Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą?

16.06.09, 10:21
Przepraszam, jeśli wątek już taki był - nie śledzę tego forum na
bieżąco.

Ciekawi mnie ile miesięcznie wydajecie na sprawy typowo kobiece:
dbanie o siebie, kosmetyki, fryzjerzy, manicure, fitness, odzież, spa
itp. Jak wysokie są wszelkie wydatki jakie ponosicie tylko na siebie.

Jeśli to nie problem to proszę o podanie kosztu w tytule wątku ;)

Od jakiegoś czasu chodzę na manicure, depilacje woskiem. Zastanawiam
się nad dodatkowymi zabiegami na twarz ale je warto robić w seriach
po 6 każdy 150zł i... zastanawiam się czy ktoś decyduje się na takie
zabiegi. Ile z Was? I czy wydajecie na takie (lub inne) cuda
pieniądze? Jak duże są to pieniądze?
Bycie zadbaną kobietą w dziciejszych czasach jest cholernie drogie :/
    • agatita82 ok 260 zł 16.06.09, 10:30
      depilacja - 70, manicure - 60, kosmetyki codziennego użytku - 50zł,
      kremy/pilingi/maski opakowanie styknie na rok 400zł:12 mies - 33,30,
      perfum 250zł:12- 21zł, maska na włosy z olejku rycynowego - 15zł,
      fryzjer - 10zł (chodzę 2 razy w roku po 60zł)
      A Wy?
      • zloty.strzal Re: ok 260 zł 16.06.09, 17:44
        > perfum 250zł

        Perfumy, nie perfum: obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=281
        • pikapikaczu Re: ok 260 zł 18.06.09, 20:40
          perfum (taki język potoczny... wiesz co to jest język potoczny??) Cos jak "nara"
          "oka" i wiele wiele innych
    • feminasapiens Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 10:30

      Odp. na pytanie z tytułu:

      Bycie (zadbaną) kobietą kosztuje tym więcej, im więcej masz lat na
      karku, wprost proporcjonalnie zwiększa się również ilość czasu
      spędzanego na dbanie o siebie i intensywność/inwazyjność zabiegów na
      to poświęcanych.

      Co gorsza, postęp jest geometryczny, a nie algebraiczny :-(
    • sundry Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 10:33
      Chyba przesadzasz trochę.Kosmetyków,odzieży nie kupuje się co
      miesiąc,do fryzjera też zazwyczaj chodzi się raz w miesiącu.Ja nie
      jestem w stanie oszacować,bo nie mam regularnych comiesięcznych
      wydatków,poza karnetem na basen (30 zł)i na siłownię (też 30 zł,ale
      właśnie rezygnuję).Reszta to nie są comiesięczne wydatki,chyba
      jednak nie jestem zadbana;)
    • sumire Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 10:57
      co miesiac place tylko za silownie i saune - 160 zeta, jesli juz tak
      bardzo potrzebne sa te liczby.
      ani u fryzjera, ani tym bardziej u manikiurzystki nie bywam az tak
      regularnie (na manicure wlasciwie nie chodze wcale), nowych
      kosmetykow i ubran tez tak czesto nie kupuje, bo nie potrzebuje, a
      kaprysow nie uwazam za niezbedne wydatki.
      mimo wszystko czuje sie zadbana, wiec nie uwazam, zeby to az tak
      cholernie drogie bylo... kwestia priorytetow.
    • agatita82 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 10:58
      Ja na siebie jakoś dużo nie wydaję w porównaniu z niektórymi moimi
      koleżankami, które chodzą do fryzjera raz w miesiącu i do kosmetyczek
      co chwilę. Czasem się zastanawiam czy to ze mną jest coś nie tak.
      Wy jak widzę też nie popadacie w ekstremizm :)
      Ja mam 27 lat (prawie), jestem abnegatem kosmetycznym i kurcze może
      powinnam zacząć się bardziej przykładać do siebie? Nie wiem, stad ten
      wątek.
      • sundry Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:01
        Ja też chodzę do fryzjera raz w miesiącu (w przeciwnym razie włosy
        źle się układają i kiepsko to wygląda) i nie uważam,żeby to był
        jakiś ekstremizm.Uwierz mi,abnegat kosmetyczny nie chodzi w każdym
        miesiącu na manicure i woskowanie.
        • alpepe Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:02
          jako abnegatka kosmetyczna potwierdzam.
        • agatita82 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:27
          sundry napisała:

          Uwierz mi,abnegat kosmetyczny nie chodzi w każdym
          > miesiącu na manicure i woskowanie.

          Proszę, Ty mi również uwierz, że jadnak chodzi. To co pani powyżej
          chodzi zarośnięta? - skoro tak, to OK. Ale jednak przeciętna kobieta
          się goli i co za różnica czy robi to codziennie golarką w domu, czy
          raz na 3-4 tyg woskiem. Efekt ten sam: ogolone nogi.
          Manicure w moim przypadku to dłuższa historia i konieczność. Też
          przeciętna kobieta dba o dłonie. Równie dobrze mogłabyś mi zarzucić,
          że się myję codziennie naturalnym mydłem to też nie jestem abnegatką.
          Chyba że powinnam była napisać "kosmetologicznym"?
          • sundry Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 13:58
            IMO abnegat kosmetyczny poprzestaje na wspomnianym
            mydle,dezodorancie,maszynce itp.podstawowych zabiegach.Manicure u
            kosmetyczki i woskowanie to już moim zdaniem pewien zbytek.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 20:12
            Ja sie nie gole;) Znaczy pachy ok ale rzadko. NO ale wlosy mi nie rosna szybko.
            A nogi, hmm, chlopak mi goli czasem jak juz nie moze na mnie patrzec;) Ale wtedy
            jego golarka, wiec ja za to nie place;> No ale poczucie jak w salonie pieknosci
            i to jeszcze z miloscia ogolone. POlecam!

          • black-emissary Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 23:14
            agatita82 napisała:
            > Proszę, Ty mi również uwierz, że jadnak chodzi. To co pani powyżej
            > chodzi zarośnięta? - skoro tak, to OK. Ale jednak przeciętna kobieta
            > się goli i co za różnica czy robi to codziennie golarką w domu, czy
            > raz na 3-4 tyg woskiem. Efekt ten sam: ogolone nogi.

            Jestem więc hiperabnegatką - na wosku nigdy nie byłam, nogi golę raz na miesiąc
            albo i rzadziej, pachy raz na tydzień.
    • ciekawy_owad Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:00
      a mnie nie stać, więc żyję sobie w błogiej nieświadomości tego co KONIECZNIE
      POWINNAM robić żeby być kobietą.
      i dobrze mi z tym.
      • marguyu Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:06
        "Bycie (zadbaną) kobietą kosztuje tym więcej, im więcej masz lat na
        karku, wprost proporcjonalnie zwiększa się również ilość czasu
        spędzanego na dbanie o siebie i intensywność/inwazyjność zabiegów na
        to poświęcanych."

        Wiekszej bzdury juz dawno nie czytalam!

        Dbalosc o siebie nie polega na nakladaniu kolejnej warstwy makijazu,
        tylko na utrzymaniu sie w formie.
        Co komu po makijazu i kosmetyczkach gdy jest zapasiony, niesprawny
        fizycznie i intelektualnie ociezaly?
        • afterglow Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:13
          Ja do fryzjera chodze 2 razy do roku. Na codzien wlosy podcina mi moj chlopak
          albo siostra. Do kosmetyczki nie chodze w ogole. Maseczki, peelingi itp.
          przyrzadzam sobie sama z produktow "zywnosciowych".

          Na kosmetyki wydaje miesiecznie ok.50 zl.

          Za to mam karnet open na silownie, fitness, basen i saune, ktory kosztuje mnie w
          120 zl miesiecznie i dzieki temu zarowno moje cialo jak i cera nie wymagaja
          zadnej dodatkowej pielegnacji.

          Wlasciwa dieta to reszta sukcesu.

          Ubrania kupuje zwykle w second-handach, wiec miesiecznie tez jest to ok.50zl.
          Kilka razy do roku kupuje w "normalnym" sklepie buty, spodnie lub kurtke.

          Wiec podliczajac regularne wydatki co miesiac wychodzi mi ok. 220zł.

        • agatita82 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:22
          Są różne definicje "dbałości o siebie". Ja również zawsze obstawałam
          za pozostawaniem w dobrej kondycji fizycznej i regularnym trenowaniem
          sportu + mądre odżywianie się, bo bez tego ani rusz. Ale teraz
          zaczynam zmieniać zdanie i uważam, że dbałość o siebie to także
          nawilżanie skóry jeśli się ma suchą lub ogólnie rzecz biorąc
          "wyciskanie syfów" jeśli się je ma. Jedni robią to w domu a inni u
          wyspecjalizowanych w tej dziedzinie osób. To chyba nie jest do końca
          takie bzdurne?
        • feminasapiens Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 11:35
          > Dbalosc o siebie nie polega na nakladaniu kolejnej warstwy
          makijazu,
          > tylko na utrzymaniu sie w formie.

          20-letnią dziewczynę zdobi sama młodość, 30-latka musi się już
          troszkę podretuszować, 40+50+ kobitka aby być naprawdę zadbaną musi
          umiejętnie (co absolutnie nie znaczy: z wiekiem coraz więcej)
          stosować codzienny makijaż itd.

          Utrzymanie się w formie też kosztuje - o ile poprzestaniemy li-tylko
          na rekreacji (np. rowerek czy jogging) to mniejsza o kasę na
          fitnessy, ale w młodym wieku niekoniecznie trzeba być na diecie żeby
          zgrabnie wyglądać, ale już w okolicach 40-ki staje się to coraz
          trudniejsze i coraz więcej (kalorii) trzeba sobie odmawiać. Coraz
          częściej trzeba ćwiczyć żeby zbędny tłuszczyk się nie odkładał.
          Popatrz na zdjęcia "celebrytów" czy chociaż swoich rodziców czy
          wujków, 20 lat temu i dziś: rzadko który/która jest szczuplejszy niż
          w młodości.

          Z wiekiem skóra naturalnie traci jędrność, pojawiają się "zwisy" tu
          i ówdzie, które trzeba skorygować. Oczywiście nie trzeba, można
          starzeć się naturalnie, ale wtedy oczywistym jest że nie wygląda się
          już tak atrakcyjnie jak kilkanaście(dziesiąt) lat wcześniej.

          Taka jest niestety prawda.
          • melixsa Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 12:08
            Jak był ostatnio taki wątek, to 90% forumowiczek pisało, że min. 500zł wydaje ;)

            Zbiedniałyście koleżanki:D ?
            • agatita82 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 17:34
              oooo a gdzie taki wątek był? Możesz mnie odesłać?
          • marguyu Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 17.06.09, 01:36
            feminasapiens
            Rozbawilas mnie tym "Popatrz na zdjęcia "celebrytów" czy chociaż
            swoich rodziców czy wujków, 20 lat temu i dziś: rzadko który/która
            jest szczuplejszy niż w młodości.":)

            Nie potrzebuje cudzych zdjec, bo mam swoje. Za kilka dni skoncze 56
            lat. W ciagu 36 lat przybralam na wadze 8 kilogramow i wyszlam
            obronna reka z bardzo powaznej nadczynnosci tarczycy.
            Do tego zeby mi cokolwiek gdziekolwiek zaczelo wisiec minie jeszcze
            sporo czasu. Nawet porzadnych zmarszczek jeszcze nie mam.
            U kosmetyczki bylam raz. Na codzien zwykly peeling raz w tygodniu,
            krem nawilzajacy na dzien i odzywczy na noc. W dzien lekki makijaz i
            na tym koniec. Kremy nawet nie z serii dla dojrzalej cery, bo te sa
            po prostu za agresywne.
            Cudow nie ma, a cudownych kremow tym bardziej. Kupowanie
            najdrozszych marek jest zwyklym frajerstwem lub snobizmem. Ja je
            kupowalam z frajerstwa. Na szczescie dlugo to nie trwalo :)

            To nie ilosc wydanych pieniedzy swiadczy o tym czy dbamy o siebie
            czy nie.
        • cus27 Marguyu... 17.06.09, 07:10
          podzielam Twoje zdanie ,na temat agresywnych kremow.Mlode kobiety,
          nie zdaja sobie sprawy, w jaka uzalezniajaca i destrukcyjna
          chemie "wchodza", w momencie zakupu pierwszego sloiczka!
    • kochanica-francuza Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 14:05
      Odzież - 250 miesięcznie (w tym piżamy i dresy na po domu, więc nie wiem, czy
      się liczy do bycia kobietą)

      Fryzjer - 25-35 zł raz na kilka tygodni

      Manicure/pedicure - we własnym zakresie

      Fitness - nie bywam

      Spa - nie bywam

      Kosmetyki - krem 26 zł, peeling do ciała ok. 10 zł.

      W życiu nie wydałabym na pierdoły typu "zabieg 400 złotych a po nim PRZEZ DWA
      DNI MNIEJ WIDAĆ CELLULIT". Żarty na bok!
      • afterglow Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 14:41
        Kochanico, nie szkoda Ci pieniędzy na kupowanie ubrań "po domu" w normalnych
        sklepach? Przecież w ciuchowniach można mieć niezniszcozne spodnie dresowe za 1 zł.
        • kochanica-francuza Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 14:47
          afterglow napisała:

          > Kochanico, nie szkoda Ci pieniędzy na kupowanie ubrań "po domu" w normalnych
          > sklepach? Przecież w ciuchowniach można mieć niezniszcozne spodnie dresowe za 1
          > zł.

          Szkoda, ale obecnie nie mogę się przekonać do ciuchowni. Znalazłam dość tanie u
          fruta (fruit of the loom), ale po tym, jak bluza fruta straciła miękkość po
          PIERWSZYM praniu, zwątpiłam. Poluję na okazje, a to nie jest łatwe. :-(
      • kochanica-francuza Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 14:48
        aaa, dodam, że golenie też we własnym zakresie
    • just-for-fun Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 14:57
      Ja wydaję bardzo mało, bo nie mogę sobie na to pozwolić. Ale nawet
      jakbym mogła to byłby to małe kwoty, bo nie uważam, że wydając dużo
      jesteś lepszą kobietą. Można być zadbaną nie wydając fortuny.
      Wystarczy odpowiednia dieta, trochę ruchu, małe domowe zabiegi.
      Nigdy tego nie liczyłam.
    • skarpetka_szara Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 15:18
      Moje "kobiece" wydatki sa na:

      raz na 5 tygodni depilacjia woskiem: brazylian, cale nogi, i
      czasami pod pacha (ale pod pacha depiluje sama bo nie mam
      cierpliwosci aby czekac zeby wyrosly kilkutygodniowe "odrosty")

      2 razy do roku fryzjer na sciecie, wlosy koloruje sama, aczkolwiek
      mam do teggo zdolnosc.

      Silownia, oczywiscie.

      kosmetyki: z wyzszej polki pudry, perfumy, a z nizszej mydla do
      twarzy, szampony, itd...

      witaminy

      kiedys chodzilam do kosmetyczki regularnie, glownie na
      przeczyszczenie twarzy i leciutka mikrodebrazje, i rowniez
      kupywalam od niej kremy do twarzy. Musze przyznac ze juz po
      pierwszym razie moja skora byla po prostu jak porcelana. I teraz
      czekam na podwyzke - to znowu bede tam chodzila. Aczkolwiek jest
      to przesadnie drogie. zabiegi na twarzy nie sa konieczne dla
      kobiet, ale to tez zalerzy od indywidualnej cery.
      • pudelek09 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 16:39
        Basen-170zl/msc,kosmetyki-ok.50zl,ciuchy-roznie-50-200zl,czasem
        buty,mam swira na punkcie kupowania majtek(na szczescie to niedrogie
        hobby).Jem malo.Podsumowujac-wg mnie nie jestem taka droga.
        • zawszezabulinka Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 17:05
          -henna z regulacja - do 2 razy w miesiacu; zalezy gdzie ide , najmiej 9 zl,
          najwiecej 12 zl zaplaciklam. staram sie jednak tam gdzies 9-10 zl , czyli
          lacznie 18-20
          -fryzjer z myciem, bez modelowania 20 zl
          na farbowanie szkoda mi pieniadzy - sama w domu - farba 12 zl

          spa, fitnes, basen - odpada

          kosmetyki - podstawowe do makijazu - od jesieni-zimy jeszcze mam ;)

          bluzeczki i topy kupuje w sh, spodnie do 50 zl.
          • zawszezabulinka za szybko enter 16.06.09, 17:15
            torebki do 40 zl, buty jak musze do tak do 100 zl, czyli lacznie na ciuchy
            przeznaczam ok 100 zl/m-c

            perfumy co chwila dostaje, takze mamm 4 flakony w lazience, niektore w polowie,
            niektore cale i 1 w torebce 3/4 op. jesli chodzi o cene to takie do 40 zl :)

            i kupuje kosmetyki ktore sie koncza (szampony, odzywki, zel do mycia, maseczki
            • agatita82 Re: za szybko enter 16.06.09, 17:33
              dzięki za wyczerpująca odpowiedź. Kurcze dużo na ciuchy wydajesz :) Ja
              nie mogę sobie na to pozwolić, bo mam już za małą szafę ;)
    • vivian.darkbloom a ile kosztuje bycie człowiekiem? :) 16.06.09, 17:10
      to brzmi tak jakby mężczyźni nie chodzili do fryzjera, nie kupowali ubrań, nie
      zapisywali się na żadne zajęcia sportowe, nie używali kosmetyków...

      Czemu nie zapytałaś po prostu ile wydajecie na dbanie o wygląd i sport?
      • agatita82 Re: a ile kosztuje bycie człowiekiem? :) 16.06.09, 17:32
        Dlatego, że wydatki mężczyzn mnie jakoś nie interesuje. Skierowałam
        pytanie wyłącznie do kobiet.
    • asdfcxz Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 17:52
      Może ja tez jestem zaniedbana, ale w moim oczuciu spa i fitness to
      wyrzucone pieniądze, sama ćwiczę, fryzjera i manicurzystke zastępuję
      sobie z powodzeniem, pozostaje odzież i kosmetyki, to pierwsze co
      miesiąc inaczej, w jednym miesiącu potrzebuję bluzeczki, w innym
      płaszcza i swetrów, komu by się chciało notować ile wydaje a potem
      obliczać średnią?
    • minasz Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 18:01
      gimnazjon pewnie teraz ze 300 perfumy 300wizyta u fryzjera 150-200
      mysle ze warszawianka nie liczac ubran wydaje4 około 1000 miesiecznie hehe
      • sleepsafe Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 18.06.09, 21:18
        Otóż nie!
    • jane-bond007 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 18:06
      ciuchy: co tydz jak jest dostawa w ulubionym sh wydaje ok 50zl

      srednio co 2 miesiace kupuje sobie cos extra np torebke/buty/dzinsy,
      kwoty rzedu 200-300zl

      bizuteria - mam slabosc do bialego zlota, kamieni wiec topie
      sporo... ale raczej takie akcje raz na pol roku

      co miesiac kupuje sobie kilka ksiazek/plyt, ok 150zl

      fryzjer raczej co miesiac ale nie wydaje na to duzo, czasami jak mi
      odpali to ide do jakiegos super salonu ale zwykle obcinam sie za ok
      30zl

      kosmetyczka - nie chadzam na zadne zabiegi,a brwi mi ostatnio tak
      wyregulwala ze musialam poprawiac i juz definitywnie sie od takich
      akcji odcinam

      zwykle co miesiac kupuje tusz bo szybko wykanczam - do 30zl,
      blyszczyk czy podklad co 3-4 mce ale to juz wychodzi mi drozej bo na
      tanszych sie spazylam

      bielizna - srednio co pol roku kupuje sobie jakis komplet np
      koszulke ze szlafrokiem czy bielizne odpowiednią do sezonu

      jak sa wyprzedaze to wydaje naprawde duzo, mozna przyjac ze zimowa i
      letnia to ok 1000zl w roku - zwykle sa to rzeczy typu kurtka,
      plaszcz itp

      srednio co miesiac robie przeglad szafy a ze sporo kupuje w sh to i
      sporo wyrzucam ;) rozdaje kolezankom albo oddaje potrzebujacym, jak
      cos naprawde fajnego sprzedaje na allegro wiec zarabiam na "nowe" :P
      • anzi100 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 18:49
        Najwięcej wydaję na fryzjera, a raczej fryzjerkę, bo około 130 zł
        raz na miesiąc,czasem raz na dwa. Wreszcie znalazłam taką, która mi
        odpowiada i lubię z nią pogadać:)
        Kosmetyczka - regulacja brwi dwa razy w miesiącu - 8 zł, czasem
        przed większym wyjściem jakiś większy zabieg na twarz. Depilacja i
        manicure we własnym zakresie.
        Fitness - ponieważ kryzys dał mi się we znaki zrezygnowałam i
        zainwestowałam trochę kasy w dvd z ćwiczeniami i teraz załatwiam to
        w zaciszu domowym
        Kosmetyki - fluid i puder do twarzy około 100 zł i starcza na kilka
        miesięcy. Krem koło 20-30 zł, ale z tym bywa różnie i wiele z nich
        mnie uczula, a z dostaniem próbek czasem bywa ciężko dlatego dopóki
        nie znalazłam kremu, który mi odpowiada, to te 20-30 zł to były
        pieniądze wyrzucone w błoto. Lubię też poeksperymentować z tańszymi
        kosmetykami typu ziaja albo dax cosmetics i często dużo bardziej mi
        służą niż te za 50 zł.
        Ciuchy - kupuje na allegro, bardzo nieregularnie więc trudno mi
        podać jakąś konkretną kwotę. Wiem tylko tyle, że za tę samą bluzkę
        płace na allegro 30-40 zł, w sklepie kosztuje 70.
    • sabriel Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 18:49
      Fitness,spa,solarium,basen,kosmetyczka(manicure,depilacja)- nie uczęszczam.
      Fryzjer co 3 miesiące-farbowanie + odświeżenie fryzury -120zł
      Co miesiąc kosmetyki: do zmywania makijażu -ok.30 zł (żel + mleczko),
      ewentualnie krem do twarzy - 70zł
      szampon i odżywka - 20-70zł, żel pod prysznic- 15zł.
      O dziwo im jestem starsza tym mniej wydaje na kosmetyki.
      Mam ładną cerę i jestem szczupła( wiek:30+)
    • beata-12345 Sporo: 610 zł 16.06.09, 19:31
      Paznokcie - 120 zł co 3 tygodnie
      Fryzjer - 40 zł x 4 razy w miesiącu
      Regulacja brwi - 20 zł co 3 tygodnie
      Kosmetyczka - 120 zł co 2 miesiące
      Kosmetyki - 50 zł miesięcznie
      Ciuchy - 200 zł miesięcznie
      Uuuch, już wiem, dlaczego nigdy nie mogę odłożyć żadnych
      pieniędzy. :-(
      • 83kimi Re: Sporo: 610 zł 16.06.09, 22:40
        beata-12345 napisała:

        >
        > Regulacja brwi - 20 zł co 3 tygodnie

        Polecam zmianę kosmetyczki, ja za taką usługę płacę 5 zł.
        • kochanica-francuza Re: Sporo: 610 zł 17.06.09, 00:10
          83kimi napisała:

          > beata-12345 napisała:
          >
          > >
          > > Regulacja brwi - 20 zł co 3 tygodnie
          >
          > Polecam zmianę kosmetyczki, ja za taką usługę płacę 5 zł.

          Z jakich jesteście miast, bo to przy cenach istotne?

          Co się robi z paznokciami, żeby płacić za to 120 zł???
          • zawszezabulinka Re: Sporo: 610 zł 18.06.09, 20:58
            za 120 ? tipsy? to by sie zgadzalo. bo u mnie to roznie kosztuje ale z cena 120 zl to sie spotkalam. zazwyczaj u kosmetyczek wolaja 50-80 zl

            u mojej kosmetyczki manikiure kosztuje od 12 do 20 zl a pedi 30-40 zl, zalezy od zdobien itp (wg cennika www) a zelki 65


            u mnie henna z regulacja tak sie ksztaltuje
            czestochowa

            łosiedle (w/w kosmetyczka) 10 zl (place 9 z racji znizki ;p)
            centrum - I miejsce - 10 zl ( pakiet z rzesami byl za 15 zl?) , II miejsce - 12zl
            obok centrum - 13zl
            i pamietam jeszcze jedno miejsce w poblizu centrum gdzie dalam 15 zl

            mimo wszystko ze bylam w tylu miejscach nie spierniczyly mi. mam nadany juz ksztalt i jakakolwiek kosmetyczka robi mi juz tak jaki jest zarys - wystarczy nalozy henne i wyskubac niepotrzebne elementy ;)

            ja sie dziwie ze beata chodzi co 3 , ja musze chodzic co 2 tygodnie bo wygladam okropnie. ost raz bylam chyba tydzien temu i dzisiaj sobie w domu troche wyskubalam juz odrastajacych wloskow i domalowalam henna brwi; a w ogole ta kosmetyczka dziwnie robila. nalozyla mi henne i zaraz ja zmyla i nalozyla drugi raz i chwile dluzej tym razem przytrzymala. bylam zdziwiona bo u mojej losiedlowki - naklada i trzyma kilka minut
    • gallama Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 20:07
      średnio 360 zł mc (bez ciuchów)
      i jest to takie minimum, bo niespecjalnie się staram, a większośc zabiegów
      kosmetycznych robię we własnym zakresie.
      w tym jest: fryzjer co 6 tygodni, maseczki, kremy, puder, tusz (mało się
      maluję), podstawowa higiena, balsamy do ciała, dobre perfumy raz na rok i
      kosmetyczka 2 razy do roku.

      nie wliczam sporadycznych zajęć pilates lub jogi(15zł za godz),
      ani ciuchów bo tu wydaję bardzo różne kwoty

      wydatki rosną z wiekiem i ...z zasobnościa portfela, znaczy apetytem. 15 lat
      temu używałam kremu za 5 zł a cerę miałam jak marzenie , nieskażoną
      wielogodzinną pracą przy komputerze. Teraz trzeba sie zabezpieczać kremami za
      50 i więcej złotych bo naczyńka, bo przebarwienia, itd. I chyba pora częsciej
      odwiedzać kosmetyczkę..
    • juleczka.889 Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 20:32
      byc kobietą
      to wiele kosztuje
      jak to policzyć
    • julyana Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 22:24
      Różnie. Czasami 100 zł, a czasami 1000 zł.
      • julyana Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 17.06.09, 08:20
        Aha - i raczej nie określilabym tego byciem kobietą, tylko
        pielęgnacją, dbaniem o siebie, wydatkami na przyjemności. Kobietą
        sie jest, tego sie nie kupuje.
    • hotally Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 22:51
      miesieczne wydatki mam rozne, w zaleznosci od pory roku i miesiaca. np:
      manicure+ pedicure ok 200zl
      fryzjer 200zl
      masaze- ok 200zl
      fitness- 336zl
      odziez- od nic do kilku tys zl
      kosmetyki- rocznie ok 1500zl
      kosmetyczka- od 100zł do 200zł/ miesiecznie
      • lonely.stoner Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 16.06.09, 23:42
        a wydaje kase na perfumy ciuchy kosmetyki buty i torebki, aa, i fryzjera (tylko
        ciecie).

        W zyciu nie bylam na manicure, czy w solarium czy u kosmetyczki. Moze pora
        zaczac??henne, regulacje brwi, farbowanie wlosow, golenie - wszystko robie sama.
        Ale chyba zaczne chodzic na zabiego na twarz (glownie interesuje mnie
        mikroderambrazja).
        Moja kumpelka wydala ostatnio na 2 zabiegi kosmetyczne kazdy po 320£!!! to jest
        moim zdaniem duuuuzo...

        kiedys chodzilam na przedluzanie rzes (60 funtow raz na 4 tygodnie, kupa
        kasy)...zrezygnowalam, kupilam sobie w koncu dobry tusz do rzes ale niestety
        nieporownywalny efekt...
        • elejna Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 17.06.09, 17:32
          Wydaje na siebie nieregularnie raczej
          Ubrania w miesiacu od 0 do kilku tys.
          Fryzjer średnio chyba raz na 1,5 miesiaca 250 zł
          Kosmetyki kupuje jak sie kończa a z tym roznie ( kupuje głownie Nuxe i Kanebo o
          ile te pierwsze znikaja szybko ,wydajnosc kosmetyków Kanebo jest
          rewelacyjna)Wszelkie cuda do włosów nabywam w mega pojemnosciach wiec staraczaja
          na wiele miesiecy.
          Ostatnio robie peeling dermatologiczny seria zabiegow ok 200 zł kazdy)
          Codziennie wydaje za to mase pieniedzy na pierdoły - a to jakis magazyn a to
          jakies pseudo zdrowe herbaty, orzechy , miliony na taksówki;-)
    • agusiaki Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 17.06.09, 01:39
      Trochę to kosztuje :)

      Mnie chyba w normie, bo:

      - nie korzystam z usług maniciurzystki - brzydze się jakoś...
      - nie chodzę na basen - jak wyżej,
      - nie chodzę na masaże - jak wyżej,
      - nie korzystam z usług kosmetyczki - w moim mieście nie znalazłam
      godnej zaufania o wiedzy większej niz moja (duża cześć kosmetyczek
      polecała mi ...solarium, żebym wyglądała zdrowiej, bo jakaś taka
      blada jestem...)
      - kosmetyki pielęgnacyjne kupuję o najprostszym składzie i mało.

      Za to:

      - chodzę na fitness, co mnie kosztuje jakieś 150-200zł miesięcznie,
      zajęcia są świetnie prowadzone i naprawdę moja figura znów
      przypomina idealną;

      - chodzę do fryzjera (oczywiście też się trochę brzydzę ;), ale nie
      obetnę sobie sama włosów) tak co 2 - 2,5 miesiąca na podcięcie i
      farbę a między wizytami 2x nakładam sama kolor na odrosty (zwykle
      szampon koloryzujący)

      - kosmetyki kolorowe: kupuję marek selektywnych albo średniopółkowe -
      koszty: podkład 200-300zł (1 na rok i zwykle wywalam 1/3, bo jest
      przeterminowany) cienie, tusze, kredki, róże i korektory - po 1 co
      kilka miesięcy w cenie ok 50-100zł,

      - piaskuję zęby co kilka miesięcy i ogólnie dużo wydaję na akcesoria
      do pielęgnacji zębów (mam aparat ortodontyczny) - ok 50-100zł
      miesięcznie (szczotki zwykłe, wyciorki, jednopęczkowe, nitki zwykłe
      i do aparatów, pasty zwykłe i wybielające, płyny, szkliwo w płynie -
      najdroższe z powyższych)

      - odżywiam włosy profesjonalnymi maskami we własnym zakresie, koszt
      60zł co 2 miesiące,

      - trochę wydaję na filtry i kwasy Pauli, bo chcę za 10 lat wyglądać
      tak jak teraz - ok 50-100 zł miesięcznie,

      - jem dużo warzyw i olej lniany :)

      - depilacja: w zimie golarka, w lecie wosk veeta na ciepło z
      niemieckiego Rossmanna (swoją drogą - zazdroszczę tym, które
      depilują sie woskiem raz na 5 tygodni i jest ok i w dodatku nie mają
      przy tym problemów skórnych...) koszt: 10 ojro za puszkę na kilka
      użyć "dużych" i kilkadziesiąt "małych" ;) W przyszłości będzie laser.

      - perfumy - mam kolekcję, która starczy mi na 5 lat, ale jak mnie
      jakiś zapach zauroczy to kupuję (rzadko)

      - bielizna - duży biust i mały obwód pod = duża kasa na dobry
      stanik. Kupuję za granicą albo przez internet, średnio 200-300 zł co
      kilka miesięcy,

      - ubrania, buty, torebki - ostatnio b. mało, kupiłam mnóstwo w
      zeszłym roku, teraz trochę otrzeźwiałam. Torebki jednak nadal kupuję
      jak czuję, że do mnie któraś woła "weź mnie!"

      Nie wiem co bym jeszcze mogła zaliczyć do tematu dbania o siebie...?

      Sex?
      Póki co, GRATIS :D
    • liisa.valo Niewiele, trudno rzec 17.06.09, 01:53
      W porównaniu z osobami, które się wypowiedziały, bardzo mało.

      Fryzjer - ok. 50 zł, raz w miesiącu.
      Kosmetyczka - chodzę tylko na brwi, co kosztuje mnie miesięcznie ok. 50 zł, nogi
      depiluję w domu, tuba kremu depilacyjnego ok. 30 zł, wystarcza na dwa użycia.

      Kosmetyki codziennego użytku, pewnie około 100 zł - trudno powiedzieć, nie
      wszystkie kupuję co miesiąc. Na pewno perfumy mam dłużej.

      Za manicure nie płacę, bo robi mi kuzynka, zresztą od wielkiego dzwonu,
      najczęściej sama sobie nad paznokciami popracuję, wiele roboty tam nie trzeba.

      Ubrania - trudno powiedzieć, bo zazwyczaj na ciuchowe zakupy idę, kiedy mam
      dodatkową kasę. Nie zdarza się to co miesiąc.

      Natomiast ja się czuję kobietą tak w ogóle, nawet bez manikiuru i nowej spódnicy :)
    • volta2 250 m/c 17.06.09, 07:54
      ja wydaję raczej niewiele, bo
      250-300 perfumy raz do roku
      150-200 fryzjer co 3-4 miesiące
      depilacja woskiem profesjonalna 120 zeta 2 razy do roku, reszta to
      koszty wosku i samodzielne depilowanie czyli 100 zeta na rok
      bielizna ze 100 zeta na rok, czasem jak mam wyjście i muszę coś
      extra kupić pod spód to jeszcze dodatkowe 150 rocznie
      inne ciuchy - niewiele bo kupuję w sh, czasem ubranie turystyczne
      typu aquaproof? 500 zeta raz na kilka sezonów
      buty 500 zeta na kila sezonów
      kolorówka 150 zeta rocznie
      dentysta różnie ale z 500 rocznie
      basen okazjonalnie 200 zeta rocznie

      wliczacie tu sport, więc mi wychodzi jeszcze 300 miesięcznie na
      uprawianie narciarstwa bo taki wyjazd mnie nieco kosztuje a dla
      zdrowia i urody bezcenny - mam 35 lat i ledwie widoczne dopiero
      ślady cellulitu, myślę że to nartom właśnie zawdzięczam:)
      narty 2000-3000 rocznie(pobyt, bo sprzęt mam swój)
      rower darmowy:)

      fitnesów i innych sportów boję się jak diabeł święconej wody, więc
      nadwaga się zebrała spora:( ale jakoś ubytku kobiecości u siebie nie
      widzę...
      • madai Re: 250 m/c 17.06.09, 20:22
        najwiecej wydaje na ubrania i kosmetyki - srednio minimum raz w
        tygodniu nabywam nowa rzecz, a zdarza sie, ze i codziennie.

        kosmetykow mam mnostwo, po kilkanascie podkladow, pudrow, cieni,
        malo tuszu i blyszczykow. Za to kosmetyki pielegnacyjne to podstawa
        i wydaje na nie duuuuzooo, nawet nie wiem ile i chyba wole nie
        wiedziec..

        do kosmetyczki chodze rzadko, na paznokcie w ogole, na saune 2 razy
        na miesiac, dla relaksu, ale kiedys chodzilam 2-3 razy w tygodniu.
        na basen tez ostatnio rzadko, tak 3 razy na miesiac. fryzjer 2 razy
        w miesiacu grzywka, raz na 1-2 farba, koszt ok. 220zl.


        ogolnie chyba musze zaczac wiecej zarabiac ;)
    • aasb Re: Ile koszuje miesięcznie bycie kobietą? 18.06.09, 20:16
      Hmm, myślę i liczę :)
      no wychodzi mi, że coś kiepsko z tą moją "kobiecością" jeśli tak ją
      interpretujemy :D
      Basen 60/m-c, szampon+odżywka+żel jakieś 30/m-c, kosmetyki typu krem, mleczko do
      twarzy, tusz, fluid raz na ok 3 miesiące ok 100, perfumy też raz na 3m-ce ok
      100. Ubrania bardzo rzadko i bardziej z konieczności (ostatnio spadło mi pare
      ładnych kilo i muszę wymienić garderobę bo wszystko na mnie wisi więc pewnie
      troszkę zejdzie kaski, ale od czego są wyprzedaże i second handy :D ). Fryzjer
      raz na rok (malowanie włosów czy przycinanie we własnym zakresie i to też raz na
      pół roku), a do kosmetyczki nie chodzę, może dlatego, że mnie nie stać, ale
      chyba też jakoś mnie nie ciągnie :)
      No i jak jestem tą abnegatką kosmetyczną czy nie :P ?

      P.S. Współczuję dziewczynom, które muszą golić codziennie nogi, ale pewnie w
      większości same do tego doprowadziły ech :D
    • orzech_laskowy_x mało 18.06.09, 21:58
      hmm nigdy sie nie zastanawialam. co miesiac musze kupic jakis eye-liner czy korektor czasem inny kosmetyk ktory sie akurat skonczy jak lakier do paznokci czy krem do depilacji - to jakies 10 - 15 funtów. Włosy podcinam sobie sama, ciuchów nie kupuję co miesiąc. czyli koło 80 złotych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja