Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłótni?

02.06.09, 15:04
Chodzi mi tu o to: czy Was obrażają, czy odzywają się w sposób w jaki by sobie
normalnie na to raczej nie pozwolili?
Zastanawia mnie to, bo mój chłopak jest kulturalnym facetem, jestem z nim
szczęśliwa i czuje się szanowana. Ale podczas ostatniej kłótni ( scenka
zazdrości z jego strony) powiedział do mnie ' zamknij sie ' kiedy próbowałam
mu powiedzieć, że jego argumenty są absurdalne, bo moje tłumaczenia robią z
niego idiotę.
Oczywiście wszystko wyjaśniliśmy, przeprosił mnie, że go poniosło, że boi się
mnie stracić, dlatego często czuje się zagrożony gdy widzi jak mnie mężczyźni
adorują i że mi to nie przeszkadza... długa historia.
Chodzi mi o sam fakt, że pozwolił sobie na to, żeby tak się odezwać. Niestety
jestem pamiętliwą osobą i po takich sytuacjach staję się nieufna?
Co wy robicie po takich kłótniach?

    • melixsa Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:12
      Mam podobne nastawienie. Mój ostatnio gdy gderałam powiedział "cicho bądź!"
      gniewnie i mnie już zabolało i foch i w ogóle :p
      Czasami martwi mnie, co będzie dalej. Czy faceci im dłużej w związku, tym
      bardziej swobodni w słowach?
      • jj1978 Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:20
        interesujace podejscie, rozumiem ze zadna z was nie jest 'swobodna w slowach' w
        domu.
      • summerlove Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:24
        Strzeliłaś focha za "Cicho bądź"??
        No sory..
    • sundry Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:32
      Nie obraziłabym się za coś takiego,za cicho bądź też nie.
      • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:42
        a za jakie tekst byś się obraziła w takim razie? bo zamknij się od faceta,
        którego kochasz wydaje się trochę obrazliwe.
        • sundry Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:49
          Za "zamknij ryj"? to tak tytułem przykładu,ale u nas obywa się bez
          głośnych kłótni.
      • zawszezabulinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:47
        a ja slyszac badz cicho nawijalabym jeszcze bardziej hehe :) bo powiedzialabym :
        jakie cicho, jakie cicho, do kogo ty mowisz szczylu :P

        moj facet jest kulturalny i jak widzi ze sie pienie to mowi : nerwy w konserwy

        i czasem jak widzi ze przesadzam to mowi : chyba sie bedziemy musieli niestety
        rozstac, bo ja z toba nie wytrzymam :)

        generalnie to ja jestem powodem klotni bo czepiam sie o jego picie, i jego
        czeste wyjscia

        no i teraz jak biore pigulki to mowi ze moja nerwowosc sie bardziej nasilila ale
        staram sie byc w porzadku. a tak nie chce ich zmieniac bo je dobrze toleruje, a
        ja sie kloce bo facet nie potrafi zrozumiec to o co go prosze i nie potrafi sie
        poswiecic kiedy ja tego oczekuje.

        np w pewien weekend grala kasia kowalska. facet dzien przed wylecial na dwor z
        kolegami. powiedzialam ze chce isc z nim na koncert bo ja lubie, a jego
        towarzystwo jest najleosze z calych znajomych.powiedzial ze zobaczymy.
        jego powrot do domu i skutki byly oplakalne. ciagle wymiotowal, powiedzial ze
        nigdzie nie idzie bo sie zle czuje. a ja zaczelam sie wydzierac ze wiedzial ze
        mi zalezy. sprowokowal mnie bardziej mowiac ze on jej nie lubi i zebym szla z
        kolezanka. a ja powiedzialam ze jak jego hip hop gra to sie poswiecam i
        "zatykam" uszy.

        i jak tutaj byc spokojnym
        • anaisanais Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:00
          ty jak ci facet grozi rozstaniem bo masz jakies wonty to chyba nie
          jest okiejisz? nie martwi cie to?
          • zawszezabulinka a nie zmartwiloby cie 02.06.09, 21:07
            to ze twoj facet chce w nerwach popsuc twoja droga i ulubiona bluze (za 200 zl)?
            i trzyma w reku noz (oczywiscie nie dla zabicia) ?

            niestety to sie zdarzylo podczas tej klotni o kasie kowalska. a na bluze sie
            rzucilam tylko dlatego ze pochodzi o Tedusia ktorego oczywiscie nie cierpie.
            • anaisanais Re: a nie zmartwiloby cie 02.06.09, 21:12
              tak i to bardzo
              jeszcze to co piszesz o piciu i kumplach
    • jestem-wiedzma Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:49
      Taaa, już była taka co zamiast dup.a mówiła pupa. Właśnie się rozwodzi i będzie
      to najgłośniejszy rozwód tego roku ;)Po co pytasz się na forum o takie rzeczy,
      skoro WIESZ, że byłaś obrażona, znaczy się CIEBIE to obraża. Jest dla Ciebie
      pociechą jeśli kilka osób napisze Ci, że jesteś przewrażliwiona? Chyba nie ma to
      dla Ciebie znaczenia, co? No to masz odpowiedź.
      • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 15:57
        Ma to dla mnie znaczenie, ale takie, że jestem ciekawa.
        Nie należę do osób, które na chamskie odzywki odpowiadają jeszcze bardziej chamsko, bo taka rozmowa nigdzie nie prowadzi. I nie należę do osób pokroju "ą" i "ę". Wiem kiedy można sobie pozwolić na luźne odzywki, nawet jesli ktoś z boku odebrałby to jako chamstwo.
        Nie ukrywam, że mnie zachowanie mojego chłopaka uraziło, wyjaśniliśmy to sobie już, ale jestem ciekawa jak wygląda to w innych związkach. I czy faceci mają problem z trzymaniem języka za zębami w nerwach, bo dziewczyny mają na ogół :)
        • posh_emka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:06
          Sama sobie nie wyobrażam powiedzenia do mojego faceta "zamknij się" trochę to
          chamskie- zresztą nawet kłócić się trzeba potrafić jak już do tego dochodzi.
        • jj1978 Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:14
          I czy faceci mają pr
          > oblem z trzymaniem języka za zębami w nerwach, bo dziewczyny mają na ogół :)

          zawsze mialam wrazenie ze jest odwrotnie. osobiscie nie wdaje sie w klotnie z
          facetem, jak mamy na jakis temat inne zdanie to tak nam zazwyczaj zostaje:)
        • swinia_i_cham Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 20:20
          > już, ale jestem ciekawa jak wygląda to w innych związkach. I czy faceci mają pr
          > oblem z trzymaniem języka za zębami w nerwach, bo dziewczyny mają na ogół :)

          Otóż to. My mamy problem z cierpliwością na dymy wyciągane z nikąd i przedstawiane nam niz z gruchy niz pietruchy. Dlaczego tak jest, że zdecydowana większość kłótni w związkach zaczyna się od jakiejś pretensji kobiety do swojego faceta (nie mówię tylko o swoich doświadczeniach, także znajomych)? Dlaczego to 10x częściej Wam coś "nie leży" niż nam? No wyjaśnienia są dwa:

          a. jesteście od nas "lepsze" - mniej macie win, wad, niedociągnięć
          b. jesteście bardziej od nas czepialskie i przywiązujące wagę do rzeczy, o których facetowi nie chciałoby się myśleć nawet 5 minut.

          No chyba że widzicie jakąs inną opcję... No i pytanie - a czy b? A facet to zwierze lubiące spokojne, bezproblemowe życie. Jeżeli wydaje mu się, że jest dobrym partnerem, to (zwłaszcza np. będąc zmęczonym) może się wk... zdenerwować, jak po na przykład wspaniałym wspólnym weekendzie, gdy coś ugotował, coś przygotował, było ekstra, a w poniedziałek kobita wyjedzie z jakąś bzdurą...

          Nie mówiąc o tym, że w warunkach emocji (a tak raczej jest w kłótniach) związek Waszych argumentów z logiką zwykle ulega drastycznemu osłabieniu....

