dzikka_kotka
18.06.09, 08:42
Jestem Ciekawa co sądzicie na ten temat.Od jakiś 3 mcy pomieszkuje, tzn często
nocuje u swojego faceta, ale oficjalnie z nim nie mieszkam.Z racji tego,że
pomieszkuje, to jak mam wolniejsza chwile ugotuje obiad, raz on robi zakupy,
raz ja, często też chodzimy an obiad do mojej mamy, w jakąś niedziele na
przykład.Generalnie on zarabia prawie 2 razy więcej tyle co ja, ja pracuje od
4 mcy, ponieważ wcześniej miałąm problemy ze zdrowiem itp.Niestety nie byłam w
stanie dokładać sie do jakis konkretnych rachunków, poniewaz z racji tego,że
nie pracowałam wiekszośc mojej wypłaty szła jak na nie opłacanie szkoły, to na
oddawanie długów, dopiero teraz powoli wychodze na prostą.No a ostatnio do
mojego lubego przyszły rachunki wyrównawcze, do tego wstawił auto do naprawy i
chyba z racji tego był na mnie zły ,pokłóciliśmy sie w sumie bez żadnego
powodu, potem jak zapytałam o co chodziło, to przyznał się,że o to,że mogłabym
mu pomóc, jak zapytałąm w jakim sensie, to uciął temat i powiedział że kiedy
indziej mi powie, myślę że chodziło mu właśnie o te kwestie finansowe,choć nie
powiedział tego dosłownie.Troche mnie to zabolał, bo wie jaką mam sytuację,
ale jak tylko mogłam to mu pomagałam, np w ostatnim iesiącu miałam jeszcze
jakies grosze-150 zeta na koniec miesiąca to mu dałam, bo on nic już nie miał,
i sama potem nie miałam,ale sie wstrzymałam do wypłaty.Olać to czy mu
powiedzieć,że myślę że chodziło mu o te kwestie finansowe???co wy wogole
sadzicie na ten temat?