relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiowymi

09.06.09, 16:20
Inspiracją wątku jest problem ze szwagrem, który psuje moją
dotychczas wspaniałą relację z siostrą. Jest mi bardzo przykro. Czy
ktoś ma podobny problem? Nie pytam o rady, bo niewiele da się
zrobić. Raczej chcę się wyżalić i dowiedzieć się jak to jest u was.
    • sueellen Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:25
      A dlaczego psuje relacje te relacje?

      Nie miałam takich problemów, choć kiedyś siostra mojego faceta mi powiedziała,
      że strasznie się cieszy że nie jest już ze swoją byłą dziewczyną, bo dzięki temu
      odzyskała brata, cokolwiek miałoby to znaczyć. Nie wnikałam głębiej w temat.
    • skarpetka_szara Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:26
      ale ty masz problemy... mozesz jasniej opisac sytuacjie?

      tak ogolnie to Twoje relacjie z siostra nie powinny miec nic
      wspolnego z Twoimi relacjiami ze szwagrem. Nie lacz tych dwoch
      ODDZIELNYCH relacji.
      • marylin.monroe77 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:29
        Ja ich nie łączę. Ale życie je łączy, bo praktycznie nie mam
        możliwości pogadać z siostrą bez obecności tego faceta.
        • cloclo80 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:31
          A siora nie może przyjechać do ciebie _sama_?
          • marylin.monroe77 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:33
            no właśnie - zawsze z nim :-(
            • cloclo80 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:35
              Gdy znowu przyjedzie z siostrą trzeba go wygonić po pizze na miasto.
            • sueellen Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:35
              A Ty nie możesz jej wyciągnąć na typowo babskie zajęcia, fitness, zakupy,
              wspólny fryzjer, kosmetyczka a potem kawa? Albo zaprosić ją na babski wieczór
              przy winku z łzawymi filmami a mężuś ewentualnie po nią przyjedzie? Nie rozumiem...
              • marylin.monroe77 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:39
                Nie - bo ona musi się nim cały czas zajmować. On jest patologicznie
                niesamodzielny i nie może być pięciu minut sam. To sobie trudno
                wyobrazić, ale tak jest. O babskich zakupach czy kawie - nie ma
                mowy. Kiedyś takie zakupy nie były problemem, dużo ze sobą
                rozmawiałyśmy.
                • erillzw Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:42
                  Ale to nie jest wina szwagra w takim razie, tylko Twojej siotry
                  ktora mysli, ze ten jej maz bez niej nie przezyje 5 min.
                  On moze sie slowem nie odezwac a ona i tak wezmie go ze soba. To Ona
                  jest uzalezniona od niego. I to Ona ma chyba problem o czym nie
                  wie..
                  Niesamodzielnosc, niesamodzielnoscia ale nadopiekunczosc to tez
                  patologia.
                • skarpetka_szara Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:43
                  to zalatw dla jej meza nianke - jak np Twojego tate, albo chlopaka.
                • shimamoto_san Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:43
                  > Nie - bo ona musi się nim cały czas zajmować.

                  musi, bo chce. to nie jego wina, tylko ona sama daje się traktować jak służąca.
                  • marylin.monroe77 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:48
                    Pewnie macie rację. Jest nadopiekuńcza. Próby z niańką - nie wyszły.
                    On jest bardzo zamknięty w sobie. Ogólnie sytuacja jest fatalna.
                    • sueellen Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:55
                      No widzisz, to jednak w Twojej siostrze tkwi przyczyna problemu, a nie w
                      szwagrze. W sumie, żal mi chłopa, pewnie już doszczętnie skapciał taki
                      ubezwłasnowolniony. No, chyba że jest niepełnosprawny i wymaga stałej opieki, o
                      czym nie piszesz.
                    • rahamin Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 16:58
                      Mam brata bliźniaka i jest ok. Współczuję Ci.
                    • erillzw Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 17:12
                      marylin.monroe77 napisała:

                      > Pewnie macie rację. Jest nadopiekuńcza. Próby z niańką - nie
                      wyszły.
                      > On jest bardzo zamknięty w sobie. Ogólnie sytuacja jest fatalna.

                      Ale Ona wiedziala w co sie pakuje. Nie wierze, ze nie.
                      Ze Ty tez to odczuwasz.. no niestety. Za bledy w rodzinie placi
                      czasem i rodzina..
    • brak.slow Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 17:58
      powiem krotko: doskonale Cie rozumiem! mam to samo. siostra zapattrzona jest w
      niesamodzielnego, ciapowatego, gapowatego maminsynka, poki co bez perspektyw na
      jakies lepsze zycie i tak samo nie da sie z nia pogadac o niczym za bardzo tylko
      o nim, ba a sprobuj skrytykowac cos...niestety nie wchodzi motyw bezczelnego
      wtracania sie z mojej czy naszej mamy strony. my po prostu widzimy ze to zwiazek
      bez perspektyw a ona jest zaslepiona :\
      • marylin.monroe77 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 18:54
        Czyli dokładnie ten sam beznadziejny przypadek.
    • panirogalik Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 09.06.09, 20:30
      A co na to twoja siostra, bardzo cierpi? Wyżala ci się ze wszędzie z tym facetem
      musi chodzić czy jest szczęśliwa? Bo jeśli jej to odpowiada, jeśli świadomie tak
      właśnie ułożyła sobie życie, to ty jesteś taki mały wrzut na d. który uważa się
      za pępek świata. Widocznie dla twojej siostry ważniejszy jest jej mąż,
      prawidłowo z resztą. Siostra znalazła sobie faceta, wyszła za mąż i ma swoje
      życie. Ty i koleżanki poszłyście w odstawkę i tak powinno być. Być może z mężem
      jej się bardzo dobrze rozmawia. Znajdź sobie więc swojego faceta i daj siostrze
      żyć swoim życiem. No chyba że siostra się wypłakuje, ale puki co piszesz tylko o
      swoim niezadowoleniu. U mnie podobna jest sytuacja, tzn u mojego męża. Zanim
      mnie poznał był bardziej związany z rodzeństwem i kolegami. Potem pojawiłam się
      ja i wszędzie występujemy teraz jako MY. Nam jest z tym wyśmienicie.
      • juleczka.889 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 00:22
        Marylin pisała gdzieś, że ma swojego faceta. Problem w tym, że
        odsuwanie się od ludzi, rodziny, przyjaciół tylko dlatego, że
        znalazło się męża - to trochę przegięte i trąci patologią.
        • julyana Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 11:30
          Bo to jest patologia, ale niektóre marzą o tym żeby znaleźć chłopa i
          zamknać się razem z nim w klatce, a świat odsunać na boczny tor, są
          wtedy takie szczęśliwe.
        • panirogalik Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 22:13
          To nie jest odsuwanie się od ludzi tylko zajęcie się swoimi nowymi sprawami. Jak
          im się urodzi dziecko to będzie miała pewnie jeszcze mniej czasu na ploty.
      • juleczka.889 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 00:26
        Nie rozmawiasz nigdy z żadną koleżanką? na kawie? Zero koleżanek,
        przyjaciółek, siostry? Z facetem wybierasz cienie do powiek i
        rozmwiasz o kolczykach?
        • panirogalik Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 22:10
          a co to ma do rzeczy? Siostra się skarży? Jak jej odpowiada ta sytuacja to nic
          tobie do tego wścibska kobieto. Ma prawo tak żyć jeśli chce.
    • audrey_kathleen Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 00:08
      Ja mam bardzo dobre relacje z bratem mojego Lubego, raz na jakiś
      czas się spotykamy w czwórkę z żoną brata w róznych okolicznościach,
      nie tylko rodzinnych.
      Ale nie wahałabym się przegonić jakiejś próżnej i chciwej siksy,
      która by buntowała mojego młodszego brata. Nie byłabym wredna, ale z
      pewnością bym próbowała uświadomić brata w SZCZEREJ rozmowie.
      Chociaż myślę, że mój brat sam by dostrzegł szybko, że coś się
      dzieje nie tak.
    • mayenna Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 00:22
      Właśnie zastanawiam się o co chodzi mojej bratowej bo wygląda na to,
      ze jest zwyczajnie o mnie zazdrosna.
      Moja mama tak skłóciła rodzinę, że przez 34 lata nie miałam kontaktu
      z bratem. teraz od 3 lat jesteśmy w dobrych relacjach.Nadrabiamy
      czas i wiem, że bezwzględnie mogę na niego liczyć, a on na mnie.
      Wszystkie wady, które ma, u innych sa dla mnie nie do przyjecia, a u
      niego jakoś je akceptuję. jednoczesnie ma taki zstaw pozytywnych
      cech, które są dla mnie najważniejsze.Różnica wieku sprawia, że jest
      tez między nami troche relacji jak miedzy ojcem a córką.Na mnie
      uczył się zmieniac pieluchy:)
      • rahamin Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 10:44
        Relacje między rodzeństwem sa wyjątkowe i wiele dają. To nigdy nie
        jest to samo, co koledzy i koleżanki. Jak ktoś jest jedynakiem - nie
        zrozumie tego.
    • stefcia31 Re: relacja z rodzeństwem i ich partnerami życiow 10.06.09, 10:59
      to ja mam odwrotnie, z kolei moje szwagierki są "toksyczne", ja
      byłam miła tylko one obrażały się jak jechaliśmy do mojej rodziny,
      mieliśmy siedzieć tylko z nimi, teksty, że zabrałam im brata,jak mi
      coś kupił to i one chciały( chyba mnie nic nie powinien kupić),
      nieraz coś na mnie powiedziały obraźliwego albo do mnie, wszystko
      chciały wiedzieć o nas a same nic nie mówiły o sobie. Tak że
      ograniczam kontakty i robię tak samo jak one.
      Może Twoja siostra nie może wytrzymać bez męża, albo nie lubi jak na
      niego mówisz źle( a jest tak?) sądząc po wypowiedziach nie masz o
      nim dobrego zdania(może się mylisz?).Porozmawiaj z siostrą.
Pełna wersja