          Więc może zanim się zacznie czepiać męskiego braku panowania nad sobą i cierpliwości, popatrzeć trzebaby trochę na siebie? ;-)
    • posh_emka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:01
      Mój się nie kłóci-nawet nie da się go sprowokować- tak,że problem mam z głowy.
    • orzech_laskowy_x Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:06
      to zalezy od osoby, co dla kogo jest obrazliwe, ludzie w zwiazku powinni znac sie na wzajem na tyle by nie przekraczac granicy partnera. ja i moj chlopak czasem mowimy do siebie zamknij sie w zartach, tonem nie pozostawiajacym watpliwosci ze to tylko zarty. gdyby powiedzial tak na powaznie w kłotni po prostu kazalabym mu sie samemu zamknac i tyle. zamknij sie jest niegrzeczne, ale nie obrazliwe, nie jest to zaden epitet pod twoim adresem. nie obrazilabym sie gdyby mu sie wymksnęło w jakiejs kłotni, no chyba ze probowalby tak do mnie mowic czesciej, wtedy nie byłby juz moim chłopakiem.
    • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:12
      w żartach to ja wolę nie pisać na forum jak my do siebie mówimy :)
      i to jest ok.
      a niesmak zostaje po całej sytuacji, bo nagle się okazuje, że ktoś się zachowuje
      zupełnie inaczej. zresztą chyba sporo dziewczyn miało takie momenty kiedy w
      swoich facetach zobaczyły nagle kogoś innego.
      • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 16:15
        Dodam, że mojemu facetowi w trakcie kłótni nie da się nic wytłumaczyć. On
        wszystko wie lepiej, dopiero jak emocje opadną zaczyna cokolwiek docierać :)
        • melixsa Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 17:00
          Strzeliłam focha o "cicho bądź", bo było wypowiedziane w gniewie. Stawiam
          facetom wysokie wymagania i choć na żarty mówimy sobie czasem, zdawałoby się,
          okropne rzeczy, to na poważnie nie uznaję języka, który mógłby sprawić mu
          przykrość. Chyba zgadzamy się pod tym względem z autorką wątku.
          A gdybym kiedyś usłyszała wspomniany "zamknij ryj" byłby to dla mnie koniec.

          W moim domu też nigdy nie mówiło się do siebie-zamknij się, choć moja mama
          potrafi jechać od najgorszych, o zgrozo, bohaterów z jej telenowel :)
          • madai Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 19:49
            Ja z moim obecnym facetem sie nie kloce, ewentualnie jest jakies
            nieporozumienie, to wtedy on mowi: daj juz spokoj co? A ja na to:
            dobra, ty tez daj. i tyle.

            Natomiast z exami to sie tak klocilam, ze wrecz wszystkie mozliwe
            przeklenstwa lecialy. Oni potrafili mi powiedziec: spier*** wyj***
            Ci itp. Szkoda gadac ;)Ja rowniez nie bylam lepsza, ale nigdy bym
            pewnie na to nie wpadla, gdybym nie uslyszala takich slow w moim
            kierunku. To sie nazywa brak szacunku. Po sposobie klocenia tez
            mozna poznac czlowieka :)
        • luksusowa.narzeczona Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 04.06.09, 14:58
          libretinka napisała:

          > Dodam, że mojemu facetowi w trakcie kłótni nie da się nic wytłumaczyć. On
          > wszystko wie lepiej, dopiero jak emocje opadną zaczyna cokolwiek docierać :)

          hehe, wspolczuje. masz faceta ciezkiego i niedowartosciowanego. jest zazdrosny,
          wszytsko wie lepiej i kaze ci sie zamknac - nie rokuje to najlepiej. moze
          poszukaj sobie kogos normalnego? a poki co nic mu nie tlumacz tylko powiedz
          spokojnie ze pogadasz z nim dopiero jak sie uspokoi, pod warunkiem ze cie
          wyslucha, bo inaczej zadna rozmowa nie ma sensu. a jak nie chce cie sluchac to
          nie, niech slucha wlasnych wrzaskow. nie twoja wina, ze on nie radzi sobie z
          emocjami gdy inny faceci na ciebie patrza. albo rozwiaze swoje problemy, albo
          niech wyprowadzi sie do Afganistaniu i poszuka sobie zony w burce. wtedy nikt
          oprocz niego nie bedzie sie na nia gapil ;)
    • mikapika Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 20:46
      rozsmieszylo mnie to niezle. zamknij sie albo badz cicho jest powodem do obrazy
      majestatu??? no wybaczcie,ale jestescie chyba doroslymi ludzmi,i to ze jakies
      przeklenstwo czy wyzwisko sie wyrwie w jakiejs wiekszej klotni jest moim zdaniem
      normalne..choc glownie ja uzywam "brzydkich slow" w kłotni lub ja zaczynam:P
    • justysialek Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 22:24
      Na "nic" - tzn zachowujemy się oboje w czasie kłótni ostrożniej niż
      zwykle, bo wypowiedziane wtedy słowa bardziej bolą! Jak już ktoś
      pisał: na żarty to sobie można na wiele pozwolić ale na poważnie już
      nie.
      Co do "zamknij się" i "cicho bądź" - wybaczcie ale nigdy się tak nie
      odezwałam do mojego faceta, on do mnie też nie! Nieważne czy to
      kłótnia czy akurat śpiewa pod prysznicem, jak ja przez telefon gadam!
      Ogólnie rzecz biorąc to w stosunku do męża nie używam określeń,
      słów, których nie użyłabym wobec własnych rodziców - tak, chodzi o
      szacunek. Mojej mamie w życiu bym nie powiedziała "zamknij się" i
      ukochanemu też nie! A określenia "cicho bądź" nie używam nawet wobec
      dzieci w pracy.
      • rybcia44 Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 03.06.09, 19:42
        a co jeśli on nieodpowiednio odzywa się do swojej matki, nie wyniósł z domu
        szacunku do starszych, do rodziców, do kobiet... :(
        • justysialek Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 03.06.09, 21:13
          To kicha!
          Obserwacja stosunków rodzinnych to jeden ze sprawdzonych sposobów na
          poznanie prawdziwego "ja" wybranka/wybranki. W końcu rodziców zna
          lepiej niż kogokolwiek i czuje się przy nich bardzo swobodnie. Po
          tym, jak się do nich zwraca, jak oni się zwracają do siebie nawzajem
          poznasz, jak on się będzie do ciebie odnosił/traktował cię za kilka
          lat!
          A tego "czym skorupka za młodu nasiąkła" raczej już nie zmienisz.
    • jane-bond007 Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 22:36
      wiesz mozna duzo powiedziec ale zalezy to od tonu

      np zamknij sie - jak bicz, wypowiedziane glosno z agresja jest
      nieciekawe
      ale: czy jest szansa ze ty sie wreszcie zamkniesz bo jak tak dalej
      pojdzie to mnie niedlugo do Tworek zawioza - powiedziane spokojnie
      tak katastroficzne juz nie jest
    • westalinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 23:30
      Zwykle to jest tak, że kobiety pozwalają sobie na więcej w kłótni. Jak facet
      powiedział do dziewczyny "zamknij się" to jest wielka afera, co wcale nie
      przeszkadza jej walić w niego w tym czasie pięściami, histeryzować i rzucać
      najbardziej wymyślnymi inwektywami...
      Nie wiem jak jest w twoim przypadku, ale może przemyśl :]
      • wanilinowa Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 23:40
        >Jak facet
        > powiedział do dziewczyny "zamknij się" to jest wielka afera, co wcale nie
        > przeszkadza jej walić w niego w tym czasie pięściami, histeryzować i rzucać
        > najbardziej wymyślnymi inwektywami...

        przekaż proszę wyrazy współczucia Twojemu facetowi
    • wanilinowa Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 23:42
      libretinka napisała:

      > Chodzi mi tu o to: czy Was obrażają, czy odzywają się w sposób w jaki by sobie
      > normalnie na to raczej nie pozwolili?

      nie. pewnie że czasem coś chlapnie, mi też się zresztą zdarza, ale to zupełnie
      nie ten kaliber co "zamknij się" i "idiota". ale znam parkę która notorycznie
      wyzywa się od najgorszych i jakoś się trzymają, widocznie im to nie przeszkadza.
      może Ty też się przyzwyczaisz
      • wanioliowa Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 02.06.09, 23:58
        Ja z moim kłócę się baaardzo rzadko - no, raz na kwartał będzie. Kiedy się
        wnerwi i akurat się nie ulotni - bo nie lubi się kłocić - to sobie ewentualnie
        pozwala na bardziej dosadne odzywki. Sa to odzywki polegające na byciu złośliwym
        - i mające na celu ośmieszyć lub skrytykować akurat stawianą przeze mnie tezę.

        NIGDY nie pozwoliłabym - i nie spotkało mnie aby mój facet:

        - Rzucił wobec mnie jakieś chamskie przekleństwo z serii "zamknij ryj",
        "spie..." " co ty pie...." "poj... cię" itd.
        Lub określil mnie jakimkolwiek epitetem w stylu debilka, idiotka, kretynka i te
        dalsze gorsze
        W żartach - nie ma problemu - na serio i w kłotni - NO WAY

        - podniósł głos tudzież krzyknął

        jak płachta na byka działa na mnie jak ktoś na mnie ryczy i nigdy nie
        pozwoliłabym sobie aby mój chłop na mnie nakrzyczał albo gadal coś do mnie
        podniesionym tonem (czego też sama nie robię) i to jest moja absolutnie
        nieprzekraczalna granica tolerancji.
      • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 03.06.09, 09:04
        Oczywiście, ze sie nie przyzwyczaję. Postawiłam sprawę jasne, że nie toleruję
        takich odzywek i żeby miał to na uwadze na przyszłość, jeśli twierdzi, że mnie
        kocha itd.
    • rraaddeekk Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 03.06.09, 13:01
      Zazdrość to wynik poczucia własnej wartości.
      Z takim kompleksem to wiele ten twój partner nie osiągnie w życiu.
      • rraaddeekk Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 03.06.09, 13:02
        Zgubiłem słowo "brak" w zdaniu.
        Oczywiście chodziło mi o BRAK poczucia własnej wartości
    • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 04.06.09, 09:01
      Osiągnie tylko nie wiem czy ze mną :).

      Kiedyś nadwyrężyłam jego zaufanie, złapał mnie na kontakcie z moim byłym,
      chociaż się wypierałam, że nie utrzymujemy kontaktów i stał się podejrzliwy.
      Właściwie zazdrość to jedyny powód naszych kłótni...
    • luksusowa.narzeczona Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 04.06.09, 14:44
      twoja nieufnosc jest jak najbardziej zrozumiala. widac twoj sysytem obronny
      dziala prawidlowo :) z tego co piszesz (nadmierna zazdrosc, chamski tekst)
      wynika, ze facet ma gleboki problem, a jego zachowanie jest tego skutkiem. nie
      pociesze cie, ale on nie zmieni sie na lepsze i przy kolejnych sprzaczkach
      bedzie odnosil sie do ciebie tak samo lub gorzej. powinien pojsc pogadac do
      psychologa (albo mozecie isc razem) i rozwiazac swoje problemy. dopiero gdy to
      zrobi mozesz zaczac myslec o wspolnej przyszlosci z nim, nie wczesniej. tacy
      przesadni zazdrosnicy, ktorzy nie panuja nad swoim zachowaniem to przewaznie
      faceci slabi, niepewni siebie, pelni roznych strachow. nie warto sie z takim
      wiazac bo bedzie tylko gorzej.
      • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 04.06.09, 17:22
        to mnie nastraszyłaś:) do układania życia jeszcze nam trochę daleko, 2 miesiące
        temu zamieszkaliśmy razem więc sprawdzimy się dokładnie zanim zdecyduję się na
        krok dalej.
        wiesz, mój chłopak to pewny siebie facet, na ogół ma dystans do siebie i do
        moich wybryków, dlatego byłam zaskoczona jego zachowaniem. Zastanawiam się czy
        coś w niego nie wstąpiło :).
        Ta zazdrość mnie trochę martwi, chociaż wiem, że nie ma łatwego zadania, bo
        pracuje z samymi facetami, studiowałam z samymi facetami (więc mam głównie
        kolegów, a nie koleżanki)... I nie chodzi o to, że jestem paniusią. Przebywając
        na okrągło z facetami przyzwyczaiłam się do różnych tekstów. Tylko kontekst
        tamtej kłótni był zupełnie inny. Na razie jestem dobrej myśli jednak.
        • luksusowa.narzeczona Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 04.06.09, 19:25
          no to kontynuuj to sprawdzanie, ale trzymaj reke na pulsie. uwazam, ze chamskie
          teksty sa niedopuszczale, zwlaszcza w sytuacji jaka opisalas - ty cos mu
          tlumaczysz, bo chcesz wyjasnic sytuacje, a on kaze ci sie zamknac. ja bym czegos
          takiego nie potrafila tolerowac.

          jego zazdrosc to faktycznie problem, pisalas ze tlumaczy ja strachem przed
          utrata ciebie. to swiadczy o tym, ze facet jednak nie jest zbyt pewny siebie w
          tej kwestii. moze jest taki w innych sferach zycia (praca, kumple, klienci,
          egzaminy, itp), ale w sprawach damsko-meskich juz nie za bardzo. fakt, ze
          pracujesz glownie z facetami nie ma nic do rzeczy. facetow jest wszedzie pelno,
          wystarczy wyjsc na ulice ;) i kazda kobieta, spotyka ich codziennie cala mase.
          czepianie sie ciebie o to ze jestes atrakcyjna dla innych facetow swiadczy o
          jego slabosci, pewny siebie facet cieszylby sie, ze ma taka kobiete. zycze
          powodzenia, ale nic sie nie zmieni to uciekaj. szkoda zycia i zdrowia na klotnie
          z zadrosnikiem.
          • libretinka Re: Na co pozwalają sobie Wasi faceci podczas kłó 04.06.09, 21:47
            Dziś taki dzień...i pomyślalam, ze nie ma to jak solidarność kobieca ;)
            na razie będę się upierać, że to mu się po prostu przydarzyło i po tym jak sobie
            wyjasnlismy, to sie nie powtorzy.

            a tak na jego obronę powiem, ze to swietny facet, bo robi takie male rzeczy,
            ktore mi pokazuja, ze mnie kocha naprawde i nigdy nie skrzywdzi np wstaje
            wczesniej, mimo, ze ma na pozniej do pracy i przynosi mi swieze buleczki bo
            lubię, kiedy pada i wie, ze nie mam parasola a np po pracy musze jechac na
            uczelnie przywozi mi go z domu, mimo, ze dopiero sam wrocil z pracy, zostawia
            kolegow kiedy ja chce z nim spedzic wieczor, przynosi mi konwalie do pracy,
            kiedy jest w poblizu.... i wiele innych. takze dziewczyny moze nie warto tak
            szybko wsyzstkiego prekreslac, a byc tylko troche bardziej ostroznym

            aha i zawsze kiedy otwiera cokolwiek do jedzenia czy picia, w pierwszej
            kolejnosci pyta czy mam ochotę ;). mala rzecz, ale zauwazylam, ze sprawdza na
            facetach...
    • beata-12345 Na nic 04.06.09, 17:48
      Powiem szczerze: ja bym nie tolerowała tekstu "zamknij się". Po
      prostu nie mogłabym bym z człowiekiem, który się do mnie w ten
      sposób odzywa, bo to oznacza, że mnie nie szanuje. Też się kłócę ze
      swoim facetem, ale takich tekstów nie słyszę, ani też sama ich nie
      używam. Mojego to w ogóle trudno zdenerwować, jest siłą spokoju.

      Dzisiaj mówi do ciebie "zamknij się", a jutro Ci przywali. Tak to
      się najczęściej kończy
      • grassant Re: Na nic 04.06.09, 21:52
        beata-12345 napisała:
        > Dzisiaj mówi do ciebie "zamknij się", a jutro Ci przywali. Tak to
        > się najczęściej kończy

        przesadasz. mówi tak,aby nie przywalić ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja