panna_z_wioski
14.06.09, 00:50
Jestem w ciąży, mój chłopak to dobry człowiek, ale znamy się dopiero pół roku.
Z jednej strony wszystko ok, ale nie jestem pewna, czy to właśnie ten, myślę
że potrzebuję czasu. Zaliczyliśmy wpadkę na samym początku związku, ojciec
praktycznie wyrzucił mnie z domu. Zamieszkałam u chłopaka z nim i jego Babcią.
Mama dzwoni do mnie codziennie i czasem do jego Babci z płaczem żeby nas
przekonała do ślubu. Ja tęsknię za rodziną, wolałabym być w domu, bo tu, mimo
że niby wszystko ok, nie czuję się jak u siebie.
On też jest w trudnej sytuacji, bo ciąża i moja sytuacja rodzinna go
zaskoczyły. Myślę, że zachował się rewelacyjnie, bo gdyby nie on, byłabym
teraz chyba w domu samotnej matki albo pod mostem.
Ja go nie chcę namawiać na ślub, a on też w tej sprawie milczy. Ojciec się do
mnie nie odzywa. Mama mówi, że to że z nim mieszkam go denerwuje ale z drugiej
strony ma nadzieję na ślub i powiedział, że zacznie ze mną rozmawiać jak
wyznaczymy datę. On się strasznie wstydzi, bo ludzie gadają i śmieją z niego,
że wszystkim kazania prawi a córki nie upilnował. Tez go rozumiem, bo nie ma
lekko, a on taki ma charakter.
A do tego rzuciłam szkołę miesiąc temu bo od domu mojego chłopaka mam za
daleko i nie mogłam dojeżdżać. Nie wiem czy mnie przepuszczą do ostatniej
klasy. Teraz siedzę w domu całymi dniami, bez pracy, bez zajęcia i płaczę. Nie
wiem co robić?