Dodaj do ulubionych

Dać się wplątać w rolę mamy? (wspólne mieszkanie)

14.06.09, 09:47
Będzie krótko.

Ja - młoda, kończąca studia, z Nim od 1,5 roku.
On - młody, studiujący, niedawno zmarła mu mama
(Pani domu, która poświęciła całą swoją karierę
dla rodziny).

Dylemat? On chce, żebym z nim zamieszkała. To dla
niego nad wyraz oczywista kolej rzeczy, a dla mnie...
nie do końca wiem. Zdaję sobie sprawę, że On chce
zapełnić czymś pustkę w domu, ale z drugiej strony
obawiam się, że rola Jego mamy spadnie teraz na
mnie.

Może powinnam wyjść z założenia, że i tak kiedyś mnie
to czeka, czy raczej postawić na swoim i zmusić Go
do samodzielności?
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Dać się wplątać w rolę mamy? (wspólne mieszka 14.06.09, 10:11
      > Dylemat? On chce, żebym z nim zamieszkała. To dla
      > niego nad wyraz oczywista kolej rzeczy,

      Brzmi rozsądnie

      a dla mnie...
      > nie do końca wiem. Zdaję sobie sprawę, że On chce
      > zapełnić czymś pustkę w domu, ale z drugiej strony
      > obawiam się, że rola Jego mamy spadnie teraz na
      > mnie.

      Co masz na myśli, bo to trąci dewiacją ;)

      > Może powinnam wyjść z założenia, że i tak kiedyś mnie
      > to czeka,

      Rola mamy? Zapewne, ale czy od razu musisz trenować da dwudziestoparolatku?

      czy raczej postawić na swoim i zmusić Go
      > do samodzielności?

      Może lepiej zmuś, im szybciej nauczy się korzystać z nocnika i podciągać
      rajstopki - tym lepiej.



      Dziewczyno! jaka rola mamy? Co to znaczy?
      Jeśli masz na myśli prowadzenie domu - to będzie wasz wspólny dom, więc
      będziecie o niego dbać oboje - zapewniam Cię, tak jest łatwiej :)
    • horpyna4 Re: Dać się wplątać w rolę mamy? (wspólne mieszka 14.06.09, 10:38
      Jeżeli od początku nie dasz się wkręcić w rolę mamy, to mieszkając z
      nim masz szansę nauczyć go samodzielności. Ale jeżeli zobaczysz, że
      chodziło mu tylko o darmową służącą i jest niereformowalny, to nie
      będziesz więcej tracić na niego czasu i wymienisz go na mniej felerny
      (idealnych nie ma) egzemplarz.
      To po prostu może być dobry test.
    • szpil1 Re: Dać się wplątać w rolę mamy? (wspólne mieszka 14.06.09, 10:59
      lumpul napisała:

      Zdaję sobie sprawę, że On chce
      > zapełnić czymś pustkę w domu, ale z drugiej strony
      > obawiam się, że rola Jego mamy spadnie teraz na
      > mnie.

      Dlaczego zakładasz, że rola jego mamy spadnie na Ciebie? Być może on
      czuje pustkę po smierci mamy, ale czy to oznacza, że widzi Ciebie w
      jej roli?

      > Może powinnam wyjść z założenia, że i tak kiedyś mnie
      > to czeka, czy raczej postawić na swoim i zmusić Go
      > do samodzielności?

      Zupełnie nie mogę zrozumieć dlaczego uważasz, że i tak to kiedyś Cię
      czeka (tu rozumiem, że piszesz o matkowaniu własnemu facetowi). Tak
      masz zakodowane w głowie, że gdy para mieszka razem, to kobieta musi
      matkować? Czy związek nie może się opierać na relacjach
      partnerskich, nawet gdy mężczyzna wychowywał sie w domu gdzie
      mamapoświęciła się dla rodziny. Poza tym dlaczego Twoim zdaniem on
      jest niesamodzielny i o co Ci chodzi z tym stawianiem na swoim?
    • mary_an Re: Dać się wplątać w rolę mamy? (wspólne mieszka 14.06.09, 11:21
      Moze zamieszkaj z nim na jakis czas na probe, np. na 2 tygodnie w wakacje i
      zobacz, jak to bedzie wygladalo. Moze po prostu jest samotny i jest mu smutno, a
      nie chodzi mu o to, zeby ktos mu gotowal obiadki i pral brudy. Faceta musisz
      sobie wychowac, jak pozwolisz, zeby wszedl ci na glowe, to potem go juz nie
      oduczysz - mieszkajac razem mozna rownie dobrze dzielic uczciwie wszystkie
      obowiazki.

      Mozesz mu zawsze powiedziec, ze nie jestes jeszcze gotowa i poczekac pol roku,
      jesli obawiasz sie, ze naprawde potrzebuje gosposi. W pol roku nauczy sie
      samodzielnosci na pewno.
    • drie Re: Dać się wplątać w rolę mamy? (wspólne mieszka 14.06.09, 11:25
      Rozumiem, ze znasz go dobrze, widzialas ile w domu pomagal i stad
      Twoje obawy przejecia roli gospodyni po mamie?

      Moze po prostu porozmawiajcie o tym jak kto widzi podzial rol na
      codzien i jesli Ci to pasuje - wprowadz sie. Z tym ze egzekwujac
      umowe obu stron od poczatku.

      Ja - zanim bym sie wprowadzila - dalabym mu pomieszkac jednak z 3
      miesiace samemu, by najpierw sie przekonal ile malych i wiekszych
      rzeczy jest do zrobienia. Jesli przejmiesz dom od razu po mamie -
      rzeczy nadal sie beda "same" robic.


Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka