studia to taki przełom?

19.06.09, 16:15
ciągle słucham o tym, że studia to taki przełom - ludzie wyjeżdżają z domu,
muszą nauczyć się samodzielności,poznają innych ludzi,zmieniają poglądy na
życie albo nawet całkiem wyrastają z siebie. mieliście tak, naprawdę studia to
był dla was taki przełom? nie wiem czy to jest jakiś mit, bo ja np. tego nie
odczułam. może to dlatego, że nie wyjechałam z domu, nie zawarłam nowych
znajomości? nie wiem. a wy jak macie/mieliście? co się u was zmieniło w czasie
studiów?
    • zloty.strzal Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 16:44
      > co się u was zmieniło w czasie
      > studiów?

      Doszła mi jedna przesiadka w ramach dojazdu i zajęte weekendy w ramach pracy.
      Tyle w sumie.
      • ognrfrf061 Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 16:44
        piszesz z perspektywy roku czy 5 lat?
        • zloty.strzal Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 19:32
          Tak pomiędzy, 3 lat.
    • liisa.valo Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 16:48
      Pewnie dlatego nie odczułaś, że się nie przeprowadziłaś. U mnie zmieniło się
      wszystko, przeprowadzka i to daleko, koniec z domowymi obiadkami, zupełnie nowe
      znajomości, pozrywana większość starych, nowy tryb życia itd. itp.
    • artystka123 Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 16:54
      Myślę, że takim dużym przełomem to jest jednak głównie dla osób, które
      wyjeżdżają daleko od domu - rozstanie z rodziną, dawnymi przyjaciółmi, znanym
      miejscem, koniec mieszkania z rodzicami, a co z tym idzie nowe obowiązki, często
      konieczność dorabiania, bo rodzinom nie starcza na utrzymanie dziecka w innym -
      często dużo większym i droższym mieście.
      Dla osób, które mieszkają nadal w domu różnicą może być tylko inny tryb nauki i
      nowi znajomi, ale czasem to taka różnica jak pomiędzy gimnazjum a liceum;P.
    • ziemia.ognista Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 17:03
      Z perspektywy roku: o samodzielności nie mogę pisać póki sama się nie utrzymuję. Z gotowaniem czy sprzątaniem po sobie problemów nigdy nie miałam, więc tutaj także nic się nie zmieniło.
      Rodziców mam tolerancyjnych, więc nie miałam potrzeby wyszaleć się zaraz po wyprowadzce z domu ;)
      Zmieniło mi się całe otoczenie, nie znałam miasta, ani żadnej osoby. Teraz wiem, że poradzę sobie w takich warunkach (gdyby kiedyś przyszło wyjechać gdzieś dalej). Nie żałuję tej zmiany i uważam ją za jedną z ciekawszych przygód w życiu.
      Czy się zmieniłam? Podobno fizycznie, często to słyszę gdy wracam. Poglądy mam te same, charakter też.
    • mary_an Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 17:26
      Ja wyjechalam 1000km do innego kraju, z perspektywy tych paru lat za granica
      musze powiedziec, ze stalam sie innym czlowiekiem. Ale nie same studia byly tym
      przelomem, tylko przeciecie pepowiny i wyjazd od razu daleko i to jeszcze za
      granice.
    • lollec Przełom intelektualny 19.06.09, 17:41
      Jak się studiuje tak jak pan bóg przykazał, czyli zakuwa się i czyta po parę godzin dziennie, to doznaje się takiego przełomu, że się mądrzeje. W przeciwnym razie po paru latach uzyskuje się dyplom, wie się niewiele, a myśli się, że się pozjadało wszystkie rozumy. Czyli de facto się głupieje.
    • pajda-chleba Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 17:45
      jedz studiowac na drugi koniec Polski.Zalatwiaj sobie akademik,orientuj sie o co
      chodzi na uczelni,przewoz graty pociagiem,kombinuj co gdzie mozesz zostawic
      wyjezdzajac na wakacje.a n pewno poczujesz przelom w swoim zyciu.
      • pajda-chleba Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 17:50
        dodam jeszcze,ze najbardziej na 1-szym roku smieszyly mnie osoby przyjezdzajace
        z mamusia.Nie byloby w tym nic smiesznego,gdyby nie to,ze rodzice zalatwiali im
        wszystko co zwiazane z akademikiem,a nawet stali w kolejce do sekretariatu,zeby
        zalatwic wszelkie formalnosci na uczelni.
    • angazetka Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 18:47
      > nie wiem czy to jest jakiś mit, bo ja np. tego nie
      > odczułam. może to dlatego, że nie wyjechałam z domu

      Nie wyjechałaś z domu, czyli studia dla ciebie są takim liceum na
      wyższym poziomie ;) Mogłaś nie odczuć przełomu. Jak ktoś wyjeżdża do
      innego miasta, musi stać się w większym stopniu samodzielny,
      decydować sam o sobie - wtedy jest przełom.
    • happy_time Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 19:08
      Nie odczułaś pewnie dlatego, że nie wyprowadziłaś się od rodziców.
      Poza tym chyba każdy się zmienia przez te 5 lat. Koncząc szkołę
      średnią jest się jeszcze nastolatkiem, a studia konczy się jako
      dorsosła, odpowiedzialna osoba (przynajmniej tak byc powinno ;)
    • szatan.serduszko Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 19:29
      Dla mnie nie był to specjalny przełom, pewnie dlatego że mieszkałem w
      internacie daleko od domu w czasie liceum. Jak zaczynałem studia to
      po prostu spakowałem to co trzeba do jednego plecaka i pojechałem do
      akademika pociągiem, trochę mnie zdziwiło że tylu ludzi, szczególnie
      płci żeńskiej, przyjechało z pełną rodzinną obstawą i połową
      mieszkania w samochodzie. Reszta rzeczy przyszła naturalnie(koledzy,
      dziewczyny itd.). Co do nauki samodzielności, to pranie, gotowanie,
      regularne bzykanie i uważanie się już za bardzo dorosłego w związku z
      tym, to jest to co ja nazywam: "zabawą w dom", samodzielny jest
      człowiek dopiero wtedy jak pracuje na swoje papu, objawy "reality
      bites" to teraz bardzo częsta przypadłość wśród absolwentów, którzy
      przecież byli już tak 'strasznie dorośli' bo przecież wyprowadzili
      się z domu:)
    • paulinaa Re: studia to taki przełom? 19.06.09, 19:36
      dla mnie przełom ale w jak najbardziej pozytywnym sensie tego słowa
      wyjechałam z domu, daleko, stare znajomości dość szybko się porozrywały ale za
      to stworzyły się nowe, mam nadzieję, że trwalsze
      czy ja się zmieniłam? chyba nie, poza tym, że dojrzałam

      a w ogóle to studia są faaajne ;-) nie mniej bardzo się cieszę, że mam już
      wakacje, bo ten rok był wyjątkowo ciężki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja