szuusz
03.06.09, 20:51
Mam śmieszny problem, który dręczy mnie chyba od zawsze ...
Mam 17 lat i nie miałam jeszcze chłopaka (chyba, że tydzień w
podstawówce dla jaj). Nie jestem chyba jakoś przerażająco brzydka...
dbam o siebie, mam modne ciuchy... Ale mam nadzieje, że nie o wygląd
chodzi w związku. Faceci mnie strasznie onieśmielają, nie mogę tego
opanować, wiem, że to głupie i bez podstawne, ale nie mogę sobie z
tym poradzić. Próbuję sobie wmawiać, że mam jeszcze czas, że nie
jestem jedyna bez faceta, ale to nic nie daje bo ciągle dręczą mnie
myśli: "a jeżeli już tak będzie zawsze?..." i "to straszna siara nie
mieć w tym wieku faceta" Boję się że nikt nie zwróci na mnie uwagi,
a nie chcę latać za chłopakami, robić podchody... to głupie i
upakarzające. Jestem rozdarta, ale noszę maskę i nie pokazuję tego
po sobie. To męczące.
Jakieś rady? Sugestie?