nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet....

11.06.09, 20:13
Doradźcie mi,bo ja nie wiem co mam już robić.Mam faceta mieszkamy
razem,tak to jest wszystko ok,ale tak raz na jakiś czas on robi
sobie wypad ze swoimi kolegami i koleżankami,wtedy jak dzwonię do
niego on nie chce powiedzieć mi gdzie się bawi,wyłącza telefon jak
jeszcze uda mi się z nim pogadać przez telefon to jest juz po
alkoholu i wraca po udanej zabawie nad ranem do domu.Dodam,że on
jest młodszy ode mnie o 5 lat,ma 25lat,ale wiek nie robi nam żadnych
przeszkód,mamy dziecko 3 letnie a drugie w dorodze.Przykro mi się
robi,bo olewa mnie wtedy po całości,w tle jak z nim rozmawiam przez
telefon słyszę rozbawione towarzystwo,a ja siedzę w domu z dzieckiem
jak ta kura domowa.Jak z nim rozmawiam on mówi,że jakbym nawet
przyjechaŁa tam do niego na imprezę to bym mu jęczała,że chcę do
domu,a on by jeszcze chciał zostać na imprezie.Jestem załamana,bo
nigdy nie wiem kiedy się ponownie tak zachowa,pŁaczę potem kilka
dni.A dla niego nic sie nie stało i wogóle przeszedŁ by do
normalnego życia,a ja już nie wiem jak to zmienić,bo pod każdym
innym względem jest "do rany przyłóż".
    • juleczka.889 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:16
      To przecież młody chłopak. Zbyt wcześnie spadło na niego ojcostwo i
      w ten sposób odreagowuje. Chyba nic nie możesz zrobić.
      • brzydula_betty Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:21
        Nieźle, 20 latek i prawie dwójka dzieci. Żona w ciąży w domu a on znika na
        imprezach i wyłącza telefon. Ale przecież pod każdym INNYM względem jest do rany
        przyłóż. Hehehe dobre. a tak poza tym to co Cię pchnęło do założenia sobie
        rodziny z 20 latkiem? Przecież wiadomo, że w tym wieku ludzie bardziej chcą się
        sami bawić niż bawić dzieci.
        • alpepe Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:23
          nie żona, konkubena.
          • aeris Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 11:21
            nie konkubena, a konkubina.



            ps autor troll:P
        • tupp Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:32
          to on ma 25 lat a nie ona.
    • dziewice Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:19
      jeczysz jak stara baba, znajdz sobie jakies hobby, pierogi mozna lepic, znaczki
      zbierac, na imprezach w polsce sa same brzydkie grube smierdzace baby, wiec za
      bardzo przejmowac sie nie masz czym :). ale chyba mozna zamontowac komus gps nie
      wiem czy dziala w obie strony, ale chyba z jaka predkoscia sie porusza powinnas
      wtedy wiedziec :)
      • kociczka3 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 11:40
        Hahaha, odpowiedź rewelka, nic dodać nic ująć. Kobieta, która ma z
        tym problem powinna zamilknąć;)Żal mi babek które tak
        spłycają "nasz" gatunek i robią z siebie ofiary.Pozdrawiam dziewice
    • alpepe Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:22
      sądzę że ten facet musi być nieziemsko przystojny, skoro się z nim tak
      reprodukujesz zawzięcie. Strzel se po tym porodzie jeszcze z troje dzieci, z
      piątką już chyba żaden sensowny facet cię nie będzie chciał, ale przynajmniej
      będziesz miała pięcioro pięknych potomków.
      Bo do życia, to ten palant się nie nadaje, sądząc z opisu.
    • erillzw Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:23
      Powiedz mu, zeby Cie uprzedzal i sama sobie zajmij czas wtedy.
      Nie bedziesz do niego dzwonic, nie bedziesz chciaala z nim spedzac
      czasu bo juz bedziesz miala plany.
      PO co plakac z takiego powodu???
      Chce miec jeden dzien tylko dla siebie.. to TY zrob sobie tez taki
      dzien dla siebie i o.
    • brzydula_betty Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:25
      zaraz zaraz, więc mając lat 22 zaszłaś w ciążę z 17 latkiem...? I teraz się
      dziwisz, że znika na imprezach? O matko boska ten post to chyba jakaś prowokacja.
      • 2szarozielone Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:30
        Przecież napisała wyraźnie, że on ma 25 lat. Teraz. Ona zapewne 30. Nie
        napisała, ze znika co noc - czasem chodzi na imprezy. Raz na jakiś czas to nie
        zbrodnia, zwłaszcza, że reszta jest ok. Na czym polega ta krzywda, która jej się
        dzieje?
      • nie_ma_loginu_wolnego Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:31
        arytmetyka się kłania.

        ona ma 30
        on 25
        dziecko zrobili 3 lata temu.

        ale jest równowaga i ty też robisz sobie takie wypady?
        bo wtedy jest to w porządku jeśli oboje godzicie się na taki układa ale wg mnie
        jeśli jedno cierpi to jakiś kompromis potrzebny.
        może mężulek też czasem by posiedział z dziećmi a ty byś poszalała w swój
        ulubiony sposób...?
    • dziewice no widzisz juz laski sie tu klepia o twojego chlop 11.06.09, 20:29
      a :) hihihehehehehehahabuuhwuahah :)
    • tygrysio_misio Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:34
      1. za wczesnie wpakowaliscie sie w malzenstwo
      2. za mocno odciazylas go od wychowywania dziecka, wiec on wciaz moze czuc sie
      jak studenciak czy cos takiego.. nie dopadlo go jeszcze na odpowiedzialnosc
      3. przestan sie z nim tak reprodukowac, bo calkiem zwieje... mlody czlowiek ma
      inne potrzeby niz 30-latek.. wiazac sie z nim musisz to rozumiec
    • obywatelka_dziopkowa Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:34
      na jaką cholerę dzwonisz do niego w czasie imprezy???
      • alpepe Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:35
        może chce wiedzieć, jaka leci muzyka?
        • brzydula_betty sorry 11.06.09, 20:37
          Pomyłka, zrouzmiałam, że ona ma 25 lat o on -5=20 :) W takim razie to nieco
          zmienia pogląd na sytuację, nawet bardzo!
      • tygrysio_misio Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:36
        zeby podtrzymac wrazenie,ze on jest gowniarzem, ktory musi sie wyszalec za mlodu
        jak kazdy 18-latek... a ona jest jego zrzedliwa matka :D
    • enith Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:50
      25-latek ma 3-letnie dziecko, drugie w drodze i najwyraźniej nie bardzo do ojcowskiej roli dorósł, czego efektem są jego całonocne eskapady z kumplami, które same w sobie nie są oczywiście naganne, ale fakt, że facet "znika" i nie masz z nim kompletnie żadnego kontaktu, już tak. Ciekawe co będzie, jak zaczniesz ronić lub rodzić, a twój "partner" będzie akurat bawić się nie wiadomo gdzie i będzie nieosiągalny.
      Umówcie się tak: on odpowiednio wcześniej uprzedza cię o tym, że wychodzi. Będzie pod telefonem, gdyby coś się z tobą lub dziećmi działo, natomiast ty dzwonić będziesz wyłącznie w razie problemów. Umawiacie się, że wróci o tej i o tej godzinie, żebyś się nie martwiła. I vice versa: ty uprzedzasz go odpowiednio wcześniej, że wychodzisz. Zostawiasz z nim dziecko, jesteś pod telefonem na wypadek jakichkolwiek kłopotów i idziesz do kina, na ploty, do klubu itp. Uprzedzasz, że wrócisz o tej i o tej godzinie. Wychodź, jeśli masz możliwość, często, bo uważam, ze to mocno nie fair, że ty niańczysz WASZE dziecko, gdy twój pan wybywa na miasto i zostawia ci na głowie cały kram. Rób to samo, w końcu to, że jesteś w ciąży, nie oznacza, że musisz "jak ta kura domowa", siedzieć cięgiem w chałupie. Wyjdź do ludzi, a zobaczysz, że wyjścia partnera przestaną cię tak drażnić.
      • zawszezabulinka Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 20:59

        ja jestem nerwowa wiec napewno bym zareagowalabym tak :

        jak by chcial znow wyjsc to bym krzyknela - on nie moj drogi, teraz ja
        wychodze. jak bedzie sie buntowal to zostawiam dzieci i wychodze przed nim z domu
        i wylaczam telefon

        moze sobie nawet wzywac opiekunke, babcie, srabcie, nie obchodzi mnie to. nie
        sie nauczy gnojek odpowiedzialnosci jak zmajstrowal dzieci
        • anka.2 Od kiedy 25-latek to dziecko?? 11.06.09, 21:45
          Taka pisanina, że 25-latek to młody chłopak, że jeszcze dziecko z niego, że musi się wyszaleć, to dla mnie totalne nieporozumienie. 25 latek, to już dorosły facet a nie dziecko! Dzieckiem można nazwać 16 czy 17-nastolatka, ale nie 25 letniego faceta. Zrzucanie problemów z chłopakiem na jego wiek czy na jakieś głupie stereotypy, to jakaś kpina. Nie rozumiem, że ludzie nie potrafią pojąć, że w pewnym wieku, o tym jaki ktoś jest nie decydują hormony itp, tylko CHARAKTER człowieka, to jaki jest, czego chce i czego nauczono go w domu. Kto zagwarantuje, że 30-latek czy 40-latek będzie odpowiedzialny? Skąd w takim razie, wziął się "kryzys wieku średniego" u panów? Przecież to dorośli faceci, więc powinni być, wg. wyżej wymienionych w postach bzdur, odpowiedzialni i co? są? Znam 23-latków odpowiedzialnych bardziej niż niejeden 35-latek. Stereotyp wieku w "pewnym wieku", to jeszcze raz powtórzę: bzdura totalna.



    • joanna01000 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 22:08
      Ale ja bym chciała z nim chodzić na imprezy,a nie ja sobie on
      sobie,w końcu chyba też m.in.po to się jest ze sobą.Co do ustalania
      jego powrotów z imprezy na jakąś konkretną godzinę to nie ma o tym
      mowy,bo on mówi jakąś godzinę po czym nie wraca o tej porze tylko o
      tej jak mu pasuje czyli jak impreza się skończy.A mi podaje jakąś
      godzinę na odczepnego.Te jego wychodzenie sprawia mi wielką
      przykrość,nie tak sobie wyobrażam związek.Poza tym jego imprezy nie
      są planowane z jakimś wyprzedzeniem,on spotka się z towarzystwem,po
      czym jak dzwonię do niego np.ok godz 23,on już jest na imprezce i
      już mocno wtawiony i wtedy nie mogę sie z nim za bardzo
      dogadać,gdzie jest i wyłącza komórkę.To chyba trochę chamskie
      zachowanie,czuję się wtedy gorsza od tych jego koleżanek,które mogą
      być z nim na tej imprezie i się dobrze wszyscy bawią,a ja gdzie,w
      domu płaczę,nie mogę zasnąć.Czy to tak ma być już zawsze.
      • enith Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 11.06.09, 23:54
        No, a powiedz mi, kochana, jaka była reakcja partnera, gdy mu oznajmiłaś, że chcesz z nim wychodzić i ranią cię jego niezapowiedziane całonocne wypady? Co powiedział?
        • joanna01000 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 11:17
          Jak powiedziałam mu dlaczego nie zadzwonił,żeby przyjechała na
          imprezę to powiedziaŁ,że jakbym przyjechała to bym mu jęczała,że
          chcę zaraz jechać do domu oczywiście razem z nim,a on jeszcze by nie
          chciaŁ,bo chciałby zastać do końca.Jestem w ciąży(4miesiąc) i nie
          wiem czy bym tak wysiedziaŁa wśród pijących alkohol ludzi,ale może
          waśnie skoro chcę z nim poimprezować powinnam "nie jęczeć",ale to
          jego tumaczenie się o moim jęczeniu syszę nie pierwszy raz,dlaczego
          on nie spróbuje zrobić w ten sposób,że ja bym przyjechała na taką
          imprezkę,ale umawiamy się,ze zostajemy do końca,może by nie było mi
          tak źle jakbym posiedziała,może okazałoby się dla mnie fajnie.
          • cytrynka_ltd Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 15:17
            czy problem z jego ucieczkami na imprezy zaczął się dopiero jak zaszłaś w tę ciążę?
            związałaś się z dzieckiem i sama teraz masz.
            albo, przestaniesz go inwigilować i zajmij się swoimi dziećmi, albo spakuj mu
            walizki.
            on sam szybko nie dojrzeje.
            trzeba było od początku samej być bardziej dojrzałą i nie chwytać się
            niedojrzałego faceta, a myśleć jakim ojcem będzie on dla twoich dzieci.
            przed drugą ciążą też trzeba było o tym myśleć. teraz zmarnowałaś życie dwójki
            dzieci, bo ich ojciec i tak wyfrunie z tego gniazdka.
            już ma was gdzieś.
    • alis123 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 11:02
      Wydaje mi sie, ze ten problem bedzie sie za wami ciagnal... ale moze
      sprobuj go podzielic na kilka czesci i rozwiazac przynajmniej
      niektore z nich.

      On wychodzi sam, a ty chcesz, zebyscie wychodzili razem. Hm...
      jezeli samodzielne spontaniczne wyjscia sa dla niego takie wazne, to
      nie zabieraj mu tego, ale zorganizujcie swoje wlasne wyjscia...
      Powiedz mu, ze skoro w srode wyszedl ze znajomymi to w piatek
      wychodzi z toba. A najlepiej z toba i znajomymi.

      co do godziny powrotu - zaakceptuj, ze jak wychodzi na impreze to
      wroci pozno i nie pytaj, o ktorej... skoro sam nie wie o ktorej
      wroci to ci nie powie. Natomiast wazne jest, zebys wiedziala, ze
      wyszedl na impreze. Zeby pamietal o smsie albo telefonie przed... I
      to wlacz.
      • joanna01000 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 11:25
        Nie potrafię zakceptować jego wychodzenia samemu,bo kiedys
        wychodzilismy razem.Jestesmy 5 lat ze ze sobą,tym bardziej nie
        zaakceptuję wyŁączania telefonu,bo on go wylacza przede mna,a ja się
        wtedy czuje jak jakieś piąte kolo u wozu,wczoraj bylam mu potrzebna
        a na nastepny dzien jak trafia mu sie nie zaplanowana impreza on ma
        mnie gdzieś.Chcę żeby bylo tak jak kiedyś ,wspólne
        wychodzenie,później razem wspominalismy imprezę itp.A teraz to nie
        ze mną może powspominać tylko ze swoimi kolegami i
        koleżankami,których ja tez znam a oni mnie,tylko ze to są jego
        znajomi
      • sijena Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 12.06.09, 11:35
        m mu powiedziala,ze koniec imprezek, ze jestes w ciazy, musisz
        opiekowac sie drugim dzieckiem i potrzebujesz pomocy i towarzystwa.
        dodalabym,ze nie podoba mi sie fakt,ze w towarzystwie sa panienki,
        ktore on zabawia i na dodatek wylacza telefon podczas gdy Ty jestes
        sama w domu. Na koniec powiedzialabym,ze dosc imprez,nie wyrazasz na
        to zgody, jak on nie chce Cie ze soba zabierac, to ma siedziec w
        domu na du.pie i opiekowac sie mlodszym dzieckiem podczas gdy Ty
        spedzisz w koncu mily wieczor bez placzu. Moim zdaniem w tym
        przypadku to jest fair. Jesli on ma Cie gdzies wychodzac ze
        znajomymi to Ty mozesz miec gdzies jego potrzeby wychodzenia z nimi.
    • butterflymk zastopuj z rodzeniem dzieci..... 12.06.09, 14:39
      ogarnij się i zadbaj o swoje przyjemności,
      jak urodzisz zostawiaj mu pod opieką wasze skarby i wyjdź na całą
      noc...
      tu nie chodzi o zemsty tylko o pokazanie na konkretnym przykłądzie
      jak on postępuje
      Decydując sie na rodzinę niestety nie może facet tak się
      zachowywać...
      • cytrynka_ltd Re: zastopuj z rodzeniem dzieci..... 12.06.09, 15:19
        może na imprezki, ale niech zajmie się też ona sobą i zostawia go czasami samego
        z dziećmi. niech on bierze odpowiedzialność za swoje dzieci, a żona ma też prawo
        odpocząć i zrelaksować.
        jak będzie ona wypoczęta, to nie będzie mu tak marudzić, a on może nie będzie
        uciekać z domu.
        • cytrynka_ltd Re: zastopuj z rodzeniem dzieci..... 12.06.09, 15:22
          może nie na imprezki.

          ale, tak to jest jak dla kobiet ważniejszy jest ich instynkt opiekuńczy, a nie
          dobro dzieci i że kobieta wg. innych musi mieć dzieci.
          nie musi, jeśli facet jest nieodpowiedzialny i nie nadaje się na ojca.
          • butterflymk Re: zastopuj z rodzeniem dzieci..... 12.06.09, 15:24
            no własnie,
            a skąd sie bierze że takie kobiety płacza po nocach, serce im pęka
            bo ich chłop się bawi w najlepsze itp...
            a następne dzieci w drodze....żeby jeszcze bartdziej być udooopioną?
    • oleczka69 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 16.06.09, 22:33
      ogólnie jest ok? Kochana on ma 20 lat, chłopak chce się wyszaleć.. nie było mu
      to pisane wcześniej bo w wieku 17 lat został ojcem. to zbyt wcześnie. Ja mu się
      nie dziwie, że chce się wyszaleć.. sama mam 20 lat i nie wyobrażam sobie teraz
      nagle od tak mieć dzieci. Ale skoro już sie stało jak sie stało to powinien być
      bardziej odpowiedzialny za Ciebie i dzieci..
    • oleczka69 Re: nie wiem co mam z tym zrobić-Mój facet.... 16.06.09, 22:35
      ahh.. pomyłka.. ja też zrozumiałam, ze Ty masz 25 lat a on 20.. w takim razie to
      zmienia postać rzeczy... więcej odpowiedzialności mu się przyda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja