Dodaj do ulubionych

"oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona :(

18.06.09, 14:36
Witam serdecznie Panie i Panowie.
Wasze forum czytuję regularnie, kiedyś kilka razy wypowiadałam się tu i w nieistniejącym już chyba "na luzie" niestety, nie pamiętam nawet, jaki był mój wcześniejszy nick. Teraz od dłuższego tylko śledzę wypowiedzi, chociaż - jeżeli nie zostanie to przez szanowne towarzystwo forumowe źle odebrane, chętnie będę się udzielała (jeżeli będę miała coś logicznego do powiedzenia). Piszę teraz, z pękającym sercem. Historia jakich wiele, miał być ślub (w przyszłym roku), jest dom, plany na resztę życia i ogólnie bajka, aż kilka dni temu awaria mojego komputera, na szybko korzystam z jego, a tam - niewylogowany ze strony mój ukochany...i hulaj dusza, anonse towarzyskie a jakże. Mój T. rzekomo singiel, szuka Pani na seks bez zobowiązań etc, następny anons i kolejnych kilka na podobnych stronach - nawet nie założył do tego "lewego" maila, widać zbyt pewnie się czuł, wiedząc że mając 100% zaufanie do głowy nie przyjdzie mi go sprawdzać. Póki co-wyprowadziłam się aby dać sobie czas na ochłonięcie, czytam, rozmyślam...i nie wiem co dalej będzie z nami. Doszukałam się w internecie ebook'a "Oblicza zdrady" niestety jedynie fragmentu... może ktoś jest w stanie pomóc, napisać coś, co pomoże mi teraz zebrać się w garść, może ktoś ma też całą publikację Pana Michała Dziurdzik??
Pozdrawiam kami.com
Obserwuj wątek
    • chrupeks Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 18.06.09, 14:49
      Nie jestem w takiej sytuacji w sumie nawet nie wiem jak do niej się ustosunkować
      bo trochę niesmak (za rok ślub, a tu co...chłop chcę się "wyszaleć"? o.O Aż mi
      się smutno zrobiło ;(), ale prosiłaś o tą publikację. Daj maila, gg cokolwiek bo
      nie wiem czy tutaj można podawać linki na "rapidshare" :P (jak tak to napisz i
      tu wrzucę).
      • kami.com Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 18.06.09, 15:09
        mnie też jest mega przykro. Miał pretensje, że grzebię w "jego prywatnych
        sprawach" co podobno źle świadczy o mnie, nie przeprosił (bo rzekomo nic złego
        się nie stało) i jedynym jego wytłumaczeniem dla czego tak zrobił był tekst w
        stylu "to tylko takie żarty, zabawa, chciałem zobaczyć czy ktoś się odezwie i (o
        zgrozo!) nudno mu w realu i chciał trochę rozrywki w wirtualnym świecie", teraz
        milczy od kilku dni. Nie wiem, ale chyba to zabolało najbardziej... myślałam, że
        jesteśmy ze sobą szczęśliwi, wzajemnie zaspokajamy w 100% wszystkie nasze
        potrzeby i pragnienia, że skoro to ON pierwszy wyszedł z inicjatywą
        "sformalizowania" związku, założenia rodziny to jestem dla niego tą jedyną i tą
        "naj". Tymczasem prawda okazała się zupełnie inna i niezwykle bolesna dla mnie :'(

        jeżeli możesz to poproszę na: naiwnababa@op.pl
        • skarpetka_szara Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 19.06.09, 15:55
          wiesz... ja caly czas apeluje, zeby nie byc "bezgranicznie ufna",
          albo miec "100% ufnosci" do partnera. Bo niby czemu? Facet to
          tylko czlowiek, a na dodatek umiejetny klamca. A mnie ludzie za to
          bluzgaja, mowia ze tak nie mozna, itd...

          A ja wlasnie nie chce nigdy wyladowac w Twojej sytuacji, gdzie
          facet ma sekretne zycie, klamie, a ja naiwna bym nic nie wiedziala
          bo sprawdzenie paru czynnosci partnera "by zle o mnie swiadczylo".
          Bezsens.

          Ja ufam swojemu partnerowi, ale wiesz czemu? bo ja dokladnie wiem
          co jest w jego telefonie, znam jego przyjaciol, wiem co robi na
          internecie. I wcale go nie osaczam, nie mam na tym punkcie obsesji,
          ani nic w tym stylu, ale ja mam prawo chronic siebie, skoro wiaze
          sie z czlowiekiem. I moj partner ma te samo prawo. Gdybym
          zobaczyla cos podejrzanego, to bym nie udawala ze "to nie moja
          sprawa", tylko bym domagala sie odpowiedzi na nurtujace mnie
          pytania.

          Faceci mowia "nie chce byc z kobieta ktora mi nie ufa" - ale to
          jest tylko przykrywka aby nie musiec sie tlumaczyc ze swoich
          poczynan.

          Mi jest tez bardzo przykro co sie tobie stalo. Ale chce cie
          zapewnic ze to, ze sprawdzilas te jego wiadomosci to zeslanie
          Boskie. Teraz wiesz o nim cos, czego wczesniej nie wiedzialas. I
          nie daj sie wrobic zeby ci wmawial ze TY jestes winna bo odkrylas.
          To swiadczy o jego dziecinnosci. Pozatym robi to z nudow? niech
          poczyta ksiazke zamiast proponowac facetkom spotkania na seks. Co
          za palant. Nie znam facetwo ktorzy by to robili ot tak sobie.
          Facet jest dzieciolem i burakiem. I mam nadzieje ze nie bedziesz
          go usprawiedliwiala, i zrobisz sobie przysluge i od niego
          odejdziesz. Niech inna naiwniaczka sie z nim uzera i jego
          nalogami. A ty tez pojdz do ginekologa, bo niewiadomo co ten "kot
          przyniosl z podworka".

      • obrotowy tez tak mysle 18.06.09, 15:13
        etwas-geheimnis napisał:

        > Nie przejmuj się ,on tylko rozsiewa plemniki.
        To facetom zostało po malpach.Kochacie się i tylko to się liczy.

        ewolucji nie da sie ominac.

        any questions more ?

        (prosze nie mylic z formula: - any more questions?)
      • monique_88 Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 18.06.09, 15:39
        > Nie przejmuj się ,on tylko rozsiewa plemniki.To facetom zostało po
        > malpach.Kochacie się i tylko to się liczy.

        To jest miłość??? Kłamstwo, oszustwo, zdrada, nieuczciwość??? a z
        tymi plemnikami przesadzasz jak ktoś ma w genach agresje to mamy mu
        pozwolić "wyładować" ją na innych ludziach, bo tak ma, taka natura?
        KŁAMCOM mówię nie:)
    • netusek Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 18.06.09, 15:15
      Jak ktoś powiedział: Przed ślubem to przecież nie grzech... ;)

      Nie da się jednak ukryć, że facet bzyka wszystko co się rusza i nie
      ucieka na drzewo! Dziwne tylko, że wcześniej tego nie zauważyłaś
      ponieważ wielokrotnego oszusta łatwo namierzyć. Choćby poprzez to,
      że znika czesto samotnie i ukrywa komórkę, żeby coś nie wyszło na
      jaw. A ty dopiero przez zupełny przypadek go namierzyłaś - powiedz
      jak to możliwe?
      Może nie był Cię pewny i chciał miec coś w rezerwie, albo sex mu z
      tobą już nie odpowiadał?

      BTW.
      No i jeśli z niego taki bzykacz to oby Ciebie czymś nie zaraził..
      Zanim się rozstaniecie to spytaj się go czy robił to z
      zabezpieczeniem? Jeśli nie to musisz koniecznie zrobić sobie badania!
      • kami.com Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 18.06.09, 15:28
        o nic nie będę go już pytała... skoro kłamał, że jestem jedyna i ukochana to nie
        wieżę już w żadne jego słowo. Badania zrobiłam "z miejsca" tego samego dnia.
        Wiesz, dużo czasu spędzamy poza domem osobno, praca, jego "męskie" hobby...
        teraz myślę, od kiedy hobby zamieniło się w coś innego (nie będę tu używała
        dosadnych słów w co takiego). Teraz siedzę i rozmyślam... chyba miałam różowe
        okulary i dopiero teraz widzę, że od jakiegoś czasu coś chyba było "na rzeczy".
        Zbyt pewnie się czuliśmy... on mógł sobie używać, a ja zakładałam, że facet z
        30-tką na karku i jasno określonymi priorytetami na życie jest tak samo fair jak
        ja...
        • netusek Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 18.06.09, 15:49
          Jak widać nie wszyscy faceci z "jasno określonymi priorytetami" są
          fair wobec innych. A w każdym związku nie można być w 100% pewny tej
          drugiej osoby. Jak dla mnie trzeba się w życiu kierować zasadą
          ogranicznonego zaufania, czyli taką jaka obowiązuje na drodze.. Ja
          nie twierdzę oczywiście, że to ma być jakaś pełna inwigilacja i nie
          mówię o jakieś extra kontroli. Chodzi o to, że jeśli ktoś z kimś
          jest to bywa również o niego zazdrosny. A odrobina zdrowej zazdrości
          sprawia, że jesteśmy b czujni i mimo, że pozostawiamy partnerowi
          dużo swobody to przecież jak w tej reklamie, kiedy facet po bieganiu
          wrócił z koszulką która "nie pachciała" i babka była o to
          podejrzliwa ;), Generalnie przecież zawsze można się grzecznie
          spytać jak było na siłowni albo jak Ci idzie na angielakim?

          Na koniec dodam, że dobrze, że zrobiłaś jednak te badania..
    • 40cztery Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 19.06.09, 08:08
      kami.com napisała:
      > Historia jakich wiele, miał być ślub (w przyszłym roku), jest do
      > plany na resztę życia i ogólnie bajka, aż kilka dni temu...
      > ..i hulaj dusza, anonse towarzyskie a jakże.
      > Mój T. rzekomo singiel, szuka Pani
      > na seks bez zobowiązań etc, następny anons
      > i kolejnych kilka na podobnych stronach

      o ile nie potępiam zdrady do korzeni to należy odróżnić zdradę od bzykania co
      się tylko da. ten typ taki zostanie i na weselu bzyknąłby siostrę druchny albo
      wokalistkę z zespołu. słusznie że dałaś sobie spokój.

      40cztery
      • magnolia_liliflora Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 19.06.09, 09:03
        Ja natomiast znam typa, który przed ślubem właśnie założył sobie, że się
        wyszaleje. Tyle że nikt go nie nakrył (tzn. jego kobieta albo życzliwa osoba).
        Teraz są szczęśliwym małżeństwem, dzidzia w drodze, a facio wskoczył w fason i
        przestał się zachowywać jak ostatni... Nawet jego kumple są w szoku.
        Oczywiście ocena jego wcześniejszego zachowania jest jednoznaczna. Gdybyśmy
        powiedzieli o tym jego kobiecie - nie byłoby obecnie fajnej parki tylko
        rozżalony pan i załamana pani.
        Ja szczerze mówiąc wolałabym wiedzieć, ale wygląda na to, że czasami warto nie
        wiedzieć.
    • brak.slow Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 19.06.09, 10:32
      taka rada z boku: zrób badania na choroby przenoszone drogą płciową.

      ps. swiat sie nie wali, nie wiem ile masz lat, ale śmiem twierdzić, ze jestes
      młoda i na pewno ulozysz sobie zycie, mysle ze powrot do takiego gnojka nic Ci
      nie da, nie licz ze sie zmieni po slubie/dziecku itd.. cudow nie ma,,,
      kolezanka lat 31 wlasnie rozstala sie s facetem, moze jej troche smutno, ale
      uwolnila sie z toxycznego ukladu. znajomy(33) rozszedl sie z narzeczoną, zycie
      toczy sie dalej. nie daj sobie wmowic ze to bylo dla zartu. dla zartu zalozylby
      jedno konto na jednym portalu, a tu mowisz o kilku. dla zartu to sie zaklada jedno.
    • merda Re: "oblicza zdrady" poszukuje swieżo zdradzona : 19.06.09, 11:42
      Przykro mi,ale z twojego opisu wynika,iz facet to wyrafinowany dupek.
      Przylapalas go na klamstwie,ktore sugeruje,ze zdradza cie
      notorycznie bez najmniejszych skrupulow,a on nie wykazal nawet
      odrobiny skruchy, zwalajac wine na ciebie i nie probujac w zaden
      sposob cie przeprosic.
      Wydawaloby sie,ze zupelnie mu nie zalezy...Bez wzgledu na to czy to
      byl zart czy nie, powinien za toba chodzic na kolanach,ale on raczej
      nie ma zamiaru niczego ci wyjasniac ani o nic prosic...Przykre
      W takich sytuacjach zawsze nalezy szukac pozytywow i twoim
      szczesciem jest iz dowiedzialas sie o tym przed,a nie po slubie.
      Zanalizuj sobie cala sytuacje na spokojnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka