Jestem płaska jak deska ;(

04.06.09, 11:29
Moje piersi są malutkie. Do miseczki B bardzo mi daleko, moim zdaniem mam
malutkie A. Nie mam prawie tkanki tłuszczowej na piersiach. Stanowi to mój
ogromny kompleks. Wszystko wisi na mnie jak na wieszaku. Mąż twierdzi, że
podobam mu się taka jaka jestem, ale ja wiem i czuję to że tak nie jest.
Krępuję się nawet jak ma mnie zobaczyć bez bielizny, dlatego - bo "tam" NIC
nie ma ;( Lato jest najgorsze. Widzę dziewczyny ubrane w ładne bluzeczki,
sukienki... Człowiek może sobie tylko ubrać bluzkę pod szyję i to jeszcze
dobrze, że mam stanik bo tak wyglądałabym w tej części ciała jak mężczyzna.
Nie raz widzę jak mąż patrzy ukradkiem na inne kobiety, które mają ładne
piersi - nie znaczy że duże, ale takie w sam raz. Gdybym mogła mieć chociaż
miseczkę B. Można sobie tylko pomarzyć. Wiem, że ludzie mają wielkie problemy
a ja piszę o takiej błahostce, ale dobrze jest się chociaż tutaj wygadać...
    • sundry Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:38
      Push-up nie pomoże?
      • artystka123 Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:43
        Push - up polega na podniesieniu "wypchnięciu" biustu, który jest, ale mały czy
        opadnięty, skoro autorka wątku pisze, że właściwie w ogóle nie ma piersi to
        raczej jej to nie pomoże, tj. push-up może być dobrym rozwiązaniem pod bluzkę,
        ponieważ odkształcające się sztywne miseczki sprawiają wrażenie większego
        biustu, ale dla autorki problemem są chyba przede wszystkim momenty, kiedy musi
        ten biust bardziej pokazywać - sytuacje intymne z mężem lub noszenie bardziej
        odkrytych w tych okolicach ubrań, których unika.

        Ja myślę, że jeżeli jest to dla Ciebie aż takim stresem i problemem, to może
        powinnaś rozważyć operację, jeżeli oczywiście możesz sobie na to pozwolić
        finansowo.
        Silikonowy biust to w końcu nie tylko od razu arbuzy rozmiaru F, można również
        zrobić sobie dużo mniejszy, naturalnie wyglądający biust;). Uważam, że nie ma
        sensu tracić życia na takie stresy i zmartwienia, jeżeli można temu jakoś zaradzić.
        • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:54
          Uważam, że nie ma sensu tracić życia na takie stresy i zmartwienia,
          jeżeli można temu jakoś zaradzić.

          zrób mężowi niespodziankę od czasu do czasu :))) a on nie wiedział
          co łapie ;))
      • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:58
        sundry napisała:

        > Push-up nie pomoże?

        to oszustwo, demistyfikacja bywa baaaardzo nieprzyjemna. :))))
        • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:02
          ale mąż przecie wie, że pipsia5 nie ma biustu, więc o co kaman? NIech pipsia5
          oszukuje ile wlezie na ulicy, jak nie zamierza zdradzać?
          • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:12
            alpepe napisała:

            > ale mąż przecie wie, że pipsia5 nie ma biustu, więc o co kaman?
            NIech pipsia5
            > oszukuje ile wlezie na ulicy, jak nie zamierza zdradzać?

            haha, jak nie zamierza! No własnie :)))
        • sundry Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:11
          Ale jej o męża chodzi,a mąż zna prawdę:)
          • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:14
            Ale jej o męża chodzi,a mąż zna prawdę:)

            aha, dla męża chce to zrobić ;))
    • jan_hus_na_stosie Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:41
      pipsia5 napisała:

      > Mąż twierdzi, że
      > podobam mu się taka jaka jestem, ale ja wiem i czuję to że tak nie jest.

      Bo oczywiście kobiety zawsze wiedzą lepiej :/
      • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:42
        :*, ładnie to napisałeś ;-)
      • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:55
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > > Mąż twierdzi, że podobam mu się taka jaka jestem, ale ja wiem i
        czuję to że tak nie jest.
        Bo oczywiście kobiety zawsze wiedzą lepiej :/

        lepiej i na opak hehe
    • alpepe większym problemem jest twój nick 04.06.09, 11:41
      TRAGEDIA po prostu.
    • twoj_aniol_stroz Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:41
      Przeczytałam to wszystko i to co mnie uderzyło to kompletne
      nieakceptowanie siebie u Ciebie...
      Proponuję wizytę tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50580
      Lektura tego forum na pewno poprawi Ci humor, a nade wszystko pomoże
      w zaakceptowaniu siebie taką jaka jesteś :)
    • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:56
      nie martw się. płaski tyłek, nogi prostowane na beczce i wiele
      innych, to są prawdziwe zmartwienia.
    • just-for-fun Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 11:58
      Myślisz, że jesteś jedyną która prkatycznie nie ma biustu?
      Oczywiście, że nie. I jest wiele kobiet, którym to sen z powiem
      spędza.
      Jeśli mąż tak twierdzi to może właśnie lubi taki maluśkie piersi. A
      że zerką to taka ich natura. Ten co ma żonę modelkę też patrzy na
      inne.
      Swoją drogą zobacz ile plusów z małego biustu - nie obwiśnie po
      porodzie i na starość, będzie jędrny, masz zdrowszy kręgosłup -
      miejsze obciążenie, nie masz problemu, że coś się wylewa z miseczki,
      czy podskakuje jak biegniesz:P.
      Musisz zaapcetować siebie. Każdy ma jakieś niedoskonałości, ale to
      nie powód aby rozpaczać. Może masz ładne nogi, to jest eksponuj.
      A jeśli możesz sobie na to pozwolić to rozważ operację powiększenia
      biustu.
      • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:16
        czy podskakuje jak biegniesz...

        tego bym nie zmieniał
    • mujer_bonita Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:03
      pipsia5 napisała:
      > Moje piersi są malutkie. Do miseczki B bardzo mi daleko, moim zdaniem mam
      > malutkie A.

      Nie ma czegoś takiego jak 'miseczka B' czy malutkie A'. Literka bez obwodu nic
      nie znaczy. Na początek zmierz się porządnie i sprawdź jaki naprawdę powinnaś
      nosić rozmiar:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=94736956
      Potem poczytaj podlinkowane forum - na pewno poradzą Ci jakie modele nosić i jak
      ładnie wyeksponować swoje skarby ;)
      • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:05
        chłe chłe, znów zaklinanie rzeczywistości.
        • lacido Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:09
          nawracanie niewiernych ;)
          • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:17
            Raczej dobre rady, no ale wy wiecie lepiej, nie?;)
            Laski specjalnie noszą staniki w których się duszą, a w miskach
            wiatr hula (pewnie watę tam wkładają:) żeby poprawic sobie
            samopoczucie, ze nie 75B, tylko 65E?:D Ale rozumiem, rozumiem, też
            kiedys tak myslałam, oczywiscie zanim sprawdzilam na sobie.;)
            • lacido Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:19
              mhm Pani już podziękujemy
              fakt że w innej numeracji Jej cyckonosz ma litrkę Z na pewno Autorkę
              podbuduje :D
              • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:25
                Ależ nie ma za co.:)
                No tak, jeśli Twoim zdaniem za literka nie idą zmiany w rozmiarze
                stanika i co za tym idzie - tym jak wygląda w nim biust, to
                rzeczywiscie nia ma o czym gadać.:)
                Tak, wiem że problem autorki to wyglad i rozmiar jej biustu bez
                stanika - moze iść z tym do psychologa, pogadać z kimś komu moze się
                wyzalić lub powiększyc biust. Ale czemu nie pokombinować z
                rozmiarami stanikow, przymierzanie nic nie kosztuje. Na
                zasadzie "dlaczego nie?", nic na tym nie traci.
                • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:26
                  julyana napisała:
                  Ale czemu nie pokombinować z rozmiarami stanikow, przymierzanie nic
                  nie kosztuje. Na zasadzie "dlaczego nie?", nic na tym nie traci.

                  moze lepiej pokombinować z maścią na piegi?
                  • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:33
                    To miało być zabawne, bo nie łapię tak wyrafinowanego humoru?:D
              • mujer_bonita Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:26
                lacido napisała:
                > mhm Pani już podziękujemy
                > fakt że w innej numeracji Jej cyckonosz ma litrkę Z na pewno Autorkę
                > podbuduje :D

                Literka nie ale stanik w prawidłowym rozmiarze zamiast 'leżeć' na biuście potrafi go ładnie podkreślić, zaokrąglić, wyeksponować.

                PS. I to nie jest żadna 'inna numeracja' - to inny (być może poprawny) rozmiar :)
                • lacido Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:29
                  Czytasz ze zrozumieniem?

                  żeby coś pdkreślić eksponować to trzeba to coś mieć ;)
                • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:33
                  to były dawne czasy, jak byłam młoda, a staniki triumpha kosztowały fortunę. Nie
                  pamiętam, gdzie to wyczytałam, że modelki bielizny pozują wza małych
                  biustonoszach. Faktycznie triumphowskie laski na bilboardach pozowały w za
                  ciasnej bieliźnie. Teraz trend się zmienił i prawda objawiona wygląda tak, że
                  laski wyśmiewają się nawzajem: masz 77 cm pod biustem? Niemożliwe, przecież to
                  60f powinnaś nosić, a nie 75 coś tam? Takiego obwodu klatki piersiowej nie ma
                  żadna kobieta. Jesteś chłopem itp. Obowiązkowo za ciasny stanik z dużą miską z
                  powpychanym tłuszczem spod pachy i kto tam jeszcze wie skąd.
                  • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:35
                    Obowiązkowo za ciasny stanik z dużą miską z
                    powpychanym tłuszczem spod pachy i kto tam jeszcze wie skąd.

                    z dooopska :))
                    • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:38
                      Nie kumam Twojej fascynacji tematem i "znawstwa", to tak jakby
                      kobiety pisały Ci jak masz myc ptaka.
                      • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:41
                        julyana napisała:

                        > Nie kumam Twojej fascynacji tematem i "znawstwa", to tak jakby
                        > kobiety pisały Ci jak masz myc ptaka.

                        tylko tych 2ch tematów nie kumasz?
                      • sommernachtstraum Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 13:49
                        no przecież to proste.
                  • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:36
                    Nie nazwałabym tego wysmiewaniem, ale kazdy odbiera jak odbiera, po
                    prostu niektóre dziewczyny chcą "uświadomć" inne dziewczyny. A że
                    pierwsze bywaja nadgorliwe, a drugie miewaja totalne klapki na
                    oczach, to stąd jakieś bezsensowne teksty. A niech każdy nosi co
                    chce, ale zasugerować chyba można?
                    • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:40
                      no dobra, sugerować to można, jak się widzi, a nie w ciemno. Wmawianie
                      żeńskońści, że ta jest debilowata i nie potrafi dobrać głupiego cyckonosza jest
                      uwłaczające dla żeńskości(ludzkości dorosłej płci żeńskiej).
                      • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:44
                        Ale to nie jest wmawianie (chociaż bywa duze prawdopodobieństwo, że
                        dana kobieta nosi zły rozmiar) tylko przekonywanie żeby
                        zainteresowała sie tematem i sprawdziła.

                        A jeśli rzeczywiscie leca takie teksty - cóż, jak zawsze gdy
                        sa 'przeciwstawne opcje'. Dzieciaci - bezdzietni, PiS - PO,
                        Warszawa - Krakow, rowerzyści - samochodziarze, etc.
                        • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:48
                          niestety, ale najpóźniej od czasu artykułów w WO o lobby biuściastych pojawiają
                          się neofitki stanikowe i wmawiają kobietom, że te noszą zbyt szerokie staniki o
                          zbyt małych miskach. I ich wypowiedzi przypominają kazania Świadków Jechowy,
                          niestety.
                  • satia2004 Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:39
                    alpepe napisała:
                    > laski wyśmiewają się nawzajem: masz 77 cm pod biustem? Niemożliwe,
                    > przecież to 60f powinnaś nosić, a nie 75 coś tam?

                    1. Nikt się z nikogo nie wyśmiewa
                    2. Obwód powinien mieć DOPASOWANY obwód ponieważ na nim (a nie na ramiączkach)
                    trzyma się ciężar biustu. Gdyby producenci pamiętali, że staniki się rozciągają
                    (jak np. majtki) to staniki o obwodzie 75 pasowałyby PO ROZCIĄGNIĘCIU na osobę o
                    73-77cm pod biustem.

                    Przykład: kupiłam ostatnio stanik polskiego producenta o obwodzie 70cm. Bez
                    rozciągnięcia 'na płasko' ma 67cm - po rozciągnięciu - 94!!. Potrafisz
                    powiedzieć jak taki stanik ma pasować na osobę o 72 cm pod biustem??
                    • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:45
                      no sorry, ja się z tym nie spotkałam nigdy, by kupować coś aż tak dziadoskiego.
                      Akurat mam na sobie stanik la senza, ale to nie znaczy, że tylko coś naprawdę
                      drogiego jest dobrego gatunku. Jak mieszkałam w Polsce kupowałam polskie staniki
                      i NIGDY nie zdarzyło mi się kupić czegoś, co by się do tego stopnia rozciągało.
                      Niestety nie potrafię wymienić teraz, jak na ironię, żadnej polskiej firmy z
                      niższej półki poza bodajże damą kameliową, ale jednak z tym problemem nie
                      spotkałam się nigdy, natomiast moją bolączką były zbyt krótkie ramiączka, mało
                      który stanik się nadawał.
                      • satia2004 Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:57
                        alpepe napisała:
                        > no sorry, ja się z tym nie spotkałam nigdy, by kupować coś aż tak dziadoskiego.
                        > Akurat mam na sobie stanik la senza, ale to nie znaczy, że tylko coś naprawdę
                        > drogiego jest dobrego gatunku.

                        1. LaSenza (brytyjska) jest jedną z niewielu firm trzymających rozmiarówkę
                        2. Od kiedy LaSenza jest DROGA??????? To jedna z tańszych marek przecież!
                        • sommernachtstraum Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 13:56
                          > 2. Od kiedy LaSenza jest DROGA??????? To jedna z tańszych marek przecież!

                          uwielbiam te licytacje: "drogie, gdzie tam drogie, toż to taniocha, żadna marka"! :)

                          gdyby deklaracje z forum odzwierciedlały polską rzeczywistość... kraj mlekiem i
                          miodem płynący z PKB najwyższym w EU.
                          • satia2004 Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 14:09
                            sommernachtstraum napisała:
                            > uwielbiam te licytacje: "drogie, gdzie tam drogie, toż to taniocha, żadna marka
                            > "! :)

                            Nie chodziło mi o licytację tylko o określenie LaSenzy jako 'naprawdę drogiej'. Staniki tej firmy kosztują średnio jakieś 18-20 funtów czyli jakieś 100zł. Owszem - dla niektórych to kupa pieniędzy ale oceniając WZGLĘDEM innych marek dostępnych na rynku to raczej średnia półka. Jest dość spora rozpiętość między bazarowymi skorupkami za 10zł a luksusowymi markami typu Chantelle czy Lejaby za 300zł. Jeżeli określamy LaSenzę jako 'naprawdę drogą' to jak określić Chantelle?
                          • klymenystra Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 14:09
                            Staniki La Senzy mozna kupic za pare funtow. To najzwyklejsza sieciowka jest,
                            jak M&S czy Debenhams. Nazwalabys te sklepy gornopolkowymi? Srednia polka to
                            Freya, Panache, Fantaisie, a naprawde wysoka to Fauve, Rigby and Peller czy
                            fhancuskie koronki, ktore sa do niczego, ale jednak nie jest to stanik "Dwupak
                            za 15 funtow".
                            • sommernachtstraum stanik to kawał 04.06.09, 14:54
                              szmaty. i jak każda szmata rozpadnie się wcześniej czy później. ganz egal szmata z targowiska czy z salonu markowego.

                              jak będziesz miała szczęście rozpieprzy się rozerwany podczas uniesienia miłosnego. jak nie będziesz miała - szczęścia - rozpadnie pod uciskiem 5 kilo ziemniaków na twoim ramieniu. albo pralki ustawionej na błędny program.

                              nie chodzi mi o zasadność uznania la senzy za markę drogą. (la senza kojarzy mi się i tak tylko z la sapienzą, tym uniwersytetem w rzymie).

                              tylko o to mi chodzi, że cena nie ma w dyskusji dotyczącej piersi, ok, doboru stanika do piersi żadnego znaczenia. i epatowanie fetyszyzmem marki ("moje piersi nie akceptują niczego poniżej 50 EUR") jest dla mnie... oznaką takiej pewnej arogancji, względnie naiwności.
                              • klymenystra Re: stanik to kawał 04.06.09, 15:00
                                No coz...jesli wedlug Ciebie stanik z targu i porzadna Freya to to samo, to
                                powinnas troche jeszcze poczytac :) Kupujac stanik markowy, place za material,
                                za jakosc wykonania (w chinczykach fiszbiny to pordzewiale druty) i za
                                PROKEJTANTA, ktory stworzyl konstrukcje. Uszycie stanika, ktory dobrze podonosi,
                                zaokragla, nie robi "dziobow" i nie splaszcza, to pewna sztuka. Stanik z targu
                                to kawalek gabki obciagnietej materialem. Dobry stanik nie zniszczy sie ani w
                                trakcie seksu, ani pod ciezarem (nosilam ostatnio pietanstokilowy plecak -
                                stanik przezyl). Nie piore w pralce, tylko recznie, ale znam osoby, ktore piora
                                - dobry stanik w praniu sie nie zniszczy. Dla mnie jakosc jest wazna, moge nosic
                                ubrania z lumpeksu, ale stanik ma byc wygodny, mam go nie czuc, ma podtrzymywac
                                piersi, a nie zaslaniac je.

                                Fetyszyzm marki? Freya, tak czesto tu przywolywana, kosztuje okolo 20-30 futnow,
                                ja kupuje taniej na ebayu. Masquerade kupuje za okolo 100 zlotych. Sa tez tansze
                                staniki, np Curvy Kate - ze mna akurat niekompatybilne, ale sa. Nosze tez M&S i
                                La Senze za pare funtow - odpowiadaja mi jakosciowo.

                                Jesli ktos jest w stanie dobrac sobie stanik z targu, to ok, niech dobiera. Na
                                mnie poki co nie szyja, a nawet gdyby, to i tak bym nie kupila. Z powodow wyzej
                                wymienionych. Nie z arogancji.
                                • grassant Re: stanik to kawał 06.06.09, 01:34
                                  (nosilam ostatnio pietanstokilowy plecak -
                                  stanik przezyl).

                                  w staniku???
                                  • klymenystra Re: stanik to kawał 06.06.09, 09:43
                                    Przeczytaj, dziecko, jeszcze raz poprzedniego posta i moj post. I jeszcze raz. I
                                    jeszcze raz.
                              • satia2004 Re: stanik to kawał 04.06.09, 15:08
                                sommernachtstraum napisała:
                                > tylko o to mi chodzi, że cena nie ma w dyskusji dotyczącej piersi, ok, doboru s
                                > tanika do piersi żadnego znaczenia. i epatowanie fetyszyzmem marki ("moje piers
                                > i nie akceptują niczego poniżej 50 EUR") jest dla mnie... oznaką takiej pewnej
                                > arogancji, względnie naiwności.

                                Ależ oczywiście :) Nie ważna jest cena - ważne jest dopasowanie. Ja noszę LaSenzę i w żaden sposób się tego nie wstydzę. Co nie zmienia faktu, że do drogich marek nie należy ;)
                                • bakejfii Re: stanik to kawał 04.06.09, 15:31
                                  merde
                                  • klymenystra Re: stanik to kawał 04.06.09, 17:08
                                    t'as queqlque chose à ajouter? quelque chose d'intelligent, bien sûr.
                        • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 14:04
                          no właśnie dla mnie jest droga. Triumph też. Ale mam taki biust, że w sumie
                          wszystko jedno, czy chodzę w staniku, czy nie.
                      • klymenystra Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 13:17
                        La Senza akurat jest dosyc scisliwa, chociaz ma nieco mniejsze miski, niz
                        wiekszosc innych brytyjskich stanikow.
                        Nie wierzysz, ze staniki sie rozciagaja ponad miare? Nie musisz. Ja to wiem.
                        Najmniej rozciagliwe szyje teraz Comexim i Milena (Ewa Michalak jeszcze nie
                        ruszyla z pelna produkcja), dlatego mozna je brac zgodnie z tabelka Triumfa. Ewe
                        Bien trzeba juz zanizac, nie mam szans u nich nosic 70, bo mi jezdzi po plecach.
                        65 jest ok. Ale juz np Dama Kier w rozmiarze 70 stabilna byla, jak zapielam ja
                        sobie na biodrach. W ktorych mam okolo 100 cm. To samo z Konradem.
                        Chyba logiczne jest, ze zanizajac obowd, zeby nie byl za luzny, trzeba zmienic
                        literke miseczki? 70F polskie jest na 94 w biuscie. 65H rowniez. I dalej jest
                        to, mniej wiecej, ten sam rozmiar, tylko z zanizonym obwodem. W 60 musialabym
                        brac literke J. W 55, gdyby istnialy - L. I dalej mam 94 w biuscie i 70 pod.
                        Gdzie tu niby ten wiatr ma hulac w miseczkach?
                        • alpepe Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 14:11
                          Dla mnie to naprawdę jakiś kosmos, ale prawda jest taka, że mnie wszystko jedno,
                          czy mam stanik, czy nie, więc na pewno domyślasz się, jakiej małości muszę mieć
                          biust. Jeśli piszesz, że Ci cokolwiek jeździło po plecach, to musisz mieć rację.
                          Widywałam różne panie (zwykle na plaży, w stanikach bieliźnianych a nie od
                          kostiumów), którym zapięcie podchodziło powyżej łopatek. Ale dla mnie to totalny
                          kosmos i świadczy wyłącznie o jednej sprawie: kiepskiej jakości gumie bądź
                          materiale, z którego uszyty jest obwód. To wyczuje się zaraz i nie rozumiem, jak
                          można taki szajs kupić.
                          • satia2004 Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 14:29
                            alpepe napisała:
                            > materiale, z którego uszyty jest obwód. To wyczuje się zaraz i nie rozumiem, ja
                            > k
                            > można taki szajs kupić.

                            To może Ci wytłumaczę.

                            W większość polskich sklepów rozmiary kończą się na D. Latami 'uczynne'
                            sprzedawczynie wciskały mnie w 75D a jak nie miały to dawały 80C lub 80D 'bo to
                            to samo'. O strojach kąpielowych już nie wspomnę bo musiałam brać 44, które
                            spokojnie mogłam sobie na biodrach zapiać. I wiecznie byłam przez te panie
                            utwierdzana w przekonaniu, że 'tak ma być' 'innych rozmiarów się nie produkuje'
                            'ma być luźno' etc.

                            Dziewczyny z Lobby to nie jakieś narwane wariatki tylko osoby, które próbują
                            uświadomić innym kobietom, że nie muszą się męczyć w 'jedynym słusznym
                            rozmiarze'. Może uważasz, że to urąga kobiecej inteligencji ale NAPRAWDĘ sporo
                            kobiet nie wie że istnieją rozmiary poza 70-80 A-D a jak coś im nie pasuje w
                            staniku to są przekonane, że nic nie da się z tym zrobić.
                            • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 08:29
                              > Może uważasz, że to urąga kobiecej inteligencji ale NAPRAWDĘ sporo
                              > kobiet nie wie że istnieją rozmiary poza 70-80 A-D a jak coś im
                              > nie pasuje w staniku to są przekonane, że nic nie da się z tym
                              zrobić.

                              A mnie zastanawia, ze kobiet nie dziwi to, ze przeciętne staniki
                              maja ową nieszczęsna rozmiarówke od A do D i łatwiej trafic na 90 B
                              niż 60 D - przecież tu chodzi o biust, dlaczego uważają, że wieksze
                              piersi = większy obwód, nie większa miseczka? Dziewczyny z małym
                              biustem noszą 70 - 80 A, ze średnim/dużym jakieś B lub C, a D to
                              ekstremum, a jak kumuś sie "nie miesci" w D to to pewnie wybryk
                              natury.

