Jeden sms- a tak wile zrobil:(

18.06.09, 10:32
Proszę tylko o poważne rady. W czoraj wieczorem mo narzeczony jest w toalecie,
przychodzi sms. Mówię, kochanie dostałes wiadomość , mówi odczytaj kto to, a
ja doznalam szoku, wzięłam torebke, potrzebne rzeczy i wyszłam po 10 latach
związku. sms brzmiał: CZESC K.... mam ta piękną blondyneczkę i taka druga
suczke , chca jechac nad jeziorko. Oddzwoń. siedzę i te słowa chodz a po mojej
głowie...
    • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:34
      a co? wolałabyś żyć w słodkiej niewiedzy?
      Ja nie.
      • nawrotka1 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:40
        Ja też kiedys dostałam smsa o treści "Siema Maniek, co sie k...a nie odzywasz" :D
        Na szczęście mój mąż tego nie przeczytał, bo mógłby złapać walizkę i wyjść bez
        słowa, w ciężkim szoku spowodowanym podejrzeniem, że 25 lat żył w związku w
        mężczyzną :DDD

        Czy nie za mało danych, aby od razu uznać, że mamy do czynienia z zakamuflowanym
        dziwkarzem? :)
        • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:41
          według mnie nie, napisałam poniżej.
        • pikapikaczu Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:55
          W innym wątku MRUFF napisał

          "Kobiety można ładować kitem tak jak kuwetę dla kota żwirkiem lawendowym."

          Święta prawda, jak wynika z jego późniejszego sms nawet nie czuje że coś jest
          nie tak, a Ty zostaniesz z poczuciem winy że w ogóle "śmiałaś" się obrazić o
          takie "głupstwo". Mimo wszystko wiem na pewno że się pogodzicie, tylko nie wiem
          czy to dobrze
        • mruff Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 18:38
          nawrotka1 napisała:
          w

          > Czy nie za mało danych, aby od razu uznać, że mamy do czynienia z
          zakamuflowanym dziwkarzem? :)

          No właśnie?
    • karmelita24 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:36
      A on napisał do mnie sms-a. O CO ci chodzi. To kolega chciał jechać nie ja....
      brak mi słow. wyłączyłam telefon. Słuchajcie po 10 lat bezgranicznego zaufania i
      miłości, zabiło mnie to. powaznie zabiło
      • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:40
        nie daj z siebie robić idiotki. Koledzy się znają, a ten wiedział, że twój
        narzeczony na coś takiego by poszedł, inaczej nie słałby mu esemesa.
      • asqe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:40
        naprawde? nawet nie chcialas z nim o tym porozmawiac?
        moze kolega po prostu wyslal mu glupiego durnego smsa.
        ja wiem, ze ja naiwna jestem , ale przekreslenie 10 lat zycia z
        kims, kogo sie kocha, przez jeden sms wydaje mi sie bardzo dziwne.
      • skarpetka_szara Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 19:00
        Dlatego ja nie jestem zwolenniczka bezgranicznego zaufania. To moze
        okazac sie nic, i wyjdziesz na wariatke, ale zawsze trzeba miec
        oczy i uszy otwarte. Nie sprawdzilas czy mial wiecej takich
        wiadomosci i od kogo? Telefon, komputer - najlepsze encyklopedie
        informacji o partnerze
    • joanna29 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:38
      Jak dla mnie facet który by dostawał smsy od kochanki to by nie
      powiedział dziewczynie ze ma sprawdzic od kogo przyszed sms. Gdyby
      dostawał intymne smsy nie od Ciebie to by skrzetnie trzymał tel
      ukryty a nie prosił Cie o odczytanie. A może to bylo z numeru-
      naciciagacz, głupi tekst a własciciel tel oddzwonia i kase traci.
      A rozmawiałaś z nim? Po 10 latach nawet nie zapytałas co to?
      • joanna29 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:40
        Doczytałam drugą wypowiedz to duzo zmienia.
        • karmelita24 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:46
          słuchajcie, jak widze w domu nasze obraczki, mysle o dacie slubu, jetsem jak
          otumaniona....
          • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:51
            nie wiem, co ci napisać. Mam znajomego, katolik żarliwy. Czterdzieści lat,
            rozwodnik, dwoje dzieci nastoletnich. Ma piękną dziewczynę, 26 lat. Uwiódł ją,
            on był nauczycielem u nie w liceum. Ona miała 16 lat, jak zaczęli z sobą być. On
            teraz ma fuchę za granicą. Łazi po burdelach i dyskotekach, ile się da. Zdradza
            ją na prawo i lewo.
            A ona, naprawdę fajna dziewczyna, PIĘKNA, nie zrobiona, a autentyczna
            superlaska, pewnie wierzy, że on tyra na nią, by wrócić i się z nią ożenić.
            • tretritra Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:53
              prawdziwy żarliwy katolik hehe
              modli się pod figurą a ma diabła za skórą.
              przerażające, że takich jest bardzo baaaardzo dużo.
          • baba67 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 20.06.09, 14:10
            Ty mi przypominasz mojego bylego faceta. On zostal bylym bo ciezko byc z kims
            kto zawsze wie lepiwj jaka jestem i jakie sa powody mojej decyzji. Nie musi
            pytac ani rozmawiac-po prostu wie.
            Niektorzy faceci to jaj nie maja-nie sa tacy wybredni w doborze kumpli jak
            kobiety swoich przyjaciolek. Im kumple potzrebni do ogladania meczu przy piwie a
            nie jako obiekt umoralniania czy jakichc intymnych wywnetrzan. Twoj facet
            sluchal opowiesci kumpla o suczkach, potakiwal smial sie w tych miejscach co
            trzeba wiec zostal zrozumiany jako admirator tego typu rozrywek. Proste.
      • karmelita24 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:41
        wiem od kogo, jego kolega
        • nawrotka1 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:17
          Wobec tego nie mogło to być pomyłką... Współczuję ogromnie, ale nadal nie masz
          dowodów, że zamierzał skorzystać z propozycji.
          Rozumiem Cię, że zareagowałaś impulsywnie, chociaż lepiej byłoby w tej sytuacji
          siedzieć cicho i obserwować rozwój sytuacji. Przynajmniej wiedziałabyś na czym
          stoisz, a teraz będziesz się tym gryzła a prawdy i tak się nie dowiesz.
        • chrupeks Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:39
          W sumie łatwo się mówi osobom nie będącym w takiej sytuacji. Ale dzięki temu
          jesteśmy obiektywni.

          Ja to widzę tak, dobry kolega już wcześniej próbował się "umówić" z tymi dwoma
          dziewczynami. Z radości podzielił się tą informacją, swoim sukcesem. Nie widzę w
          tym nic złego, fakt, że gdy sms wpada w niepowołane ręce dla osoby
          niewtajemniczonej jest on dziwny i podejrzliwy. Fakty mówią za siebie, pozwolił
          Ci go przeczytać, pyta się o co chodzi, bo wyszłaś i nic cisza, nie spytałaś go,
          nie próbowałaś by to wyjaśnił, może byś tak wysłuchała go i kolegę (bo w końcu
          to też on w tym bierze udział). 10 lat zaufania, jeden sms i to nie wiadomo do
          końca co, jak, gdzie...doprowadza Cie do takiego stanu? Rozmowa, rozmowa i
          jeszcze raz rozmowa. Ale nie telefoniczna...bo tam się da oszukiwać, twarzą w twarz!
      • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:14
        bo widzisz, taki to od niej zwiazek wychodzi gdzie mozna sie spakowac bez slowa,
        pieprznac drzwiami czy wyjsc po papierosy i nie wrocic :] ot dorosla dojrzala
        kobieta lol az sie chce zaspiewac- jaka piekna tragedia jaka piekna tragedia
        ehhhh ;)
    • tretritra Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:51
      po takim smsie można pomyśleć, że kolega wiedział, że Twój facet na
      to pójdzie. nie przekonywał go, żeby jechał, ale poinformował, że
      jest okazja. pewnie bym się zastanawiała jak długo to już trwa.

      na pewno musisz z nim porozmawiać, bo się zamęczysz domysłami.
      a potem to już Twoja decyzja... czy jesteś w stanie wybaczyć.
    • palya Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 10:59
      z tego co czytam prosił o odczytanie nadawcy a nie treści wiadomości..
      no wygląda na to, ze juz miał takie przygody. daj sobie czas zeby ochłonąć, zastanów sie co zrobic.
      masz kilka wyjsc: mozesz sytuację akceptowac, mozesz sie z nim rozstac, albo zastosować metodę wet za wet...czyli jak ty mogłeś to ja też moge:)
      • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:01
        małżeństwo otwarte. Super ten pomysł.
        • pikapikaczu Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:03
          Też gratuluję pomysłu i co tak będą się zdradzać w ramach zemsty do końca życia??
    • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:12
      przepraszam, czy jest tam gdzies napisane co robili lub mieli robic? moze kolega
      lubi te dwie babki, a twojego faceta chcial zaprosic na piwko jako starego
      kumpla. a ze sa tacy ktorzy kobiety nazywaja suczkami...
      kobieto droga, jedno przeczytalas, drugie sobie dopowiedzialas i robisz cuda
      wianki. oczywiscie jeden sms przekresla ci 10 lat, skresla zaufanie itd. moze
      przyznaj szczerze ze szukalas tylko i wylacznie powodu bo sama czulas sie w tym
      zwiazku niepewnie :]

      a teraz odpowiedz sobie przyczynowo skutkowo- czy facet ktory cos ma na sumieniu
      pozwala czytac takie wiadomosci czy wrecz prosi abys sprawdzila? puknij sie
      kobieto w glowe :]
      • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:14
        o, wmawianie, że karmelita24 jest idiotką już się zaczęło.
        • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:17
          to nie wmawianie, to stwierdzanie faktu :] jak mozna bez zadnego dowodu z
          glupiego smsa o ktorego przeczytanie prosil facet wyciagac takie wnioski. sory,
          ale jesli ktos ma cos na sumieniu to raczej postepuje odwrotnie niz jej facet :]
          i jeszcze wyjscie bez slowa, doroslosc w kazdym calu lol
          • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:19
            większość kur.wiarzy się kiedyś zapomina. Ten po dziesięciu latach. Długo się
            trzymał.
            • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:25
              hehehhe no pewnie poszedl do kibelka i juz sie zapomial lol lubie takie
              'logiczne' wywody. mysle, ze aby kogos zaczac podejrzewac trzeba choc wieciec
              czy kiedys mial takie wyskoki, jak i gdzie spedzal czas itd. wybacz, ciezko mi
              uwierzyc ze takie cos wychodzi po 10 latach kiedy poszedl na tron usiasc ;)
              • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:29
                powiem tak, mój mąż ilekroć cokolwiek przede mną chciał zataić (nie chodzi o
                kobiety), tylekroć wychodziło to w podobnie głupich sytuacjach.
                • cus27 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 09:34
                  Moj luby,nawet nie...chce...zatajac,bo i po co?
                • madame_charmante to się nazywa projecja... to co robisz 19.06.09, 18:27
                  masz zle doświadczenia, wiec od razu zakladasz najgorsze i wmawiasz
                  to zalożycielce wątku.
                  wg mnie jakby czlowiek mial cos do ukrycia, to za chniny ludowe nie
                  pozwolilby dziewczynie dotknąc nawet tego fonu .. pewnie bralby go
                  ze sobą do kibelka :/
                  a ze bywają faceci, ktorzy nie znaja slowa wiernosc... i sadzą, ze
                  inni tez tak mają ? to juz osobna historia.
                  na moje oko nalezy urzadzic umiarkowana awanture i ewentua;nie
                  odseparowac kochasia od zrodel zgorszenia ;-))))
                  • alpepe Re: to się nazywa projecja... to co robisz 19.06.09, 18:48
                    to się zaś nazywa nadinterpretacja, w sumie, co ja ci będę tłumaczyć, jak
                    liznęłaś gdzieś psychologii i ci się coś wydaje, od mojego tłumaczenia
                    mądrzejsza nie będziesz.
                  • alpepe i jeszcze coś 19.06.09, 18:49
                    projekCja, psycholożko za dychę. Projekcja.
        • pan_i_wladca_mx Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:18
          dokladnie:/ tak karmelitka przewrazliwiona jestes, pewnie masz psm, to byl taki
          zart, a teraz wroc grzecznie do domu i podaj panu i wladcy obiadek. :/

          a tak na serio to byl leb przy samej doopie urabala za takie cos
      • vickydt Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:22
        oczywiscie: nie chcieli wyd*pczyc a tylko popatrzec, nie dziwki a kolezanki, a
        skoro suczki to moze o zwiazek kynologiczny chodzi? I wystawe psow rasowych nad
        onym jeziorem. Masher, skoro Twoja laska lyka takie bzdury jak bocian żaby to
        przyjmij kondolencje prebywania z amebą umysłową. Tu wzbudzasz tylko litosc...
        • pani.marto Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:27
          Mimo powagi sytuacji, bardzo zabawne spostrzeżenie z tym związkiem kynologicznym ;)
        • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:28
          moja nie lyka, dawno ja kopnalem w tylek po wyskokach i caloksztalcie :] nawet
          psa nie zostawilem bo by go spieprzyla :] rozni nas to, ze nie laczy mnie z
          opisywana sytuacja jednosc jajnikow ani plemnikow. dla mnie smieszne sie wydaje
          iz zapomnial sie dopiero po 10 latach ;) jest to wrecz niemozliwe bo to rzuca
          sie w oczy, po prostu :]
        • masher ps 18.06.09, 11:31
          wytlumacz mi jak dorosly powaznie myslacy o zyciu i partnerstwie czlowiek moze
          odejsc po 10 latach bez slowa, bez zapytania co to znaczy po przeczytaniu
          jednego idiotycznego smsa ktory rownie dobrze mogl byc pomylkowo dostarczono
          wiadomoscia :] wybacz, jesli ktos tak postepuje to jest ponizej pewnej granicy
          rozumnosci ktora moge zaakceptowac:] wiec albo nie mowi calosci albo
          rzeczywiscie szare komorki kupuje w salonach gsm :]
          • kajkai Re: ps 18.06.09, 11:44
            janse ... same pomylki :)
            Was to nawet jak się z nagą panna na kolanach zlapie, to bedziecie
            wmawiac, ze sama uklękla a Wy wlasnie mieliscie uciekac :D
            • pikapikaczu Re: ps 18.06.09, 11:48
              > Was to nawet jak się z nagą panna na kolanach zlapie, to bedziecie
              > wmawiac, ze sama uklękla a Wy wlasnie mieliscie uciekac :D

              coś w tym jest:D
            • masher Re: ps 18.06.09, 11:49
              nie prawda! ze ratowalismy zycie bo sie poslizgnela i tak niefortunnie leciala
              ze sie rozebrala zahaczajac o cos tam i jeszcze przypadkowo... a czemu jestesmy
              nadzy? bo chcielismy okryc jej nagosc aby nikt na nia nie spozieral krzywo. a
              mogla upasc i sie zabic biedaczka! :D
              • pikapikaczu Re: ps 18.06.09, 11:51
                No widzisz masz ten dar w genach :)
                • kajkai Re: ps 18.06.09, 11:56
                  ZNam takiego, co to zonie wmawial, ze kochanka go blagala o seks
                  oralny ... a on taki biedny, litowal sie :/


                  "Tęsknię za deszczem w Santo Domingo"
                  • pikapikaczu Re: ps 18.06.09, 12:07
                    Boże święty zwaliłaś mnie z nóg. Masakraa
          • atos1 Re: ps 18.06.09, 12:02
            Tak, i usłyszała by: "ty głupia kobieto"....... nie chciałem Cię
            martwić, jadę odbić Twoją matkę i siostrę z rąk nazistów, będzie
            pomagał mi ruch oporu.... nie rozumiesz szyfru..... ;))))))))))))
      • chicarica Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 18:18
        Ta, jasne, mhm.
    • just-for-fun Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:23
      Po tylu latach zapytaj chociaż co to był za sms. Może ktoś zrobił
      głupi żart.
      • kajkai Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:59
        pewnie się umowili, ze tamten pojdzie do kibelka, kumpel w tym
        czasie wysle SMS a tamten drugi powie, zeby zona go odczytala :)
        Kiedys w Dzien Dobry TVN pani sedzina opowiadala o sprawach
        rozwodowych, o tym, ze w 80% dowodem na zdradę sa SMSy.
        Na pytanie dziennikarza, ze w sumie mogą sie zdarzyć pomylki,
        uśmiechnęła się tylko i powiedziala:
        - ja się drogi panie z tym nie spotkalam :)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 11:28
      Skoro pisze że ma "tą piękną blondyneczkę" to znaczy że adresat wiadomości
      doskonale wiedział o jaką blondyneczkę chodzi.

      I nie róbmy z tego takiej afery - po 10 latach związku to większość ludzi
      przechodzi drugi kryzys w małżeństwie albo się po prostu rozwodzi, a nie
      obrączki wybiera. Czyżby ktoś myślał że BRAK ślubu zabezpieczy związek przed
      zdradami? Oczywiście że nie było sensu wychodzić bez słowa(bo po 10 latach jest
      pewnie co z domu wynieść), ale nie widzę powodu aby podtrzymywać fikcję i
      szykować się do ślubu.

      A tych których ten sms dziwi - facet nabrał odwagi, i jego kumpel też przestał
      stosować metody ścisłej konspiracji i nie przyszło mu do głowy że smsa odczyta
      narzeczona.
      • karmelita24 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:10
        myślę,ze jesli to nie Wy odczytaliście sms-a, to łatwo sie smiać i pisać głupie
        żarty. Jak dla mnie świat się zawalił i to jeszcze najgorsze, że on uwaza, że ja
        zrobilam źle, że zachowuje się jak warjatka!!!
        • atos1 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:22
          Dziewczyno, wmawia Tobie, że z Tobą jest coś nie tak, żeby odwrócić
          sytuację - być w pozycji atakującego żebyś to Ty musiała się
          tłumaczyć ze swojej reakcji.... Nie pozwól sobie na to, żeby teraz
          on z siebie robił ofiarę. To typowe męskie zachowanie, jak złapią
          ciebie na kradzieży za rękę, to mów że to nie twoja.... I on tak
          właśnie chce to rozegrać, wmówić że robisz afrę z byle czego... A
          niestety jest, bo kumplowanie się z "sutenerem" też słabo o nim
          świadczy, nie wspomnę że z kontekstu smsa wynika, że raczej panowie
          już tak się bawili i chyba im to odpowiadało...
        • johnnybebad bo tak jest 18.06.09, 12:23
          że się zachowujesz idiotycznie. kobiety są naprawdę niezłe w dorabianu
          historyjek. z tego smsa wynika tylko że kolega do niego napisał z taką
          propozycją. nie znaczy to, że on tego chciał, lub że się na to zgodził i wiadomo
          od razu co tam będą robić.

          nawet we wszystko wątpiący detektyw musiałby sprawdzić pozostałe klocki tej
          układanki. ale tobie pewnie wystarczą emocje do wyciągania logicznych wniosków.

          twoje 10 lat zaufania nie jest warte 10 minut..
        • kajkai Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:49
          nie wiesz, ze najlepszą obrona jest atak ?
          Moj mąz po tym jak znalazlam u niego zapisaną w ulubionych stronę z
          ofertami Agencji - wmawial mi, ze to ja po takich stronach łąze i
          sama mu to zainstalowalam !
        • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:11
          wybacz, ale tak sie zachowujesz. co gorsza, nie zastanawiasz sie nad problemem
          tylko lecisz z tym na jakies forum gdzie opisujesz tylko to co ci sie wydawalo.
          sory kobieto, gdybym byl na jego miejscu to sam bym cie spakowal bo z
          niezrownowazonymi psychicznie, tak niestalymi wahajacymi sie, niedojrzalymi a
          wrecz dziecinnymi i podatnymi na wplywy osobami nie chce miec z definicji nic do
          czynienia. osoba ktora sie chce miec przy boku albo rozmawia albo zbywa takie
          pierdoly smiechem a jesli juz sa problemy to probujac rozwiazac je nie wazne jak
          sa ciezkie do przejscia. ktos kto tak jak ty podwija ogon i spieprza na
          drzewo... wybacz, nie gwarantuje ani stabilnosci zwiazku, ani zycia rodzinnego
          ani nawet dnia spokojnego i wsparcia gdy sie cos posra na powaznie. a posra
          wczesniej czy pozniej, to jest pewne jak to ze po smierci wszamaja kazdego robale :]
        • swinia_i_cham i dobrze uwaza 18.06.09, 18:52
          jezeli ma chociaz troche rozumu w glowie, to gdy za tydzien czy dwa bedziesz ryczac blagala o to, zebyscie byli jednak razem (bo Ci na przyklad wyjasni SMSem o co chodzilo) kopnie Cie w zad. Bo tak zasluguje ktos, kto po czyms takim nie potrafi jak bialy czlowiek zapytac o co chodzilo z tym SMSem, tylko wychodzi bez slowa.

          10 lat razem? Znaczy ze masz conajmniej pod 30tke. Od tak niezrownowazonej baby w tym wieku nalezy spadac - a gosc ma idealny teraz powod.

          Bravissimo, bejbe :]
    • artystka123 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:19
      Ja tam rozumiem Twoje zachowanie, bo po odczytaniu takiego smsa mogły targać
      Tobą emocje i pod wpływem impulsu po prostu wstałaś i wyszłaś, bo byłaś w szoku.
      Jak dla mnie sms brzmi jak typowa propozycja, kolega napisał o jakiejś babeczce,
      która Twój facet na pewno zna.
      Jednak teraz na Twoim miejscu w szacunku do Waszego związku i 10 razem
      spędzonych lat postarałabym się ochłonąć z emocji i spokojnie starać się to
      wyjaśnić z facetem.
      Zapytać go co to za blondyneczka, czemu kolega proponuje mu taki wypad, czy ma
      podstawy twierdzić, że on chętnie by się przyłączył etc. Wiadomo, że pewnie
      jeżeli koleś ma coś na sumieniu to będzie ściemniał, ale po takim czasie znasz
      go dobrze - może będziesz w stanie stwierdzić po jego zachowaniu - mowie ciała,
      głosie, czy kłamie czy jednak jest szczery. No i będziesz miała świadomość, że
      jednak zrobiłaś jakiś krok w celu dojrzałego wyjaśnienia sytuacji, a nie po
      prostu uciekłaś "sprzed ołtarza" po przeczytaniu jednej wiadomości.
      • sundry Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:26
        Artystko,napisałaś chyba jedyną sensowną odpowiedź w tym wątku.
        Wyważoną między "dziwkarzem,co od 10 lat ją oszukiwał i natychmiast
        powinna go zostawić" a "nic się nie stało,bo nawet jak by mu ta
        blondyneczka loda robiła,to w sumie nic takiego".
        • bakejfii Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:42
          Laska kopnij wszarza w dupe i zapomnij. Wszak facetow porzadnych jest duzo.A ten
          to jakis koneser suczek.
    • michunia Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:21
      no i cale szczescie, ze jeszcze przed slubem i dzieckami sie dowiedzialas
      inne nie maja tyle szczescia i budza sie po czterdziestce z reka w nocniku,
      masz co swietowac moim zdaniem
      • karmelita24 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 13:07
        teraz nie wyobrażam sobie, żeby można bylo komuś zaufac. Ja dziesięc lat bylam
        przekonana , ręce bym dawała sobie uciąć. i teraz bylam bez rak....
        • michunia Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 13:15
          Karmelita! Nie daj sobie wmowic, ze masz prosic go o wyjasnienia,
          mialas prawo poczuc sie tak jak sie poczulas,masz prawo do takiej reakcji i to
          Twoj chlopak powinien znalezc sposob, zeby Cie przekonac , ze to byla wiadmosc
          bez znaczenia, po jego stronie lezy ciezar dowodu, chocby dlatego, ze przeyjazni
          sie z idiota i dziwkarzem
        • pan_i_wladca_mx Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 16:43
          znasz ten cytat, ze dalbym sobie reke uciac i dzis, k*rwa reki bym nie mial?
          no.
    • lacido Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 12:38
      a nie ma szansy na to, że to głupi żart?
    • masher ps do ps 18.06.09, 13:09
      dodam na koniec jeszcze cos od siebie co mam nadzieje przemowi ci do rozsadku.
      choc jesli chcesz sluchac rad w stylu 'dziekuj ze teraz mozesz go kopnac...' i
      masz w zwyczaju takie zwiewanie to na nic moje slowa.

      jesli jednak znaczylo cos dla ciebie te 10 lat, wiesz czym jest milosc i wiesz
      ze do tego dnia facet nigdy nie mial wyskokow, to nie waz sie odejsc bez
      wyjasnienia sprawy. bo to nie zwykle tchurzostwem ale wrecz niedojrzaloscia by
      bylo. nie wiesz nawet kto byl nadawca, nie wiesz czy sms nie byl zwykla pomylka
      bo nie trafil do innego kolegi, glupim zartem itd. nic nie wiesz procz tego co
      ci sie wydawalo, ze zrozumialas. a przepraszam, wiesz ze to kolega napisal...
      ale nie wiesz czy bylo to powazne, z podtekstem. tak dlugo jak sprawy nie
      wyjasnisz, jak nie porozmawiacie tak dlugo nic nie bedziesz wiedziala. i tylko
      dlatego ze cos ci sie wydaje a nie masz pewnosci 10 lat spuszczasz w kiblu.
      przemysl to sobie na spokojnie :] no chyba ze jak wolisz aby ktos po prostu
      poklepal cie po glowce mowiac 'dobrze ze zwialas' :]
      tyle z mojej strony, zrobisz jak uwazasz.

      ps do ludzi ktorzy pisza rozne cuda- zastanawiacie sie czasem jaki wplyw mozecie
      miec na zycie ludzkie? piszac takie debilne wypowiedzi w stylu kopnij i zapomnij
      mozecie zrojnowac nie tylko jej ale i innym osobom zycie nie majac podstaw do
      takich osadow. zastanowcie sie czasem nad tym co robicie, bo to ze macie tak
      porabane w zyciu to nie zyczcie tego innym. chyba ze bawi was to jak kolejna
      osoba zostanie sprowadzona do parteru i zdeptana przez zycie :] nie bede was
      zmienial, ale sie zastanowcie czasem...
      • frisky2 Re: ps do ps 19.06.09, 18:26
        Dobrze napisales Masher.
    • ognrfrf061 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 13:27
      no nie same błędy!
      trzeba była przejąć telefon,
      odpisać

      OK,kiedy, a co z tą moja co ostatnio...

      i czekać na odpowiedz


      zbierać materiał dowodowy żeby potem głupio na forum nie pytać
      • aneta.oczko Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 13:56
        CZESC K.... mam ta piękną blondyneczkę i taka druga
        suczke , chca jechac nad jeziorko. Oddzwoń. siedzę i te słowa chodz a po mojej
        głowie...

        Jak dla mnie to jest to dość oczywiste. Z smsa wynika, że Twój facet doskonale
        wiedział, o jakie dziewczyny chodzi, nie łudziłabym się, że to miało być
        niewinne spotkanie. Rozmowa oczywiście jest konieczna i zrobisz co zechcesz, ale
        nie daj sobie wmówić, że to Ty jesteś wariatką.
        A osoby, które piszą,że nie powinnaś wychodzić itp. chyba nie wiedzą jak to jest
        jak się świat wali na głowę, logiczne myślenie znika.
        Powodzenia
        • rob1979 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:20
          Ja pierdziu... Zaczynam doceniać inteligencję mojej żony... Cytam te wasze
          wywody i uśmiech maluje się na licu mym...
          Laska pisze wam o jednym SMSsie, którego treść jest tak niejednoznaczna jak
          tylko to możliwe ale to jak widać nie przeszkadza wam w płodzeniu rewelacyjnych
          pomysłów na życie "rzuć typa", "kopnij go w pupe", "a to zimny drań!"

          Razu pewnego wysłałem uroczego SMSa do małży... Kocham Cię i takie tam... Numer
          mojej żony w komórce zapisany jest między Marzenką (żona przyjaciela) a Mirkiem
          (powiedzmy - teściem). Pomeliło mi się i SMS poszedł do Mirka! AAaaaaa...
          Rozpatrzmy kilka opcji:

          1. SMSa czyta Teściowa - okazuje się, że jej zięć czyli JA jest gejem! Co gorsza
          gejem jest też jej konkubent Mirek! Przecież w SMSsie wyraźnie stoi: "kocham
          Cię... bl bla bla..." Przyznaję - pod wpływem emocji mogłaby wywalić konkubenta
          z domu!
          2. Przeczytawszy SMSa Mirek mógłby zmienić orientację seksualną i bezzwłocznie
          porzucić teściową mą - dla mne oczywiście... Kolejna tragedia...

          Wyobraźcie sobie co by się stało gdyby SMS poszedł nie do Mirka a do Marzenki!!!
          AAAaaaaaa
          • alpepe Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:22
            no dobra, komórki nie potrafisz obługiwać, a odgrzać kotlety chociaż potrafisz?
            • mayenna Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:39
              Dorośli ludzie przede wszystkim rozmawiają ze sobą a decyzje - te
              ważne podejmują jak emocje opadną.To podstawa. To dziecko obraża
              się, zamyka i nie chce rozmawiać.
              Wątpliwej próby to zaufanie jeśli mozna je przekreślić jednym smsem.
            • rob1979 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:46
              No co ty... mam od tego ludzi...
              Odgrzewać kotlety... phi!
          • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:05
            gdyby doszedl do marzenaki to juz by twoimi nerkami handlowano w glebokiej rosji
            lol
    • etwas-geheimnis Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:46
      To teraz juz wiesz czemu 10 lat zwlekal ze slubem.Zastanawial się czy warto się
      z taką idiotką żenić:-)Czy tobie naprawde do glowy nie przyszło ( ci ktos tu już
      zauważył),że jesli facet mialby coś do ukrywania, to nie pozwoliłby ci smsa mu
      odczytać?
      • kajkai Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:53
        a możliwe jest, ze jest tępy jak cep ?
        • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:02
          to by sie 10 lat nie uchowal :] bajki lubie ogladac ale w nie nie wierze :]
          • kajkai Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:09
            tak jak ja nie wierzę w pomyłki...
            owszem zdażają się ale statystycznie rzecz ujmując rzadko.
            • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:17
              znacznie rzadziej sie trafiaja xx letni idioci ktorzy maja okazje pieprzyc
              wszystko co sie rusza i wydaje sie to po 10 latach przy tak przewrazliwionej
              panience :] jeszcze takiego ogiera i kretyna w jednym nie spotkalem a historia
              tez nie zna. rownie dobrze mozesz chyba zagrac w totka 10 razy pod rzad i za
              kazdym razem wygrywac glowna stawke :]
              • kajkai Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:19
                masher napisał:

                > znacznie rzadziej sie trafiaja xx letni idioci ktorzy maja okazje
                pieprzyc
                > wszystko co sie rusza

                oj. Życia nie znasz...



                >
                • kajkai Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:24
                  Porownując to do wygranych w totka, zaczęlam liczyc ...
                  - jedna kolezanka wygrala główną
                  - przyjaciołka ze szkoły drua nagrodę
                  - żona kolegi trzecią :)
                  • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:58
                    hehe czyli warto byc twoim znajomym ;)
            • mayenna Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:34
              Ale jednak się zdarzają...
              Dorosośc i odpowiedzialność wymaga przynajmniej wysłuchjania drugiej
              strony.
              Tutaj myślę, że jeśli dziewczyna od razu tak zareagowała to:
              - albo jest niedojrzała
              - albo już wcześniej straciła zaufanie do narzeczonego.
              Jak można stracić zaufanie z powodu takiej bzdurki?
    • ko_kartka Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:49
      Ło matko, ja nie raz, nie dwa, dostawałam głupie esemesy z nieznanych numerów,
      typu: "spadaj" albo "cześć małpiszonie" - i koniec, zwykła pomyłka. A kilka razy
      myliłam osoby w książce telefonicznej z pośpiechu i wysyłałam nieodpowiednie
      esemesy do nieodpowiednich osób, a moja ciotka to kilka razy w roku przysyła mi
      życzenia urodzinowe i imieninowe, bo ma mnie na początku książki i za szybko
      wciska "wyślij"...

      Ale zaś z drugiej strony zupełnie durnowatym przypadkiem odkryłam zdradę
      chłopaka, przypadkowo wchodząc do jego archiwum na gg, a nie swojego...

      :D
    • etwas-geheimnis Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 14:52
      Kobieto ,nie idź tą drogą... Nie słuchaj durnych rad,namawiających cię do
      rozwalenia związku One to robią z zawiści , masz 10letni chyba udany zwiazek, a
      one są same i nikt ich nie chce:-)
      • kkkkk4 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:27
        Trudno odzyskać utracone zaufanie. Z treści smsa widać, że Twój
        narzeczony być moze zabawia sie po godzinach. Moze też być tak że to
        kolega sie zabawia i natretnie szuka wspólnika. Jak do tj pory
        wygladał Wasz zwiazek, czy chłopak był szcery, czy spędzaliście ze
        sobą większosć czasu? Łatwo wszystko przekreślic ale moze nie ma
        koniecznosci. Kwestia tego co chcesz z tym fantem zrobić.
        Porozmawiac na pewno warto zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzję.
        Rozumiem, ze po narzeczony potwierdził ze sms był adresowany do
        niego i nie był pomyłkowo nadany. Może warto też porozmawiać z
        nadawcą smsa i dowiedziec sie o co chodzi co to za dziewczyny i jak
        daleko ta znajomość się posuneła. Każdy popełnia błedy - nieraz
        prowodyrami są nachalni koledzy. Skoro Twój chłopak kazał abyś
        odczytała smsa to może nie ma nic do ukrycia i takiej niespodzianki
        nie oczekiwał. Zastanów sie czy chcesz byc z ta osoba i jeśli tak to
        spróbuj wyjaśnić sprawę- jeśli nie to też warto zakończyc znajomosć
        z klasą i bez niedomówień.
    • ognrfrf061 jeden sms? 18.06.09, 15:22
      a wygląda jakby problemy były dawno:

      On nie ma ochoty na seks;/ co zrobic?
      Autor: karmelita24 31.03.09, 15:23

      Od około dwóch miesięcy mój partner, jesteśmy razem 5 lat, nie ma ochoty na
      seks. Pracuje bardzo duzo, terz o wiele więcej niż kiedyś, przychodzi do domu
      i pada na łozko. Kochamy się raz na tydzię, kiedyś tzn 3 miesiace, czteru temu
      było to co drugi dzień. Powiedziałam mu o tym, stwierdził, ze teraz kryzys
      musi wiecej pracowac itd. Powiedziałam, ze to tez jest bardzo ważne i zaczęła
      się kłotnia! Jak mam z nim porozmawiac na ten temat??? dziekuje za odpowiedzi
      • etwas-geheimnis Re: jeden sms? 18.06.09, 15:33
        Wot kłamczuszka :-) Raz 5lat ,drugi 10 lat i zdziwiona, że żenić się nie chciał?;-)
        • masher Re: jeden sms? 18.06.09, 16:02
          chyba ze sama ma dwoch partnerow, jednego 5 drugiego 10 ;) to by tlumaczylo
          czemu jest tak przewrazliwiona na punkcie zdrad skoro sama nie moze wiernosci
          dochowac. skoro sama tak robi to przecie nie moze byc inaczej tylko inni musza
          byc tak samo zrypani lol nooooo chyba ze jednak ktos sobie z ludzi po prostu
          robi jaja, co jest najbardziej prawdopodobne :]
      • tretritra Re: jeden sms? 18.06.09, 16:16
        karmelita... odpowiesz coś na to czy zamilkniesz na wieki?

        strasznie tu dużo mitomanów.
    • amelie_poulain Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 15:38
      jeny dziewczyno az mi sie smutno zrobilo, strasznie smutno..
      jestem z facetem poltora roku i on po ponad pol roku odpieprzyl jedna glupia
      rzecz a ja nie moglam sie z tego pozbierac, wiec wyobrazam sobie co Ty czujesz
      po 10 latach...
      najgorsze w takich sytuacjach jest to, ze do konca nigdy nie bedziesz wiedziec
      jak to bylo... jak dla mnie tez szczerze mowiac jasne jest ze koles wiedzial o
      co chodzi i planowal cos juz wczesniej...strasznie to zabrzmialo ten sms, ale
      nie rzucaj go od razu..pogadaj, chyba warto... powodzenia, przytulam cie mocno
      trzymaj sie
      • mruff Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 18:43
        To teraz kumple w ramach przyjaźni/żartów posyłają sobie smsy w
        stylu "Mam 2 dupy do przelecenia" ??? Ciekawy nurt męskich
        znajomości powstaje.

        Ja jakoś nigdy nie dostałam smsa od koleżanki "mam w altance 2
        fajnych napalonych facetów"
    • atos1 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 16:07
      Podsumowując – kumpel w przywitaniu użył imienia, czy „K…..” to imię
      Twojego chłopaka…. Jeżeli tak, to raczej o pomyłce nie ma mowy
      kolejna sprawa, czy można sprawdzić kto wysłał wiadomość bez
      wchodzenia w treść, jeżeli tak to Twój chłopak prawdopodobnie
      sądził, że nie odważysz się przeczytać jego prywatnej korespondencji.
      Czy Twój chłopak dobrze zna tego kolegę, wie że to idiota? Jeżeli ma
      o nim dobre zdanie to raczej nie sądził, że będzie „taki
      nieostrożny” i o „planach” będzie pisał na jego komórkę fundując mu
      taką wtopę…. Kumpel chyba nie ma zobowiązań, bo by przewidział też i
      taką sytuację (pod warunkiem, że dobrze życzył waszemu związkowi, a
      nie z radością powitał by towarzysza bez zobowiązań na wypady nad
      jezioro)…….
      Teraz jedyne co możecie zrobić to zastanowić się co z Waszym
      związkiem……… sprawa nie została wyjaśniona od razu więc teraz
      jakiekolwiek tłumaczenia Twojego chłopaka wypadają małowiarygodnie
      (zawsze jest przypuszczenie, że zdążył przez ten czas wymyślić
      jakieś brzmiące prawdopodobnie tłumaczenie, przekonać kumpla żeby
      zrobił z siebie durnia i wziął winę na siebie). Niewątpliwie ten sms
      zachwiał zaufaniem do chłopaka, przecież pierwsze wrażenie to takie
      jak by Ciebie ktoś w twarz uderzył i stąd pewnie „emocjonalna”
      reakcja…. Teraz musisz się zastanowić czy rzeczywiście nadal chcesz
      być z chłopakiem w którego zwątpiłaś w sytuacji, kiedy chwilę
      wcześniej dałabyś odciąć sobie kończyny…. Niestety jego reakcja nie
      pomaga mu…..
      Trudno mieć do Ciebie pretensję, że zareagowałaś „ucieczką” –
      ludzie, 10 lat w związku!!! To był szok!!! Kiedy miałaś nauczyć się
      reagowania na sytuacje kiedy ktoś bliski daje Ci kopniaka! Grubej
      skóry człowiek uczy się wraz z nabywanym doświadczeniem, wraz z
      porażkami…. Przypomnijcie sobie swoje pierwsze porażki miłosne, czy
      byliście tacy racjonalni? Nie wiem czy to dobra rada, ale chyba
      najlepiej wybaczyć i dać czas sobie na zastanowienie…… Może też czas
      dokonać bilansu waszego związku, czy planujecie go zlegalizować,
      dlaczego to było odwlekane (a może jest to w ogóle wam
      niepotrzebne), czy potrzebujecie od siebie odpocząć - zwykle wtedy
      się okazuje na ile silny jest związek……
    • kurdebelemax Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 19:47
      > CZESC K.... mam ta piękną blondyneczkę i taka druga suczke , chca
      > jechac nad jeziorko. Oddzwoń.
      A mi to wygląda tak, że kolega spotkał te dwie suczki, powiedziały że chcą nad jezioro ... i nie wiedział co robić, i chciał się poradzić ...
      No raaanyyyy ... czy jak kupię sobie nowe auto, wyślę kumplowi SMSa o treści "kupiłem sobie super BMKe, oddzwoń" to od razu znaczy że co ? chce dać mu się przejechać ? może tylko chce się zapytać ile powinna palić bo jest mechanikiem a ja architektem i nie mam o tym pojęcia...
      Z igły widły się tu robią...
    • black-emissary Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 19:58
      Słabe chyba to Twoje zaufanie było, jeżeli zniszczył je jeden, niejasny sms.
      Gdybym ja znalazła takiego smsa w telefonie swojego chłopa to po prostu
      zaczęłabym się śmiać.
      • amelie_poulain Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 18.06.09, 20:31
        za ten tekst zycze Ci takich rozrywek i takich powodow do smiechu...
        • black-emissary Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 20.06.09, 14:03
          Och, dziękuję. Śmiech to zdrowie! :)
    • pikapikaczu cdn.. 18.06.09, 20:38
      napisz jak się sytuacja rozwiązała :)
    • albundylovegirlshatewomen Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 00:59
      Kobieta szczęśliwa, to kobieta nieświadoma co się wokół niej dzieje.
      No ty już masz problem
    • scibor3 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 01:47
      Onegdaj miałem takiego kolegę erotomana-gawędziarza który cały czas takimi
      propozycjami sypał. Przy mojej obecnej małżonce również bez krempacji proponował
      pukanko jakiejś blondynki czy murzynki. Co bym odpowiedział po takim tekscie
      jaki przeczytała autorka? Wiesz, nie mam akurat czasu, puknij raz czy dwa tą
      blondyneczkę ode mnie. A co bym zrobił gdyby moja dziewczyna odwaliła taką jazdę
      jak autorka ? Zapytałbym się czy jest zdrowa a jeżeli tak, to więcej nie
      mielibyśmy o czym ze sobą rozmawiać, bo taka osoba do stabilnego związku się nie
      nadaje.
      • karmelita24 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 09:22
        Zadzwonił wczoraj wieczorem...Odebrałam i powiedziałam, że na ważne tematy nie
        rozmawia się przez telefon i odłożyłam słuchawkę. Do dzisiaj cisza, a ja rozbita
        jak bylam tak jestem
        • masher Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 10:40
          widzisz, ty nawet nie chcesz wysluchac i porozmawiac. gdybys chciala to jak
          dorosly czlowiek zaproponowala bys spotkanie, wyznaczyla termin albo chciala
          uslyszec propozycje kiedy. ale nie ty znow jak szczeniak rzucasz sluchawka bo
          sie na wazne tematy nierozmawia przez telefon. ile ty masz lat dzieco? 10? 5? bo
          wiecej ci niestety nie moge dac
        • agatita82 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 20.06.09, 13:28
          to przegięłaś. Jak ma się z tobą umowic na spotkanie twarzą w twarz? Ma
          kupic sobie budę i zamieszkać pod twoimi drzwiami?
          Teraz ty zadzwoń i umów się na spotkanie.
      • stinefraexeter Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 09:57
        A mi się wydaje, że teksty twojego kolegi, zwłaszcza w obecności twojej
        partnerki, były mocno chamskie i facet z jajami powiedziałby mu o tym wprost.

        Co do opisywanej historii: jakoś niewiele wiemy o tym koledze. Natomiast jak
        najbardziej należy wysłuchać drugą stronę. COś mi się jednak widzi, że w związku
        autorki już coś wcześniej szwankowało, bo odejście po 10 latacg bez chęci
        wyjaśnienia sytuacji jest dosyć wymowne.
        • scibor3 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 14:30
          > A mi się wydaje, że teksty twojego kolegi, zwłaszcza w obecności twojej
          > partnerki, były mocno chamskie i facet z jajami powiedziałby mu o tym wprost.

          Ale jesteś śmiertelnie poważna. Już dzisiaj kup sobie trumnę. Chamskie to by
          były gdybym miał rzeczywiście tendencję chodzenia "na boki". W przeciwnym razie
          takie teksty są zwyczajnie zabawne. Dodatkowo wypowiada je osoba znana jako
          erotoman-gawędziarz. Wrzuć kobieto na luz.
          • stinefraexeter Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 15:06
            A ty za to taki wyluzowany jesteś, że się rechotałeś do rozpuku?

            Takie teksty nie tobie robią przykrość, a partnerce.
            • scibor3 Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 16:06
              > A ty za to taki wyluzowany jesteś, że się rechotałeś do rozpuku?

              To śmieszne ale nie aż tak.

              > Takie teksty nie tobie robią przykrość, a partnerce.

              Z takim poczuciem humoru nie mogła byś być moją partnerką. Moją żonę to
              śmieszyło. Nie rozumiem co mogło by sprawiać przykrość mojej żonie. W odwrotnej
              sytuacji też śmieszyły mnie podobne sytuacje a nie sprawiały przykrość. Jeden
              warunek. Musisz być z partnerem któremu ufasz w 101% i pasujecie do siebie jak
              dwie polówki brzoskwini. Jak widzę, marne były twoje dotychczasowe związki. Ale
              głowa do góry. Wszystko przed tobą.
              • abeath Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 17:36
                Mój wujek testował kiedyś swoją świeżo zakupioną komurkę wysyłając smsa do mojej cioci: kocham swoją żonę. Tak się złożyło, że nie do końca potrafiąc obsługiwać nowy model telefonu wysłał go do wszystkich osób w swojej ksiażce adresowej. Ciekawe ilu z partnerów żeńskiej cześci znajomych wujka posądziło żony o bigamię?
                Także pomylki się zdarzają.
                Rozumiem, że w tym wypadku, to wykluczasz, ale debilne wydaje mi się to, że nawet z nim nie porozmawiasz. Może rzeczywiście jest cham, ale Ty nawet nie dajesz mu szansy na wytłumaczenie! Toż to najgorszy zbrodniarz ma szansę do obrony przed sądem, a Ty po tych 10 latach odmawiasz mu zwykłej rozmowy?

                Dla mnie ten sms brzmi bardzo niejednoznacznie. Wiele osób wskazuje na to, że napisał: "tą blondyneczkę". To wskazuje na dwie rzeczy: pierwszą: kolega Twojego N. nie potrafi poprawnie używać zaimków (tę blondyneczkę winno być - dla ścisłości), a po drugie, że Twój N. może wiedzieć, o którą blondyneczkę chodzi. I nic poza tym.

                Brat mojej koleżanki, odkad ta się zaręczyła, regularnie wkleja jej na gg linki do artykułów o intercyzie, danych rozwodowych i tego typu rzeczy. Oboje się z tego śmieją, łącznie z Narzeczonym koleżanki. Gdybyś Ty znalazła taki link też byś uciekła bez słowa wyjaśnienia?

                Ani przez sekundę nie pomyślałaś, że to mogła być głupia prowokacja ze strony kolegi, który wie, że Twój N. ma się niedługo żenić? A może realne podpuszczenie,ale nie masz pojęcia, czy Twój N. mu kiedykolwiek uległ.

                POROZMAWIAJ Z NIM!
                • bakejfii Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 19.06.09, 17:58
                  SCIBIOR 3 ZNAWCA SZTUKI.CIENKI BOLEK.
              • black-emissary Re: Jeden sms- a tak wile zrobil:( 20.06.09, 14:08
                scibor3 napisał:
                > Jeden warunek. Musisz być z partnerem któremu ufasz w 101%
                > i pasujecie do siebie jak dwie polówki brzoskwini.

                To właśnie.
                W związku, w którym istnieje pełne zaufanie takie żarty nikomu przykrości nie
                zrobią, Problem pojawia się, gdy uderzają w czułą strunę.
Pełna wersja