To jest ta damsko-męska chemia?

09.06.09, 10:36
Czy to jest ta chemia w relacjach damsko-męskich? Mam na myśli
zdolność do wybaczania łajdactw, szwindli i kombinowania. Dlaczego
ludzie będący w związkach pozwalają sobie na jakieś flirciki,
niedopowiedzenia i insynuacje. Czy potrzeba poczucia atrakcyjności i
zwrócenia na siebie uwagi w tak atawistyczny sposób jest wymierna z
pokopaniem stabilności stadła? Czy to jakby lekarstwo na nudę, ale
jeśli tak to czy nie właściwsza byłaby rozmowa z
partnerką/partnerem?
Dlaczego są pary, które żyją w jakichś związkach otwartych lub
pozwalają sobie na skoki w bok? Pytam trochę retorycznie, ale
czasami naprawdę tego nie rozumiem.
    • jan_hus_na_stosie Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 10:46
      sibeliuss napisał:

      > Pytam trochę retorycznie, ale
      > czasami naprawdę tego nie rozumiem.

      Zwykły egoizm połączony z brakiem empatii wobec partnera a jednocześnie strach
      przed samotnością.
      • sibeliuss Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 11:36
        Też mam takie wrażenie.
    • just-for-fun Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 11:06
      Ja też nie do końca to pojmuję. Zatem chętnie poczytam wypowiedzi.
    • oposka Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 11:08
      czy warto zrozumieć wszystko co sie dzieje na świecie ?
      Byłoby zbyt przewidywalnie gdybysmy wszystko mogli rzozumieć...

      --
      nawet delikatny trzepot rzęs ma sens ...
      • jan_hus_na_stosie Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 11:19
        oposka napisała:

        > czy warto zrozumieć wszystko co sie dzieje na świecie ?

        Oczywiście :)

        > Byłoby zbyt przewidywalnie gdybysmy wszystko mogli rzozumieć...

        No i bardzo dobrze, wole wiedzieć o huraganie czy trzęsieniu ziemi przed a nie
        po, w ten sposób można uniknąć wielu kłopotów a czasem nawet ocalić życie ;)
    • julyana Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 12:15
      > Dlaczego są pary, które żyją w jakichś związkach otwartych lub
      > pozwalają sobie na skoki w bok? Pytam trochę retorycznie, ale
      > czasami naprawdę tego nie rozumiem.

      Bo ludzie są różni i niektórym taki układ odpowiada. A to że czegoś
      nie rozumiesz nie znaczy, że musi to byc od razu nie halo. Ja nie
      rozumiem, jak można czekać z seksem do ślubu, ale przyjmuje do
      wiadomości, że są ludzie którzy tak robią. Tak samo przyjmuje do
      wiadomości, że można nie lubić grzybowej, a uwielbiać rosół, chociaż
      sama mam na odwrót.
      • julyana Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 12:17
        Chodzi mi o tzw. wolne związki, nie o zdrady. Tu sprawa jest
        bardziej złożona bo w gre wchodzi nieuczciwość.
      • sibeliuss Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 13:09
        julyana napisała:


        > Ja nie
        > rozumiem, jak można czekać z seksem do ślubu,

        A ja nie rozumiem jak można sypiając ze sobą wiele lat przeżywać noc
        poslubną :)
    • marylin.monroe77 Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 12:21
      Każdy chce byc szczęśliwy. Jeśli czuje, ze jest skrępowany jakąś
      sytuacją, albo nie spełnia się w związku - to naturalnie dąży do
      poprawy swojego losu. Trudno czasem jednak podejmować drastyczne
      kroki i dlatego wielu ludzi szamocze się w dziwnych układach.
      • sibeliuss Re: To jest ta damsko-męska chemia? 09.06.09, 14:49
        Czyli męczą sie na własne życzenie, tja.
Pełna wersja