                              Ale taki mamy sposób myślenia. Ludziom zdarza sie również wciskać w
                              niewygodne buty, czasami w źle uszyte ciuchy, bo takie są w ofercie -
                              i stąd myślenie, że to my musimy dopasować sie do ubrania, nie ono
                              do nas. Ja mam wymagajace stopy i kupno butów to dla mnie
                              najczęściej rajd przez całe miasto i spory wydatek, ale trudno - co
                              poradzę, skoro porducenci najczęsciej robią buty czy ciuchy jak
                              najmniejszym kosztem. Już tu narzekano na ciuchy szyte na dziewczyny
                              bez bioder i talii. Inne rzeczy też są robione na jedno kopyto.
                          • klymenystra Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 14:54
                            Mi jezdzil po pleacach, innym piersi dolem wylaza i trzeba ciagle stanik
                            obciagac... Czemu kupowalam taki szajs? Bo nie mialam pojecia, jak ma wygladac
                            dobry sanik (fiszbiny lezace na mostku i okalacje cala piers, obwod poziomo), bo
                            sprzedawczynie tez nie wiedzialy, bo o istnieniu obwodow 70 z miska wieksza niz
                            D nie slyszalam.

                            Triulf, uwazany tutaj za "lepsza firme" tez jest takim szajsem - jego rowniez
                            swobodnie zapinam na biodrach.
                          • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 08:20
                            > Widywałam różne panie (zwykle na plaży, w stanikach bieliźnianych
                            > a nie odkostiumów), którym zapięcie podchodziło powyżej łopatek.
                            > Ale dla mnie to totalny kosmos i świadczy wyłącznie o jednej
                            > sprawie: kiepskiej jakości gumie bądź materiale, z którego uszyty
                            > jest obwód.

                            Albo o tym, że rozmiar byl niewłaściwy (za luźny obwód). Bo chyba
                            to, że stanik źle leży, może byc efektem nie tylko badziewnej
                            jakosci ale również złego rozmiaru?
            • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:19
              julyana napisała:

              > Laski specjalnie noszą staniki w których się duszą, a w miskach
              > wiatr hula (pewnie watę tam wkładają:)

              a na dłoń faceta bierzesz poprawkę?
              • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:25
                Ke?
                • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:27
                  julyana napisała:

                  > Ke?

                  merde
    • julyana Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 12:20
      Wiesz co, pewnie większosć kobiet ma jakis poważny kompleks - jak
      nie biust, to pupa, nos, nogi albo cos tam innego. Prawie zawsze cos
      sie znajdzie.:) Ja wolałabym taki biust jak Twój niż 80H mojej
      koleżanki.:)
    • funny_game Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 13:27
      Jak to się stało, że dorosła kobieta nagle wyskakuje z takim problemem na forum?
      Bez złośliwości: po prostu nie od wczoraj masz taką urodę, dlaczego nic z tym
      nie robisz?
      Nie doradzam operacji plastycznej (jeśli Ty jej chcesz, to ok, to Twoja sprawa),
      ale pracę nad swoim poczuciem własnej wartości, nad kompleksem.
    • mimose Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 13:38
      Ja też mam malutki biust, w staniku jeszcze jakoś wygląda (a staram się nie
      nosić push-upów, chociaż ciężko mi znaleźć stanik bez push-upa, o szerszym
      rozstawie miseczek i małym obwodzie), ale bez już trochę gorzej, bo biust
      rozjeżdża mi się na boki (taka uroda). Kiedyś też miałam kompleksy z tego
      powodu, a teraz się tym nie przejmuję, nawet lubię swój mały biust :-)
      Przynajmniej za bardzo mi nie skacze jak biegnę, nie boli mnie kręgosłup.
      Owszem, trochę zazdroszczę dziewczynom, których piersi super wyglądają w
      wydekoltowanych bluzkach, ALE mój biust w dekoltach (może nie aż tak wyciętych)
      też mi się podoba :-) I się nie przejmuję, a na brak adoratorów nie narzekam.
    • jj1978 Re: Jestem płaska jak deska ;( 04.06.09, 13:58
      sa plusy takiej sytuacji - mozesz nosic glebokie dekoldy bez stanika:)
      grawitacja nie jest az takim problemem itd.

      operacja jest jedynym wyjsciem z sytuacji jesli nie jestes sie w stanie pogodzic
      z tym co masz teraz, zdaje sie ze koszty nie sa astronomiczne wiec moze warto?
    • sommernachtstraum uśmiechnij się, oblicz ile 04.06.09, 14:06
      rocznie zaoszczędzasz na staniki - pieniędzy i czasu. dziecko z afryki czy
      innej azji zaadoptuj - bo one mają problemy.

      blog.pomagaj.info/2007/03/24/adopcja-na-odleglosc-spis-akcji/
    • tarantinka Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 08:54
      jakbyś miała większy biust, to byś narzekała na łydki, tak już jest
      że nikt nie jest idealny. Mylisz sie bardzo w jednej rzeczy, jeśli
      mąż ci mówi, że lubi małe piersi to lubi i nie doszukuj się w tym
      podstępu.
      • just-for-fun Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 09:01
        Otóz to - ideałów nie ma:).
        Akceptacja siebie.
    • zosia_sa_mosia Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 09:31
      Ja też mam mały biust, właściwie bardzo mały i nie przejmuję się tym.
      Najważniejsza jest akceptacja samej siebie. Gdybym porównywała siebie z innymi
      kobietami, z pewnością odkrywałbym, że tamta ma zgrabniejszy tyłek, druga
      blondynka zgrabny nosek, a ruda to już w ogóle wymiata z kolorem włosów.
      Co do męża: skoro twierdzi, że mu się podobasz, to dlaczego uważasz, że wiesz
      lepiej? Sama patrzę sobie na inne biusty dziewczyn czy zgrabne nogi. Lubię
      patrzeć na coś, co jest intrygujące, bez względu na płeć czy wiek danej osoby.
      Co jest w tym złego? Pokochaj swoje ciało, a ciała innych ludzi nie będą Ci się
      wydawać lepsze, tylko po prostu inne.
    • aardwolf Tabletki antykoncepcyjne 05.06.09, 10:01
      • sundry Re: Tabletki antykoncepcyjne 05.06.09, 10:16
        Teraz to pojechałeś:) Marne szanse,że z A zrobi się C na tabletkach.
        • aardwolf Re: Tabletki antykoncepcyjne 05.06.09, 16:49
          Nie mówię że od razu C ale B może zrobić.
          Na 3 dziewczyny które obserwowałem przez pewien czas od wejścia na tabletki
          wszystkim 3 biust urósł o jeden numer.
    • mujer82 Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 11:30
      Oj, ty to masz problemy ;-)Mam tak samo jak ty a nie marudzę.
      Wiele Polek tak ma.Słowianki nie są genetycznie jakoś bardzo cycaste.
      Jest wielu entuzjastów małego biustu.Podejrzewam,że mąż skoro sam sobie ciebie
      wybrał to do nich należy.Sama mam takiego partnera.
      A z babami z dużym biustem czasem oglądamy się oboje jeśli biust ładny, każdy
      lubi czasem jakąś odmianę.
      Kup sobie jakąś seksowną bieliznę, zróbcie sobie miły wieczór we dwoje i może
      nastrój ci się poprawi.
      A na ulicę i pod sukienki to są różne wkładki, push-up'y itp. więc można
      optycznie powiększyć biust, nawet pod letnią sukienką ;-)
      Poza tym pewne fasony ubrań wyglądają dobrze tylko na małobiustnych
      dziewczynach-warto poczytać troszkę na ten temat i korzystać z tej wiedzy.
      Operacji plastycznej nie polecam bo łatwo o zniekształcenie piersi-zwykle robią
      je dwaj lekarze (każdy jedną ) i trudno uzyskać symetryczność obu piersi.Zostają
      blizny, boli, robią się infekcje, wkładki po 10 latach trzeba wymieniać a to
      kosztuje,to poważny zabieg a narkoza to zawsze ryzyko.
      • grassant Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 11:32
        Słowianki nie są genetycznie jakoś bardzo cycaste.

        oooo, z tym sie nie zgodzę. na wschód od Wisły jest z tym całkiem
        nieźle.
    • mason_i_cyklista Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 11:35
      wiesz, nie wiem jak tam twój mąż, ale ja np bardzo lubię takie piersi. Znaczy
      dużo zależy od urody i figury dziewczyny, ale ogólnie nie ma co panikować na
      zapas, zwłaszcza jeśli mąż mówi że takie mu pasują.

      a rzucanie okiem na inne to już zupełna norma, my tak mamy i tyle. to nie znaczy
      że ta na którą spojrzeliśmy jest ładniejsza od Ciebie. to po prostu silniejsze
      od nas:P
      • pipsia5 Re: mason_i_cyklista - dzięki :) 05.06.09, 11:51
        Dzięki za tę wypowiedź :)
    • vandikia Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 11:54
      Jeżeli jest to Twój życiowy kompleks, jeżeli to naprawdę problem dla Ciebie,
      jeżeli lato zamiast radości sprawia Ci taką przykrość, to ja bym rozważyła chyba
      powiększenie biustu na Twoim miejscu.
    • adgama2 Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 12:12
      A ja Ciebie doskonale rozumiem, bo mam tak samo :(
      Dla mnie to jest bardzo krępujące, szczególnie intymne chwile z
      partnerem. On nie narzeka ( przynajmniej o tym nie mówi,a ja nawet
      wstydze się go o to pytać), dla mnie to jest straszna blokada, nie
      potrafie się rozluźnić i po prostu o tym zapomnieć.
      • pipsia5 Re: Do adgama2 05.06.09, 13:22
        Wysłałam Ci wiadomość na maila gazetowego.
        • isabella666 Re: Do adgama2 06.06.09, 07:16
          na pocieszenie powiem, ze uwazam iż lepszy za mały niż za duży.
    • butterflymk ile masz lat?moze pomyśl... 05.06.09, 13:39
      może pomyśl o operacji powiekszenie piersi?
      • karolina_marta Re: ile masz lat?moze pomyśl... 05.06.09, 17:06
        ja tez tak mam, ale mi z tym dobrze.
        Spac na brzuchu mozna.
        A poza tym, jak sie dobrze ubierzesz to fajnie wyglądasz.
        Spójrz na gwiazdy typu calista flockhart.

        Nie jest źle.
        • atela Re: ile masz lat?moze pomyśl... 05.06.09, 20:35
          też tak mam;) A czy nie jesteś w ogóle b. szczupła? Bo ja tak - i uważam, żeby
          nie chudnąć, raczej przytyć, bo to baardzo rzutuje na biust. Dobrze chociaż, że
          minęła moda na balony a Pamelę zastąpiła Keira Knightly ;)
    • n_nicky Re: Jestem płaska jak deska ;( 05.06.09, 22:31
      Pomyśl o pozytywnych stronach posiadania bardzo małego biustu:

      - możesz kupić niemal wszystkie ubrania w sieciówkach, zwłaszcza koszule :)
      Większość popularnych sieciówek produkuje ubrania na sylwetki nastolatek - to
      dlatego tyle kobiet narzeka, że mierząc koszule nie dopina się w biuście.
      - uprawianie sportów jest duuuużo przyjemniejsze i wygodniejsze
      - bardzo mały biust jest znacznie bardziej higieniczny podczas upałów :P no i
      nie trzeba nosić stanika :)
      - masz znacznie większe prawdopodobieństwo, że twoje piersi będą dłużej jędrne
      niż w przypadku kobiet z dużym biustem (gorzej po ciąży, no chyba że tak jak ja
      nie zamierzasz mieć dzieci ;)) )

      Rozumiem jednak, że dzisiaj niezwykle łatwo wpaść w kompleksy z tego powodu.
      Codziennie, zewsząd atakują nas biusty - na onecie czy interii non stop
      pojawiają się artykuły o piersiach, bez przerwy ukazują się porównania i
      galerie, która gwiazdka ma większy/ładniejszy/mniejszy/bardziej obwisły/itd.
      biust. Pełno też komentarzy małolatów wypowiadających się wręcz ze wstrętem o
      małych piersiach. Podejdź do tego z dystansem i przestań się tym przejmować.
      Wiem, że łatwo tak mówić, gorzej wykonać, ale odrobina pracy nad własnym
      poczuciem wartości wychodzi tylko na dobre ;) Sama - jako kobieta - chciałabym
      mieć przynajmniej te 80 cm w biuście, ale w mojej przyszłej pracy malutki biust
      jest zbawieniem :)
    • kochanka.soltysa Re: Jestem płaska jak deska ;( 06.06.09, 08:58
      Jezeli jest to najwiekszy prob lem Twojego zycia, to zacznij odkladac pieniadze na operacje. Ja mialam miseczke c i dla mnie to i tak juz byl dosc duzy biust, pozniej zaczelam brac tabletki anty i odrobine przytylam na mich, biust poszedl w gore o jeden rozmiar. Zle sie czulam z takim duzym biustem, wiec zabralam sie za siebie i schudlam. Teraz znowu mam ladny biust, takie duze dojary to dla mnie dyskomfort. Idealna piers to ponoc taka, ktora miesci sie w kieliszku do szampana ;)

      A co do wyzszych wypowiedzi, to rozbawily mnie te o niskich cenach la senzy czy innych marek. Czesto sledze rozne fora zagraniczne i dziewczyny, ktore zarabiaja na zachodzie znacznie wiecej niz polskie kobiety, czesto okreslaja niektore marki jako drogie, podczas gdy te same marki na polskich forach sa niedrogie wedlug niektorych ;) Po raz kolejny przekonuje sie na forum, jaki to bogaty kraj z Polski. Normalnie sami bogacze tu zyja, raj na ziemi ;)
      • klymenystra Re: Jestem płaska jak deska ;( 06.06.09, 09:49
        Podaj mi linka do wypowiedzi, gdzie ktos okresla La Senze jako droga. Bardzo
        prosze...
        www.lasenza.co.uk/bras/pure-luxury/level2.aspx?d=1&size=32E
        Na wyprzedazy: www.lasenza.co.uk/clearance/clearance-32D-bras.htm

        To sa drogie staniki? To co powiesz na:
        http://www.figleaves.com/uk/nsf/qwiseranswered.asp?page=1&searchhandle_rhs=A%253dbra%2BNot%2BIn%2BOlet%257eB%253dbra%2BNot%2BIn%2BOlet%257eD%253d12%257eE%253d1%255e1%255e0%255e%257eG%253d4060%255e2%255e3977%255e2%257eK%253d4%257eL%253d1%257eM%253d22%257eN%253d6%257e&sort_order_rhs=&sortorderrequested=3&originalquery=Bra+not+in+olet&size=30d&spellercorrections=&colouranswerselected=&match=&fid=&hd=&productid=&productcolour=&sort_order=3&selectpagesize=12

        Sieciowki nie sa drogie za granica. La Senza jest sieciowka. H&M dla przecietnej
        Francuzki jest tanim sklepem, podobnie jak bielizna Etam. Podejrzewam, ze w
        Wielkiej Brytanii jest tak samo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja