mogłabym zgromadzić dla syna nie wydając tych
        hipotetycznych alimentów na bieżące potrzeby,to suma jest
        konkretna.Plus polisę ,którą mam dla niego,może by było na jakąś
        kawalerkę czy studia.
      • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 03.06.09, 18:43
        stuknie się w głowę
        • bcde Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 01:39
          Napisz, gdzie widzisz błąd w moim rozumowaniu. Będzie grzeczniej.
          • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 12:23
            brak podstaw prawnych
            • bcde Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 16:34
              Art. 415 k.c. w zw. z art. 95 par. 1 i 3 k.r.o.
              • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 19:19
                że dziecko może żądać odszkodowania od matki?
                • bcde Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 19:27
                  Tak, przecież o tym właśnie piszę i wskazałem podstawę prawną.
                  • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 19:37
                    znasz taki przypadek?
                  • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 19:43
                    w krio niema słowa o odszkodowaniu wiec to chyba Twoja śmiała interpretacja
                    przepisu
                    spotkałeś się z takim zastosowaniem?

                    ---
                    Ludzie rozstają się z jakiegoś powodu. Mówią jaki to powód, dając ci szansę byś
                    odpowiedział. Nie uciekają, ot tak sobie. Nie, to po prostu dziecinada. (MP)
                    • bcde Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 20:04
                      Nie spotkałem się z takim przypadkiem, ale zdarzało się, że uświadamiałem matki
                      o takiej możliwości.
                      W k.r.o. jest ustanowiony obowiązek pieczy m.in. nad majątkiem dziecka.
                      Niedopełnienie tego obowiązku może skutkować odpowiedzialnością na zasadach
                      ogólnych.
                      Dziecko jak najbardziej może domagać się od rodzica odszkodowania za szkody
                      wynikłe z niedopełnienia obowiązku pieczy nad osobą lub majątkiem dziecka, a
                      takich sytuacji może być mnóstwo.
                      Właśnie dlatego art. 121 pkt 1 k.c. stanowi o zawieszeniu biegu przedawnienia
                      roszczeń dzieci przeciwko rodzicom przez czas trwania władzy rodzicielskiej.
                      • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 20:09
                        dla mnie to czyta teoria (dla sądów chyba tez, ciekawa jestem czy znalazłby się
                        prawnik, który by się za coś takiego wziął wierząc w powodzenie przedsięwzięcia)
                        Aha i to otwarta furtka dla "ambitnych" dzieci których rodzice mało zarabiają
                        • ravny Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 20:34
                          to możliwość dla dzieci których rodzic przyzwoicie zarabia ale drugi woli żyć z
                          dzieckiem w nędzy bo mu "honor" nie pozwala od biologicznego bogatego rodzica
                          alimenty na dziecko wziąć. i to faktycznie można by w sądzie przeforsowac , bo
                          rodzic wychowujący dziecko musi sobie uświadomić, że ma dbać o interes dziecka
                          po rozstaniu, a niemowlaka honor nie cierpi z powodu tego, że jego prawo do
                          alimentów od rodzica jest egzekwowane.

                          jest też druga strona sprawy, o której na tym etapie się nie myśli, ale często
                          po latach dostaje się rykoszetem - np ojciec nie płaci przez lata alimentów bo
                          ma gdzieś, a bo matka o egzekucję nie zadbała, a po ukonczeniu 18lat dziecko z
                          musu poszło do pracy (zamiast nauki) i cięzko pracując czegoś się dorobiło -
                          wtedy zjawia się stary, schorowany, zbankrutowany ojciec, który nie ma z czego
                          żyć - i niestety może pozwać dziecko o alimenty na siebie. Bo to ciągle jego
                          rodzina i dziecko ma obowiązki wobec niego...



                          • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 21:03
                            ale to może mieć zastosowanie również w pełnych rodzin no bo dziecko w kocu
                            może mieć pretensje ze rodzice słabo zadbali o finanse

                            jeśli ojciec nie łożył na dziecko to niby jakim cudem dziecko ma płacić?
                            • ravny Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 23:50
                              oj, z prawa to Ty jesteś "noga" :).
                              Do szkoły trza iść, na kursa jakie. "Nieznajonosc prawa szkodzi". itd.
                              • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 05.06.09, 13:02
                                sam powiedziałeś ż enie znasz nikogo kto by wygrał taką sprawę,
                                więc o co chodzi???

                                istotniejsza jest intrpretacja przepisów i z tego nogą jesteś Ty ;)
                          • bcde Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 05.06.09, 03:23
                            Żeby tylko. Dopuszczając do tego, że obecny mąż powódki w dużym stopniu
                            zaspokaja potrzeby dziecka z innego związku, autorka wątku naraża swoje dziecko
                            w większym stopniu na roszczenia alimentacyjne ze strony jej obecnego męża,
                            który nie jest ojcem dziecka. Jakby ktoś pytał o podstawę prawną - art. 144 par.
                            2 k.r.o.
                        • wrr2 Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 20:51
                          A mnie ciekawi dlaczego pozywać rodzica, który dzieckiem się opiekował, a nie
                          tego który nie raczył się do tej opieki dołożyć (albo dokładał się bardzo mało).
                          Kompletnie nie rozumiem tej logiki.

                          • lacido Re: Powinnaś zapłacić odszkodowanie swojemu dziec 04.06.09, 21:05
                            no ja też nie bardzo, ale może na takie pazerne bachorki wyrastają ;/ dzieci
                            wychowane przez jednego z rodziców ;)
    • skarpetka_szara Re: alimenty od ex 03.06.09, 21:43
      Nie gon meza tak do pracy, ograniczcie wydatki, niech "apetyt" nie
      rosnie w miare jedzenia - to tak mimochodem mowie- abyscie mieli
      lepsze zycie.

      Moim zdaniem to jest miedzy Toba a Twoim Ex, i twoj obecny maz nie
      powinien sie wtracac. Moim zdaniem Twoj Ex powinien placic na
      swoje dziecko, szczegolnie ze jest to tak mala suma. Tu nie ma
      zadnych wymowek. Ta placa zostala ustalona na poziomie jego
      zarobkow. Gdyby byl milionerem to by placil znacznie wiecej. A
      jezeli to dla niego za duzo to niech poszuka drugiej pracy - to
      jest JEGO dziecko - jego obowiazek.

      Ale czuje ze Twojemu mezowi wcale nie chodzi o te $200 tylko o to
      ze jest wykonczony nadmiarem pracy - i tutaj masz kobieto problem.
    • angelina25 Re: alimenty od ex 04.06.09, 07:28
      Skoro twoj aktualny maz wzial ciebie z dzieckiem, to wiedzial chyba co robi. Gdyby mu faktycznie zalezalo na twoim dziecku, to sam powinien sie troszczyc z wlasnych zarobkow o to, zeby twojemu dziecku niczego nie brakowalo a nie probowac wyciagac od biologicznego ojca wiecej. Widocznie twoj aktualny ma w dupie twoje dziecko, skoro nie jest sklonny do poprawy jego bytu z wlasnej kieszeni. Niestety w takich sytuacjach wychodzi prawda na jaw, ze dziecko z poprzedniego zwiazku naszego partnera nic nie znaczy i jest kula u nogi dla next. Inaczej next z radoscia by troszczyl sie o byt tego deziecka i z usmiechem na nie lozyl.
      • betsy1977 Re: alimenty od ex 04.06.09, 14:35
        angelina25 napisała:

        > Skoro twoj aktualny maz wzial ciebie z dzieckiem, to wiedzial chyba co robi. Gd
        > yby mu faktycznie zalezalo na twoim dziecku, to sam powinien sie troszczyc z wl
        > asnych zarobkow o to, zeby twojemu dziecku niczego nie brakowalo a nie probowac
        > wyciagac od biologicznego ojca wiecej. Widocznie twoj aktualny ma w dupie twoj
        > e dziecko, skoro nie jest sklonny do poprawy jego bytu z wlasnej kieszeni. Nies
        > tety w takich sytuacjach wychodzi prawda na jaw, ze dziecko z poprzedniego zwia
        > zku naszego partnera nic nie znaczy i jest kula u nogi dla next. Inaczej next z
        > radoscia by troszczyl sie o byt tego deziecka i z usmiechem na nie lozyl.

        Swieta prawda, dzieci partnera z poprzedniego zwiazku sa zawsze duza niedogodnoscia
      • jamesonwhiskey Re: alimenty od ex 04.06.09, 17:19
        >Inaczej next z radoscia by troszczyl sie o byt tego deziecka i z >usmiechem na
        nie lozyl.

        dobrze sie czujesz ???
        z jakiej racji koles ma sie zacharowywac dla nie swojego dziecka
        i to jeszcze z usmiechem
        wiekszego belkotu nie czytalem tu dawno

        • no1teresa Re: alimenty od ex 04.06.09, 21:58
          ona po prostu nie rozumie, kto i wobec kogo ma zobowiazania
          • ravny Re: alimenty od ex 04.06.09, 23:53
            tak jest gdy przekonania ma się wyssane z palca i własnych widzi-mi-się ,
            zamiast oparte na wiedzy i określonych przepisami zasadach współżycia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja