Branie przedmiotow osobistych do reki :-/

18.06.09, 16:08
Mam kolege z pracy, o ktorym juz zreszta pisalam w jakis watku. Kolegujemy sie
i tyle. Ostatnio jednak zauwazylam gesty ktotre naruszaja moja sfere osobista:
opieranie sie o moje przedramiona w trakcie pisania na kompie, oblizywanie
jezykiem ust z jednoczesnym patrzeniem przeciaglym w oczy itp. :-/

Chodzi mi o kwestie, ze pracowalismy razem na kompie, i nagle on bez pytania
wzial moj telefon do reki i zacal przegladac aplikacje itp. itd. Bylam mocno w
szoku, szczegolnie ze przy okazji sprawdzil moj adres maila ktory jest
podlaczony pod komorke. Ja poczulam sie troche dziwnie, bo nie naleze do osob,
ktore bez pytania dotykaja czyis przedmiotow osobistych. Dotyczy to takze
przyjaciol itp. Co wy na to? Czy moze jestem starosawna? ;-)
    • grzmilon Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 16:13
      > Czy moze jestem starosawna?

      Nie, jesteś całkowicie nowosesna.
    • l.george.l Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 16:19
      ligaturka napisała:

      Podsuń koledze jakiś artykuł o molestowaniu. Może go to ostudzi.
      • buraczek86 Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 16:24
        z opisu wynika ze najprawdopodobniej sie mu podobasz, ale na ciebie
        te "podrywy" maja irytujacy wplyw czyli ze nic z tego nie
        bedzie ;))) co do brania rzeczy - ja czasem biore do reki rzeczy
        nalezace do innych, bez pytania jesli to jest ktos bliski i np. chce
        pooglada/pochwalic jakis zakup, a jesli to osoba "dalsza" to
        zazwyczaj pokazuje palcem i sie pytam czy moge sobie zobaczyc :)
        inna kwestia ze np. telefon to rzecz prywatna "bardziej" niz np nowy
        balsam do ciala, telefonow/portfeli sie raczej nie "tyka"
    • ultraviolet6 Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 16:39
      Grzebał Ci w telefonie i go nie opieprzyłaś ???
    • sootball Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 16:43
      powiedz mu po prostu to, co napisałaś tutaj, ale bez pretensji. Normalny
      człowiek powinien zrozumieć.
    • d.o.s.i.a Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 16:46
      "czy moglbys mnie nie dotykac prosze, przekraczasz moej granice
      prywatnosci"?
      "jezeli jeszcze raz zobacze, ze cos takiego robisz, nie zawaham sie
      zlozyc skargi na Twoje zachowanie"
      "nie zycze sobie, zebys dotykal moje prywatne rzeczy, bez mojej
      zgody"
      • ligaturka Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 20:31
        Tak macie racje, ale ja bylam dosyc mocno zdziwiona tym zachowaniem, szczegolnie
        ze z mojej mowy ciala to sie zawsze odsuwam od niego i robie inne wybiegi, by
        nie byc blisko niego, ale on mi nie daje spokoju, tak jakby nie rozumial mojej
        mowy ciala.

        No ale czy spotkalyscie sie z oblizywaniem warg, ktore nie sa spierzchniete? Ja
        myslalam, ze to babski trick na podryw, nie meski!
        • horpyna4 Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 20:40
          Co za problem, powiedz mu w sekrecie, że masz świerzb. Albo syfilis.
          Na pewno poskutkuje.
    • obywatelka_dziopkowa Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 18.06.09, 22:07
      dziopek na przykład bardzo lubi gdy biorę jego osobistego przedmiota
      do ręki
    • julyana Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 19.06.09, 09:39
      Mnie też by to przeszkadzało, szczególnie grzebanie w moim telefonie
      (oj, to by mnie bardzo wkurzyło) czy ocieranie sie o mnie jeśli nie
      mam na to ochoty. I zwróciłabym kolesiowi uwagę tak, że by mu w
      pięty poszło, a nie pisała na forum "co o tym myslicie".
    • zosia_sa_mosia Re: Branie przedmiotow osobistych do reki :-/ 19.06.09, 11:09
      Przy okazji Twojej opowieści przypomniał mi się znajomy, który mnie podrywa w
      towarzystwie mojego faceta, bo akurat zawsze się widujemy w większej grupie.
      Najgorsze jest to spojrzenie - jakby mnie rozbierał wzrokiem. A ma żonę, żeby
      było zabawniej. Też szczerze mówiąc nie wiem jak się zachować. Niby nic
      oficjalnie nie robi, ale czuję się przez niego osaczana.
      A co do Ciebie - Twój kolega posunął się dalej niż mój. Trzeba mu pokazać
      granicę. Otrząśnij się z szoku i działaj.
    • lollec Tak naprawdę to nie posiadasz przedmiotów 19.06.09, 11:14
      a jedynie je użytkujesz przez pewien czas. Kiedyś, gdy już pożegnasz się z życiem i rozpłyniesz w niebycie, te przedmioty przestaną być Twoje. Po co więc przejmować się rzeczami, które się tak naprawdę jedynie wypożyczyło na pewien czas?
      • ligaturka Re: Tak naprawdę to nie posiadasz przedmiotów 19.06.09, 13:06
        Wiesz, ja sie nie przejmuje tyle samym faktem wziecia do reki, ale tym, ze jest
        to kolejny sygnal naruszenia granicy intymnosci jaki obowiazuje kolege i
        kolezanke, i posuniecie sie dalej.

        Postronnemu obserwatorowi moglo by sie wydawac, ze albo jestesmy super
        przyjaciolmi (malo prawdopodobne po miesiacu znajomosci), albo ze jestesmy
        blisko wplecenia sie w romans. Moj maz nie bylb y zachwycony jakby zobaczyl ze
        kolega w 'naturlalny' sposob dotyka mnie 'niby przypadkiem', bawi sie telefonem
        itp.
        • just-for-fun Re: Tak naprawdę to nie posiadasz przedmiotów 19.06.09, 13:19
          Powiem mu o tym, że narusza Twoja sferę prywatności, skoro nie
          rozumie Twojej mowy ciała.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja