Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe..

09.06.09, 15:38
nie uważacie?

DOBRY przynajmniej ;)
Ok- to było MZ a Wy co uważacie?

Czekam..:)
    • shimamoto_san Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 15:39
      MZ jt tki, ze se z Ta zgdzm
      • aska2000 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:03
        Hmm, a ja chyba wiem co kolega miał na myśli;)

        Buziaka bym posłała, ale się wstydzę tak publicznie ;)
    • butterflymk Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 15:46
      no nie wiem o co chodzi za bardzo, warto rozwinąc myśl:p
    • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 15:48
      Uważamy.
      Dlatego dziewczyny, które coś w tej głowie mają, bywają cudownymi
      kochankami..
      • aska2000 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:04
        Ano ;)

        :*

        (rozpędzam się, ale raz na czas trzeba nawet, prawda ? ;)
        • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:17
          aska2000 napisała:

          > (rozpędzam się, ale raz na czas trzeba nawet, prawda ? ;)

          - go ahead.. zobaczymy, jak dalece się zamierzasz rozpędzić ;)
          • aska2000 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 18:24
            praktyk71 napisał:

            > - go ahead.. zobaczymy, jak dalece się zamierzasz rozpędzić ;)


            Zobaczymy..?;)

            Nie przypuszczam abyś dostąpił zaszczytu :P
            Układy 3 i więcej kątowe mnie nie interesują z założenia, heh

            (pośrednictwo kamerek też odpada ;)
            • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 08:29
              - jakoś to przeżyję.. ;)

              - tak czy tak - dzięki za buziaka i inspirującą projekcję Twojej
              podświadomości :) :*
              • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 08:38
                praktyk71 napisał:

                > - jakoś to przeżyję.. ;)

                Ja nie Asia, co prawda, ale Pańska rówieśnica, zatem niech mi będzie wolno swoje 2 grosze dorzucić, ok?
                :)

                >
                > - tak czy tak - dzięki za buziaka i inspirującą projekcję Twojej
                > podświadomości :) :*


                Uuuuuu, widzę,że coś mnie ominęło..;)

                (ale całować tez się lubię,
                nnnnie, nie, nie, to nie była autoreklama
                cała prawda i tylko prawda!
                :P)
                • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 08:58
                  chlodne_dlonie napisała:
                  > Ja nie Asia, co prawda, ale Pańska rówieśnica, zatem niech mi
                  będzie wolno swoj
                  > e 2 grosze dorzucić, ok?

                  - oczywiście, choć Autorka wątku "z urzędu" ma pierwszeństwo.. :)

                  > Uuuuuu, widzę,że coś mnie ominęło..;)

                  - proszę uważnie przejrzeć powyższe kilka postów.. ;)

                  > (ale całować tez się lubię,
                  > nnnnie, nie, nie, to nie była autoreklama

                  - skoro tak Pani to podkreśla - uznane.

                  > cała prawda i tylko prawda!

                  - super! Tylko co komu po "prawdzie"? ;)

                  Miłego dnia :)
                  • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 09:13
                    praktyk71 napisał:
                    >
                    > > Uuuuuu, widzę,że coś mnie ominęło..;)
                    >
                    > - proszę uważnie przejrzeć powyższe kilka postów.. ;)

                    A chętnie, tylko póki co czas mnie goni, znów..;)
                    >
                    > > (ale całować tez się lubię,
                    > > nnnnie, nie, nie, to nie była autoreklama
                    >
                    > - skoro tak Pani to podkreśla - uznane.

                    Uznane za..?
                    ..czy uznanIe może być miało..?
                    ;)

                    > > cała prawda i tylko prawda!
                    >
                    > - super! Tylko co komu po "prawdzie"? ;)


                    Może i nic nikomu,
                    mnie zależy
                    akurat
                    heheheh

                    takie smallutkie prywatne zboczonko :P

                    > Miłego dnia :)

                    Wzajemnie!


                    • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 09:22
                      - też się muszę wziąć wreszcie za robotę - więc krótko:

                      chlodne_dlonie napisała:

                      > Uznane za..?
                      > ..czy uznanIe może być miało..?

                      - jedno i drugie: uznanie - dla stylu wypowiedzi, "uznane" - tak jak
                      np. odpowiedź w teście.. :)

                      > > - super! Tylko co komu po "prawdzie"? ;)
                      > Może i nic nikomu,
                      > mnie zależy
                      > akurat
                      > heheheh
                      >
                      > takie smallutkie prywatne zboczonko :P
                      >

                      - "prywatne zboczonka" - lubię, jak najbardziej ("nie, to nie miała
                      być autoreklama" ;)
                      • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 09:28
                        :*

                        rówieŚniku,
                        żeby się lepiej pracowało

                        (wszak pracować też trzeba, a i lubimy to, co robimy, nieprawdaż?
                        Tylko czasem lubiło by się coś bardziej..)
                        OKOK

                        narazie
                        ;)
                        • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 09:35
                          :) :*
                          • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 14:23
                            NIEZUJPracujesz?
                            MIALAM RACJE PRAWDA


                            bo ja nie mam juz ochoty
                            nagadalams ię


                            a wlasnie
                            'lips'

                            zagapiles sie wtedy tam kiedys
                            wieesz

                            okulary ni epmogly

                            zrob sobie sam ediIty

                            ja wole co innego!!
                            nie1


                            37,7 co najmniej!
                            przynajmniej teraz1




                            a props \
                            • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 15:04
                              Hmm.. - martwisz mnie, "Rówieśnico" ;)

                              - nie dość, że trollujesz (to jeszcze pół biedy, masa ludzi to
                              robi :), to jeszcze palisz przy tym jakiś kiepski stuff, a pijesz -
                              to na pewno. Samą gorączką tego sobie nie wytłumaczę..
                              No i jak tu z Tobą flirtowac? ;{
                              • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 15:11
                                praktyk71 napisał:

                                > Hmm.. - martwisz mnie, "Rówieśnico" ;)

                                71 to podpucha była zatem?
                                WiedziałaM!
                                Ooops, niezamierzenie ta duża litera ;)
                                >
                                > - nie dość, że trollujesz (to jeszcze pół biedy, masa ludzi to
                                > robi :),

                                heheh

                                znaczy nie ma mnie?
                                ;))

                                > to jeszcze palisz przy tym jakiś kiepski stuff,

                                :P

                                NIGDY!

                                > a pijesz -
                                > to na pewno.

                                Taaa.. dzisiaj capuccino z rana, niedawno szklankę wody (dla ochłody, ale NIE zamiast ;))

                                >Samą gorączką tego sobie nie wytłumaczę..

                                A nikt tłumaczyć nie każe wszak,
                                co dopiero flirtować :P

                                :*
                                (wielkoduszna z natury jezdem ;)
                                > No i jak tu z Tobą flirtowac? ;{
                                • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 15:20
                                  chlodne_dlonie napisała:

                                  > znaczy nie ma mnie?

                                  - nie, no - jesteś - choć trudno powiedzieć - kim?
                                  Stawiam 8 : 2 że jesteś "projektem" któregoś z co dowcipniejszych
                                  forumowiczów (nick założony dziś!). Poki co - prowadzony nieźle,
                                  choć troche jeździsz po bandzie.. ;)

                                  > A nikt tłumaczyć nie każe wszak,
                                  > co dopiero flirtować :P

                                  c'mon.. - Ty zaczęłaś!
                                  • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 15:55
                                    praktyk71 napisał:


                                    > Stawiam 8 : 2 że jesteś "projektem" któregoś z co dowcipniejszych
                                    > forumowiczów (nick założony dziś!).

                                    Heheh
                                    8:2 powiadasz ? ;)

                                    No to szkoda, że się o coś dobrego nie założyliśmy..;)

                                    > Poki co - prowadzony nieźle,

                                    mam się czuć wyróżniona ? ;)

                                    > choć troche jeździsz po bandzie.. ;)

                                    Mój wpis z okolicy 14 z czymś masz na myśli?
                                    Heh, to tzw wypadek przy pracy był..
                                    (pozwolisz, że się zagłębiać nie będę
                                    bo znowu wyjdzie dwuznacznie :P)


                                    > > A nikt tłumaczyć nie każe wszak,
                                    > > co dopiero flirtować :P
                                    >
                                    > c'mon.. - Ty zaczęłaś!

                                    Tzn..?
                                    Mam przestać czy kontynuować j e d n a k..?
                                    ;)
                                    • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 16:09
                                      chlodne_dlonie napisała:

                                      > mam się czuć wyróżniona ? ;)
                                      - jeśli moje uznanie sprawia Ci przyjemność.. :)

                                      > Mój wpis z okolicy 14 z czymś masz na myśli?
                                      > Heh, to tzw wypadek przy pracy był..
                                      > (pozwolisz, że się zagłębiać nie będę
                                      > bo znowu wyjdzie dwuznacznie :P)
                                      - tak lepiej, w sumie nie chcę Cię dręczyć..

                                      > Mam przestać czy kontynuować j e d n a k..?
                                      - możemy się bawić dalej :)
                                      • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 16:20
                                        :D
                                  • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 15:57
                                    praktyk71 napisał:

                                    >(nick założony dziś!)

                                    P.S. będzie, bo mi umknęło
                                    i się nie ustosunkowałam ;)

                                    Wieesz, każdy kiedyś zaczyna, no nie..?
                                    ;))
                                    • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 16:11
                                      chlodne_dlonie napisała:

                                      > Wieesz, każdy kiedyś zaczyna, no nie..?
                                      - początek jak u Hitchcocka.. ;)
    • marylin.monroe77 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:00
      też tak uważam.
    • szatan.serduszko Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:14
      Walory intelektualne partnerki są nieistotne w łóżku, przynajmniej
      dla mnie.
      • ultraviolet6 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:18
        A moim zdaniem głupota i bycie tzw. pustakiem jest totalnie
        aseksualne.
        • nadobna.pasqualina Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:25
          no chyba, że spotka się dwoje pustaków ;-)
          • ultraviolet6 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:26
            Ano :) Ale mówiłam o moim osobistym zapatrywaniu się na kwestię ;)
            • marylin.monroe77 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 16:36
              Czymś bardzo ważnym jest porozumienie - ono wynika także ze sfery
              intelektualnej.
              • sundry Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 17:14
                Nie trzeba porozumienia,żeby z kimś uprawiać seks.
                • rahamin Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 17:30
                  Żeby uprawiać - nie trzeba. Ale taki seks jest niskiej jakości. Z
                  głupkiem nie miałabym orgazmu.
                  • sundry Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 17:39
                    Ty byś nie miała,ale nie jest to reguła.Ja bym wcale nie uprawiała z
                    facetem,który by mi nie odpowiadał intelektualnie,ale nie wszyscy
                    tak sądzą.
          • aska2000 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 18:22

            nadobna.pasqualina napisała:

            > no chyba, że spotka się dwoje pustaków ;-)


            Jakże prawdziwe!
            :)
    • forumowicz_pospolity Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 18:01
      brawo, czapki z głów gdyż mamy tu do czynienia z wątkiem o nieprawdopodobnej
      wręcz odkrywczości:)
      • praktyk71 Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 18:20
        - jak najbardziej! A więc - podbijamy :)
    • pijawka_lekarska Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 09.06.09, 23:58
      Wszakże najważniejszym organem seksualnym jest mózg :)
      • szalony.motocyklista Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 14:26
        bodźce wzrokowe, zapachowe przesyłają sygnały do mózgu, a mózg do
        calego organizmu, tak? dobrze piszę?
        • pijawka_lekarska Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 16:07
          To też :)
    • winomusujace Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 14:47
      Że w głowie to tak,
      ale że zawsze powodem jest intelekt... hm może się zacząć w głowie,
      ale pod wpływem jakiegoś miłego ciałka i zabójczego spojrzenia /
      niekoniecznie mądrego :)) W ostataeczności można pana porposić żeby
      już nic nie mówił :)
      • chlodne_dlonie Re: Seks rodzi się w głowie, stare ale prawdziwe. 10.06.09, 16:19
        winomusujace napisała:

        > Że w głowie to tak,
        > ale że zawsze powodem jest intelekt... hm może się zacząć w głowie,
        > ale pod wpływem jakiegoś miłego ciałka i zabójczego spojrzenia /
        > niekoniecznie mądrego :))

        Taaaa..
        No niby taaaak, ale w takim razie tylko 'one night stand' (mówię za siebie,
        rzecz jasna ;) w grę wchodziłby.
        A ja raczej z długodystansowców jestem ;))

        >W ostataeczności można pana porposić żeby
        > już nic nie mówił :)

        Albo mówiącego w nieznanym nam języku, heh?
        ..gorzej jak kto się języków (nawet mimochodem uczy ;))

        Piękny niemowa byłby już lepszym rozwiązaniem :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja