fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 12:21 Do bez_cukru_tak_jak_lubisz: No znalazłam tę moją dawną koleżankę na NK i co do wyglądu - sporo przytyła, ale nadal jest ładną kobietą, ma teraz dwójkę dzieci i wygląda na szczęśliwą. Ale jej facet na zdjęciu to nie ten chłopak którego zdradzała z moim mężem. Mamy zupełnie inny typ urody. Ona jest blondynką z dużym biustem itd., a ja jestem czarna, drobna i dość chuda. Z buzi obie jesteśmy ładne, tak uważam. Biust mam dopiero teraz bo jestem w ciązy:) Mam nadzieje ze nie zniknie. ale ja rozumiem ze dla niego ona jako kobieta z atrybutami była ponętniejsza. rozumiem też, że wybrał osobę, która wydała mu się bardziej wartościowa. Ale zdradził i okłamywał mnie - to jest problem. Odpowiedz Link Zgłoś
stinefraexeter Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 12:35 Są osoby, które cię bardzo dobrze rozumieją, w tym niżej podpisana. Mam nadzieję, że uda wam się wyjaśnić tę sytuację i raz na zawsze zamknąć tamten rozdział z przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_i_wladca_mx Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 12:40 spoko, ludzie czesto nie doczytaja watku i juz pedza ze swoimi blyskotliwymi odpowiedziami. oczywiscie, ze nie jest problemem twoje mniej powabne cialo, problemem jest, ze ci rogi zrobil. a takich rzeczy sie raczej nie zapomina, nawet jak sie zdola wybaczyc (?). moim zdaniem rozmowa jest konieczna, ale taka na spokojnie, zeby wiedzial ze ty wiesz, co z tym zrobisz to juz twoja glowa, jedna wybacz druga bedzie sie meczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
madmanu Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 12:57 No faktycznie, pierwszego posta napisałaś tak, że nie było tam widać żadnej winy faceta :P Dialog i tyle :P To było 6 lat temu, jeśli przez te 6 lat było fajnie, to nie martw się na zapas. Ale lekko się martwić masz prawo- co innego jakiś przypadkowy numerek na imprezie z atrakcyjną koleżanką, a co innego spotykanie się z dwiema na raz. Swoją drogą, jak można takie rzeczy pisać w... pamiętniku, będąc... facetem?! I jeszcze trzymać w miejscu, gdzie każdy może zajrzeć. Musisz powiedzieć prawdę o tym pamiętniku. Skoro to polonista, to nie sądzę żeby Cię znienawidził i wyrzucił z domu/wyprowadził się. Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooki76 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:12 fuck_pl nie przesadzasz? ile od tego faktu minelo lat, bo nigdzie tego nie ma...poza tym napisalas, ze przez 2 miesiace...tylko Wy wiecie czy byliscie juz para, czy dopiero zaczynaliscie, trzeba byloby porownac podejscie Twoje i meza, bo wg Ciebie juz byliscie a wg niego rownie dobrze nie... Nie ma to jak wywlekac stare brudy, to idealnie cementuje zwiazek, Chcesz zemsty? To uwazaj bo dostaniesz wiecej niz marzysz... bo czytanie jego pamietnika bylo zwierzecym instynktem. I Ty mowisz jeszcze o zaufaniu? Sama na nie nie zaslugujesz... 2 miesiace (nie znamy tutaj wersji meza) a Ty zamierzasz zniszczyc kilka lat? Wspolczuje facetowi... powiedz mu, przynajmniej zaoszczedzi sobie reszte zycia... Chcesz rozmowy? To porozmawiaj, konstruktywnie, bez ironi czy wrzaskow - jak napisalas - niech malzonek przedstawi tyle co pamieta z tamtych czasow skoro to takie wazne. Ale Ty tez mu sie wytlumacz jakim prawem czytasz jego intymne zapiski... A pozniej do wyra i lupucupu :) temat zamknac i koniec. Rozczarowania sie pali a nie balsamuje Odpowiedz Link Zgłoś
wsiowy_gupek Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:20 Zielonooki weź powoli i dokładnie przeczytaj to co napisałeś. A potem przeczytaj jeszcze raz. A potem jeszcze raz. I jeszcze raz. I czytaj tyle razy aż zrozumiesz wreszcie jakie brednie napisałeś. Nie znam Cię, ale wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się, że jestem typem który myśli, iż jest facetem przez duże F a kobiety są tylko po to żeby takim jak ty uprzyjemniać życie. Ale jes nadzieje, że może kiedy jednak dorośniesz i pewne rzeczy zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
histokrata1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 12:56 Wiele rzeczy w życiu boli, o wielu dowiadujemy sie po długim czasie, kiedy mamy na tyle związane ręce, że nie możemy wykonac żadnego ruchu, szamoczemy się jak owad w pajęczynie ale i tak z mizernym skutkiem - bowiem rozsądek mówi nam, że i tak przypieczętowany nasz los. Nikt nie udzieli Ci rady, która będzie idealnym rozwiązaniem Twojego dzisiejszego problemu. Ale liczyć się musisz również z tym, ze nie ma na to żadengo rozwiązania. Bo nawet jak gdzieś wspomniałaś, zostaniesz z nim i będzie sielankowo - będzie ta kartka z pamietnika wracała co jakiś czas z prędkością meteorytu i sprawiała Ci ból. Nikt z nas nie jest doskonały, i wszyscy popełniamy błędy wżyciu, możesz mieć dużo szczęścia, gdy okaże się, że ON dokonał wyboru w dniu gdy zapisał tamtą stronę i wciąż kocha Ciebie, jest Ci wierny, i nie szuka niczego poza domem. Z mojego punktu widzenia powiem Ci jedno, jestem mężczyzną i jak większość nas jestem wzrokowcem, jeżeli Twój wybranek wybrał Ciebie (a na całośc składa się wiele cech) a nie "poniętniejszą" znaczy, że kierował się innymi wartościami niż większość mężczyzn... Wierzę w to, że docenia to co ma i wierny jest wyborowi jaki dokonał. Wierzę bo jak napisał wybrał kobietę której cechy wewnętrzne przewyżaszały atuty zewnetrzne, więc pokochał Cię za całokształt a nie za ciało, a wiedzieć musisz, że w naszym przekonaniu ideał kobiety to serce i osobowość która idzie nierozerwalnie z bodźcem wzrokowym. Moim zdaniem byłaś i jestes spełnieniem jego marzeń o idealnej kobiecie. ja tez mam żonę. jest wiele kobiet które nazwałbym bardziej ponętnymi, ale nie zamieniłbym jej na żadne skarby świata. Więc nos do góry i zobaczysz będzie dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:07 > jeżeli Twój wybranek wybrał Ciebie (a na całośc składa się wiele > cech) a nie "poniętniejszą" znaczy, że kierował się innymi > wartościami niż większość mężczyzn... Ależ to jest bardzo typowe, że facet wybiera sobie "bezpieczną" partnerkę, mało który bedzie miał odwagę żeby związać sie z seksowną, pzrebojową i do tego inteligentną kobietą, lepsza będzie mniej atrakcyjna "o dobrym sercu". Więc nie ma co się wzruszać. Dla niekumatych - nie twierdzę, że autorka wątku jest brzydka i nieinteligentna. Odpowiedz Link Zgłoś
histokrata1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:57 > Ależ to jest bardzo typowe, że facet wybiera sobie "bezpieczną" > partnerkę, mało który bedzie miał odwagę żeby związać sie z > seksowną, pzrebojową i do tego inteligentną kobietą, lepsza będzie > mniej atrakcyjna "o dobrym sercu". Więc nie ma co się wzruszać. typowe? Nie powiedziałbym, zawsze wybierasz raczej to co Ci się podoba i w czym Ci dobrze :) prawda??? (przepraszam za sprowadzenie wyboru partnera do takiego poziomu). To nie kwestia odwagi, jakich wyborów się dokonuje, nie rozumiem dlaczego miałaby być lepszą wybranką mniej atrakcyjna "o dobrym sercu", moje zdanie jest proste. Wybór partnera to nie tylko oboczności i determinanty osobowości, wyglądu, inteligencji czy charyzmy. To jest zlepek wielu cech, często podświadomie analizowanych, zlepek wielu sygnałów dawanych potencjalnym przyszłym partnerom, w końcu jest to zlepek naszych wyobrażeń obudowanych na kanwie wartości jakie posiadamy w akompaniamencie naszych własnych marzeń i wartości wyniesionych z domu. Podświadomie wybiera się zawsze osobę, która jest najbliższa naszemu wewnętrznemu światu, nie wybierze domatorki ktoś kto lubi wrażenia i żyje z dużym poziomem adrenaliny prawda??? Kocha się kogoś za wszystko co soba reprezentuje - chyba że jest się masochistą - ale ten wątek nie dotyczy perwersji Odpowiedz Link Zgłoś
julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:01 Ja nie napisałam, że tak jest zawsze. I to nie musi wykluczać tego o czym piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
histokrata1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:07 :) ok, a bo to jakoś tak mi wyszło z kontekstu Twojego postu Odpowiedz Link Zgłoś
cartman71 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:03 Głupia dupa;-) Po cholerę Ci to było?! Mniej wiesz dłużej żyjesz;-) A teraz się z tym gotuj. Have a nice week;-) Odpowiedz Link Zgłoś
wsiowy_gupek Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:26 Poziom naszej wiedzy jest determinowany między innymi przez naszą inteligencję. Jeżeli założymy, że prawdą jest powiedzenie które przytoczyłeś, czyli: mniej wiesz dłużej żyjesz, to ty będziesz żył wyjątkowo długo. Pytanie tylko, po co komu taki pasożyt jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:05 A teraz trochę mi smutno, mąż do mnie dzwonił, nic nie dałam po sobie poznać, bo go nie chcę denerwować w pracy, a w domu będzie w niedzielę tak czy siak. No i miło się nam się rozmawiało... No i jak odłożyłam słuchawkę to zaczęłam się zastanawiać jak to właściwie jest z tymi wyborami. Bo mówi się niby, że to kobieta wybiera mężczyznę... Ale czy można to opisywać w takich kategoriach? Ta ma ładne ciało, ale ta lepsze serce, co wybrać? Myślę, że to jednak bardziej skomplikowane, na pewno według kobiet. To dla mnie tak jakbym napisała w pamiętniku: Wybrałam Zenka, bo mimo tego że ma mniej kasy i jest gorszy w łóżku od Ryśka, dobry z niego chłopak i mało pije. Ale przecież ludzie to nie są towary na półce. Ja wiem, że mąż użył skrótu myślowego, ale ta kategoria wyboru mnie męczy. Czy dla was facetów decyzja o tym, że to akurat ta kobieta wiąże się z porównywaniem jej do wszystkich koleżanek i wyciąganiem średniej? Bo to trochę tak jak na targu niewolnic... Nie wiem, tak sobie rozmyślam... Ja męża nigdy nie porównywałam, bo dla mnie był wyjątkowy i już. ze swoimi wadami i zaletami, a o porównywaniu wyglądu to już na pewno nie było mowy. Zawsze mi się to jakieś takie płytkie wydawało. no nie wiem, nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
stinefraexeter Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:13 Oj coś widzę, że to będą bardzo długie dwa dni... :( To tylko jedno zdanie. Nie głów się nad tym, co autor miał na myśli, tylko zapytaj jego samego, jak wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
bosco.ewa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:48 Rozumiem co przezywasz i wspolczuje Ci ! Te pare zdan z pamietnika zniszczylo wspomnienie i zludzenie o "wielkiej milosci". Jakos musisz sie "pozbierac". Moim zdaniem rozmowy i dyskusje na ten temat nic dobrego nie wniosa!!!! Postaraj sie ,by Twoje zycie nabralo nowych barw i realizuj sie nie tylko jako dobra zona i przyszla matka.Badz dobra dla SIEBIE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bosco.ewa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:51 Rozumiem co przezywasz i wspolczuje Ci ! Te pare zdan z pamietnika zniszczylo wspomnienie i zludzenie o "wielkiej milosci". Jakos musisz sie "pozbierac". Moim zdaniem rozmowy i dyskusje na ten temat nic dobrego nie wniosa!!!! Postaraj sie ,by Twoje zycie nabralo nowych barw i realizuj sie nie tylko jako dobra zona i przyszla matka.Badz dobra dla SIEBIE!!!! Rozczarowanie z czasem minie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:18 Ale dziewczyny i chłopaki - wiem, że czasu nie cofnę. Ale zastanawiam się jak by wyglądała alternatywna wersja mojego życia: Dowiaduję się wtedy o zdradzie, zrywam z nim i nie zostaję jego żoną. mogłoby być tak: jestem zraniona, nikomu nie ufam, a mój każdy kolejny związek jest porażką, bo nie umiem się otworzyć. albo tak: poznaję kogoś innego a o tamtym ślad w pamięci nie zostaje. i też jestem szczęśliwa. tak się zastanawiam jak by się to potoczyło, gdyby prawda wyszła na jaw wcześniej... eh, baby w ciązy się nudzą:))) Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:13 Po co ci to wszystko wiedziec tzn jak potoczyloby sie po odkrytej zdradzie twoje zycie? Ufaj, ze tak jak sie potoczylo jest ok. Nie sadze, ze jest sens rozmowy z mezem i rozdrapywania swoich ran. Wspomnij mu kiedys na marginesie, ze jesli juz swoje pamietniki zachowuje to winien je raczej w sejfie trzymac a nie zostawiac tak dostepne kazdemu bo one moga innych ranic. Prawdopodobnie zrozumie cie jesli jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
bosco.ewa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:17 Mialabys zycie podobne do tego ,jakie masz...tylko z innym mezczyzna!!! Dziecko byloby tez inne...Zycie to jeden wielki przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
kurkapapi Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:21 czesc, mam dla ciebie taka rade- po pierwsze nie przejmuj sie roznorodnoscia opinii na tym forum. ludzie sa radykalni w rozne strony, i niektorzy w swojej zacieklosci mowia "nie wybaczaj, wyrzuc go z domu", inni "w ogole nic nie mow i jestes wredna ze czytasz cudze dzienniki". tyle, ze... to wszytsko niewazne. zachowaj sie rozsadnie i dla siebie i dla niego (powiem Ci tylko ze bylam w podobnej sytuacji - przeczytalam maile i tez czegos sie dowiedzialam, inna sytuacja, ale chodzilo tez o informacje ktora sama wygrzebalam z prywatnej korespondecji) - powiem Ci jak ja zrobilam, i z perspektywy uwazam ze zrobilam bardzo dobrze. Powiedz mu jak najszybciej, ze wiesz - to jest ciezar, i dlaczego masz nosic brzemie tej wiedzy sama. Ale zanim to zrobisz - przepros ze przeczytalas, powiedz ze nie powinnas, i ze nigdy wczesniej tego nie robilas i nie zrobisz (jesli to prawda oczywiscie!), zapewnij go o tym, to tez wazne, ale zwroc koniecznie uwage ze to nie jest teraz najwazniejszym problemem i o tym mozecie porzmawiac pozniej. Sprawdz jak zareaguje. Porozmawiajcie, sama bedziesz wiedziec czy jestes w stanie mu wybaczac, i czy on na to zasluguje. Ale nie zostawaj z ta wiedza sama, nie zaslugujesz na to! Jeszcze jako przyszla mama nie powinnas sie denerwowac. Porozmawiajcie na ile sie da spokojnie, i zadnych pochopnych decyzji. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
rx55 zastanów się 26.06.09, 13:23 Jeśli mężczyzna wyznaje, że wybrał kobietę z lepszym serce, to znaczy bardzo wiele, najwięcej. Serce określa jakośc człowieka, ciało jest tylko przemijalną powłoką. Czy myślisz, że mężczyzna decydujący się na związek z kobietą ze względu na satysfakcję zmysłową często rodzącą wręcz uzależnienie od konkretnego ciała będzie kochał to ciałe równie wielką miłością wówczas, gdy poskręca się ono w bruzdach zmarszczek i fałdach zwiotczałych mięśni? Wówczas większość mężczyzn szuka ciała które tak dobrze znało wśród młodych kobiet. Serce zaś nie ulega zniszczeniu. Określa ono najważniejsze cechy naszego charakteru. Gdyby Twój mąż poznał Cie przed kobietą z którą sypiał i do której ciała się przyzwyczaił, nigdy nie napisałby, że wybrał dobre serce zamiast ponętnego ciała. Wówczas może zachłysnąłby się tamtym ciałem, ale nigdy nie porzucił Twego serca. Życie jednak chciało, że wpierw zadurzył się w ciele. I rozstał się z nim, może nie bez bólu na wskutek swoistego uzależnienia. To, że Twój mąż wybrał Twoje serce to najpiękniejsze co mogło Ci się zdarzyć w relacji z nim. Pomyśl jakbyś się czuła, gdybyś dowiedziała się, że wybrał Twoje ciało. I zrozum, że Twoje ciało również kocha, ale serce było pierwsze, bowiem jedo siła pozwoliła mężowi zniszczyć pierwsze przywiązanie do tamtej. Powodzenia szczęściaro. Odpowiedz Link Zgłoś
julyana Re: zastanów się 26.06.09, 13:50 > To, że Twój mąż wybrał Twoje serce to najpiękniejsze co mogło Ci > się zdarzyć w relacji z nim. Pomyśl jakbyś się czuła, gdybyś > dowiedziała się, że wybrał Twoje ciało. I zrozum, że Twoje ciało > również kocha, ale serce było pierwsze, bowiem jedo siła pozwoliła > mężowi zniszczyć pierwsze przywiązanie do tamtej. Powodzenia szczęściaro. O w mordę.:DDD Tak, padnij przed nim na kolana i dziękuj! Odpowiedz Link Zgłoś
histokrata1 Re: zastanów się 26.06.09, 14:06 > O w mordę.:DDD > Tak, padnij przed nim na kolana i dziękuj! Nie padaj na kolana i nie dziękuj, tylko spójrz na to z innej perspektywy :), nie wiem dlaczego chcąc wykazac niesłuszność cudzego poglądu, od razu sprowadzamy podmiot do roli podwładnej... :), każdy kij ma dwa końce :) nigdy nie dokonasz właściwej oceny jeżeli nie możesz wyśrodkowac swojego wyobrażenia o danym problemie... Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:29 Tego absolutnie nie można tak zostawić!! Zastrzelić po prostu faceta a la Ruth Ellis nie możesz - nie wzbudziłoby to entuzjazmu i zapewne by Ci zaszkodziło, ale możesz - i powinnaś natychmiast - się rozwieść. Potrzebny tylko dobry adwokat, a raczej Pani Mecenas. Chodzi o to, żeby eks-męża przed sądem zmiażdżyć, zniszczyć i wytrzeć sobie nim szpilki. Nie zapomnij też o tym aby między wierszami zaznaczyć, że rozwód spowoduje znaczne obniżenie poziomu życia! Myślę, że Wysoki Sąd (sfeminizowany) zrozumie tą drobną aluzję i wyznaczy odpowiednio wysokie alimenty,w maksymalnych granicach ustawowych. Kiedy już urodzi się dziecko ograniczaj maksymalnie jego kontakty z ojcem i staraj się mu od najmłodszych lat mu tłumaczyć, że ma tatusia potwora i świnię. Posłucha chętnie, zobaczysz! I pamiętaj - powtarzaj sobie każdego dnia, że ten facet nie zasługuje na nic więcej, tylko na pogardę. W końcu dokonał rzeczy niewybaczalnej - śmiał przydepnąć Twoje EGO!!! ------------- Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooki76 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:32 dorsai napisał: > ale możesz - i powinnaś natychmiast - się rozwieść. Chodzi o to, żeby eks-męża przed sądem > zmiażdżyć, zniszczyć i wytrzeć sobie nim szpilki. Nie zapomnij też o tym aby między wierszami zaznaczyć, że rozwód spowoduje znaczne obniżenie poziomu życia! dorsai :))) gdzie takie geniuszki sie rodza? :))) a co ma wspolnego "skok w bok" wykonany przed slubem!!! - do glownego powodu rozwodu? Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 18:05 Za to mozna nawet dostac uniewaznienie malzenstwa w kosciele. Chodzi o to, ze jedna strona oklamywala druga przed slubem. Czyli towar rzeczywisty nie byl zgodny z opisem i reklama. Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:33 Ludzie! wyjaśniam znów - z pamiętnika dowiedziałam się że: gdy już byliśmy rok razem on przez 2 miesiące sypiał z inną. To fakt, że minęło wiele lat, ale chodzi o to czy nie robi tego do dziś z innymi, tzn. nie przyprawia mi rogów. Skoro wtedy uszło mu na sucho... Do ignatz: napisałam "wiem, że spali ze sobą wiele razy" - wiem z dziennika, który znalazłam wczoraj przez przypadek! to był skrót myślowy. poza tym - to mój pierwszy raz na forum i następnym razem nie będę w emocjach pisać bo mi to nieskładnie wyszło. Ja nie miałam pojęcia, że oni byli w takiej "żażyłości". Byłyśmy koleżankami ze studiów, ale nie przyjaciółkami. Bawiłyśmy się razem na imprezach ale raczej poruszalyśmy tematy studencko-humorystyczne. Zadnych zwierzeń między nami nie było. Ja nie zauważyłam, by on jakoś tam bardziej na nią uwagę zwracał. Często ona była ze swoim chłopakiem. Ale wiem kiedy się umawiali, wiem, że znikali na kwadrans na imprezach. Na imprezach udawali znajomych - zresztą on pisał, że to rajcujące, znikali razem na imprezach i różne rzeczy robili w ukryciu bojąc się ze ja albo jej chlopak ich nakryjemy. I mój mąż opisuje to jak dobrą emocjonującą zabawę, bardzo beztrosko o tym pisze. Ok, trudno. O mnie pisze, że na pewno go o nic nie podejrzewam, bo mierzę ludzi swoją miarą! naiwniczka ze mnie! I on po tym do mnie wracał i mnie całował! Trochę obrzydliwe, nie sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:42 Kochana! Prawda jest taka,że byłaś świadomie przez swego obecnego męża oszukiwana i zdradzana. Ja nie zostawiłabym tego bez wyjaśnienia,tym bardziej,ze zaufanie to takie zwierzę,ze raz uderzone boi się jak cholera kolejnego razu,który wcale nie musi nastąpić. Moim zdaniem "udusisz" się domysłami,dlatego radzę rozmowę, awanturę,cokolwiek co pozwoli jemu się wytłumaczyć a Tobie spać spokojnie lub podjąć inną decyzję.Nie mówię,ze teraz to juz musisz odejść,bo facet mimo wszystko może teraz być inny. Ale... to "ale" zawsze zostanie dopóki nie stawisz mu czoła... Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:46 aga.r1 napisała: > Kochana! > Prawda jest taka,że byłaś świadomie przez swego obecnego męża oszukiwana i > zdradzana. Ja nie zostawiłabym tego bez wyjaśnienia,tym bardziej,ze zaufanie to > takie zwierzę,ze raz uderzone boi się jak cholera kolejnego razu,który wcale ni > e > musi nastąpić. > Moim zdaniem "udusisz" się domysłami,dlatego radzę rozmowę, awanturę,cokolwiek > co pozwoli jemu się wytłumaczyć a Tobie spać spokojnie lub podjąć inną > decyzję.Nie mówię,ze teraz to juz musisz odejść,bo facet mimo wszystko może > teraz być inny. Ale... to "ale" zawsze zostanie dopóki nie stawisz mu czoła... No co Ty? Absolutnie trzeba go zniszczyć. Radzę zacząć od niewpuszczenia do domu, bez wyjaśnienia sprawy. Niech nocuje na dworcu. Może zrozumie, że zaczyna się jego długotrwała, bo trwająca gdzieś tak z 50 lat pokuta!Niech zrobi rachunek sumienia i sam domyśli się za co wyrzucasz go ze swojego życia! No ewentualnie na łożu śmierci możesz mu przebaczyć. Oczywiście jego łożu śmierci, nie Twoim. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:51 Wiesz co dorsai :))) już Cię lubię!!! Ale autorka wyraźnie nie jest zdolna do tego. Dlatego podtrzymuję -porozmawiać musi ,bo od domysłów co on robi gdzieś tam zwyczajnie zwariuje.Niech on wie,że ona straciła swą dziewiczą naiwność. Ja osobiście to wymyśliłabym jakąś straszną zemstę a jego rzeczy leciałyby z okna jak nic! Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:55 aga.r1 napisała: > Wiesz co dorsai :))) już Cię lubię!!! > Ale autorka wyraźnie nie jest zdolna do tego. Dlatego podtrzymuję -porozmawiać > musi ,bo od domysłów co on robi gdzieś tam zwyczajnie zwariuje.Niech on wie,że > ona straciła swą dziewiczą naiwność. > Ja osobiście to wymyśliłabym jakąś straszną zemstę a jego rzeczy leciałyby z > okna jak nic! Taaak - a najpierw musi polecieć z okna jego ulubiony komputer... żeby taki-owaki nie miał ochoty korespondować z jakimiś babami! (co prawda nie wiadomo czy aktualnie koresponduje, ale taka możliwość zawsze istnieje) Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:00 dorsai napisał: > aga.r1 napisała: > > > Wiesz co dorsai :))) już Cię lubię!!! > > Ale autorka wyraźnie nie jest zdolna do tego. Dlatego podtrzymuję -porozm > awiać > > musi ,bo od domysłów co on robi gdzieś tam zwyczajnie zwariuje.Niech on w > ie,że > > ona straciła swą dziewiczą naiwność. > > Ja osobiście to wymyśliłabym jakąś straszną zemstę a jego rzeczy leciałyb > y z > > okna jak nic! > Taaak - a najpierw musi polecieć z okna jego ulubiony komputer... żeby > taki-owaki nie miał ochoty korespondować z jakimiś babami! (co prawda nie > wiadomo czy aktualnie koresponduje, ale taka możliwość zawsze istnieje) > Coś mi się wydaje,że byśmy się dogadały :DDDD Podpisuję się z imienia i nazwiska Dawno Już Nie Naiwna :D Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:10 aga.r1 napisała: > dorsai napisał: > > > aga.r1 napisała: > > > > > Wiesz co dorsai :))) już Cię lubię!!! > > > Ale autorka wyraźnie nie jest zdolna do tego. Dlatego podtrzymuję - > porozm > > awiać > > > musi ,bo od domysłów co on robi gdzieś tam zwyczajnie zwariuje.Niec > h on w > > ie,że > > > ona straciła swą dziewiczą naiwność. > > > Ja osobiście to wymyśliłabym jakąś straszną zemstę a jego rzeczy le > ciałyb > > y z > > > okna jak nic! > > Taaak - a najpierw musi polecieć z okna jego ulubiony komputer... żeby > > taki-owaki nie miał ochoty korespondować z jakimiś babami! (co prawda nie > > wiadomo czy aktualnie koresponduje, ale taka możliwość zawsze istnieje) > > > > Coś mi się wydaje,że byśmy się dogadały :DDDD > Podpisuję się z imienia i nazwiska Dawno Już Nie Naiwna :D Wiesz... "straszną zemstą" mogłoby być podrzucenie listu,w którym wyjaśniasz, ze co prawda spałaś z trzema innymi, ale "wybrałaś jego bo był takim poczciwym i zakochanym fajtłapą i najzwyczajniej w świecie było Ci go żal". Problem masz wtedy rozwiązany - 90% facetów po czymś takim sama popełni samobójstwo. Albo odejdzie ze wstydu i wyjdzie na to samo Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:02 dorsai napisał: Wiesz... "straszną zemstą" mogłoby być podrzucenie listu,w którym wyjaśniasz, ze co prawda spałaś z trzema innymi, ale "wybrałaś jego bo był takim poczciwym i zakochanym fajtłapą i najzwyczajniej w świecie było Ci go żal". E tam, ja bym bardziej rozwinęla skrzydła fantazji... jak miał chłopak tej blondyny na imię? dajmu mu Gieniek... Impreza u Hani "No ale był ubaw...Mój chłopak zapodział gdzieś się na chwilę i Gienek też był chwilę sam. Pod jakims pretekstem zaciagnął mnie do łazienki no i mnie zaskoczył. Nie wiedziałam, że w 10 minut można przeżyć taką rozkosz. Ależ on jest wyposazony! Mój to przy nim taka lichotka. Potem mój chłopak przyszedł i mnie pocałował, chociaż starałam się tego uniknąć, w końcu przed chwilą dotykałam ustami penisa innego mężczyzny. Ależ on poczciwy i naiwy. Za to jest bardzo robotny i tak prosto do wszystkiego podchodzi. Nie pije za dużo i myślę, że będzie dobrym mężem. A wyposażonych i przystojnych jest na swiecie sporo. Czasem jakis się na pewno trafi :) Nie mogę się doczekać kolejnej imprezy, Gienek juz dał mi do zrozumienia, że przyjdzie. Nawet postanowiliśmy zostawić jego dziewczynę z moim jak się zagadają i się na chwilę urwać..." Odpowiedz Link Zgłoś
histokrata1 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:13 nie obrzydliwe, a żenujące. NIe bronię i nie oceniam, lecz wiem jedno, za błędy młodości płaci sie czasami wiele i poźniej. Nieuczciwość - jest zła Brak szczerości - jest zła Ranienie innych - jest złe ale... my ludzie jesteśmy egoistami i zwierzętami i czasami podążamy poprostu scieżką instynktu... i tak to bolesna prawda, uwielbiamy ranić tycz którym na nas najbardziej w zyciu zależy Odpowiedz Link Zgłoś
the_rapist Serce i cialo 26.06.09, 13:33 Jesli wybral lepsze serce (czyli ciebie) to ta z lepszym cialem to dopiero musiala byc sucz. Wystap o rozwod, zrujnuj swojego meza finansowo i przede wszystkim psychicznie, wtedy byc moze poczujesz sie usatysfakcjonowana. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Serce i cialo 26.06.09, 13:38 No właśnie. Zabić nie można, ale zrujnować, zniszczyć i skopać - jak najbardziej. W końcu facet musi znać swoje miejsce w szyku! Jak to szło..."trzy ulubione zwierzęta kobiety:norki w szafie, jaguar w garażu i osioł, który na to wszystko zarobi"? Aha - nie zapomnij najważniejszego; wszystkie Twoje przyjaciółki muszą się dowiedzieć, jaką masz żmiję i drania w domu.... Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: Serce i cialo 26.06.09, 13:51 Czytam i myślę, że by mnie to podłamało na początku i na pewno nie zostawiłabym tego , więc rozmowa szczera..i jednak brak zaufania. Jakaś kara musi być. Faktycznie nie wiadomo czy było tak z kimś innym. Bo jak teraz wierzyć. Poza tym pewnie wykrzyczałabym coś w stylu czy potrzebował służącej i opiekunki a nie kobiety którą kocha i która go pociąga. Ja bym tak zareagowała i po tej rozmowie , w zależności co by wyszło, podjęłabym dalsze kroki. Czy budujemy coś od nowa, czy nie warto.. Potem byłabym zapewne czujniesza.. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Serce i cialo 26.06.09, 14:41 > zostawiłabym tego , więc rozmowa szczera..i jednak brak zaufania. Czyli czytanie cudzych pamiętników nie jest nadużyciem jego zaufania? > stylu czy potrzebował służącej i opiekunki a nie kobiety którą kocha No i fajnie to wygląda - koleś wybiera kobietę ze względu na jej walory fizyczne - drań myśli tylko o jednym. Wybiera kierując się innymi cechami - drań szuka służącej i opiekunki. > Czy budujemy coś > od nowa, czy nie warto.. Potem byłabym zapewne czujniesza.. Ja pierdziu. Jakie "od nowa"? To on ją teraz zdradził? Bo jakoś tak mi się wyczytało, że było to lata temu. Z moją partnerką w ogóle nie rozmawiamy o tym kto z kim i ile razy zanim zdecydowaliśmy się być razem (a oboje nie nadajemy się na świętych). Bo i jakie ma to znaczenie dla "tu i teraz"? I tak od 10 lat sobie żyjemy bez zdrad, romansów i skoków w bok. To proste - podjęliśmy decyzję i skończyło się rumakowanie. A co było wcześniej? A kogo to? Odpowiedz Link Zgłoś
aga.r1 Re: Serce i cialo 26.06.09, 14:45 Tak Nikodem :) Jest jedno ale -on zdradził ją i oszukiwał już z nią będąc. W tym samym czasie ją mamił i bzykał tamtą panienkę!!I dodatkowo rajcowało go,że ona moze ich nakryć :) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Serce i cialo 26.06.09, 16:49 Zdaje się, że to było przed ślubem? No chyba, że mieszkali razem, mieli jakieś wspólne plany, etc. Bo wiesz... obecnie samo sypianie ze sobą stało się tak powszechne, że mówienie o nim w kontekście "bycia ze sobą" jest nieco anachroniczne. No taki efekt uboczny rozluźnienia zasad moralnych i walki z ciemnogrodem. Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: Serce i cialo 26.06.09, 15:16 Cóż,za analiza Panie Nikodemie.Nie potrzebuję jej bo to moja opinia i będę sie jej trzymać. Co nie znaczy że w związkach chodzi albo tylko o serce albo o ciało. Obie rzeczy są ważne i zauważ że dziewczyna była zdradzana. Ja mam gdzieś taki układ. A że zaczną od nowa bo okazał się innym człowiekiem i wszystko jest nowe. A ten pamiętnik nie był ukryty z tego co rozumiem. Nie musiał sznowny mężulek tego wypisywać, ile razy kiedy i gdzie i jak prześwietnie się ukrywał. Ale tak jak pisałam to jest moje zdanie więc analzę zostaw dla siebie. Dziewczyna zrobi i tak to co będzie uważała za słuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Serce i cialo 26.06.09, 17:06 A ona nie musiała go czytać. Zdaje się, że nie leżał wyeksponowany na honorowym miejscu mając na okładce wytłoczone "przeczytaj mnie". Dziewczyna przeczytała o zdarzeniach, które miały miejsce X czasu temu i oto doznała dysonansu poznawczego, którego nie umie go zredukować. Jest proste pytanie - czy gdyby nie przeczytała owego pamiętnika, to czy coś by to zmieniło? Jeśli nie i dalej nie byłaby pewna wierności partnera to oznacza, że przeczytanie nie miało znaczenia dla zaufania, a co najwyżej potwierdza jej obawy. Jeśli tak i byłaby pewna, że partner jest jej wierny, to oznacza, że zdarzenie przez X lat jest dla niej istotniejsze niż ten czas który upłynął im razem. I pewnie, że masz prawo do swojej opinii. Tak samo jak ja mam prawo do swojej. A co do "nowości" to ów mąż także mógłby stwierdzić, że oto jest "wszystko nowe", bo nie sądził, że jego żona może czytać jego pamiętnik sprzed lat. :> Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Serce i cialo 27.06.09, 04:49 anusia_magda napisała: > A że zaczną od nowa [...] A jestes pewna, ze jest sens? Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Serce i cialo 26.06.09, 15:05 dorsai napisał: Aha - nie zapomnij najważniejszego; wszystkie Twoje > przyjaciółki muszą się dowiedzieć, jaką masz żmiję i drania w domu.... Przyjaciółki i wszystkie inne panie to się musza dowiedzieć, że ma powazne zaburzenia erekcji, a koledzy - ze małego fiutka i ze lubi po domu chodzic w różowych kapciach. Szeroka publiczność zas powinna w tajemnicy otrzymac informację, ze rozwód jest dlatego, ze odkryła, ze jak chodzi odwiedzać mamusię, to prosi o zakładanie pieluszek i udaje dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Serce i cialo 26.06.09, 15:12 twojabogini napisała: > dorsai napisał: > > Aha - nie zapomnij najważniejszego; wszystkie Twoje > > przyjaciółki muszą się dowiedzieć, jaką masz żmiję i drania w > domu.... Taak... i bez półtoragodzinnej dawki ostrego porno na DVD nic mu w łóżku nie wychodziło... > Przyjaciółki i wszystkie inne panie to się musza dowiedzieć, że ma > powazne zaburzenia erekcji, a koledzy - ze małego fiutka i ze lubi > po domu chodzic w różowych kapciach. Szeroka publiczność zas powinna > w tajemnicy otrzymac informację, ze rozwód jest dlatego, ze odkryła, > ze jak chodzi odwiedzać mamusię, to prosi o zakładanie pieluszek i > udaje dzidziusia. Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:43 alpepe! ale ja w ogóle nie miałam cycków! Teraz dopiero w ciązy mi wyrosły! Naprawdę nie uważam się za miss świata i wiem, że jest milion ładniejszych kobiet ode mnie. Ale jestem w wieku, w którym mnie to nie gryzie już:) Mnie nie boli to zdanie o ciele. pomyśl o tym trochę głębiej. mnie gryzie ze mnie okłamywał tak doskonale ze nigdy bym nie obstawila ze zrobil taki numer. Ale i tak uwazam ze to dobry facet, który o mnie dba i kocha mnie, tak przynajmniej czuję. Tylko rozczarowałam się trochę, co zrobić? chyba każdy miałby wątpliwości, nie? dlatego sytuacja nie jest prosta, bo przeciez go nie rzuce. ale spokojnie pogadac trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
zielonooki76 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:49 fuck_pl napisała: > ale spokojnie pogadac trzeba... no w koncu cos konstruktywnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
bosco.ewa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:55 Rozumiem co przezywasz i wspolczuje Ci ! Te pare zdan z pamietnika zniszczylo wspomnienie i zludzenie o "wielkiej milosci". Jakos musisz sie "pozbierac". Moim zdaniem rozmowy i dyskusje na ten temat nic dobrego nie wniosa!!!! Postaraj sie ,by Twoje zycie nabralo nowych barw i realizuj sie nie tylko jako dobra zona i przyszla matka.Badz dobra dla SIEBIE!!!! Rozczarowanie z czasem minie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
smer_fik83 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:27 Rozumiem Ciebie i Twoja bezsilność bo podejrzewam że szlag by mnie trafił. Jedyną pociechą jest to że do niedzieli na pewno ochłoniesz i to będzie przemyślana rozmowa, ktorą odbyć musisz,bo będzie Ci to ciążyć bardziej niz Twój brzuszek:) Pokrzepiające jest też to że nie sugerował się tylko wyglądem ale i serduchem, bo nie ukrywajmy- Twój wygląd też był i jest wazny. Wszyscy którzy Ci doradzamy patrzymy na to z boku i zobaczysz że jak i Ty ochłoniesz to i dla Ciebie tak straszne to nie będzie. Ale moja kobieca natura podpowiada mi, że nie zostawiłabym tego bez jakiejś zemsty albo awanturki gdy zaprzeczy, że tak nie było. Dla swojego maleństwa jestes na pewno centrum swiata:) Pozdrawiam i powodzenia życzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:28 > ale spokojnie pogadac trzeba... A po co? Jeśli to było X lat temu, a gość obecnie nie kładzie koledze podłogi przez tydzień to co dzięki temu osiągniesz? Bo rozwojów sytuacji może być kilka: a) Mąż pokaja się i przeprosi b) Mąż wścieknie się o przeczytanie pamiętnika i obrazi (czytanie cudzych pamiętników to też jest naruszenie czyjegoś zaufania) c) Mąż stwierdzi, że źle wybrał i zacznie szukać "lepszego serca" Czyli możesz zyskać przeprosiny w najlepszym, a stracić męża w najgorszym wypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:12 Ja to płytka jestem, bo jednak wolałabym, żeby mnie mężczyzna brał za całokształt - i za serce i za wygląd i za to jaka jestem ja. I bolałoby mnie gdyby myślał kryteriami - Kacha ma chudszy tyłek, ale moja lepiej gotuje. Lubię zachwyt w oczach mojego mężczyzny, kiedy się przy nim rozbieram, lub się dla niego ubieram. Lubię ogólnie zachwyt w oczach mężczyzn. I zauważyłam nawet, że jestem tak próżna, że jak przychodzi do mnie kolega, który gustuje właśnie w niewysokich ciemnowłosych kobietach, ze sporym biuścikiem i nie patykowatych (we mnie, we mnie!) to zawsze starannie się ubieram i układam wlosy i perfum używam. Jest to czysta próżność nie mam złych zamiarów (ani dobrych - zadnych nie mam). Sama się z siebie uśmiałam jak się tak szykowałam. Jestem pusta, pusta, pusta. Odpowiedz Link Zgłoś
monique_88 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 01:53 Hmmmm......po Twoich wpisach wnioskuje, że faktycznie masz to dobre serce (w przeciwieństwie do mnie). Przykro mówić ale powinna zapalic Ci się lampka i sprawdzić czy on nie zdradza Cię teraz. Skoro nie miał skrupułów cie okłamywać tyle razy i pobaraszkować z inną, to teraz kiedy jesteś w ciąży może mieć dużą ochote na ponętne ciała. Niektórzy piszą, ze miał 23 lata to młody. Guzik prawda charakter juz się ukształtował. Za pewne mu wybaczysz, może nawet nie wspomnisz. jednak powinnaś to zrobić może sumienie go ruszy. Swoją droga to dziwne zeby tak sprytnie kogos oszukiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 03.07.09, 11:45 Nie mogłam się powstrzymać:) Bardzo mądra z Ciebie dziewczyna! Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 13:57 wiem, ze przez emocje nie mozesz myslec logicznie, ale naprawde nie rozumiem o co chodzi z tym przejrzeniem KAZDY z nas ma jakies zastrzezenia do partnera, ale wybiera najlepszego, ja moge np. pomyslec, ze moj jest za gruby, ale mu tego nie mowie, tak samo on pewnie mysli, ze jestem za gruba; jesli chodzi o takie mysli, nikt nie jest bez winy :) tak samo Twoj maz, tez mial takie mysli, tyle, ze jest spisal - najlpeszy sosob, zeby nei robic sobie przykrosci - nie czytac zachowujesz sie nieracjonalnie co zrobic z tym gownem? nic - a na przyszlosc myslec Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:05 mahadeva napisała: > wiem, ze przez emocje nie mozesz myslec logicznie, ale naprawde nie > rozumiem o co chodzi z tym przejrzeniem > KAZDY z nas ma jakies zastrzezenia do partnera, ale wybiera > najlepszego, ja moge np. pomyslec, ze moj jest za gruby, ale mu tego > nie mowie, tak samo on pewnie mysli, ze jestem za gruba; jesli > chodzi o takie mysli, nikt nie jest bez winy :) tak samo Twoj maz, > tez mial takie mysli, tyle, ze jest spisal - najlpeszy sosob, zeby > nei robic sobie przykrosci - nie czytac > zachowujesz sie nieracjonalnie > co zrobic z tym gownem? nic - a na przyszlosc myslec Jak to - NIC??? Za TAKĄ ZBRODNIĘ... NIC?! Toż to potworność.Fuck_pl nie słuchaj tego. Najpierw nie wpuść go do domu. Potem spakuj mu walizkę. Iz krzykiem wyrzuć przez okno. Możesz przez balkon. Tylko pamiętaj, musisz zrobić przedtem awanturę, obwieszczając gromko, jakiego podleca miałaś w domu. Właściwe meritum sprawy skrzętnie omijaj. A co - niech się zbrodniarz domyśla sam. Jak już się zgromadzi pod blokiem dostateczny tłum - wyrzuć mu tą walizkę pięknym łukiem. Niech świnia jedna śpi na dworcu. I nie daj się złamać. Zaproś najlepszą przyjaciółkę i wyszlochaj się na jej łonie. Potem wspólnie napiszcie pozew o rozwód. propozycje mediacji wzgardliwie odrzucaj z okrzykiem: "jak dla mnie ten tu może mieszkać pod mostem"! Zgódź się na zabranie jego rzeczy z domu, ale zaproś wszystkie swoje przyjaciółki odpowiednio je nastawiwszy. No bo przecież nie wiadomo, co zrobiłby ten zbrodniarz, gdybyś została z nim sam na sam... Następnie usadów się w spokoju podsycają wściekłość i czekaj na pierwsze spotkanie z Panią Mecenas. Ona da ci dalsze instrukcje...(aha - dopilnuj żeby raty kredytu to on płacił. Przecież Ty zostałaś praktycznie bez środków do życia, no nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
ambivalent Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:33 Alez Ona nie tyle sie zastanawia nad tym co maz napisal o jej wygladzie ile nad tym co zrobic z faktem, iz maz ja zdradzal. Czytaj najpierw a potem sie burz. A co do mojej opinii. Powiem tak. Jestem po rozwodzie, ktorego powodem nie byla zdrada meza. Ale juz po dowiedzialam sie, ze mnie zdradzal i powiem, ze moze nie boli tak bardzo jak bolaloby gdybysmy byli nadal razem, ale boli cholernie. Bo w sytuacji, w ktorej sie znalezlismy byla to jedyna sfera chyba, w ktorej nie stracilam do niego zaufania. A jednak bylam naiwna. Oczywiscie nie porownuje sytuacji mojej z fuck_pl ale...Jezeli mnie tak to doknelo kiedy juz wydawalo mi sie, nie kochalam mojego ex, to nie wyobrazam sobie, ze moglabys nie zareagowac na newsa, ze maz zdradzal Cie przed slubem. Jest szansa na to, ze zmadrzal, ale moim zdaniem bedzie sie musial niezle wysilic, zeby odzyskac Twoje zaufanie, o ile dasz mu taka szanse. Niektorzy ludzie wola tego typu spraw nie ruszac, Ty musisz zdecydowac czy bedziesz w stanie to zrobic. Wspolczuje i zycze szczescia. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:38 ambivalent napisała: > Jest szansa na to, ze zmadrzal, ale moim zdaniem bedzie sie musial > niezle wysilic, zeby odzyskac Twoje zaufanie, o ile dasz mu taka > szanse. Niektorzy ludzie wola tego typu spraw nie ruszac, Ty musisz > zdecydowac czy bedziesz w stanie to zrobic. > > Wspolczuje i zycze szczescia. > Jak to - szansę??? Jaką szansę? Takiemu...podlecowi? Wyrzucić z domu i zmienić zamki! Natychmiast! Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:53 Dorsei - żart powtarzany w kółko przestaje być śmieszny. Albo nie przeczytałaś uważnie moich postów albo nie masz wyobraźni. Mahadeva - Ty też nie zatrzymuj się na 1 poście bo jak już wielokrotnie pisałam jest on niedokładny. Z dziennika dowiedziałam się że mąż mnie zdradzał przed ślubem. Banalne i smieszne. Dorsei - a może z 2 strony co ? kolacja przy świecach, kocham Cię Misiu, nieważne że mnie pier...dolnąłeś przed ślubem, ufam Ci jak zawsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:03 fuck_pl napisała: > Dorsei - żart powtarzany w kółko przestaje być śmieszny. Albo nie > przeczytałaś uważnie moich postów albo nie masz wyobraźni. > Mahadeva - Ty też nie zatrzymuj się na 1 poście bo jak już > wielokrotnie pisałam jest on niedokładny. > Z dziennika dowiedziałam się że mąż mnie zdradzał przed ślubem. > Banalne i smieszne. > Dorsei - a może z 2 strony co ? kolacja przy świecach, kocham Cię > Misiu, nieważne że mnie pier...dolnąłeś przed ślubem, ufam Ci jak > zawsze:) Dobra - raz będzie na poważnie. Myślisz o rozstaniu - OK. Ale zastanów się, co zyskujesz,zamykając drzwi. I do cholery, nie duś tego w sobie, bądź przed nim szczera, wywal ten cały śmietnik zanim Ciebie udusi...nawet walnij talerzem, zrób prawdziwą babską histeryczną awanturę....serio mówię tym razem Odpowiedz Link Zgłoś
ewa9000 durne te baby 26.06.09, 20:55 postaraj sie żeby nie żałował swojego wyboru, chyba ze chcesz rozwodu , to masz jakis pretekst. Jak facet jest OK to robisz z g.. problem. Zrób sobie drinka i pomysl o co afere robisz. Że x lat temu chciał się upewnic czy chce z tobą być ? POczekaj na prawdziwe problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:17 mahadeva napisała: > KAZDY z nas ma jakies zastrzezenia do partnera, ale wybiera > najlepszego, ja moge np. pomyslec, ze moj jest za gruby, ale mu >tego nie mowie, Ale to co innego niz powiedzieć: Atrakcyjny Heniek świetnie mnie zaspokaja, a Heniek co prawda gruby, ale poczciwy...i to w czasie jak się sypia z obydowma... Odpowiedz Link Zgłoś
aga999929 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 14:43 To jest bardzo przykra sytuacja. Na pewno nie warto niszczyć związku z takiego powodu. Musisz się dobrze zastanowić czy uporać się z tym samemu czy zaryzykować i porpzmawiać z mężem. Rzeczywiście będzie miał słuszną pretensję o przeczytanie pamiętnika ale jeżeli udałoby się porozmawiać o sednie sprawy czyli ewidentnej zdradzie to na pewno sytuacją się naprawi.Niestety istnieje prawdopodobieństwo, że to nie była jedyna zdrada.Współczuję Ci bardzo bo zdaję sobie sprawe jak wiele to odkrycie między wami popsuło. Rozważ czy sama to ze sobą poukładasz czy lepiej będzie porozmawiać z mężem. Decyzja należy do ciebie ale może jednak warto aby on Ci to wyjaśnił. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Niech to się jaknajlepiej ułoży. Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:35 aga99929, Czy ja dobrze rozumiem, czy sugerujesz żeby nie rozmawiać z mężem na ten temat, żeby nie niszczyć związku? To tajemnice niszczą związki a nie rozmowy na ich temat. Stało się, wydało się i teraz dziewczyna ma problem do rozwiązania. Zmienił jej się świat, postrzeganie jej męża, założenia, które na jego temat robiła i POWINNA o tym z nim porozmawiać. Jak ma sobie niby to poukładać bez męża, bo ja nie wiem. A mąż też ma prawo wiedzieć, że coś się zmieniło. "I ślubuję Ci miłość, wierność i UCZCIWOŚĆ małżeńską ... " tak jakoś. Czyli jakby podstawy zostały naruszone, więc jest o czym rozmawiać. I wcale nie musi to oznaczać że zaraz koniec. To po prostu następny etap. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fonkmaster Zwierz mu się, że miałaś drugiego faceta 26.06.09, 14:49 gdy byliście razem na studiach i powiedz, że sypiałaś z nim. Możliwe są dwie reakcje, albo jest skończonym hipokrytą i zrobi Ci kosmiczną awanturę albo zmięknie i powie "nic nie szkodzi kochanie, ja też miałem romans". Zgadnij, którą obstawiam opcję. Na pewno będzie fun, a w drugim wypadku masz okazję przekonać się czy Cię na prawdę kocha :). Odpowiedz Link Zgłoś
mario_189 Czytać pamiętniki należące do kogoś to żal... 26.06.09, 14:51 co masz zrobić ? weź wsadz głowę do kibla i spuść wode. Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Czytać pamiętniki należące do kogoś to żal... 26.06.09, 15:02 Mario - ale spuszczę tę głowę w kiblu wiedząc, że mąż mnie zdradzał haha! bezcenne:) a że zdradzał to nie żal, nie? uwielbiam takie mądrale jak Ty. W tej chwili mnie to je..bie że to przeczytałam i co sobie on o tym pomyśli. Nawet jakby nic tam nie było o zdradzie to bym mu powiedziała że czytałam i że się ubawiłam jego wynurzeniami o mnie sprzed 7 lat. I byśmy się z tego śmiali, uwierz mi, bo mój mąż ma poczucie humoru. Moje przeczytanie a jego zdrada - kto popełnił większy grzech? I kłamał 2 miesiące bzykając jednocześnie 2 panienki. Mario, myślę że Ty młody jeszcze jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai Re: Czytać pamiętniki należące do kogoś to żal... 26.06.09, 15:10 Jeszcze raz na poważnie: - możesz zrobić awanturę - możesz coś potłuc z wielkim trzaskiem - dostać ataku histerii, zanosić się płaczem (jeśli mu zależy to naprawdę go zaboli, że przez niego tak płaczesz) - wykrzyczeć wszystko co do niego masz - bądź raz BABĄ, a nie Stworem-Logicznym-Zimno-Myślącym (on będzie bezradny i jeśli mu zależy - na kolanach będzie przepraszał) Ale nie rań. Nie rań słowem, podchodami do komórki, maila, groźbami. Wtedy nic nie zyskasz, za to wszystko zniszczysz. Jeśli natomiast nie zależy... nie będziesz umiała tego dostrzec? Eeee jakoś nie wierzę... Odpowiedz Link Zgłoś
czterdziestyiczwarty Re: Czytać pamiętniki należące do kogoś to żal... 27.06.09, 01:01 Przeczytalem Twoje posty i moge napisac jedno -przestan sie debilu podszywac pod kobiete. Sformulowania ,ktorych uzywasz ,jezyk jakiego uzywasz - swiadcza o tym ,ze jestes na forum tylko po to by podtrzymywac dyskusje.Przestan sie wysilac ,zalosny faceciku - jak masz problemy z tozsamoscia plciowa to udaj sie do odpowiedniego lekarza - jak najpredzej. Odpowiedz Link Zgłoś
rena.k Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:10 Fuck.pl, dawno dawno temu byłam w podobnej sytuacji co Ty, a raczej Twój mąż... To ja pisłam pamiętnik, który przeczytał mój obecny mąż. Napisałam mniej więcej, ze związek z kims tam był bardziej, romantyczny, z pasją, z uczuciem, a z obecnym facetem czuje się bezpiecznie... :( Nie było zdrady fizycznej, ale niewiem co gorsze... Najgorsze było to, ze swojego faceta naprawdę kochałam, a kiedy to pisałam miałam jakis kiepski dzień i po prostu wzieło mnie na wspominki mojej starej wielkiej, miłości, faceta który holernie mnie zranił. I wiesz, bardzo trudno jest coś takiego wyjaśnić. Jak czytasz, to nie zawsze rozumiesz co autor miał na mysli, po prostu czasem pisze się cos pod wpływem chwili, nie mysląc do końca logicznie... Mój facet jakoś to przeżył, w każdym razie nadal jestesmy razem, nie wspominamy tego incydentu, jest ok. Tego dawnego afceta też nie wspominam i w zyciu nie wymieniłabym go na mojego męża - ale to wiem teraz ;) Pomimo, ze było mi okropnie głupio, że coś takiego napisałam, wstyd, niewiem co jeszcze, miałam tez żal do mojego faceta, ze czytał mój pamiętnik. To sa jednak osobiste sprawy. No ale o tym mu nie mówiłam, on cierpiał bardziej. Dlatego radze Ci raczej nie mówic męzowi, ze znalazłas ten pamiętnik. Po co? Zapisek o mniej ponętnym ciele, to tylko taki zapisek. Nie chodzi o "nie ponetne", tylko "mniej ponętne..." Młody, był, głupi. Co do zdrady - to już niewiem. Może pwoiedziałabym, ze wiem o tamtej zdradzie - nie mówiłabym skąd. Żeby sie wytłumaczył. Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:11 Fonkmaster !!!!!dzięki! Zrobię jak radzisz, ciekawe jak zareaguje - czy zacznie się awantura że ja go rzekomo zdradziłam? Ale miałabym ubaw! A potem położę mu ten dziennik na stół i pójdę na spacer. Tak postanowiłam. A potem posłucham co mi ma do powiedzenia! Wszystkim Wam dziękuję za dobre rady. Nawet o spuszczeniu głowy w kiblu myślałam:) W niedzielę napiszę Wam o tym całym spektaklu. Ale chyba padnę jak się na mnie wkurzy! To byłaby dopiero hipokryzja! Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:44 A Ty mówisz serio, czy z ironią? Chcesz się odegrać i zrobić spektakl dla zabawy, zrobić na człowieku test, czy chcesz rozwiązać problem, który masz? Rozumiem wściekłość, żal, urażoną dumę. Ale odkuwać się w taki sposób. Prosta droga do wojny. Powodzenia! fuck_pl napisała: > Fonkmaster !!!!!dzięki! > Zrobię jak radzisz, ciekawe jak zareaguje - czy zacznie się awantura > że ja go rzekomo zdradziłam? Ale miałabym ubaw! A potem położę mu > ten dziennik na stół i pójdę na spacer. > Tak postanowiłam. > A potem posłucham co mi ma do powiedzenia! > Wszystkim Wam dziękuję za dobre rady. Nawet o spuszczeniu głowy w > kiblu myślałam:) > W niedzielę napiszę Wam o tym całym spektaklu. > Ale chyba padnę jak się na mnie wkurzy! > To byłaby dopiero hipokryzja! Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland moja stara też wiecznie węszy.. może załóżcie koło 26.06.09, 15:15 ..węszących gospodyń ?? Trzeba było k.. zostać prokuratorem albo choć policjantką a nie żoną ! Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:16 Lepsze serce? idiota jakis. Jakbys miala lepsze serce to byc po latach nie jechala na niego za cos co wydarzylo sie lata temu. To chyba lepiej ze wybral cie za CIEBIE a nie za cialo, prawda? Ja bym na Twoim miejscu sie nie przyznala ze czytalam i o wszystkim zapomniala. Ciekawo jakie brudy on by znalaz na ciebie gdyby czytal twoje intymne przemyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:22 Skarpeta! już mi się nie chce tłumaczyć ze z dziennika dowiedziałam się ze mnie zdradzał. przejrzyj moje inne posty i się zastanow. nie chodzi o zadne ciało tylko o zdradę! Odpowiedz Link Zgłoś
anusia_magda Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:27 Fuck_pl, nie tłumacz juz im wszystkiego.Myślę, że niektórzy nie rozumieją że zdarzyło się coś poważnego. Ale pare osób dało trochę wskazówek. trzymam kciuki. Napisz co i jak..Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:45 Fuck_PL - SOOORRRYYYY , to byla moja pierwsza reakcjia na Twoj pierwszy post, ktory byl tak jakos na oslep napisany. Ale potem, gdy juz przeczytalam kilka Twoich postow - to zrozumialam cala sytuacjie - ktora wyglada calkiem inaczej niz to orginalnie wyszlo. Jestes lepsza osoba niz ja, bo ja bym go zatluka, w dodatku, juz bym mu nie mogla ufac, bym go podejrzewala o zdrade w kazdej chwili nawet jakby poszedl do sklepu po zapalki (jezeli mogl zdradzac w czasie kwadransu na imprezie to wszystko jest mozliwe). Bym siebie doprowadzila do obledu - dlatego ja wiem ze nie moge wybaczyc zdrady - nie o cielesne igraszki chodzi ale o zaufanie dwojga ludzi, klamstwie w malzenstwie. Dlatego podziwiam cie, Twoja wytrzymalosc i patrzenie ponad kryzy terazniejszy, podziwiam ze wybierasz zdrowie i spokoj dziecka ponad swoje emocjie. On jest takim szczesciarzem..... i pewnie nawet o tym wie, ale i tak mysli ze jest uprawniony do swoich beztroskich szalenstw. Odpowiedz Link Zgłoś
pierwszalitera Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 21:10 skarpetka_szara napisała: > Jestes lepsza osoba niz ja, bo ja bym go zatluka, w dodatku, juz > bym mu nie mogla ufac, bym go podejrzewala o zdrade w kazdej chwili > nawet jakby poszedl do sklepu po zapalki (jezeli mogl zdradzac w > czasie kwadransu na imprezie to wszystko jest mozliwe). Bym siebie > doprowadzila do obledu - dlatego ja wiem ze nie moge wybaczyc > zdrady - nie o cielesne igraszki chodzi ale o zaufanie dwojga > ludzi, klamstwie w malzenstwie. Powinnaś zrobić psychoterapię. Chorobliwa zazdrość do niczego dobrego nie prowadzi. A już na pewno nie świadczy o jakiejkolwiek miłości, której podobno wierność ma być symbolem. To tylko chęć posiadania kogoś na własność i trzymania go za mordę. I jeszcze świadczy tylko o niskiej samoocenia. Odpowiedz Link Zgłoś
langolier_maximus Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 12:56 taaak zazdrosc to takie plytkie banalne uczucie.idz juz na swingers party ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland poradnik dla zawsze czujnych i węszących zołz 26.06.09, 15:24 takie rury węszenie mają w DNA ! Moja stara węszyła od początku od kiedy sam zaproponowałem jej klucze do mojego mieszkania i użyczałem samochodu kiedy tylko chciała + opowiedziałem dokładnie o moich przygodach z innymi laskami. OTO PORADNIK DLA WĘSZĄCYCH ZOŁZ: > billingi > SMSy (trza się nauczyć obsługi różnych tel. skoro facet co pół roku zmienia na nowy) > voicemail > komp / laptop - przerzucać zdjęcia, .doc, linki od neta > stare zdjęcia w albumach > stare listy > stare kalendarze > wizytówki i paragony w portfelu ! > kieszenie kurtki / spodni W huk roboty ale opłaci się :) WASZA ZDOBYCZ MA SIĘ ODCIĄĆ OD PRZESZŁOŚCI i WSZYSTKO SPALIĆ !! Odpowiedz Link Zgłoś
black_tangens Mezczyzni tez wesza 26.06.09, 18:04 welcometopoland napisał: > takie rury węszenie mają w DNA ! > > Moja stara węszyła od początku od kiedy sam zaproponowałem jej klucze do mojego > mieszkania i użyczałem samochodu kiedy tylko chciała + opowiedziałem dokładnie > o > moich przygodach z innymi laskami. > > OTO PORADNIK DLA WĘSZĄCYCH ZOŁZ: > > > billingi > > SMSy (trza się nauczyć obsługi różnych tel. skoro facet co pół roku zmien > ia na > nowy) > > voicemail > > komp / laptop - przerzucać zdjęcia, .doc, linki od neta > > stare zdjęcia w albumach > > stare listy > > stare kalendarze > > wizytówki i paragony w portfelu ! > > kieszenie kurtki / spodni > > W huk roboty ale opłaci się :) > WASZA ZDOBYCZ MA SIĘ ODCIĄĆ OD PRZESZŁOŚCI i WSZYSTKO SPALIĆ !! Mezczyzni tez wesza i niuchaja. Zreszta to chyba normalne, ze ciekawi nas jaki ten drugi czlowiek jest. Przeciez z zalozenia chce sie z nim przezyc reszte zycia. Wiec ja uwazam, ze jesli ma sie jakies tajemnice to sa dwa wyjscia: albo sie z wszystkiego wyspowiadac albo zniszczyc dowody. A jak ktos jest taki naiwny, ze dowody zdrady trzyma na wyciagniecie reki to sam sobie winien. Odpowiedz Link Zgłoś
stei Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:25 To chore... każdy z Nas ma jakąś przeszłość. Czasy dziewic i prawiczków poszły w zaświaty. Ok, facet pisał pamiętnik. Ja ciągle na płytach mam gdzieś fotografie, na których są byłe. Mam jakieś wspomnienia. Zawsze człowiek ma, każdy. Może czasami zrodzić się nawet tęsknota i gdybanie co by było gdyby. Ludzka rzecz. Jednak do cholery, wybrałem ją, spośród wszystkich i to z nią chcę spędzić resztę życia zatem co to za kalkulowanie? Zwykła zazdrość przemawia. A zazdrość jest wytworem myśli, a myśli zabijają miłość... Jestem chomikiem, zbieram wszystko, mam przekreślać przykładowo 15 lat swojego życia, dlatego, że mam już żonę? To tak jakby cofnąć się do podstawówki, wykreślając wszystko później. I powiedzieć, kochanie, w podstawówce podobała mi się Ulka, jednak nawet nie trzymaliśmy się za ręce, taki nieśmiały byłem Odpowiedz Link Zgłoś
langolier_maximus Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 17:56 Ze powiem wprost: Stei czytać nie umiesz???Panna juz ktorys raz tlumaczy takim "uwaznym" czytelnikom,ze facet ja zdardzil.ZDRADZIL.Fakt w studnckich czasach ale powtorze po raz 155 po osobach wczesniej-czy zdrada sie przeterminowuje?Moze w przypadku 80-letnich dziadkow ;-) choc pewności nie mam..natomiast autorka wątku nie jest jakims starym maleznstwem.Przechowywac sobie mozesz co chcesz,filmy,zdjecia ze swingers party i sztuczne penisy -co tylko lubisz.Ale tu chyba mowimy o czyms innym, jesli nie wyczuwasz punktu ciezkosci postu zalozycielki watku podpowiem,ze gadamy o zdradzie.Nie pochwalam wcale czytania cudzych maili,smsow, pamietnikow.Sama mezowi nie grzebie.Ale co jest gorsze grzebanie czy to,ze gosc w_alil na boku inna, po czym laskawie wybrał obecna źone bo serce ze zlota....? Odpowiedz Link Zgłoś
wuetend bardzo ciekawy dylemat moralny 26.06.09, 15:29 no i mala podpowiedz do innych zon: moglyby byc unieszczeliwiane. Zatem do dziela, przeczesac szuflady ich mezczyzn. A nuz znajda sie oni wsrod tych 0,9% piszacych pamietnik i wykladajacych tam jak na tacy najskrytsze sekrety. A jesli nie znajdziecie, drogie Panie, tych cennych zapiskow, to przeca mozna poczynic zalozenie: zdradza(- l), wiec NIE pisze o tym, to proste jak umysl Ziobry. Profilaktycznie zatem proponuje uniezaleznic sie od tych bydlakow. Zyc pelnia zycia, czerpac zen garsciami. Tak modnie i wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grenzoid Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:40 Ale kiedy to było ? Trzy lata temu, czy trzydzieści ? Odpowiedz Link Zgłoś