Czyja to wina że jesteś gruba?

18.06.09, 11:38
Co jakiś czas pojawiają się płaczliwe wątki kobiet o tym, że są grube,
wyglądają beznadziejnie i tak dalej. Także w realu panie zgodnie z
poprawnością polityczną nazywane puszystymi utyskują na swoją tuszę.

Przy tej okazji okazuje się, że winnymi tuszy w/w są wszyscy tylko nie pani
puszysta, a to stresy w pracy, a to choroba (?), a to facet dręczący
straszliwie i tak dalej.

Żadna z pan nie napisała/powiedziała że jest gruba, bo lubi jeść, jest leniwa
i bierna (tzn. nie uprawia sportu). Czy tak nie byłoby uczciwiej?
    • martola80 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:42
      A jakie to ma znaczenie? Ja jestem gruba bo jestem leniwa i bierna i uwielbiam
      jesc, i co? g...o
      • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:44
        martola80 napisała:

        > A jakie to ma znaczenie? Ja jestem gruba bo jestem leniwa i bierna i uwielbiam
        > jesc, i co? g...o

        i nie obwiniasz o to nikogo :) o to właśnie chodzi
        • mamba8 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 15:49
          Rozumiem, ze piszesz o grubych i tych atrakcyjnych i tych nie.

          Moze nie chodzi bezposrednio o wine, to moze byc taka kokieteria kiedy ktos tak
          mowi. Najczesciej obwinianie wiaze sie z tym, ze ktos czuje ze ma za malo
          motywacji, ktorej oczywiscie sam z siebie powinien miec dla siebie, ale tak juz
          jest ze chcemy miec po co cos zmieniac czy to wage czy to stroj czy inne tam.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:43
      Dlaczego ludzie są grubi? Bo takie mają geny. I nadmiarem pychy jest twierdzenie
      że można sobie z tym z łatwością poradzić. Oczywiście mamy stany skrajne, czy
      przykłady zwykłego zaniedbania, ale w większości przypadków wagę możemy
      korygować jedynie w pewnym stopniu, a budowę ciała mamy zapisaną z góry.
      • alpepe Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:48
        dupa jasiu.
        • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:50
          alpepe napisała:

          > dupa jasiu.

          dokładnie, to taka sama gadka jak to, że jestem gruba bo mam stresy
          • alpepe Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:52
            pewnie, mam stresy, to zżeram zawartość dużej lodówki w jeden dzień, zamiast w
            tydzień, mam takie geny, by zżerać zawartość dużej lodówki i nie pęknąć przy tym.
            • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:53
              alpepe napisała:

              > mam takie geny, by zżerać zawartość dużej lodówki i nie pęknąć przy ty
              > m.

              jasne, czasem się zdarza, że słoniowata córeczka tłumaczy swą tuszę tym, że "u
              niej w rodzinie wszyscy byli tacy" zamiast przestać pożerać kilogramy słodyczy i
              słoiki tłuszczu
              • iluminacja256 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:13
                jasne, czasem się zdarza, że słoniowata córeczka tłumaczy swą tuszę
                tym, że "u
                > niej w rodzinie wszyscy byli tacy" zamiast przestać pożerać
                kilogramy słodyczy
                > i

                No akurat ten przypadek nie jest taki prosty i dotyczy w tej samej
                mierze słoniowych synków :)
                Otyłosc dzieci jest bardzo problematyczna, bo dziecko przyzwyczaja
                się do pewnych nawyków zywieniowych, smaków, potraw od
                niemowlęctwa,a przyzwyczajają otyli rodzice. I o ile juz taka 14-16
                latka zrozumie, ze pizza codziennie to nie jest najlepszy sposób
                odzywiania , to 7 latek tego nei zrozumie i moze spokojnie odzywiać
                sie chipsami, burgerami i słodyczai, o ile rodzice mu na to
                pozwalają. W efekcie majac 14 lat ma za sobą juz 14 lat nawtyków
                zywieniowych i wynikłych z nich kilogramów. Przestawienie sie na
                inny typ jedzenia nie jest tak proste jak spluniecie. Widac to
                najlepiej po otyłych amerykanskich nastolatkach - one nei urodziły
                sie przecież grube.

              • mamba8 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 15:52
                Umowmy sie co oznacza otyle, bo mam ze dwie znajome ktore wskutek zaburzen
                hormonalnych przytyly po 15-20kg. A do dzis jedza mniej niz ja a niestety waga
                malo spada....
            • as_time_goes_by Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:54
              To nie geny decydują o otyłości, a raczej sposób ożywiania, który
              wynieśliśmy z domu rodzinnego. Genetyczna otyłość - dobre! :)
          • julitaa20 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:44
            murzynier napisał:

            > alpepe napisała:
            >
            > > dupa jasiu.
            >
            > dokładnie, to taka sama gadka jak to, że jestem gruba bo mam stresy


            Polecam wam w takim razie ten artykuł w celu edukacyjnym bo chyba
            nie macie pojęcia co piszecie
            www.biomedical.pl/aktualnosci/stres-a-otylosc-279.html
            >
            • alpepe Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:19
              powiem naprawdę dosadnie. Ludzie w obozach koncentracyjnych nie byli na
              wakacjach, a jakoś nie pamiętam, by byli otyli.
              • wymysle_jutro Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 16:08
                Kretynka.
              • kochanica-francuza alpepe 18.06.09, 23:02
                A mieli co jeść?
              • black-emissary Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 23:34
                Pewny kandydat do tytułu Najdurniejszego Posta Forum.
            • swinia_i_cham i co to niby wnosi?? 19.06.09, 14:04


              dietą odpowiadającą typowemu "śmieciowemu jedzeniu" i poddawane stresowi.


              Okazało się, że specjalny szlak neurochemiczny związany z wydzielanym pod wpływem stresu neuropeptydem Y (NPY) zwiększa gromadzenie się tłuszczu przy przewlekłym stresie, któremu towarzyszy bogata w cukry i tłuszcze dieta.
      • princess_yoyo Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:56
        > Dlaczego ludzie są grubi? Bo takie mają geny.

        nie prawda. genetyczne uwarunkowania moga sprawic ze trudniej jest utrzymac
        prawidlowa wage (srednio 1-2 dodatkowe kg)
        ja np jestem lakomczuchem i gdybym sie nie pilnowala (odpowiedniej wielkosci
        porcje i ograniczenie slodyczy + silownia 3 razy w tygodniu) mialabym dooope jak
        szafa trzydrzwiowa. to ze musze pracowac wiecej nad prawidlowa waga niz
        niektorzy nie oznacza ze ci ktorzy tego nie robia i winia za swoje lakomstwo
        innych nie sa leniami:)
      • praktyk71 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:59
        - prawda, ale tylko częściowa..

        Niewątpliwie, geny mają znaczenie i wtedy np. człowiek może sobie
        pozwolić na więcej bez przykrych konsekwencji. Znam parę takich osób
        (większość to cudzoziemcy, niestety..). Pożerają ogromne ilości
        kalorycznego pożywienia i nie tyją. Inni z kolei jedzą niewiele, a
        kształty mają okragłe.
        U większości ludzi jednak geny nie przesądzają sprawy. Bardzo wiele
        zależy od tego ile się je, co się je, kiedy, jaki tryb życia się
        prowadzi. W tej sytuacji nie sposób ludzi otyłych nie posądzać o
        lenistwo w tym zakresie albo o.. brak motywacji. Znam takie Panie,
        które mimo skłonności do tycia osiągnęły znakomite rezultaty i
        świetnie się prezentowały w.. sukniach ślubnych. Potem jakoś prędko
        przestały się w nie mieścić ;)
        Mężczyźni nie są lepsi.
        • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:01
          praktyk71 napisał:

          > Mężczyźni nie są lepsi.

          owszem, ale nie spotkałem się żeby facet tłumaczył swoją otyłość genetyką bądź
          stresami :)
          • 0riana Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:09
            ja za to spotkalam mezczyzne ktory brzuch tlumaczyl skrzywieniem kregoslupa "bo
            ja mam plecy wygiete do przodu i stad wrazenie ze mam brzuch". A ze w obwodzie
            tegoz brzucha 110cm to juz pan byl laskaw przermilczec.
            • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:33
              Wiesz ze to nie takie totalnie odjechane to tlumaczenie ze skrzywieniem
              kregoslupa? Poznalam mojego meza kiedy przy 184 wazyl 77 kg i mial brzuszek.
              Nasze dziecko ktore bylo laskawe odziedziczyc budowa ciala po tatusiu jest
              raczej chude niz szczuple a do tego bardzo sprawne i tez ma te wypuklosc.
              • 0riana Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:00
                Ale chyba nie ma 110 cm w obwodzie? :-)
          • iluminacja256 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:24
            > owszem, ale nie spotkałem się żeby facet tłumaczył swoją otyłość
            genetyką bądź
            > stresami :)


            Ja tez nie spotkałam. W zasadzie kazdy facet tłumaczy swoja nadwagę,
            otyłosc lub brzuch piwny duzą masa miesniową , typową dla
            prawdziwego faceta. A ze miesni spod tłuszczu u nich nawet nie widac
            to widzą wszyscy oprocz nich samych...
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:12
          > Niewątpliwie, geny mają znaczenie i wtedy np. człowiek może sobie
          > [...]
          > Mężczyźni nie są lepsi.

          Ależ brak motywacji to właśnie lenistwo :) No chyba że mamy doczynienia z taką
          zewnętrzną motywacją jak wspomniany ślub.
          A co do różnic między kobietami i mężczyznami - mężczyźni chyba szybciej
          odpuszczają i niektórzy zamieniają się w miśki(jak mają zaprogramowane w genach)
          jeszcze długo przed ślubem. Za to kobiety potrafią trzymać fason i iluzję
          szczupłości aż do przysięgi, co w rezultacie skutkuje później poślubnym szokiem
          u faceta.

          A to ile i czego się je też częściowo wynika z genów(choć w większości z
          wychowania). No bo czym tłumaczyć fakt że jedni są autentycznie nasyceni po
          zjedzeniu miski sałatki greckiej, a inny musi do tego dorzucić jeszcze z pół
          kurczaka?
          • praktyk71 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:23
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > Ależ brak motywacji to właśnie lenistwo :)

            - dla mnie mnotywacja to coś, co pomaga przezwyciężyć lenistwo -
            właściwe człowiekowi z natury

            No chyba że mamy doczynienia z taką
            > zewnętrzną motywacją jak wspomniany ślub.

            - motywacja pochodzi nie tyle z zewnątrz, ile ze świadomości. Dla
            jednych może to być chęć zamążpójścia, dla innych - pragnienie bycia
            zdrowym i estetycznym, itd.

            > .. mężczyźni chyba szybciej
            > odpuszczają i niektórzy zamieniają się w miśki(jak mają
            > zaprogramowane w genach) jeszcze długo przed ślubem. Za to kobiety
            potrafią trzymać fason i iluzję szczupłości aż do przysięgi, co w
            rezultacie skutkuje później poślubnym szokiem
            > u faceta.

            - chyba jednak presja społeczna na kobiety jest większa. Tzn łatwiej
            się toleruje otyłego mężczyznę, a kobieta nawet z lekką nadwagą jest
            osądzana jako "grubaska" - także (przede wszystkim) przez inne
            kobiety.

            > No bo czym tłumaczyć fakt że jedni są autentycznie nasyceni po
            > zjedzeniu miski sałatki greckiej, a inny musi do tego dorzucić
            jeszcze z pół
            > kurczaka?

            - to kwestia rozmiarów żołądka. Jak ktoś ma rozepchnięty od dużej
            ilości jedzenia, to musi go napełnić, żeby poczuć się systym.
            Napełnia więc i nie daje mu szans się skurczyć do normalnych
            rozmiarów.
            • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:50
              A o typach bialkowych i weglowodanowych nie slyszal szanowny praktyk? Ja moge
              zjesc miche salatki i nadal bede glodna, bo musze jesc bialko, zeby sie najesc.
              Dopoki nie polacze tej kury z chlebem, to nie przytyje. Nie zawsze ilosc
              jedzenia wplywa na tusze, przewaznie sa to niedobre polaczenia.
              • praktyk71 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:05
                - całkowicie słusznie. Sam nigdy nie łączę białka i węglowodanów i
                dzięki temu nie tyję, choć mam skłonności, a żywię się mięsem
                głównie.. Mój organizm go potrzebuje i mam się świetnie.

                Ale powiedz tym "pulchniejszym", że mają zrezygnować z kanapek oraz
                zestawu kotlet+ziemniaki.. To często wysiłek ponad ich możliwości.
                • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:32
                  A to prawda. Ja sama, co prawda, wedlug standardow tego forum, jestem gruba, bo
                  nie mam plaskiego brzucha (bo mi sie nie podoba) i waze 66 przy 168, ale nie
                  zaniedbuje siebie, bo mam sklonnosci do tycia.

                  Mialam kolezanke, ktora bardzo przytyla przez hormony, szkoda tylko, ze zywila
                  sie okropnie... Dopoki ktos jednak lubi siebie i nie zwala na innych winy za
                  tusze, to jest ok. Nie podoba mi sie brak samoakceptacji i nieumiejetnosc
                  zrobienia z tym czegos - albo zaczynam lubic siebie, albo chudne, proste.
                  • praktyk71 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:37
                    Gratulacje..

                    - gdyby wszystkie Panie prezentowały taki sposób myślenia - ich
                    życie (a i nasze) byłoby przyjemniejsze :)
                  • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:38
                    I masz 70 pod biustem? -szczesciara...
                    • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:41
                      72 aktualnie. W pasie tylez samo. Bardzo lubie swoja figure.
                      • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:45
                        Cholerna szczesciara :-)
                        Ja ma ma tyle samo wzrostu 2 kilo wiecej chodze na fines i nie moge pozbyc sie
                        ochydnych 82 w talii-pod biustem tylez. Gdzie Ty te kilogramy masz?
                        • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:55
                          Po pierwsze - jakie kilogramy? Pytasz, jakbym miala nadwage albo cos. Nie mam.
                          Chcialabym stracic moze z 5 kilo, ale nie jest to moj zyciowy cel. Po drugie - w
                          biodrach mam 106. W udach troche wiecej. I mam, jak juz pisalam, brzuszek. A
                          poza tym - ostatnio zaczely mi sie wyrabiac miesnie, bo sporo tancze, to tez
                          zmienia wage.
                          • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:09
                            Wcale nie sugeruje zebyc miala nadwage-uchowaj Boze...Marze zeby zgubic te 2 i
                            nic wiecej. Tylko zobacz roznica miedzy nami w wadze jest niewielka a w cm
                            bardzo duza(a ja tez jestem dosc muskularna)-tak mnie tajemnice natury
                            zadziwily...Nie masz zadnej nadwagi, masz sliczna figure i TAK TRZYMAJ
                            • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:47
                              Skoro masz miesnie, to wszystko wyjasnia... Miesnie sa malo kompresowalne :) Na
                              figure i proporcje pomaga taniec brzucha, bo robi wciecie w talii, zaokragla
                              pupe i same dobre rzeczy czyni :)
                              • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:49
                                Dzieki za rade-musze sprobowac :-)
                    • bakejfii Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:47
                      SKONCZCIE JUZ Z TYMI CYCAMI BO NIEDOBRZE MI SIE ROBI . GDZIE TEN ZCHIZO .
                      • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:51
                        Kto tu mowi o cycach?Glodnemu chleb na mysli czy lesba nimfomanka? My tu
                        dyskutujemy na temat typow figury-trolle wynocha.
                        • bakejfii Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:53
                          TO NIE BYLO DO CIEBIE.
                          • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:56
                            Moze do mnie? Sygnaturka przeszkadza? To polecam opcje "ignoruj".
      • marajka Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:11
        Nieprawda. Geny mogą oznaczać tendencję do tycia, owszem, ale nie samą otyłość?
        Zresztą geny są winne zaledwie niewielkiemu odsetkowi przypadków otyłości. Mam
        znajoma, córkę grubych rodziców, która sama był gruba ale schudła, bo zaczęła
        dbać o siebie. Nie może jeść wszystkiego, waga łatwo jej skacze, ale po prostu
        zyje w dyscyplinie.
        Budowy ciała nie zmienimy, ktoś może mieś masywne uda lub biodra, ale masywne
        nie znaczy, że otłuszczone.
    • tupp Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 11:54
      amen.

      PS. chociaż na diecie przydaje się wsparcie ludzi z którymi się mieszka.
    • cloclo80 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:05
      Moje zdanie Bambusie jest takie, że przywołanie tuczenie się jest w znacznej
      mierze wynikiem ciągłego siedzenia w kuchni.
      A zatem jeśli chcesz mieć babkę w normie, zatrudnij kucharkę. To nie przypadek,
      że w telenowelach latynoskich najgrubszymi personami są kucharki.
      • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:25
        cloclo80 napisał:

        > To nie przypadek,
        > że w telenowelach latynoskich najgrubszymi personami są kucharki.

        chyba za dużo oglądasz tych telenowel :)
    • 0riana Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:11
      Latwo szczuplym krytykowac. Jestem osobom ktora moze jesc bez konca a i tak nie
      tyje. Mam niepohamowany apetyt i nie jestem pewna, czy gdyby moje lakomstwo
      zostawialo trwaly slad na moim zadku, to bylabym sie w stanie powstrzymac.
      Lakomczuch nienasycony to lakomczuch nieszczesliwy :-)
      • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:42
        Jesli masz mniej niz 30 lat to zaraz bedziesz musiala baaardzo zaczac
        uwazac...metabolizm po 30-tce zwalnia, a jak ktos mial nbardzo szybki to szok
        jest duzy-znalam taki przypadek.
        Co do hormonow i innego postu-nie mieszjacie jeszcze do tego hormonow-to jest
        zupelnie inna para butow. Hormony sa w stanie ytrzymac bardzo wysoka wage ciala
        podczas naprawde uczciwie i dlugo przeprowadzanej diety-kazdy medyk oswiecony to
        potwierdzi-to jest cos jak czary.
        • mamba8 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 15:59
          ciekawa jestem co dietetycy mowia nt. utuczania krowek, swinek, kur hormonami
          wzrostu i innymi swinstwami, ktore nie sa dla nas obojetne.


    • demonii.larua Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:11
      Moja :F Ale mi to już nie wadzi, odnalazłam nawet pewne plusy :)
      • martola80 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:15
        > Moja :F Ale mi to już nie wadzi, odnalazłam nawet pewne plusy :

        Opowiedz! Opowiedz!
        Podziel sie jakże cennym doświadczeniem!!:)
        • demonii.larua Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:39
          Nie wyglądam już jak suchotnica - 178cm i 60 kg objawiało się u mnie fizjonomią
          szkieletora tak zwana skóra i kości czyli oraz w końcu mam widoczny biust :)
          Płaskoklacie mi nie służyło zdecydowanie :F
          • julyana Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 13:09
            I znowu czarno-biały świat - albo gruba, albo suchotnica.
            • demonii.larua Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 14:48
              Heh...u mnie tak było z suchotnicą, teraz ważę 10 kg więcej więc teoretycznie
              gruba nie jestem - za to wg niektórych istny ze mnie waleń :) Tylko, że ja mam
              to w nosie już :)
              • mareczekk77 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 14:53
                Waleń hihihihi :)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:15
      Nie wiem czyja, ale na pewno nie moja.
      • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:26
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > Nie wiem czyja, ale na pewno nie moja.

        rozumiem, że ktoś pożera tony jedzenia za ciebie i nocami wstrzykuje ci tłuszcz
        jak śpisz
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:28
          O rany, myślisz, że naprawdę ktoś mi coś w nocy wstrzykuje? Nie, to przecież
          niemożliwe.
          • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:29
            puszysta_gimnazjalistka napisał:

            > O rany, myślisz, że naprawdę ktoś mi coś w nocy wstrzykuje? Nie, to przecież
            > niemożliwe.

            no jeśli nie twoja wina, to musi być w nocy jak śpisz
    • pe.le Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:17

      Ja na ten przykład jestem w sam raz.

      Co Cię to obchodzi, że panie są grube? Twój interes?
      Faceci są o wiele bardziej zapuszczeni w Polsce,
      i mnie to również nie obchodzi.

      Ja sobie wybieram ładnego, Ty też tak zrób. :p
    • mayenna Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:20
      Głupota tez jest wynikiem bierności, zaniedbania i niechęci do
      poszerzania horyzontów i pracy nad sobą.
      O ile dodatkowe kilogramy są kompromitujące, to głupota i brak
      obycia lub zwykłego dobrego wychowania, nie>vide Jola Rutowicz.
      Jeśli miałabym wybierać to jednak wolę osobę grubą a nie głupią.

      Nie znam się ale jednak cukrzyca, leki sterydowe, hormonalne, rak
      przysadki, zaburzenia tarczycowe powodują otyłość.Taka jest praktyka.


      • praktyk71 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:36
        mayenna napisała:

        > Głupota tez jest wynikiem bierności, zaniedbania i niechęci do
        > poszerzania horyzontów i pracy nad sobą.

        - a nie odwrotnie? Czyż te wszystkie rzeczy nie wynikają z głupoty
        właśnie?

        > Jeśli miałabym wybierać to jednak wolę osobę grubą a nie głupią.

        - racja. Jeśli ktoś nie jest głupi - to i z otyłością sobie poradzi.
        Jeśli jest - przepadło..


        > Nie znam się ale jednak cukrzyca, leki sterydowe, hormonalne, rak
        > przysadki, zaburzenia tarczycowe powodują otyłość.Taka jest
        praktyka.

        - prawda. Ale też można przynajmniej starać się ograniczyć wpływ np.
        przyjmowanych leków - i wtedy jeść mniej i ruszać się więcej. A nie
        traktować leki i choroby jako wystarczające usprawiedliwienie.
      • wanioliowa Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:44
        byłam i wiem - była to tylko moja wina.

        mam ww problemy hormonalne - w tym chorą tarczyce. Brak hormonów spowolniał
        metabolizm, miałam tycie z sufitu. Ale to się leczy. Po podaniu leków i terapii
        - metabolizm jest ok. Genetycznie - oj tez były predyspozycje. W rodzinie strona
        kobieca nie miała wiele wspólnego ze szczupłością. Stres był, miłość do jedzenia
        była - i do kupy można było znależć 100 powodów czemu nie ma szans na bycie
        szczupłym. Oczywiście bez swojej winy :))

        Tylko ze w chwili obecnej pisze to 55 kilowy szczypiorek o wzroście 172 i
        figurze modelki :) figurze wypracowanej, wywalczonej, wymarzonej. Wszystko
        można. A najłatwiej przychodzi okłamywanie samego siebie. Od szczerości z
        własnym ja powinno zacząć się każdą zmianę w życiu, bo wina leży w nas samych.

        zapraszam na portale dietetyczne gdzie ludzie o wszystkich możliwych
        uwarunkowaniach i winach świata schudli po 40-50kg. Tam najlepiej widać gdzie
        leży wina :) A jak ktoś kocha żreć i nienawidzi się ruszać i to jest jego jedyny
        problem - to są operacje - balony, zmiejszanie żolądka etc.

        Nie mam nic do ludzi otyłych = poza tym że niszczą swoje zdrowie. Mają problemy
        z sercem i ciśnieniem a fecik na brzuchu nie świadczy tylko o szczecącej oponce
        - ale o obtłuszczonych narządach wewnętrzych. To robienie samemu sobie krzywdy -
        nic więcej.

        • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:53
          Jestes na granicy niedowagi... Fakt - figura modelki - ale tej z wybiegow, co to
          ma tylko skore i kosci. Nie bardzo jest sie czym chwalic.
          • wanioliowa Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 10:17
            jasne - twoja umiejętność przenikania przez ekrany pozwolila ci opisać moją
            figurę. :) żalosne. chyba że cię zazdrość zżera. Nie widać mi żadnej kości - bo
            trenuję aerobik i mam mięśnie - ciało przy 55 kg i malych kościach i
            filigranowej budowie niezależnej od diety może wyglądać dokładnie tak :
            www.modahaber.com/img/galeri/1202311196_victoria_secret_bikini.jpg.jpg i
            nie nazwałabym tego szkieletem.
            • klymenystra Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 10:43
              Zdjecia made by fotoszop niewiele mi mowia :) Dobra, Ty mozesz wygladac niezle,
              ale promowanie takiej wagi rozsadne nie jest. Wejdzie potem jedna z druga, ktore
              maja tyle wzrostu co Ty, ale waza 10 kilo wiecej i stwierdza, ze powinny
              schudnac, bo idealna waga to 55 kilo.

              Wiem po sobie, jak wygladalam wazac 55 przy 168 i nie bedac juz nastolatka -
              zle. I w zyciu bym nie pisala na forum, ze to swietna figura itd.
              • mareczekk77 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 14:39
                UWAGA! chcę wydać oświadczenie.

                Mam nadwagę i półtłusty brzuś. Wprawdzie takie są teraz w modzie, no ale
                szczupły to on nie jest, nie da się ukryć, oj nie da... :)

                To że mam nadwagę to wina tego że żrę za dużo lodów i chleba, za mało się ruszam
                bo oprócz boksu pompek i hantli to cały dzień siedzę na zadku. To moja wina. Nie
                genów, hormonów, tarczycy - TYLKO MOJA.

                No :)
                Zapraszam na moją stronę - www.ecoego.pl
        • mayenna Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:56
          Mnie nie trzeba przekonywać. Po ostatniej ciązy musiałam zrzucić 30
          kg.Motywowało mnie zdrowie ale nie kazdy potrafi.
          A i samo potrafi nie jest wystarczające.Znam kilka osób, które nie
          są w stanie schudnąć i to akurat nie z ich winy.
          Leczyć można wiele rzeczy ale co jeśli to kilka chorób?
          Jeśli leki podane na np. tarczycę osłabiają serce?
          Ruch jako lekarstwo na wszystko - owszem ale znam też parę osób
          które najzwyklej nie mają czasu.Pracuja po kilkanaście godzin na
          dobę a w wolnym czasie odgruzowują dom i starają się podtrzymać
          relacje rodzinne.
          Jedna z moich powinowatych musiała poddać się resekcji części
          żołądka aby schudnąć.Wyniki badań nie potrafiły pokazać przyczyny
          jej otyłości.Jak trudny to problem dotarło do mnie jak ona przez 3
          tyg nie jadła i nie schudła ani kg.
          Prosta to jest teoria.

          Głupota nie jest wrodzona - nauczyciele wiedzą to najlepiej.
      • alpepe Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:46
        mam hashimoto, mówi ci to coś?
        Waga ok. 56 kg, wzrost 171, gruby kościec. Niedowaga jak nic, a hashimoto
        stwierdzono u mnie 5 lat temu, nie od razu zaczęłam się leczyć. Nadwagi po po
        porodzie nie miałam.
        Pewnie, mogłabym jeść jak opętana i tłumaczyć to hashi, ale lepiej mieć się w
        ryzach, tak zwyczajnie.
        Łakomstwo i obżarstwo to grzech.
      • princess_yoyo Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:13
        cukrzycy (typ 1) sa szczupli:) cukrzyca (typ 2) jest wynikiem otylosci a nie
        odwortnie.
      • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:49
        Nie znalam bardziej opasowej istoty niz moja sp Tesciowa. gdybym ja tyle jadla,
        zniklabym pewnie po roky a co najmniej wyladowala w szpitalu w stanie
        kompletnego wycienczenia. A ta zasuwala jak motorek-dopiero smiertelna choroba i
        bardzo agresywne leki sprawily ze zrobila sie naprawde chuda.
    • lacido Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:41
      lubie jeść, jestem leniwa ale nie jestem gruba - chyba mam problem ;)
    • julitaa20 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:41
      Ja miedzy innymi napisalam taki wątek i coż ... jem zdrowo nie
      napycham sie nie obżeram a mimo to mam nadwage - czasem naprawde nie
      jest to wina tylko zlej diety czy lenistwa a innych rzeczy jak
      choćby choroba czy chwilowe zawirowania w zyciu. Szkoda ze niektórzy
      tego nie rozumieją i potrafią tylko zdołowac i wyśmiać
      • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:46
        julitaa20 napisała:

        > Ja miedzy innymi napisalam taki wątek i coż ... jem zdrowo nie
        > napycham sie nie obżeram a mimo to mam nadwage - czasem naprawde nie
        > jest to wina tylko zlej diety czy lenistwa a innych rzeczy jak
        > choćby choroba czy chwilowe zawirowania w zyciu. Szkoda ze niektórzy
        > tego nie rozumieją i potrafią tylko zdołowac i wyśmiać

        ja się z nikogo nie wyśmiewam, napisałem jedynie o osobach winiących za swoją
        tuszę innych, a nie właściwą osobę czyli siebie

        sama piszesz o życiowych zawirowaniach, jak na litość boską wpłynąć one mogą na
        wagę? poza tym gdybyś rzeczywiście zdrowo się odżywiała i ruszała tyle ile
        trzeba nie byłoby problemu sadła
        • julitaa20 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:51
          czyli to moja wina ze choruje od dziecka ? Moja ze nie majac nawet
          swiadomości jeszcze bylam faszerowana hormonami i sterydami ? Moja
          ze przez to zaczelam dojrzewac szybciej niz inne dziewczynki ze
          szybciej urosly mi piersi i sie zaokrąglilam ze moj metabolizm jest
          wolny mimo iż calą podstawówke czynnie uprawialam sporty i 4 x w tyg
          chodzilam na treningi ? No..... kurde jaka ja jestem glupia !
          • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:54
            julitaa20 napisała:

            > czyli to moja wina ze choruje od dziecka ? Moja ze nie majac nawet
            > swiadomości jeszcze bylam faszerowana hormonami i sterydami ? Moja
            > ze przez to zaczelam dojrzewac szybciej niz inne dziewczynki ze
            > szybciej urosly mi piersi i sie zaokrąglilam ze moj metabolizm jest
            > wolny mimo iż calą podstawówke czynnie uprawialam sporty i 4 x w tyg
            > chodzilam na treningi ? No..... kurde jaka ja jestem glupia !

            dalej uprawiaj sport i mniej jedz a zdarzy się cud
            • julitaa20 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:57
              ojjj moge sie zalozyc o grrrrube pieniądze ze tak niestety nie
              będzie W cuda wierze ale nie takie
              • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:59
                julitaa20 napisała:

                > ojjj moge sie zalozyc o grrrrube pieniądze ze tak niestety nie
                > będzie W cuda wierze ale nie takie

                heh straciłabyś kasę, oj straciła, miesiąc o chlebie i wodzie plus 10 km
                dziennie uczyniłoby z ciebie inną osobę ;)
                • julitaa20 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:10
                  murzynier napisał:

                  > julitaa20 napisała:
                  >
                  > > ojjj moge sie zalozyc o grrrrube pieniądze ze tak niestety nie
                  > > będzie W cuda wierze ale nie takie
                  >
                  > heh straciłabyś kasę, oj straciła, miesiąc o chlebie i wodzie plus
                  10 km
                  > dziennie uczyniłoby z ciebie inną osobę ;)
                  >
                  >
                  Puknij się w głowe, jesli myslisz ze w taki sposob zechce sie
                  odchudzać Po co zeby slaniac sie na nogach a potem wrocic do
                  poprzedniej wagi z efektem jojo ? Dziekuje nie skorzystam - poza tym
                  jesli myslisz ze za wszelką cene kobieta powinna sie katować aby
                  faceci byli zadowoleni to świadczy to o Tobie bardzo źle.
                  • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:14
                    julitaa20 napisała:

                    > Po co zeby slaniac sie na nogach a potem wrocic do
                    > poprzedniej wagi z efektem jojo ?

                    a widzisz, więc jednak się da, odchudzasz się dla zdrowia, zainteresowanie
                    facetów to miły dodatek :)
    • lima Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:53
      atrakcyjnośc fizyczna zależy w dużej mierze od nas samych i dbania o siebie. Bo
      źle wygląda i zaniedbana grubaska, i zaniedbana anorektyczka. W dużej części
      nasz zły wygląd - to problemy z samym sobą, lenistwo, brak silnej woli,
      obżarstwo, zażeranie stresów chipsami, itd.
      Niemniej choroby, leczenie hormonalne, oraz predyspozycje genetyczne mają
      również duży wpływ na wygląd. Dużo dziedziczymy po rodzicach, więc należy im się
      przyjrzeć - jacy ludzie są w rodzinach rodziców i "na kogo się podało".
      Znajoma podczas 2 lat starania się o zajście w ciążę i faszerowania się
      hormonami powiększyła się dwukrotnie :-/. Połowę z tego może i by mogła zrzucić
      w siłowni- gdyby spędzała na ćwiczeniach całe popołudnia, a na to nie ma czasu.
      I wiele takich przykładów, gdzie nie wszystko da się "wyrównać" ale można
      polepszyć - bo długości nóg czy biustu extraDD się nie wybiera- to daje natura.
      Znam dwie siostry które, mają różną budowę - jedna jest wysoka, chuda z małym
      biustem i nawet dużo jedząc a nie uprawiając sportów jest nadal chuda choć z
      celulitem na pupie którym się nie przejmuje, druga siostra jest niska,
      korpulentna, z wydatnym biustem i skłonnością do tycia. Gdyby ona prowadziła
      tryb życia jak ta pierwsza to by była pulchnym spaślaczkiem, ale ona sporo
      ćwiczy, jeździ na rowerze itd więc wygląda atrakcyjnie i apetycznie z pełnym
      ale jędrnym ciałem.


      Tu nie problem w tym czy ktoś gruby czy chudy, tylko w modzie na jęczenie,
      użalanie się nad sobą i narzekactwo - czyli niechęć do wzięcia odpowiedzialności
      za swoje życie= problem w głowie, w nieradzeniu sobie z sobą,z emocjami, a nie
      w kilogramach.
      • makrelkamakrelka Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 12:58
        Czy Tobie sprawia przyjemność wyżywanie się na kobietach ?
        poczytałam trochę wątków Twojego autorstwa, widac że musiałeś zostac
        bardzo skrzywdzony, aż tak nienawidzic płeć piękną i wyzłośliwiać
        się prawie codziennie?
        • lima Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:01
          Nooo.. zapewne u Murzyniera problem nieradzenia sobie z emocjami i zrzucania
          swoich frustracji na innych też istnieje ;)
      • mamba8 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 16:09
        Zgadzam sie z tym. Waga nie ma nic do rzeczy (nie mowiac o skrajnosciach typu
        zbyt otyla czy anoreksja). Zadbanie mierzy sie innymi wyznacznikami. Wkurza mnie
        narzucony spoleczenstwu poprzez media ideal piekna i slepo do niego dazaca duza
        czesc spoleczenstwa, bo czasem nawet jak schudniesz/przytyjesz te 8-10 kg czy
        naprawde staniesz sie atrakcyjniejsza? Nie sadze. To wyplywa z wewnatrz.


        • mareczekk77 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 20:32
          Mamba - tak, schudnięcie o 10kg może znacząco uatrakcyjnić kobietę, co niby
          wypływa z wewnątrz takiego pięknego? smarki może? hahha
    • chrupeks Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:39
      Nie obwiniaj tym, że to ich i tylko ich wina. Na takie rzeczy czasem składa się
      wiele czynników. Jeden ma taki metabolizm, że szybko nabiera "masy", a drugi
      nie. Nie wpadłeś na pomysł, że to może być spowodowane genetyką? Że od kiedy
      sięga (ta kobieta) pamięcią zawsze taka była? Wnioskuje, że nie jesteś
      "puszysty" bo nie wiesz jak to wygląda, nie doświadczyłeś tego i chcesz pokazać,
      że kobiety które jak to sam ująłeś są "puszyste" doprowadziły do tego same. Sam
      nie jestem "puszysty", ale myślę, że to jest możliwe iż kobieta nabiera tuszy bo
      się stresuję pracą czy innymi problemami. Że człowiek od dziecka jest "puszysty"
      (za młodu uprawiał sport, teraz już nie), lubi jeść, ja też lubię i co( nie
      licząc codziennej wielkiej porcji w McDonald's, KFC, bo tak można się
      doprowadzić do tego stanu) to znaczy, że to tylko i wyłącznie jej wina?
    • grazna1501 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 13:49
      autor wątku na początku napisał że kobiety tłumaczą się swoją tuszą chorobą , i
      ja też się będe tak tłumaczyła , choruje na zapalenie błony naczyniowej oka .Jak
      choroba mocno da znać o sobie nie widzę nawet na metr , wtedy jest szpital
      antybiotyki i STERYDY po których wzrok względnie wraca (nie idealnie) ale taka
      trzy miesięczna kuracja sterydami kosztuje mnie od 10-15 kg więcej i gwarantuje
      wam że nie wpier.... jak świnia , po skończonej kuracji ciężką pracą tzn
      ćwiczeniami , dietą wracam do normalnej wagi i zawsze zarzekam się że nigdy
      więcej sterydów , oczywiście gdy znowu choroba wraca biore sterydy wole być
      gruba i zdrowa niż chuda i ślepa . Teraz nie jestem grubasem narazie od roku
      choroba nie daje znać o sobie , ale od czasu mojej przygody ze sterydami jak
      widze grubą dziewczyne nie myśle o niej jak o wielkim obrzartuchu
      • joasiek75 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:46
        Nigdy nie tłumacze sie NIKOMU z tego jak wyglądam, jak się komuś nie
        podoba to niech się nie patrzy...PROSTE?
        W donaldzie bylam jeden raz w życiu na kawie ;)
        jem dużo warzyw i chodze 3 razy w tyg. na siłownie nie chudne i co?
        nic mam to w mojej grubej doopie ;)
        Czuje sie szczęsliwa i jestem piekna kobietą , na brak
        zainteresowania nie narzekam...spadam bo szkoda pięknego dnia !!!
        • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:53
          No i o to chodzi-nie dajmy sobie wyprac mozgow chudymu osiemnastakami
          sfotografowanymi z dziecmi w wieku szkolnym i "mezem" 20 letnim modelem na
          jakiejs wyspie egzotycznej(musialam sie tym katalogowym absurdem podzielic,
          trudno...
          • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:59
            baba67 napisała:

            > No i o to chodzi-nie dajmy sobie wyprac mozgow chudymu osiemnastakami
            > sfotografowanymi z dziecmi w wieku szkolnym i "mezem" 20 letnim modelem na
            > jakiejs wyspie egzotycznej(musialam sie tym katalogowym absurdem podzielic,
            > trudno...

            właśnie o to chodzi drogie panie, ja nie namawiam was żebyście były szczupłe,
            jestem przeciwko obwinianiu całego świata za swoją tuszę i schizom z tego powodu
            • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:03
              Ja byc moze mam nietypowe doswiadczenia czy znajomych , ale nigdy nie spotkalam
              dziewczyny czy kobiety ktoraby twierdzila ze tyje z niczego i nie wiadomo
              dlaczego. Wrecz przeciwnie spotkalam sie z oblednym postrzeganiem normalnych
              kobiecych kraglosci i walki z wiatrakami kosztem wlasnego.
              I jako Kato przeciw Kartaginie zawsze bede plula zolcia w strone kolorowego
              oglupiajacego goowna.
      • baba67 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 14:59
        Jak dobrze, ze sie podzielilas doswiadczeniem ze sterydami-hormony i sterydyto
        naorawde taka zla magia-kto tego nie widzila z bliska czy nie doswiadczyl s,-po
        prostu nie wierzy ze mozna przytyc 20 kilo jedzac normalnie.
    • mirkad Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:21
      ja też kiedyś tak myślałam - że jak gruby to sam sobie winny bo
      generalnie nie dba o siebie
      i "pokarało" mnie - po 10 latach leczenia udało mi się zajść w
      ciążę; aż tak źle nie było w tym momencie ze mną: 170 cm wzrostu,
      70 kg wagi; nigdy tak nie dbałam o dietę i kondycję fizyczną jak w
      ciąży: spacery, basen, zero fast foodu, coli itp. itd. Wszystko dla
      dziecka. Niestety, zaczęło się nadciśnienie, gestoza, potem wlewy
      sterydów na przyspieszony rozwój płuć, poród w 29 tc, długi pobyt
      w szpitalu i dziecka i mój;
      efekt taki że w niecały miesiąc "urosłam" o 15 kg, których mimo
      starań nie zgubiłam: dieta, ćwiczenia, zwracanie uwagi na każdy kęs;
      na nikogo nie zwalam winy (bo na kogo - chyba nie moje dziecko?),
      ale jest mi ciężko (fizycznie i psychicznie) bo w ogólnym
      rozrachunku jest mnie więcej o 20 kilo w porównaniu z okresem z
      przed ciąży
      ale już o nikim otyłym nie pomyślę że sam sobie winien
    • solange25 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 15:59
      Zgadzam sie z toba. Kazdy gruby mowi, ze ma klopoty hormonalne (w tym kraju to w
      ogole panuje epidemia chorych na tarczyce ;) ) a w rzeczywistosci to zra ponad
      miare i dupska nie ruszaja sprzed telewizora. Najgorzej jest im oprzec sie
      slodyczom. Na forach o dietach i odchudzaniu, gdy grubasy podaja swoj
      przykladowy jadlospis na diecie, to niektorzy z nich na podwieczorek lody
      jedza!!! Jeszcze nie slyszalam, zeby jakis grubac przyznal, ze jest gruby, bo zre.
      • murzynier Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 16:19
        solange25 napisała:

        >Jeszcze nie slyszalam, zeby jakis grubac przyznal, ze jest gruby, bo zre.

        gdybym to ja napisał, to by mnie rozsarpały (albo zjadły)

        mam w pracy koleżankę, która waży na oko grubo ponad 100kg, twierdzi, że jej
        tusza jest spowodowana problemami zdrowotnymi, jakiś czas temu miałem okazję
        przyglądać się co je przez cały dzień pracy (8h), zgroza. A co się dzieje przed
        i po pracy to już nie chce nawet dociekać. Wymiękłem jak po lunchu "na deser"
        zjadła jedną "rolę" ciasta drożdżowego. Sama.
        • mareczekk77 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 18.06.09, 23:03
          Ja nie biorę udziału w dyskusji na temat otyłości bo już miałem dość gróź i
          wyzwisk za stwierdzenie ze tłuszcz bierze się z jedzenia, otóż wg Pań otyłych
          bierze się ze wszystkiego, tylko nie jedzenia :)
    • albundylovegirlshatewomen Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 00:28
      Facet mówi kobiecie że kocha ją za osobowość. Potem kobieta mści się
      na nim gdy wychodzi na jaw że kłamał. No i tak się ze sobą męczą.
      Ale z czasem idzie się przyzwyczaić:)
    • julyana Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 13:17
      Mnie też sie wydaje, że choroba czy ekstremalnie wolna (czyli też
      chorobliwa) przemiana materii zdarzaja sie w zdecydowanej
      mniejszosci przypadkow nadwagi/otyłości. W większosci jest to efekt
      złego odżywiana sie i braku ruchu. Ja uwielbiam słodycze i szystko z
      ziemniakow, najchętniej wtryniałabym czekoladę i frytki codziennie.
      Ale nie robie tego, bo to bardzo niezdrowe i bardzo tuczące.
      Oczywiscie, moze byc ktoś komu nie zależy żeby byc szczuplym, woli
      posiedzieć przed telewizorem z chipsami niz wyjsć na rower i ogólnie
      jeść niezdrowo niz dbać o figurę. I jego świete prawo, tylko niech
      nie mówi, że jest szczupły i ma mieśnie (jak ci panowie z piwnymi
      brzuchami:) skoro nie jest i niech nei twierdzi, że tyje z powietrza.
    • lisbeth25 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 15:41
      Całe życie ważyłam 49 kilo. Następnie zachorowałam: podejrzenie
      białaczki, chore serce, do tego problemy hormonalne. Zaczęłam brać
      lekarstwa i w ciągu roku jedząc tyle samo i uprawiając tyle samo
      sportu przytyłam 30 kg. Próbowałam się odchudzać, więcej ćwiczyć,
      mimo, że lekarze stanowczo odradzali. Moja waga ani drgnęła. Zaraz po
      odstawieniu leków schudłam 8 kg w miesiąc. W rok zrzuciłam całą
      nadwagę bez większych problemów.
      Myślisz, że moja waga zależała kiedykolwiek od tego ile jem? No to
      jesteś w błędzie.
      • solange25 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 16:01
        Nikt nie kwestionuje tego, ze choroby tez wchodza w rachube. Takie przypadki jak
        ty, to 1% ludzi z nadwaga. A przynajmniej 50% grubasow zaslania sie choroba,
        zwolnionym metabolizmem czy jeszcze nie wiadomo czym. Zwolniony metabolizm to
        moze i maja - od naprzemiennego obzerania sie i diet cud ;)
        • naparstnica_purpurowa Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 20:39
          solange25 napisała:

          > Nikt nie kwestionuje tego, ze choroby tez wchodza w rachube. Takie
          przypadki jak
          > ty, to 1% ludzi z nadwaga.

          Tak z ciekawości: skąd te dane? Chętnie poczytam na ten temat. Podaj
          źródło (internetowe lub papierowe).
          • mareczekk77 Re: Czyja to wina że jesteś gruba? 19.06.09, 20:46
            Te źródło to chociażby lekarze, mają swoje statystyki i te 1% jest nawet
            przesadzone i to zdrowo, tak jak mi ostatnio powiedziała Pani dr otyli jedzą za
            dużo i to jest JEDYNA przyczyna tłuszczu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja