to juz zdrada?

17.06.09, 19:46
moj chlopak bedac na studiach przez ostatni miesiac(ostatni rok studiow)
spotkal na imprezie pewna dziewczyna, byl pod wplywem alko chociaz wcale go to
nie tlumaczy, duzo rozmawiali i doszlo do tego ze sie calowali, nie wiedzial
jak ma mi o tym powiedziec, ale w koncu powiedzial... mowil, ze ta dziewczyna
nic dla niego nie znaczyla, po prostu byla przy nim jak bylo mu ciezko, pil
prawie codziennie, zeby zapomniec o wszystkim, odliczal dni az wroci tutaj
zebysmy znowu byli razem, mowil, ze spotkali sie tylko pare razy. Mowi, ze to
nie chodzi o dziewczyne tylko o to, ze czul sie samotny, bylo mu
beznadziejnie, a ona akurat byla w poblizu i stalo sie, mowi, ze nigdy wiecej
to sie nie powtorzy, ze sie w tym wszystkim pogubil, a powiedzial mi o tym, bo
nie chce mnie oklamywac i ze w zwiazku przede wszystkim liczy sie szczerosc..
co mam zrobic? czy rzeczywiscie moglo chodzic o to ze potrzebowal bliskosci i
stalo sie?
    • justa_justa3 Re: to juz zdrada? 17.06.09, 19:52
      Przyznał się sam więc cierpi i jest tak, jak powiedział. Zaufaj mu,
      zapomnij z czasem. Nie ma co rozstrząsac jeżeli się kochacie.
      Oczywiście nie dawaj mu przyzwolenia na ewentualne kolejne takie
      sytuacje ale wybaczyć trzeba, będzie dobrze! Najgorzej jest być
      okłamywanym.
      • mruff Re: to juz zdrada? 17.06.09, 20:23
        Biedaczek pogubił się. Na szczęście ma 2 kobiety które pomogą mu
        odnaleźć właściwą drogę.
        1 to mogłaby być za mało, ale 2-większe prawdopodobieństwo.

        Kobiety można ładować kitem tak jak kuwetę dla kota żwirkiem
        lawendowym.
    • skarpetka_szara Re: to juz zdrada? 17.06.09, 19:55
      po prostu byla przy nim jak bylo mu ciezko, pil
      > prawie codziennie, zeby zapomniec o wszystkim, odliczal dni az
      wroci tutaj


      moze to alkoholik? Ja bym z takim pijusem sie nie wiazala.
    • cich-awoda Re: to juz zdrada? 17.06.09, 20:00
      jeśli się przyznał, żałuje, dziewczyna nic dla niego nie znaczyła,
      to nie warto go skreślać
      • madai Re: to juz zdrada? 17.06.09, 20:02
        ja takich skreslam.
        • skarpetka_szara Re: to juz zdrada? 17.06.09, 20:07
          Bez przesady - to mlody chlopak. Nie mozna od niego oczekiwac
          niewiadomo czego. Dobrze ze szczery. Przeciez oni dopiero siebie
          poznaja.
          • misiu.stefan Re: to juz zdrada? 18.06.09, 09:55
            Źle, ze tak się stało.

            Nie tłumaczy go, ze czuł się samotny.
            Rozumiem, ze mógł się zapomnieć po pijaku na dyskotece, ale on
            spotkał sie z nią kilka razy. I na pewno były to przyjemne
            spotkania.

            Facet ma moralnego kaca, ale plus dla niego że sam ci powiedział,
            przynajmniej nie kłamie.

            Ale pewnie kłamał, jak w tym czasie jak się z nią widywał, Ty
            dzwoniłaś i pytałaś co robiłeś, co słychać - on wtedy kłamał, bo
            pewnie nie przyznał się w trakcie tych spotkań, ze z kimś się widuje
            na boku. Takie randki to już według mnie zdrada.
            Czy jak go nie będzie a Ty poczujesz się samotna, też masz poszukać
            sobie pocieszyciela? Na pewno on by tego nie chciał, a jakbyś sobie
            kogoś takiego znalazła to dopiero Twój facet poczułby jak to boli
            dowiedzieć się, ze jak go nie było przy Tobie - pocieszał Cię (a
            raczej - wypełniał Twoją samotność)jakiś fajny chłopak.


            Masz prawo czuć się źle, masz prawo być na niego wściekła.

            Ale ja bym go od razu nie skreślała. Poważnie bym z nim pogadała i
            powiedziała, że mozecie dać sobie drugą sznasę, ale że ta szansa
            będzie ostatnia.

            Jakby coś podobnego się powtórzyło - kopnęłabym go w dupę.


    • alpepe Re: to juz zdrada? 18.06.09, 09:57
      bardziej bym się przejmowała tym, że on jest pijakiem, niż pocałunkiem z jakąś
      kobietą.
    • ognrfrf061 plot 18.06.09, 09:59
      nie jeż ważna ta druga ważne że pił codziennie by zapomnieć z tym masz wiekszy
      problem

      jak pije by zapomnieć - facet bez charteru - jak nie ma prawdziwych problemów to
      pomyśl co będzie potem jak pojawia się sprawy cięższe niż egzaminy...
    • b.montana Re: to juz zdrada? 18.06.09, 10:02
      dla mnie to byłaby zdrada i nie bawiłabym się w wybaczanie, tym bardziej że młodzi jesteście.
    • agnieszka_72 Re: to juz zdrada? 18.06.09, 13:36
      Kolejne potwierdzenie tezy, że o takich sprawach się nie mówi. Teraz
      masz tylko zgryz. Chyba, że byli świadkowie - zawsze lepiej wygląda
      gdy dowiedziałaś się od niego, niż od kogoś obcego.
      Ja bym mu wybaczyła - za szczerość i skruchę. Mimo wszystko doceń to.
    • just-for-fun Re: to juz zdrada? 18.06.09, 13:50
      Sama musisz wiedzieć czy możesz z tym żyć i wybaczysz [czyli nie
      będziesz tego wypominać, używać jako argument w kłótni], czy jednak
      jest to problem i nie wyobrażasz sobie dalej abyście byli razem.
      Ważne, że był szczery. Powiedział, żałuje. Ja bym sie zastanowiła
      czy chce to skreślić. Ale również porozmawiała i zastrzegła, że nie
      życzysz sobie czegoś takiego.
    • fanny.ekdahl Re: to juz zdrada? 20.06.09, 09:03
      ja nie byłabym z tym facetem - z tego co piszesz wynika, że jest on cholernie
      słaby psychicznie. jeśli z tego powodu, że "czuje się samotny" zaczyna prawie
      codziennie pić i romansować z inną dziewczyną to pomyśl, co będzie jak trafią
      się w Waszym przyszłym życiu jakieś prawdziwe problemy.
    • 40cztery Re: to juz zdrada? 20.06.09, 09:43
      warto_miec_marzenia napisała:
      > moj chlopak ... spotkal na imprezie pewna dziewczyna,
      > calowali, ... ale w koncu powiedzial... mowil, ze ta dziewczyna
      > nic dla niego nie znaczyla,
      > po prostu byla przy nim jak bylo mu ciezko,

      po reakcjach kilku czytelniczek aż żałuję, że po tym jak zdradziłem żonę nie
      opowiedziałem jej wszystkiego, nie wypłakałem się w mankiet. w końcu skoro mnie
      kocha, to powinna być szczęśliwa, że z inną kobietą było mi cudownie. prawda?

      40cztery
    • posh_emka Re: to juz zdrada? 20.06.09, 10:26
      No to wyobraź sobie,że będą w waszym życiu takie sytuacje,że będziecie się
      musieli na jakiś czas rozstać np. wyjazd służbowy i on poczuje się samotny i co
      wtedy- znajdzie sobie następną pocieszycielkę z "tęsknoty" za tobą....

      Wybaczyć to można pocałunek, a nie spotykanie się "kilka razy"- kłamał wtedy
      więc jaką masz pewność,że tylko się spotykali.
      Bycie pod wpływem alkoholu ma być wymówką tego co się stało? Dzieckiem chyba nie
      jest i powinien znać swoje limity- prosta zasada jak po pijanemu nie panuję nad
      sobą to piję do tego momentu kiedy jestem jeszcze trzeźwa.

      Tak, szczerość się liczy w tym przypadku także- nie kopnęła bym go w doopę po
      przyłapaniu na kłamstwie tylko rozstała się w pokojowy sposób w nagrodę za
      szczerość.
    • paco_lopez Re: to juz zdrada? 20.06.09, 11:40
      denny pacan ten twój chłopak. ciężko romantyczny i strasznie
      prawdomówny a do tego chleje.
    • donyaa Re: to juz zdrada? 20.06.09, 13:17
      Pajac z tego twojego chłopa. Zdradza Cię, a potem uprzejmie o tym
      informuje, bo przecież w związku najważniejsza jest szczerość.
      Powiedział Ci o tym, bo sam nie potrafił sobie poradzić z wyrzutami
      sumienia i chciał zrzucić na Ciebie cały ciężar. Jedyna dobra rzecz
      jaka wynika z tej jego prawdomówności to to, że przynajmniej wiesz,
      z kim masz do czynienia i na co go stać. Z drugiej strony, 'co
      się stało pierwszy raz może się nie powtórzyć, to co stało się po
      raz drugi, zdarzy się i po raz trzeci'

      Ale.. jak czytam Twój post po raz drugi, to wyraźnie widać że facet
      jest bardzo słaby psychicznie i każdy smutek będzie zapijał tudzież
      będzie sie wypłakiwać w pierś jakiejś dziewuchy co mu się
      przypadkiem znajdzie na drodze. Ostatni rok studiów- facet ma 23-25
      lat? Duże dziecko, ale jak lubisz niańczyć to wybacz i ciesz się
      razem z nim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja