warto_miec_marzenia
17.06.09, 19:46
moj chlopak bedac na studiach przez ostatni miesiac(ostatni rok studiow)
spotkal na imprezie pewna dziewczyna, byl pod wplywem alko chociaz wcale go to
nie tlumaczy, duzo rozmawiali i doszlo do tego ze sie calowali, nie wiedzial
jak ma mi o tym powiedziec, ale w koncu powiedzial... mowil, ze ta dziewczyna
nic dla niego nie znaczyla, po prostu byla przy nim jak bylo mu ciezko, pil
prawie codziennie, zeby zapomniec o wszystkim, odliczal dni az wroci tutaj
zebysmy znowu byli razem, mowil, ze spotkali sie tylko pare razy. Mowi, ze to
nie chodzi o dziewczyne tylko o to, ze czul sie samotny, bylo mu
beznadziejnie, a ona akurat byla w poblizu i stalo sie, mowi, ze nigdy wiecej
to sie nie powtorzy, ze sie w tym wszystkim pogubil, a powiedzial mi o tym, bo
nie chce mnie oklamywac i ze w zwiazku przede wszystkim liczy sie szczerosc..
co mam zrobic? czy rzeczywiscie moglo chodzic o to ze potrzebowal bliskosci i
stalo sie?