pipsia5
04.06.09, 11:29
Moje piersi są malutkie. Do miseczki B bardzo mi daleko, moim zdaniem mam
malutkie A. Nie mam prawie tkanki tłuszczowej na piersiach. Stanowi to mój
ogromny kompleks. Wszystko wisi na mnie jak na wieszaku. Mąż twierdzi, że
podobam mu się taka jaka jestem, ale ja wiem i czuję to że tak nie jest.
Krępuję się nawet jak ma mnie zobaczyć bez bielizny, dlatego - bo "tam" NIC
nie ma ;( Lato jest najgorsze. Widzę dziewczyny ubrane w ładne bluzeczki,
sukienki... Człowiek może sobie tylko ubrać bluzkę pod szyję i to jeszcze
dobrze, że mam stanik bo tak wyglądałabym w tej części ciała jak mężczyzna.
Nie raz widzę jak mąż patrzy ukradkiem na inne kobiety, które mają ładne
piersi - nie znaczy że duże, ale takie w sam raz. Gdybym mogła mieć chociaż
miseczkę B. Można sobie tylko pomarzyć. Wiem, że ludzie mają wielkie problemy
a ja piszę o takiej błahostce, ale dobrze jest się chociaż tutaj wygadać...