Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam

    • jester23 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:43
      Sądząc po oryginalnym nicku - najbardziej Cię zabolało to mniej ponętne ciało...
      Szkoda mi faceta, serio.
      A na przyszłość nie grzeb w cudzych rzeczach bo to nieładnie, i - jak widzisz -
      niezdrowe.
      • tpiat Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 15:56
        Dziadek i babcia świętują 60 rocznicę ślubu. Jedzą rosół i nagle dziadek, łup,
        jak nie pacnie babci łyżką w głowę.
        - Za co to? - pyta zaskoczona babcia.
        - Bo jak sobie przypomnę, żeś dziewicą nie była...
      • donyaa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:37
        jester23, Ty poglądy i myśli innych osądzasz po nicku? Weź powal
        głową w monitor zamiast wypisywać bzdury na forum, bo jak widać, nie
        masz nic sensownego do napisania
    • iicek jak ktoś czyta, czego nie powinien... 26.06.09, 15:52
      ...to może przeczytać, czego nie chce
      • rum-buraczek Durna babo! 26.06.09, 16:56
        Jak byliście tylko parą, to Ci coś dozgonnie obiecywał ?
        Życie to nie bajka, możesz mieć dobrego męża i szczęśliwe życie (w końcu ostatecznie Ciebie wybrał i z Tobą się ożenił) albo pozwolić, żeby Twoja urażona duma to rozpieprzyła. Moim zdaniem morda w kubeł, nic lepszego zrobić nie możesz.
        • rum-buraczek Sorry, to ma być do fuck_pl 26.06.09, 16:58
        • langolier_maximus Re: Durna babo! 27.06.09, 13:04
          ludzie jacy wy jestescie dziwni:-DDDD
          dlatego nigdy nie moglam sie nadziwic ze ktos szuka rady w necie.czyli...morda w
          kubel bo zniszczysz zwiazek?a myslisz,ze ona zapomni i fakt trzymania buzi na
          lodke zaskelpi wszystkie rany ?;-)i bedzie ak dawniej udownie i bosko?
          albo wy ludzie nigdy nie byliscie w zwiazkach albo jestescie nastoletnimi
          prawiczkami albo zyjemy w tak innych swiatach ze az sie ciesze.
    • zenkaodgienka Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:20
      Ludzie! Na jakim swiecie Wy żyjecie? Faceci zdradzają. I właśnie z tym trzeba
      się pogodzić. Zajrzałam do telefonu starego (nie nazywam już go moim mężem) raz!
      I wystarczyło. Puszka pandory. Śmierdząca zgnilizna. A feee...
      Przełykałam 4 lata. Udało się. Nie wierze w wierność małżeńską - takie bajki to
      dla kopciuszków.
      Kochana, myśl o sobie. Jak Cie zranił - powiedz i sama podejmij decyzje co
      dalej. Rozważ za i przeciw. Ja zostałam i chyba żałuje.... Ale z drugiej strony
      tera całkiem dobrze sie teraz bawie ;-)
      Zenka
      • ta_muid Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:32
        może zapakuj mu ten pamiętnik w kolorowy papier, przewiąż wstążką i połóż mu na stole, jak wróci ze słowami:kochanie mam dla Ciebie prezent... zaznacz mu kartki, na których są jego wspomnienia o romansie z koleżanką...
        powiedziałabym mu wtedy: a tu kochanie wyjątkowo pięknie piszesz, tak subtelnie, zawsze byłeś delikatny

        Ciekawi mnie jego mina..
        • pan_i_wladca_mx dobre! 26.06.09, 18:08
          ta_muid napisała:

          > może zapakuj mu ten pamiętnik w kolorowy papier, przewiąż wstążką i połóż mu na
          > stole, jak wróci ze słowami:kochanie mam dla Ciebie prezent... zaznacz mu kart
          > ki, na których są jego wspomnienia o romansie z koleżanką...
          > powiedziałabym mu wtedy: a tu kochanie wyjątkowo pięknie piszesz, tak subtelnie
          > , zawsze byłeś delikatny
          >
          > Ciekawi mnie jego mina..

          łehehehe dobre :D! szatan!
    • dominikjandomin Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:41
      fuck_pl napisała:


      > on napisał na koniec tej historii że wybrał mniej ponetne ciało ale
      > serce lepsze.
      > i debil myślał ze ujdzie mu to na sucho.
      > co z tym gównem teraz zrobic?

      No cóż, biedak się pomylił. I ciało mniej ponętne, i serce gorsze.
    • wednesdayadams Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:41
      Nie wiedziałaś, że nie grzebie się w cudzych rzeczach?
      Masz teraz za swoją pustą ciekawość.
      I zamiast się wstydzić,że jesteś takim wścibskim pustakiem jeszcze
      bluźnisz na faceta, który WYBRAŁ CIEBIE, ZE WZGLĘDU NA SERCE. Szkoda mi
      tego Twojego Męża...Widocznie się pomylił.
      • jack20 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 16:53
        Wbij sobie do pustej makowki ze facet zostawiajacy pamietnik do
        wgladu moze zostawic go z 2 powodow:
        - albo jest kompletnym cymbalem i go zapomnial
        - albo CHCE zeby druga strona go przeczytala
        Przeczytanie pamietnika partnera ze wspolnego zwiazku jest sprawa
        OCZYWISTA. Takie pamietniki moga kryc rozne rzeczy np przestepstwa
        nie wykluczajac nawet zamachow na zycie - wystarczajacy powod.
        Jesli pisze sie zas osobisty pamietnik z wynurzeniami, rozwazaniami
        to palant winien go zabezpieczyc przed niepolowanym i
        nieprzygotowanym przeczytaniem .
      • kinkygirl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 17:24
        a co w slowniku meza autorki watku znaczy "dobre serce"?
        moze znaczy ni mniej ni wiecej, tylko to, ze poczciwa z niej fajtlapa i az
        troche mu glupio jej te rogi przyprawiac.
        (ale tylko w rzadkich chwilach refleksji)
        poza tym na zone w sam raz sie nada, bo nic nie spostrzegla, a z kolei tamta
        druga lubi zdradzac, wiec zaden z niej material matrymonialny.

        czy jak ktos ma "dobre serce" to powinien od razu usmiechac sie i dziekowac, jak
        ktos go wali po rogach? takie "dobre serce" to ma moze frajer bez poczucia
        wlasnej wartosci.
        co nie znaczy, ze namawiam do drastycznych krokow - w koncu to bylo lata temu, a
        zwiazki ewoluuja.
    • pierwszalitera Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 17:21
      Ja na twoim miejscu nie wywoływałabym duchów. Co ci da, jak będziesz teraz, po czasie, domagała się swoich praw i rzucisz mu w twarz dowody zdrady? Najwyraźniej wasz świeżutki wtedy jeszcze, jednoroczny związek, nie kojarzył mu się z zobowiązaniami do końca życia, a dwa miesiące hormonalnej przygody, to nawet niespecjalnie dużo czasu, by zastanowić się, co się robi. Nie zapominaj, że będąc z kimś, nie przestajmy być odrębnymi jednostkami i ciągle możemy ulec uczuciom i fascynacjom. I jemu się właśnie coś takiego zdarzyło. Zdecydował się jednak na ciebie i postanowił nic o tym nie mówić. Bo po co? Totalna szczerość wcale nie jest taka dobra i nieraz decydujemy się na kłamstwo, albo ukrycie prawdy, by kogoś nam drogiego nie krzywdzić i nie obciążać negatywnymi emocjami. I tak powinnaś to zrozumieć. Zamiast paprać się w przeszłości, zastanów się lepiej nad teraźniejszością i pomyśl, co faktycznie zmienia w waszym poważnym związku fakt, że mąż miał kiedyś tam, jakiś studencki romans? Czy to dziś aż tak ważne, że na początku waszego związku nie kochał cię wielką romantyczną miłością z tanich filmów, w której nie ma miejsca na inne? Czy przez to mniej cię dzisiaj uszczęśliwia i staje się kimś innym? Czy wszystko musi być czarno białe? Tyle osób przez to niepotrzebnie cierpi i rozwala nawet dobrze funkcjonujące związki. Nic mu o tym nie mów. Bo czego oczekujesz? Wyłtumaczenia? Przeprosin? Obietnic poprawy? Zapewnień o miłości? Nie wystarczy ci, że zapewnia cię o tym codziennie wspólnym życiem i staraniami o wasz związek? On się już nad przeszłością na pewno nie zastanawia. Ludzie mają skłonność do popierania raz powziętych decyzji i z reguły uważają je za słuszne. To co znalazłaś o niej w pamiętniku już dawno straciło aktualność. Ona jest dla niego już tylko niewyraźnym wspomnieniem i lepiej by takim pozostała.
      • lady.godiva Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 17:46
        pierwszalitera napisała:

        > Ja na twoim miejscu nie wywoływałabym duchów. Co ci da, jak będziesz teraz, po
        > czasie, domagała się swoich praw i rzucisz mu w twarz dowody zdrady? Najwyraźn
        > iej wasz świeżutki wtedy jeszcze, jednoroczny związek, nie kojarzył mu się z zo
        > bowiązaniami do końca życia, a dwa miesiące hormonalnej przygody,

        Nie doczytałaś. Rok to on z tamtą sypiał.
      • hot_chip Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 18:22
        Tamta dziewczyna jest już wspomnieniem, ale problem w tym, ze po przeczytaniu
        pamiętnika autorka wątku może stracić ufność, że teraz nie ma jakiejś innej.
        Szczególnie biorąc pod uwagę,że wtedy udawało mu się zdradzać ją na imprezach na
        których sama była, gościu ma talent do tego :/
    • vivian.darkbloom jak mogłaś przeczytać cudzy pamiętnik?! 26.06.09, 17:45
      pamiętnik to jedna z najbardziej intymnych rzeczy jakie się ma - bo z definicji
      służy do tego by zapisywać rzeczy, którymi niekoniecznie chcemy się dzielić z
      innymi ludźmi.

      Można do niego zajrzeć tylko w sytuacjach absolutnie skrajnych, gdy chodzi o
      czyjeś zdrowie lub życie (na przykład gdy rodzic podejrzewa dziecko o branie
      narkotyków)
      • ta_muid Re: jak mogłaś przeczytać cudzy pamiętnik?! 26.06.09, 17:58
        ale nie mamy pewności, że tamta kobieta to tylko wspomnienie.
    • sabriel Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 17:56
      I po co było grzebać w cudzym pamiętniku? Nie twoje, to nie ruszaj.
      A tak masz problem, który sama sobie stworzyłaś i z którym, nie wiesz co
      zrobić.Sama napisałaś:"co było to nie jest". To dawne, studenckie czasy, warto
      to teraz rozgrzebywać? Chyba najbardziej co cię zabolało z tego wszystkiego to
      szczerość odnośnie twojego ciała,że wg niego jest mniej ponętne.
    • kruk51 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 18:07
      Nie zdziwił bym się, gdyby po tym incydencie wywalił Cię z chałupy na
      zbity pysk. Niby to jesteś po studiach a głupia jak gęś. Za grosz osobi
      stej kultury i taktu. Bardzo wiele o mężu wiedziałaś jeszcze z czasów
      studenckich a jednak zdecydowałaś się na na małżeństwo. Dzień zawarcia
      ślubu jest dniem przekreślającym dotychczasowe życie jego i twoje. Od
      tego dnia liczą się tylko Wasze sprawy. Czytanie czyichś pamiętników
      bez zgody właściciela jest poważnym nadużyciem. On nie wnika w to coś Ty
      wyprawiała przed ślubem. Zaufał Ci, a Ty okazałaś się podłą !
      • wcalenietakimaly Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 18:16
        Masz wspanialego meza. Pokochal w tobie to co najcenniejsze.
      • bakejfii Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 18:26
        WYRZUC KU...ARZA ZA DRZWI.NIECH CI PLACI ALIMENTY . ATY ROZEJRZYJ SIE ZA NOWYM
        NARYBKIEM. ZJEDNYM DZIECKIEMDASZ RADE. SKORO MAJA WZIEVIE Z DWOJGIEM TO SZANSE
        TWOJE TYM WIEKSZE.
      • julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 19:23
        Czy ci, którzy problemu w zdradzie nie widzą, a za czytanie pamiętnika
        najchętniej ukamienowaliby kobietę, są zdrowi na umyśle? Czy może jaja sobie robią?
        • alcabin Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 20:03
          Oni sami maja zapewne nie jedno na swoim sumieniu i już maja taki odruch
          obronny. (dlaczego czytasz moje listy, dlaczego odebrałaś mój telefon, dlaczego
          zaglądasz do mojego pamiętnika itd.)

          Koledze który twierdzi, że małżeństwo wszystko przekreśla można powiedzieć tylko
          tyle, że kobieta podejmowała tę decyzję nieświadomi gdyż jak widać nie
          powiedział jej wszystkiego. Co to za facet, który nie umie się przyznać do
          zdrady a oświadcza się kobiecie. Z resztą skoro już nie ma jej i jego a są oni
          to i pamiętnik już nie jest jego tylko ich;)
          • pierwszalitera Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 21:23
            alcabin napisał:

            Co to za facet, który nie umie się przyznać do
            > zdrady a oświadcza się kobiecie. Z resztą skoro już nie ma jej i jego a są oni
            > to i pamiętnik już nie jest jego tylko ich;)

            A kto powiedział, że zawierając związek małżeński twoje życie staje się własnością małżonka i vice versa? Z takiem podjeściem możesz się tylko rozczarować i przy pierwszym konfikcie dostaniesz rozstroju nerwowego. I czasem jest lepiej, gdy druga strona o czymś nie wie, szczególnie, gdy nie ma to już żadnego znaczenia dla związku, a może drugą osobę tylko zranić. Bo po co? By uspokoić własne sumienie? Absolutna szczerość jest toksyczna i ludzie kierujący się taką zasadą dostaną może rozgrzeszenie u księdza, ale na pewno nie będą prowadzić szczęśliwego związku.
            • alcabin Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 22:42
              Gdyby nie zdradzał, nie musiałby niczego ukrywać.
              Właśnie dzięki takim jak Ty, tak ciężko komuś zaufać.

              A koleś się nie przyznał, nie dlatego, że nie chciał jej zranić, tylko dlatego,
              że bał sie reakcji. Nie chodzi o to, żeby mówić o wszystkim, wystarczy po prostu
              nie robić niektórych rzeczy i wtedy można być całkowicie szczerym i nikogo nie
              ranić.
    • paniskoklex Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 18:43
      co z tym g... zrobić ? umyć się i żyć dalej
    • sandino Debil? Ty się lepiej ciesz, że cię chciał skoro 26.06.09, 18:52
      masz "mniej ponętne ciało". spójrz lepiej w lustro pokrako, przypomnij sobie
      tamtą seksowną dziewczynę i ciesz się z tego że twój obecny przez chwilę stał
      się ślepy.

      Zamiast mu dziękować, mówisz na niego debil. Jesteś żoną - to wielki skarb, dla
      wielu pasztetów nieosiągalny.

      A koleżanka, cóż. Idealny w tej sytuacji materiał na kochankę.
      • sandino aaa... i jeszcze coś. oby ją posuwał w tajemnicy 26.06.09, 18:54
        przed tobą, obyś była tą pierwszą od garów a w łóżku gdzieś dalej. czemu jestem
        taki podły? bo ty jesteś bezczelna i czytasz cudze pamiętniki. to jego sekret a
        ty nie miałaś prawa tego czytać.
    • naprawdetrzezwy Moźesz zrobic tylko jedno w tej sytuacji. 26.06.09, 19:05
      fuck_pl napisała:

      > on napisał na koniec tej historii że wybrał mniej ponetne ciało
      > ale serce lepsze

      Wyładnieć.
      Tzn. sprobować wyładnieć...

      • bakejfii Re: Moźesz zrobic tylko jedno w tej sytuacji. 26.06.09, 19:14
        O ZAKOMPLEKSIONA SANDINA LECZY KOMPLEKSY NA KOBIETACH .A KYZ AKYZ STRZYGO ZATRACONA
    • olias Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 20:49
      wybrał "tę lepszą" - o co Ci chodzi?
      czepiasz się tego że myślał sercem i głową a ni rozporkiem?
      • o-kurde.pl Nic tak nie plami kobiety jak atrament! 26.06.09, 21:08
        Okazuzuje się, że faceta też! Swoją drogą to, aż musiał zapisać, że
        wybrał mniej ponętne ciało?! Dla potomnych te złote mysąi zapisywał
        czy na starość, aby się zachwycać, jakim to był ogierem.
    • ch3heg do autorki 26.06.09, 21:17
      Żalisz się czy chwalisz?
    • mmikey Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 26.06.09, 21:35
      e tam nie ma co sie denerwowac.

      Gdyby ludzie patrzyli wylacznie na wyglad to wszyscy szukaliby partnerow
      wylacznie na wybiegach mody, a to przeciez nie o to chodzi w zyciu zeby to byla
      jedna wielka rewia mody.
      Twoj maz postapil rozsadnie wybierajac fajniejsza a nie piekniejsza dziewczyne.
      Poza tym zazwyczaj jak sie kogos kocha za to jakim jest czlowiekiem to po pewnym
      czasie ten ktos staje sie najladniejsza osoba na swiecie, nawet jesli kiedys na
      pierwszy rzut taki sie nie wydawal -> znam z doswiadczenia :)

      spojrz na to z innej strony: skoro nie odrzucil Cie kiedys kiedy mial wybor
      ladniejszej dziewczyny to prawdopodobnie za ok. 20 lat nadal bedziecie razem i
      nie zachowa sie jak nasz byly premier kazimierz
    • olek_m Zrekompensuj mu krzywdę którą wyrządziłaś 26.06.09, 22:08
      Po pierwsze nie wolno czytać cudzej korespondencji, do czego zalicza
      się pamiętniki etc.! Postąpiłaś bardzo brzydko i bardzo głupio.
      Jesteś zupełnie nie na poziomie.
      Moim zdaniem twój niegodny czyn byłby wystarczający jako powód do
      rozwodu z jego strony z twojej wyłącznej winy.
      Mówiąc to, zauważam, że prawie każdy by przeczytał. Ale osoba na
      poziomie zachowałaby dla siebie przeczytaną treść. Nie wolno ci
      używać jako argumentu wiadomości nabytych nielegalnie. Wszelka
      rozowa z mężem dowiodłaby jak bardzo nie na poziomie jesteś.
      Dalej, ponieważ zobowiązana jesteś nie używać jako argumentu tego
      czego się dowiedziałaś z naruszeniem zasad, tym bardziej nie wolno
      ci na tej podstawie mieć pretensji do swoejgo męża. Uważam, że
      jedeny użytek, który mogłabyś mieć z tego to zaspokojenie
      ciekawości, oczywiście niezdrowej.
      Teraz dochodzimy do treści tego co przeczytałaś. O co mogłabyś mieć
      pretensje, gdybyś do tej wiedzy doszła w legalny sposób? Nie
      zdradził cię. Mężczyni kalkulują, a swoje uczucia wyrażają w tym, że
      wymyślł sobie zwrot o lepszym sercu. Przecież miał ciebie za kogoś
      lepszego niż jesteś, nieprawdaż? Pokajaj się w duchu za krzywdę
      którą swojemu mężowi wyrządziłaś, a swoje zadośćuczynienie możesz
      zrealizować będąć np. lepsza w łóżku. To byłoby dobre i mądre,
      ale... nie wierzę, że taka jesteś, więc pewnie zrobisz co innego i
      głupio. Obym cię żle ocenił...
      • winomusujace Re: Zrekompensuj mu krzywdę którą wyrządziłaś 26.06.09, 22:14
        koledze proponuję kurs czytania ze zrozumieniem
        facet zdradzał ją w czasie związku z koleżanką, jak była za ścianą.
        Na to też masz wytłumaczenie ?
        • olek_m Re: Zrekompensuj mu krzywdę którą wyrządziłaś 26.06.09, 22:52
          winomusujace napisała:

          > koledze proponuję kurs czytania ze zrozumieniem
          > facet zdradzał ją w czasie związku z koleżanką, jak była za
          ścianą.
          Nie. Zrozumiałem, że ma do niego pretensje, że w swoim prywatnym
          pamiętniku uważa inną za bardziej pociągającą.

          > Na to też masz wytłumaczenie ?
          Nie zmienia to faktu, że cudzych listów nie wolno czytać.
          • akle2 Re: Zrekompensuj mu krzywdę którą wyrządziłaś 27.06.09, 00:37
            Sorry, ale wydaje mi się że masz kłopot z rozróżnieniem wagi danej sprawy. porównujesz ZDRADĘ z przypadkowym przeczytaniem paru kartek jakiegoś zeszytu leżącego pewnie wśród starych gratów gdzieś na strychu? Ja też jak sprzątam to zaglądam w papiery żeby nie wyrzucić czegoś ważnego. A jak zaglądam to jasne, że coś przeczytam.
            Kurczę, nie życzę tego Tobie ani nikomu, ale gadałbyś takich sloganów gdybyś to Ty został zdradzony. Zmieniłby Ci się punkt widzenia i wszystko inne byłoby wtedy g... warte.
            • olek_m Re: Zrekompensuj mu krzywdę którą wyrządziłaś 27.06.09, 01:22
              To nie tak. Moralność nie jest związana z bólem i poczuciem
              zranienia.
              Czytanie cudzej korespondencji jest niemoralne, aczkolwiek zgadzam
              się, że nie wywołuje duzego bólu. Raczej niesmak.
              To, że ktoś nas nie chciał czy zdradził wywołuje ból. To czy jest
              niemoralne zależy od kontekstu. Jeśli jest to mąż, żona to jest
              niemoralne. Jeśli "zdrada" tyczy dziewczyny, chodzenia ze sobą, to
              jest to kwestia osobistych preferencji. Nie można nikogo zmusić, by
              wybrał nas do związku.
              Moralność oparta na poczuciu bólu jest niższego poziomu niż oparta
              na zasadch. Jest też mało uniwersalna.
              Dlatego uważam, że ważne są zasady. A korespondencji czytać
              niewolno, chyba żeś wieśniara. A wieśniarę jaśnie pan mógł
              przelecieć i nie miał zobowiązań.
            • julyana Podwójna moralność 27.06.09, 10:05
              > Kurczę, nie życzę tego Tobie ani nikomu, ale gadałbyś takich
              > sloganów gdybyś to Ty został zdradzony. Zmieniłby Ci się punkt
              > widzenia i wszystko inne byłoby wtedy g... warte.

              Przecież to oczywiste, że gdyby odwrócić sytuację i gdyby osobą zdradzającą była
              żona, a popełniającą wielką zbrodnie polegającą na czytaniu pamiętnika mąż, to
              chłopcy (bo mężczyznami tego nie nazwę) i pewnie niektóre kobiety pie..cy bzdury
              w stylu "jak mogłaś czytać cudze zapiski, a tak w ogóle posikaj się ze
              szczęścia, że łaskawie wybrał ciebie i padnij na kolana przepraszając za swój
              podły czyn" śpiewaliby zupełnie inaczej. Wtedy to byłby problem, to "nic" nagle
              stałoby się zdradą i oszustwem, a dziewczyna zostałaby zwyzywana od
              puszczalskich, kłamliwych suk.

              Ech, kolejny wątek, który utwierdza mnie w przekonaniu, że ludzie to debile.
              • akle2 Re: Podwójna moralność 27.06.09, 10:35
                10/10
          • langolier_maximus Re: Zrekompensuj mu krzywdę którą wyrządziłaś 27.06.09, 12:58
            lol
            czytanie cudzego listu jest 100 razy gorsze czy R**** kolezanki na boku ;-))))

            pomysl,co wolisz:zeby twoja kobieta obciagala kumplowi, czy moze zeby
            przeczytala twojego maila?
    • tuwpisznazwe No ale o co Ci chodzi? 26.06.09, 22:36
      Przecież napisał, że wybiera Ciebie ze względu na serce (czyli charakter), a
      zostawia tą co go tylko rajcowała przez 15 minut w kiblu na imprezie.
      Poimprezował fakt ostro, ale o życiu i przyszłości myśli poważnie - z Tobą, a
      nie z nią, to bardzo cenne. Niestety, każde zaglądanie w cudzy pamiętnik jest
      ryzykowne, nigdy nie wiesz co znajdziesz, a co gorsza co jest prawdą a co
      fantazjami. Ja na przykład znalazłam tęskne wynurzenia o jego ex, natomiast o
      mnie, w całym pamiętniku, po trzech latach bycia razem, znalazłam tylko jedno
      zdanie: "Fajnie jest zasnąć koło czegoś ciepłego i żywego". 'Czegoś', nawet nie
      'kogoś'. Cięzko to odchorowałam, bo wydawało mi się że gość myśli o mnie poważnie.
    • passepartout80 Pamiętnik pisany przez faceta 26.06.09, 23:19
      Pamiętnik? Facet? Sorry, ale to mnie chyba najbardziej zaskoczyło. Zwłaszcza, że
      rzecz dotyczy studenta IV roku...
      Nie no, OK znajdziemy parę przykładów dzienników pisanych przez facetów, ale to
      na ogół jednostki wybijające się ponad mainstream, a nie studenci.
      Z drugiej strony fakt, ze gość bzykał się cichcem na studiach z jakąś panienką a
      jej walorem był fajny wygląd to chyba nie jest powód do robienia tragedii.
    • muphygen Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 00:23
      Napiszę parę z perspektywy faceta.

      1. To, że przeczytałaś jego pamiętnik to taka sama głupota pod wpływem chwili
      jak jego zdradzanie. Myśląc chłodno, ani Ty byś nie czytała, ani on by nie
      zdradzał. Dlatego, po części na Twoim przykładzie możesz zrozumieć mechanizm
      jego zachowania (jak i każdego człowieka).
      2. Po drugie, piszesz, że było to po roku. Rok to jednak trochę mało, na pełne
      zaufanie. Ponieważ było to przed ślubem, to nie przywiązywałbym do tego takiej
      wagi.
      3. Po trzecie, naprawdę bardzo mocno się ciesz, że wybrał Ciebie, mająć (tak,
      tak) okazję wypróbować kogoś innego. Dzięki temu masz bardzo duże szanse, że nie
      zostawi Cię w przyszłości dla jakieś innej. Jakby pierwsze próby robił już po
      ślubie, to a nuż by mu się spodobało, a tak wiesz, że wybrał Ciebie.
      4. Nie traktuj wpisów tych co mówią, że wybrał wierną, gotującą i nie wiadomo
      jeszcze jaką. Wybrał (bo ja tym się głównie sugerowałem, uroda jednak jest na
      3,4 miejscu) inteligencję, zainteresowania wspólne, charakter, poczucie humoru.
      To rzeczy absolutnie niezbędne do szczęśliwego związku i to cementuje związek.
      Jakby się sugerował urodą, to nic by z tego nie było. To nie wygoda, a chęć
      bycia szczęśliwym z drugą osobą. I to nie było takie chłodne myślenie jak o
      towarach w sklepie, tylko zapisanie spostrzeżenia. Zresztą, może już dziś by
      inaczej stwierdził.
      5. On nie mówiąc Ci też się pewnie strasznie męczył, ale wiem, że to nie jest
      pocieszenie dla Ciebie. Wątpię, żeby to po nim spłynęło. Chociaż możliwe, nie
      znam go
      6. Co do proponowanego rozwiązania. Sądzę, że powinnaś odczekać tak z miesiąc,
      jeżeli chcesz się przekonać, czy np. teraz Cię nie zdradza. Bo jak zaczniesz z
      nim rozmawiać, to na pewno się nie dowiesz, bo się "spłoszy"
      7. Jeżeli się zdecydujesz rozmawiać, to nie bój się, że wypomni Ci czytanie
      pamiętnika. Najwyżej powiesz, że zrobiłaś to pod impulsem chwili, a on kilka
      razy. Na pewno Cię nie zostawi, bo to jednak on się musi tłumaczyć i odbudować
      Twoje zaufanie. Nie rób mu awantury, bo opieranie związku na strachu jest kruche
      i nie ma sensu. Dużo większe wrażenie zrobisz, jak się rozkleisz (takie jest
      moje empirystyczne wrażenie)
      8. Na przyszłość, lepiej oddzielcie sferę "ciała" i miłości, ale wiem, że to
      trudne.
      9. Piszę z perspektywy 3-letniego związku, (2 mieszkając razem), jeszcze bez
      ślubu i bez zdrady z mojej strony, mam nadzieję, że mojej kobiety też :P Bardzo,
      bardzo udanego, choć zdarzają się kłótnie :)
      • akle2 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 00:52
        Jeden z ciekawszych postów do tego wątku, ale nie mogę zrozumieć braku empatii. Nie jest ważne, czy byli razem rok czy dziesięć, przed slubem czy po. Zdrada to zdrada. Jak zdradza przed ślubem to strach myśleć co się może zdarzyć po. Dziwisz się, że ją to zabolało??
        • olek_m Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 01:26
          akle2 napisała:

          Zdrada t
          > o zdrada. Jak zdradza przed ślubem to strach myśleć co się może
          zdarzyć po. Dzi
          > wisz się, że ją to zabolało??

          Nieprawda. Po ślubie to jest ta wybrana. Przed ślubem to jest
          eksperyment i sprawdzanie, z którą jest dobrze. Ból zdrady wynikł
          jednak z czytania.
          Stara jednorazowa zdrada, która uświadamia co jest ważne jest
          nieistotna, chyba że wypłynie. Czyli czytanie było złe.
          • akle2 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 01:42
            Mam gdzieś zasady, które mówią, że W ZWIĄZKU, wszystko jedno czy partnerskim czy narzeczeńskim - można robić co się chce. Seks na sportowo, eksperymenty - ok, pod warunkiem, że nie jest się parą na stałe. A oni byli.
            Robta co chceta, aby się tylko partner nie dowiedział? I aby nie wypłynęło? Dziękuję za taką moralność......
            • paruweczka Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 06:33
              Właściwie to pokaż fotki, twoje i tej "koleżanki" Łatwiej będzie ocenić materiał;)
              • annie_laurie_starr Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 08:43
                Po pierwsze - wiele kobiet majac mozliowsc przeczytania pamietnika meza,
                zrobiloby to. Roznica medzy autoka postu, a innymi jest taka, ze ona sie do
                tego przyznala.

                Co wiecej - mezczyzni tez chetnie poczytaliby nasze wynurzenia, gdyby mieli taka
                mozliwosc, ale my lepiej chronimy nasze pamietniki i pewne rzeczy kodujemy.

                Nie musisz sie winic za przeczytanie - tym bardziej, ze intencje mialas dosc
                dobre - powspominac poacztaki zwiazku.

                Minelo siedem lat - byliscie razem szczesliwi, a Ty znajdujesz dowod, ze
                fundamenty tego szczescia nie byly solidny. Mysle, ze trzabe to skonfrontowac z
                mezem. Niewane jak to zrobisz, ale zgadzam sie, ze czas nie przekresla zdrady i
                on nie moze czuc sie bezkarny. Mam nadzieje, ze te fakty sprzed 7 lat sa takze
                ciezarem dla Twojego meza. Mysle, ze on pewnie zaluje, a Twoje znalezienie
                pamietnika daje szanse na oczyszczenie przeszlosci, bo zmienic juz jej sie nie da.

                Moze to dziwne, ale teraz dopiero macie szanse na budowanie relacji w zaufaniu.
                No, bo okazalo sie, ze wszystkie te lata, kiedy ufalas mezowi operaly sie na
                blednych przeslankach. A teraz on moze pzreprosic, przekonac Cie, ze nie bylo
                tego wiecej i mozecie zaczac nowy etap, zwlaszcze, ze bedzie dziecko.

                Ale... chociaz wybaczysz nie zapomnisz. I bedzie to wracalo w klotniach i w
                czasie bezsennych nocy. Gdy bedziesz na niego zla o to, ze naczynia nieumyte,
                to jeszcze dolozysz do tego ten fakt zdrady... Bedzie trudno, ale jesli naprawde
                sie kochacie, to wybrniecie z tego. Nie takie zdrady ludzie przezywali. Wiele
                zalezy od Twojego meza jak to rozegra.

                Zycze Wam obojgu wszystkiego najlpeszego i zdrowego, slicznego dzidziusia.

                PS.
                Osobiscie gdyby nawet nie bylo zdrady sam tekst o ponetnym ciele by mnie bardzo
                zranil i uzrzadzlabym awanture nawet w ciazy.
      • donyaa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 13:12
        Punkt 5 Twojego postu to totalna bzdura! Przecież autorka wątku
        wspomniała, że jej mąż pisał, że zdradzanie jej, jest takie
        rajcujące, bo ona taka milutka i naiwna, że nawet niczego się nie
        spodziewa ;/
    • emed1 ---> Zalosna kobieto <--- 27.06.09, 09:01
      O zdradzie mozna mowic tylko wtedy gdy poprzedzala ja przysiega wiernosci ,
      "chodzacym ze soba" nie mozna przypisac zdrady przed zlozeniem przysiegi
      malzenskiej ( zolnierz nie moze byc oskarzony o zdrade przed zlozeniem przysiegi ).

      Czas "chodzenia ze soba" jest okresem wyboru zyciowego partnera , z dwoch wybral
      Ciebie ale najwidoczniej sie pomylil z tym lepszym sercem* , mysle ze blad
      naprawi solidnym kopem czyli rozwodem z Toba .


      ________________________________________________________

      * slownictwo "lepszego serca" - debil , gowno .





      • bakejfii Re: ---> Zalosna kobieto <--- 27.06.09, 09:23
        Masz fote rozebranego mezusia to zapodaj .Ciekawe czy sie nie rozczarujemy.No
        tylko nie mow ,ze jes blady jak slonina iwyglada jak poldupek zza krzaka.Bo
        wiesz takie cialo jest malopociagajace.My dziewczyny lubimy braz.Facet ma byc
        wysportowany a nie jak biala klucha.No to jak .
      • donyaa Re: ---> Zalosna kobieto <--- 27.06.09, 13:52
        Jakim prawem nazywasz ją żałosną? Co ty rezerwista, że miłość
        porównujesz do służby wojskowej?
    • marguyu Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 09:46
      facet naprawde zle trafil.
      Nie dosc, ze cialo mniej ponetne, to dusza wscibska, a serce wcale
      nie takie dobra jak by to wygladalo na pierwszy rzut oka.

      Masz racje, fuck-pl! Obraz sie i zniszcz to wszystko co was do tej
      pory laczylo. Naucz go rozumu, niech wie z kim ma do czynienia.

      Slyszalas kiedys o "inteligencji serca"?
      Najwyrazniej nie, bo reagujesz jak malostkowa histeryczka z
      przerosnietym ego.
      Zwrocilas uwage na to, ze napisal to kilka lat temu?
      • donyaa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 13:56
        A ty ją tak dobrze znasz, że możesz aż tak dużo o niej napisać? W
        którym momencie ona histeryzuje? Człowieku zastanów się dwa razy,
        zanim wyślesz posta, bo w takim momencie wystawiasz sobie paskudne
        świadectwo.
    • johnny_p Fajny nick: fuck_pl 27.06.09, 10:02
      Czemu nie think_pl, albo przynajmniej love_pl, choc dzisiaj dla
      wielu love i fuck to to samo.
      Facet wybieral, myslal ze wybral lepiej, a teraz nie wiadomo.

      Kobietom ogolnie trudno dogodzic. Powiesz "swietnie dzis wygladasz",
      to zapyta "a normalnie to zle?" itd. itp.

      Na powaznie: A jak zachowuje sie teraz? Jest czuly i troskliwy? Chce
      byc ojcem?
    • chybamja Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 10:11
      Nie wiem ile już jesteście ze sobą, ale niezbyt mądre byłoby przez to teraz
      zrezygnować z małżeństwa. Tym bardziej, że zakazane jest czytać czyjeś
      pamiętniki. Poza tym chyba każdy wie, że w życiu liczy się nie miłość do
      pięknego wyglądu, tylko do wnętrza, wszystkie zmysły kierują się do wewnątrz.
      Twój obecny mąż jest na tyle inteligentny,że miał już wtedy tą świadomość -
      wybrał Ciebie, bo kocha.
      • lavenders27 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 12:37
        Niesamowite, że wszyscy faceci tak strasznie go bronią...

        A gdyby to Wasza żonka napisała coś takiego, że długo testowała, aż w końcu
        wybrała tego z mniejszym sprzętem, ale z lepszym sercem, dlatego że ten z
        większym wybrał inną laskę. Na pewno bardzo by to podbudowało waszą męskość.

        Uważam, że wszystko co źle się zaczyna, kończy się jeszcze gorzej. Jeśli facet
        zdradzał przed ślubem, to po ślubie tym bardziej. Wierność zależy od formatu
        człowieka, a nie od papierka i hucznej imprezy.

        Idąc waszym tokiem rozumowania, dopóki nie ma obrączki, hulaj dusza piekła nie
        ma - bez względu na to czy jesteście w związku czy nie. No comment ;]
        • langolier_maximus Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 13:14
          spoko spoooko, faktycznie spiewka zmienilaby sie o 180 stopni jakby zobaczyli
          fotki swojej dzieczyny jak kleczy przed ich kumplem na imprezie i robi
          najwiekszego loda w zyciu ;-DDD -mina bezcenna ;-)

          w sumie nigdy sie tyle nie udzielalam w zadnym watku ale naprawde..nie
          wiedzialam ze ludzie moga byc takimi debilami i miec taki system wartosci.i chce
          tu na pismie wyrazic zdumienie ;-P
          • nikodem_73 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 14:28
            Najpierw do takiej fotki trzeba dotrzeć. To po pierwsze. Po drugie - mnie np.
            naprawdę grzeje centralnie co moja partnerka (i z kim) robiła 10 lat
            temu. Nie interesuje mnie to. Nie chcę wiedzieć. Z powodu jakiegoś
            "numeru" 10 lat temu mam przekreślić to wszystko co nas łączy? Musiałbym być
            chyba zdrowo walnięty. Mamy za sobą 10 świetnych, wspólnych lat. Kurcze - nawet
            gdyby wtedy zrobiła dwa lody - drużynie piłkarskiej i jednostce wojskowej to by
            mnie nie wzruszyło.

            Na jednej imprezie jeden koleś zagadnął mnie słowami. "Ale wiesz... Nie
            sądziłem, że wam się uda. Kiedyś, jak zaczynaliście, przespała się ze mną". Minę
            to miał bezcenną jak mu powiedziałem "No i? Żalisz się, że już się nie zdarza,
            czy mile wspominasz?". Moja partnerka do dziś nie wie, że ja wiem. Bo i po
            cholerę mam jej robić wyrzuty. Jaka będzie z tego korzyść? Dla kogokolwiek?

            A może powinienem jej wygarnąć, że nie była dziewicą jak się pierwszy raz
            kochaliśmy? :>
            • marguyu Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 23:26
              nikodem,
              twoj wpis napawa optymizmem. Juz mialam watpliwosci czy sa jeszcze
              normalni, zdrowo myslacy ludzie umiejacy odroznic rzeczy naprawde
              wazne od epizodow i dupereli.
              Powodzenia i wiele szczescia. :)
      • lavenders27 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 12:39
        Niesamowite, że wszyscy faceci tak strasznie go bronią...

        A gdyby to Wasza żonka napisała coś takiego, że długo testowała, aż w końcu
        wybrała tego z mniejszym sprzętem, ale z lepszym sercem, dlatego że ten z
        większym wybrał inną laskę. Na pewno bardzo by to podbudowało waszą męskość.

        Uważam, że wszystko co źle się zaczyna, kończy się jeszcze gorzej. Jeśli facet
        zdradzał przed ślubem, to po ślubie tym bardziej. Wierność zależy od formatu
        człowieka, a nie od papierka i hucznej imprezy.

        Idąc waszym tokiem rozumowania, dopóki nie ma obrączki, hulaj dusza piekła nie
        ma - bez względu na to czy jesteście w związku czy nie. No comment ;]
    • kejterin Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 12:47
      Moim zdaniem autorka watku wcale nie zareagowala histerycznie! To ze w ktoryms
      momencie napisala ze szkoda, ze jest jej mezem to wcale nie musi oznaczac, ze
      tak wlasnie mysli! Lepiej, ze pod wplywem emocji napisala to tu, a nie
      powiedziala tego mezowi. Jasne, ze to bylo dawno ale co z tego, jakos boli na
      swoj sposob bo prysnely wyobrazenia- to czesto jest najgorsze, bo ktos okazuje
      sie byc nie tak "krystaliczny", jak sie przez cale zycie wydawalo.
      Co do czytania cudzego pamietnika-wielu rzeczy nie powinno sie robic. Stalo sie.
      Mozna mowic, ze sama jest sobie winna. Nie wiadomo tylko, czy czasem lepiej
      wiedziec za duzo, czy za malo.
    • prochazka Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 13:46
      Myslalam, ze padne ze smiechu czytajac wunurzenia na temat moralnosci (w tym
      wypadku wedlug niektorych jej braku) autorki watku - bo to zla kobieta byla, nie
      na poziomie, a fe - dlaczego - bo przeczytala jakies stare zapiski swojego meza,
      ktore wpadly jej w rece przypadkiem. Uwazam, ze tylko idiota albo ktos kto sam
      ukrywa pewne rzeczy moze jej to miec za zle. Moim zdanie w jej zachowaniu nie
      bylo nic gorszacego, tudziez ekscytujacego. Jak sama pisze, szanuje prywatnosc
      meza i nie grzebie w mailach i telefonach. Zerkniecie do STAREGO pamietnika,
      ktory lezy gdzies w gratach na strychu to jak zajrzenie do albumu z fotografiami
      etc. Naturalny ludzki odruch.
      Czy dalej zdradza ciezko powiedziec, ale sprawdzilabym. Uwazam, ze
      dwudziestoparoletni facet, ktory zdradza swoja dziewczyne na imprezach za sciana
      jest niegodny zaufania, a jego postepowanie jest ponizej wszelkiej krytyki. I
      szczerze mowiac wiek tu nie ma nic do rzeczy - klase sie ma lub nie, niezaleznie
      od wieku.
      I te teksty - ze jak sie z kims jest bez slubu to sie tylko partnera testuje.
      Wlos sie jezy. Czlowiek to nie nowy samochod albo lodowka (zreszta nawet tych
      rzeczy nie mozna wziac na rok na probe). Moim zdaniem ktos kto zdradza po roku
      bycia z kims najzwyczajniej nie byl juz zakochany, o ile w ogole kiedykolwiek byl.
      Nie wiem jak im sie teraz w zwiazku uklada, ale jesli facet mial ciagoty do
      ekscytujacych numerkow za sciana z kolezanka, to prawdopodobnie tak juz ma. I
      mozliwe, ze kolezanek bylo wiecej. Oczywiscie mogl zmienic podejscie - kazdy ma
      prawo do ewolucji - ale sprawa wymaga wyjasnienie.
      Tak czy tak - cala sytuacja z cycata kolezanka, teksty o tym, ze 'wybral te z
      sercem' a nie z fajna dupa, ze rajcujace byly akcje na imprezach, i ze ta taka
      naiwnaetc. swiadcza o niskim poziomie tego pana, a juz szczegolnie opisywanie
      wszystkiego w pamietniku, o ktory sie nie dba i rzuca gdzie popadnie. I
      podkresle - romans, ktory trwa DWA MIESIACE - to nie dzialanie pod wplywem
      impulsu - to bardzo swiadoma decyzja. A calowanie swojej dziewczyny po wlasnie
      skonczonym numerku z inna jest najzwyczajniej obrzydliwe i pokazuje tylko jak
      malo szacunku mial maz dla autorki watku.
      • white-kolezanka Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam 27.06.09, 14:02
        Uwazam, że prywatność w związku jest czymś szalenie ważnym, a Ty ją
        naruszyłaś, no cóż. Usprawiedliwieniem jest to że to stary
        pamiętnik - a wy macie już tyle za sobą, że chyba nic do ukrycia?
        Przynajmniej tak by się wydawało. A więc ja bym powiedziała mężowi i
        poprosiła o wyjaśnienia, a co do tego, że napisał że wybrał mniej
        zgrabną - myślę że to już świadczyło o jego dojrzałości, nie myślał
        jak gó...arz który chce się zabawiać, tylko faktycznie wybrał. I
        napisał że wybór był dobry. Druga sprawa, że zdradzał Cię a ty o tym
        nie wiedziałaś, ale uwierz, że z biegiem lat będziesz patrzyła
        inaczej na takie sprawy. Ważne jest to abyś mogła na niego liczyć,
        mieć w nim oparcie, czuła się bezpieczna. Ale musisz z nim sprawę
        wyjasnić - on był wtedy młody i glupi - na pocieszenie - nikt nie
        jest miss tak naprawdę, dla jednych jest się bardziej dla innych
        mniej pięknym. A ja sama kiedyś zdradziłam swojego chłopaka z którym
        byłam 2 lata i tak mocno tego żałuję że wiem że już nigdy tegonie
        zrobię
Inne wątki na temat:
Pełna wersja