magic.womon
18.06.09, 19:25
Witam
Mój synek idzie od września do pierwszej klasy. Wszystko
byłoby ok…..
Gdyby nie podział klas. Dzieci chodziły do zerówki razem! Teraz ich
rozdzielają i popadł do nie tej klasy, co bym chciała. Po pierwsze
podzielili ich rejonami – nie przyjaźni się akurat z tymi chłopcami.
Po drugie – chodzi o wychowawczynię - panią. P.Zosię znam bardzo
dobrze, oddaje obecnie klasę trzecią w której mam córkę. Jest
wspaniała nauczycielką , z pasją, elokwentną, bardzo energiczną, a
zarazem przemiła , aczkolwiek trzyma dyscyplinę. Bardzo podoba mi
się jej sposób prowadzenia wywiadówek, kawka, herbatka, pogadanka.
Jest bardzo wymagająca i potrafi dużo nauczyć dzieci. Z jej klasy
zawsze z przeciętniaków wychodzą orły. Sprawdzian kompetencji z
operonu , cz czegoś tam napisali znacznie powyżej średniej krajowej.
Potrafi siedzieć z dzieckiem , które ma trudności za darmo i
nadrabiać braki.
A pani do, której my trafiliśmy no niestety …. Bardzo spokojna ,
mówi cichutko, niewyraźnie no i niestety nie ciekawie. Jest tak
jakby przestraszona. Nie uczy dzieci samodzielności, nic nie zadaje
do domu, no i niestety dzieci maja zaległości.
Dyrektorka nie chce słyszeć o przeniesieniu bo większość rodziców
wybrałaby panią Zosię.
Czy mogę gdzieś się odwołać?