Bardzo poważny wątek...

01.06.09, 22:47
... o kupie.

Czy jeżeli mieszkacie z partnerem/współlokatorami też robicie ją wtedy, gdy
nikogo nie ma w domu? Serio pytam, bo ja to swego czasu miałam problem. W
zamierzchłych czasach reszta domowników schodziła się tylko pół godziny
później niż ja - i to było jedyne 30 min na dobę, w których mogłam to zrobić.
Ja się nie wyrobiłam na czas - masakra.. Znowu czekanie do jutra.
Może tylko ja mam zasadę, że ukrywam przed ludźmi, że TO robię....
    • margulinka Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 22:52
      hehe lol. Nie. Robie kiedy mi sie chce, zreszta jak cie przyszpili
      to czasem nie da rady, nie?? Musisz isc do wc albo bedziesz miala o
      pare majtek mniej. Rozumiem ze to krepujace kiedy mieszka sie na
      malej powierzchni z obcymi ludzmi, z drugiej strony jesli zamykasz
      sie w lazience, nikt cie nie podglada, to nie rozumiem problemu...
      wiesz, jesli dowód przestepstwa sie za toba ciagnie, w tesco sa
      rozne odswiezacze ;)
      • wanilinowa Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 22:53
        a jak zamaskować głośne PLUSKKKK?
        • margulinka Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 22:55
          kaszląc :P ewentualnie rzucic troche papieru do kibla, wtedy kupa
          bedzie miala amortyzacje ;)
          • margulinka Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 22:56
            ach albo radio nastawic, albo tv niech w pokoju gra.... widzisz, nie
            taki diabel straszny ;)
          • wanilinowa Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 22:56
            a myślałam że tylko ja tak robię :D
        • astrid_nul Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 22:58
          gorzej jak bywa głośno nie tylko na etapie PLUSKKKK...
          • wanilinowa Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:02
            wtedy to już pozostaje mozart na full. z drugiej strony ciężko przewidzieć czy
            będzie cicho czy głośno.. ech dylematy
          • enith Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:05
            Wtedy pozostaje odkręcić kran, tudzież prysznic. Szum wody zamaskuje pluski i inne niepożądane dźwięki.

            A tak swoją drogą, zastanawiam się, od czego zależy głośność robienia kupy? Ja robię bardzo cicho, chyba, że dzień wcześniej nażrę się warzyw i wtedy prukam. Za to wszyscy moi eks, jak i mój mąż robią kupę głośno, pruki są na porządku dziennym, czasem tak głośne, że słychać je z parteru, podczas, gdy ja siedzę piętro wyżej. Ma kto jaką teorię?
            • wanilinowa Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:07
              bo faceci nie wykształcili jeszcze umiejętności cichego wypróżniania się. wybacz
              im, dopiero wspinają się po drabinie ewolucji :D
            • margulinka Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:14
              pewnie macie nowoczesne mieszkanie z duza przestrzenia i mala
              iloscia mebli wiec i echo niesie ;)
              • enith Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:40
                A to prawda. Gołe ściany i podłogi, to i echo się niesie. Nakażę mężowi położyć dywany, bo już raczej nie da rady go zreformować w kwestii cichszego wypróżniania (ma 45 lat) :D
    • i.see.you.baby Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:04
      Ty tak naprawdę poważnie??? toć wc jest właśnie od tego żeby było plusk a i
      nawet jeszcze gorzej! ludzie to mają problemy...
      rozumiem że okrutny smród twojej kupy może cię krępować, ale to akurat znaczy że
      coś nie tak jest z twoim trawieniem albo że zjadłaś coś nieodpowiedniego, co nie
      powinno zdarzać się zbyt często; a nawet jeżeli to jesteśmy tylko ludźmi a nie
      jakimiś lalkami...
      • astrid_nul Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:06
        no nie dopowiadaj sobie... nigdzie nie napisałam, że moje kupy śmierdzą!
        • palya Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:12
          a pachną fiołkami?
          • kicia76-0 Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:19
            Jejku jak sie usmialam , zaraz spadne z fotela hahahahahaha
    • wanioliowa Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:35
      Nie mieszkam, to nie wiem.

      Ale miałam koleżankę, która przy obcych i nie na swoim kiblu nie wypróżniłaby
      się za żadne skarby -
      i tak razu pewnego na obozie trzymała 8 dni.

      Na doł ją zwożono, nie była w stanie chodzić, miała juz bardzo cięzkie zatrucie.
      Wiele jest takich osób.

      Ale i tak lepszy plusk u kobiety - niż siedzenie po pół godziny w tym smrodzie
      przez faceta i włażenie do kibla z gazetą/ książką i robienie sobie z wc-tu
      czytelni.
      • margulinka Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:42
        no co ty, wctowa czytelnia nie jest zla :D co robisz podczas?
        Liczysz płytki na podlodze? :P nawet na krotkim posiedzeniu a tu
        horoskopik da sie przeczytac, a tu fajny dowcip :)))
      • jan_hus_na_stosie Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:46
        wanioliowa napisała:

        > Ale miałam koleżankę, która przy obcych i nie na swoim kiblu nie wypróżniłaby
        > się za żadne skarby -
        > i tak razu pewnego na obozie trzymała 8 dni.

        O dżizys...

        > Ale i tak lepszy plusk u kobiety - niż siedzenie po pół godziny w tym smrodzie
        > przez faceta i włażenie do kibla z gazetą/ książką i robienie sobie z wc-tu
        > czytelni.

        Bo oczywiście kupka kobieca mniej śmierdzi niż kupką męska ;D
        A poza tym, czasem człowiekowi uda się migiem załatwić swoją potrzebę a czasem
        musi trochę posiedzieć aby mu to dobrze wyszło, że się tak wyrażę ;D
      • wanilinowa fajny nick masz :) /nt 01.06.09, 23:50

        • jan_hus_na_stosie Re: fajny nick masz :) /nt 01.06.09, 23:52
          jak ludzie zaczną ją z Tobą mylić to zmienisz zdanie ;D
          • wanilinowa Re: fajny nick masz :) /nt 01.06.09, 23:54
            to był sarkazm, nie widać?:)
            jak ktoś mnie pomyli to ma kopa, o!
            • wanioliowa Re: fajny nick masz :) /nt 02.06.09, 00:01
              sama kiedyś czytałam twoje posty i zastanawialam się czy to ja takie rzeczy
              wypisuje ? :)))

              widać od razu że obie chciałyśmy nick waniliowa ale był zajęty :D
    • hotally Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:42
      Robię średnio 3 zdrowe kupy dziennie. Nie mogę trzymać, jeśli jestem na zakupach
      i powiedzmy coś wybieram, mówię do ekspedientki, że zaraz wrócę i lecę do kibla,
      jeśli jestem u znajomych też robię. Nie wyobrażam sobie trzymać kupy... szukam
      najbliższego kibla i uwalniam jelita
      • jan_hus_na_stosie Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:49
        hotally napisała:

        > Robię średnio 3 zdrowe kupy dziennie.

        Cytat dnia :DDD
        Aż się popłakałem ze śmiechu :D
      • real.becwal Re: Bardzo poważny wątek... 02.06.09, 00:00
        hotally napisała:

        > Robię średnio 3 zdrowe kupy dziennie.

        jednego dnia jedną, innego pięć. Masz sr.nie!
    • winomusujace Re: Bardzo poważny wątek... 01.06.09, 23:56
      Nie krępuje się.
      Robię kiedy mam ochotę.
      Czytam w trakcie! :D Chłop tak samo.Każdy ma nawet swoją własną
      kibelkową książeczkę, którą czytamy sobie podczas posiedzeń :)
    • arsmenik a co będzie jak.. 02.06.09, 07:54
      .. w tych 30 minut zdażysz sie wyrobic ale muszla się zatka :):)

      Już widze walkę o ogień żeby nikt nie zobaczył!!!

      Daj spokój - nie masz wiekszych problemów?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja