nolus
19.06.09, 16:15
ciągle słucham o tym, że studia to taki przełom - ludzie wyjeżdżają z domu,
muszą nauczyć się samodzielności,poznają innych ludzi,zmieniają poglądy na
życie albo nawet całkiem wyrastają z siebie. mieliście tak, naprawdę studia to
był dla was taki przełom? nie wiem czy to jest jakiś mit, bo ja np. tego nie
odczułam. może to dlatego, że nie wyjechałam z domu, nie zawarłam nowych
znajomości? nie wiem. a wy jak macie/mieliście? co się u was zmieniło w czasie
studiów?