sieviete
06.06.09, 20:40
Przed chwilą miałam wyjątkowo nieprzyjemny telefon od jakiejś obcej
baby. Zadzwoniła komórka i pytanie: Czy to Krzysztof?
Nie. Pomyłka.
Jak to pomyłka? Ostatnio też dzwoniłam i też pomyłka. Ty taka i
owaka. Ty mi małżeństwo rozbiłaś. To jest telefon, który mój mąż
sobie zapisał i co.
I tak nawijała parę minut. Faktycznie dzwoniła do mnie kilka dni
temu pytając dla odmiany o Mariusza, a wcześniej o jakiegoś innego
typa. Teraz ją skojarzyłam z tamtymi pomyłkami telefonicznymi. Mam
dosyć prosty numer kom., łatwo się pomylić przy wybieraniu numeru,
ale ta baba ma go chyba zapisany i będzie mnie męczyć.
Nigdy mi się coś takiego nie przytrafiło. Sądząc po głosie jest już
starą sfrustrowaną kobietą, zaczęła wrzeszczeć, że przyjrdzie po
mnie do Puław (a jestem z Wawy i w życiu tam nie byłam).
Nikt mi nigdy nie nawrzucał, i to za darmo, od k**ew przez telefon :
(((((