joanna01000
11.06.09, 20:13
Doradźcie mi,bo ja nie wiem co mam już robić.Mam faceta mieszkamy
razem,tak to jest wszystko ok,ale tak raz na jakiś czas on robi
sobie wypad ze swoimi kolegami i koleżankami,wtedy jak dzwonię do
niego on nie chce powiedzieć mi gdzie się bawi,wyłącza telefon jak
jeszcze uda mi się z nim pogadać przez telefon to jest juz po
alkoholu i wraca po udanej zabawie nad ranem do domu.Dodam,że on
jest młodszy ode mnie o 5 lat,ma 25lat,ale wiek nie robi nam żadnych
przeszkód,mamy dziecko 3 letnie a drugie w dorodze.Przykro mi się
robi,bo olewa mnie wtedy po całości,w tle jak z nim rozmawiam przez
telefon słyszę rozbawione towarzystwo,a ja siedzę w domu z dzieckiem
jak ta kura domowa.Jak z nim rozmawiam on mówi,że jakbym nawet
przyjechaŁa tam do niego na imprezę to bym mu jęczała,że chcę do
domu,a on by jeszcze chciał zostać na imprezie.Jestem załamana,bo
nigdy nie wiem kiedy się ponownie tak zachowa,pŁaczę potem kilka
dni.A dla niego nic sie nie stało i wogóle przeszedŁ by do
normalnego życia,a ja już nie wiem jak to zmienić,bo pod każdym
innym względem jest "do rany przyłóż".