estrakt
16.06.09, 12:32
Niedawno pisałam tak:
forum.gazeta.pl/forum/w,16,96063481,96063481,Niby_idealny_facet_.html
Temat uznałam za jego prywatną sprawę i mimo moich podejrzeń odnośnie tego
dziwnego zachowania, dałam spokój..
Kilka dni temu ze mną zerwał nie podając żadnego racjonalnego powodu i
zniknął.. Nie odpowiadał na moje smsy, maile, nie odbierał telefonów. Chciałam
poznać powód zerwania, bo przecież był TAKI ZAKOCHANY.. Poszłam nawet do jego
domu, wyjechał, rozmawiałam z niewtajemniczoną w to mamą. Dzwoniąc z innego
numeru po przedstawieniu się, do razu słyszałam jedynie "piii,piii,piii...".
Żadnych przeprosin, nawet pocałuj mnie w d...
Tchórz!
I już wszystko jasne czemu bał się spotkania ze swoimi byłymi skoro w tak
nonszalancki sposób kończy związki... :-/
Właśnie dołączyłam do tego szanownego grona, których boi się spotkać na
ulicy.. Teraz musi mieć uszy i oczy szeroko otwarte, bo na każdym rogu może
się czaić zagrożenie.. Jest nas przecież coraz więcej :D
Tylko tym razem popełnij masakryczny błąd!!! Na boga!, nie wyrywa się lasek z
tego samego osiedla! hehehe