Jeszcze o wyglądzie

18.06.09, 17:52
Czasami bywa tak, iż osoba bardzo nieatrakcyjna fizycznie potrafi nadrabiać
charakterem tak, że fizyczności prawie się nie zauważa. A z drugiej strony są
ludzie, którzy popadają w wielkiego doła z powodu brzydoty (faktycznej, nie
urojonej) i wręcz uniemożliwia im to funkcjonowanie.

Mam znajomą (a w sumie dwie pasujące do tego co zaraz napiszę), która jest
obiektywnie brzydka. Szczupła, zadbana, ale brzydka. Jest to kobieta z
ogromnym poczuciem humoru, pewna siebie, energiczna, otwarta, otoczona
przyjaciółmi i znajomymi. Wydaje się w ogóle nie mieć kompleksów. Nie wiem,
może to pozory, ale piszę co widzę.
Mam inną koleżankę, która jest niezbyt atrakcyjna, ale ta z kolei tak wmawia
sobie swoją brzydotę, że aż wręcz ja pomnaża. Nawet jeśli nie pomyślisz, że
jest brzydka, to po 20 minutach słuchania jej narzekań zmienisz zdanie.
Jak myślicie, czy tak różne postawy wynikają z charakteru, tego z jakimi
reakcjami ludzi się człowiek spotyka, czy z czegoś jeszcze? Czy może ta
pierwsza dziewczyna tak naprawdę ma kompleksy, tylko wie, że wygląd musi
nadrabiać charakterem?
    • sabriel Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 17:57
      Są ludzie, którzy może nie są zbyt atrakcyjni wizualnie,ale mają ciekawą
      osobowość, fajny charakter i to powoduje, że w oczach innych stają się atrakcyjni.
      Znam też inny przykład. Osoba z wyglądu "przyjemna dla oka",zadbana,fajnie
      ubrana, bardzo traci przy bliższym poznaniu,właśnie ze względu na charakter.
      • bakejfii Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 18:01
        Nie ma brzydkich kobiet . Sa najwyzej niezadbane.
        • kochanica-francuza Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 23:06
          Zaniedbane, nie niezadbane. Owszem są.
          • julyana Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 09:28
            Zgadzam sie - sa. Tak jak brzydcy faceci. Można byc zadbanym i
            brzydkim, a mozna byc tak pieknym, że nawet w worku po kartoflach
            sie wygląda.
          • pikapikaczu piękne koniety.. 19.06.09, 10:17
            Piękne kobiety zostały stworzone dla mężczyzn bez wyobraźni
            • pikapikaczu Re: piękne koniety..? kobiety miało być!! 19.06.09, 10:20

        • ultraviolet6 Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 10:16
          Są brzydkie kobiety. Nie zawsze dbając o siebie można zmienić np.
          rysy twarzy.
    • angelina25 Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 18:01
      Moim zdaniem nie ma czegos takiego, jak nadrabianie wygladu charakterem. Tak
      samo nie mozna nadrobic zlego charakteru tym, ze jest sie atrakcyjnym fizycznie.
      Wyglad i osobowosc to dwie osobne kategorie.
    • chrupeks Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 18:05
      Pierwsza: Nie dołuje się tym, poczucie humoru i możliwość śmiania z siebie też
      jest plusem.
      Druga: Czuje się gorsza, na siłę próbuje znaleźć nowe wady, bagatelizuje stare.

      Bardzo możliwe, że to przez charakter. Jak ktoś ma duże poczucie humoru to i
      swoje wady potrafi obrócić w żart. Jest się wtedy spontanicznym. Ludzi
      przyciągają osoby które cieszą się poczuciem humoru. Potrafiące śmiać się ze
      wszystkiego, które nie są "myszkami pod miotła", dają o sobie znać światu.
      Możliwe jakby ta druga nie spojrzała na swoje wady tylko je parodiowała poczuła
      by się lepiej.
      • julyana Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 18:07
        Tylko ta pierwsza nie śmieje sie z siebie i nie obraca swojego wyglądu w żart -
        wcale o nim nie mówi. Tylko jako całokształt jest taka jak opisałam.
        • chrupeks Re: Jeszcze o wyglądzie 18.06.09, 18:26
          Czyli nie zwraca na to uwagę, za złe wnioski przepraszam ale i tak to plus :>
    • praktyk71 Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 10:07
      julyana napisała:
      > Mam znajomą (..), która jest
      > obiektywnie brzydka.

      - chyba nie ma czegoś takiego jak "obiektywna" brzydota (czy
      uroda).. to jest z zasady raczej subiektywne.

      Widzę natomiast silny związek piekna "wewnętrznego" i "zewnętrznego".

      Jeśli ktoś jest "wewnętrznie piękny" - zaletami ducha i charakteru,
      to w jakis sposób wychodzi to na twarz, odbija się w sposobie
      poruszania, zachowania itp. Sprawia to, że zewnętrzne atrybuty urody
      (rysy, sylwetka, itd) są zupełnie inaczej postrzegane przez
      otoczenie. I odwrotnie - bywa, że "wnętrze" jest w stanie popsuć
      najlepsze "warunki naturalne"..
      Brzmi banalnie, ale wierzę, że tak jest. I dlatego nigdy nie oceniam
      urody kobiety na podstawie samego np. zdjęcia. Ono mówi tak
      niewiele..
      • mareczekk77 Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 10:11
        Julyana przestań nabijać te wątki o głupotach, czytać się tego nie da, rzyg! kosz...
        • alpepe Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 10:13
          przyganiał kocioł garnkowi, ona przynajmniej się streszcza.
          • mareczekk77 Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 10:44
            Jak się nie ma za wiele do powiedzenia to i się mało pisze.
          • julyana Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 12:55
            Alpepe, nie kop leżącego.:) Chłopak chciał napisac coś co zwie sie
            błyskotliwą ripostą, a że ma mozliwosci jakie ma...
    • lollec Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 13:01
      Do tej pory było, że jak brzydka, to inteligentna albo na odrwót. Czyli teraz mamy: brzydka, ale za to z charakterem.
      • julyana Re: Jeszcze o wyglądzie 19.06.09, 13:21
        Ale ja nie piszę o takich stereotypach - wygląd nie implikuje
        charakteru, a już na pewno inteligencji. Ale może jakis tam wpływ na
        siebie wzajemnie mają (wygląd i charakter)? Może byc tak, że piekna
        kobieta, której od dziecinstwa mówi sie, że jest cudem urody, bedzie
        przez to zarozumiała i próżna (ale nie musi tak być). A może byc też
        tak, że ktoś nieatrakcyjny zauważa, że ładnym pewne rzeczy
        przychodzą łatwiej, a on musi sie dwa razy bardizej wysilić - wiec
        to robi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja