problem z mamą

26.06.09, 11:07
Moja mama od jakiegos czasu zmienila sie zupelnie, od kilku lat juz
nie pracuje i siedzi w domu. Z poczatku bylo ok teraz widze ze ma
chyba depresje ;( Nie mamy relacji intymnych wiec nie wiem jak ja
zmusic zeby poszla do lekarza. Zachowuje sie wrogo do mnie. Ja mam
26 lat, chlopaka i nie z kazdym problemem zwierzam sie mamie co
oczywiste a ona chyba oczekuje ze bede jej raportowala jak dawniej o
wszystkim. Tak sie nie da. Juz sama nie wiem kto jest tutaj fair a
kto nie, czy mama ktora nie pozwala mi dorosnac i nieakceptuje
prywatnosci doroslej bądz co bądz istoty;) czy ja ?
    • alpepe Re: problem z mamą 26.06.09, 11:09
      Problemem jest puste gniazdo i mama, która jest samotna. Rady nie znam niestety.
    • stinefraexeter Re: problem z mamą 26.06.09, 11:13
      Twoja mama chyba ma poczucie utraty kontroli nad kolejnymi obszarami swojego
      życia. Nie wiem, co ci radzić. Być silną i nie dać sobie wmówić poczucia winy?
      • anna_nie_karenina Re: problem z mamą 26.06.09, 11:26
        Heh to naprawde czasem ciezkie.... Zamiast oparcia tylko pociski.
        Dorastania nie da sie zahamowac przeciez, ona tez byla kiedys mloda,
        powinna miec to na uwadze. Nie szlajam sie, koncze studia w tym
        roku, mam prace, fajnego chlopaka. Nie zamierzam szybko zajsc w
        ciaze zeby miala zajecie - wychowywac moje dziecko, to chore.
        Ostatnio patrze w duzym pokoju ladne kwiaty na stole, pytam ja od
        kogo to a ona suchym tonem: domysl sie... :(
    • just-for-fun Re: problem z mamą 26.06.09, 11:20
      Myślę, że to mama ma syndrom opuszczonego gniazda w stosunku do
      dzieci, tym bardziej jak jest siedzi w domu.
    • gobi05 Re: problem z mamą 26.06.09, 11:21
      1. Nie jesteś własnością swojej matki.
      2. Warto korzystać z doświadczeń kogoś,
      kto jest ci życzliwy.

      Depresja... gdyby to był reumatyzmm, to łatwiej
      byłoby ci ją do tego lekarza zabrać, ale tak?
      Może ty sama umiałabyś prowadzić coś w rodzaju
      terapii? Nie mam tu na myśli wrzucania leków
      do herbaty.
      Nie wiem, czy mieszkacie razem i na czym polega
      niepozwalanie dorosnąć. Na pewno musisz dbać
      o własną autonomię - tajemnicę korespondencji,
      zarządzanie czasem itp. Z drugiej strony musisz
      brać pod uwagę zasady współżycia. A swoją drogą,
      to chyba nie jesteś jedyną osobą w okolicy?
      Tata, siostra, sąsiadka, koleżanka z (byłej) pracy
      lub ze szkoły... Nie musisz _sama_ dbać o mamę.

      Prywatność prywatnością, ale chyba mama nie przekazuje
      twoich zwierzeń gdzieś dalej? Może dobitnie mówi ci,
      co myśli o chłopaku który tylko chodzi z 26-latką
      zamiast się oświadczyć? Mam nadzieję, że uda ci się
      z nią dyskutować, bo to naprawdę może ci wiele dać.
      Powodzenia.
      • anna_nie_karenina problem z mamą 26.06.09, 11:31
        Jestem juz zareczona;) Mieszkam nadal z mama ale oczywiscie palnuje
        sie wyprowadzic, prawde mowiac nie wyobrazam sobie ze opuszczam dom
        i mnie tam nie ma. Mama chyba by zupelnie sie odciela od swiata (
        nie ma kolezanek, z moim tata tez rzadko rozmawia albo ciska niemile
        uwagi stad podejrzewam depresje) albo odwiedzala mnie codziennie w
        nowym mieszkaniu.
        • stinefraexeter Re: problem z mamą 26.06.09, 11:52
          To wygląda na to obezwładniający lęk przed samotnością, fizyczną, ale chyba
          przede wszystkim emocjonalną.
          Ona się sama zapętla. Ty się od niej odsuwasz przez jej zachowanie, więc ona tym
          bardziej naciska. Tylko jak jej uświadomić, że to droga donikąd...
          A zadałaś jej pytanie wprost, czego ona od ciebie oczekuje? Może sama się nad
          tym wówczas zastanowi.
    • jack20 Re: problem z mamą 26.06.09, 11:24
      Musisz jej uswiadomic to, ze jej sposob postepowania zmusi cie do
      maxymalnego ograniczenia kontaktow. Ustepstwami tylko pogarszasz
      swoja sytuacje i powiekszasz jej agresje.
    • izabellaz1 Re: problem z mamą 26.06.09, 11:56
      To się wyprowadź z domu. Masz 26 lat. Nawet najbardziej kochające się matki z
      córkami w pewnym momencie nie wytrzymują napięcia. Dwie dorosłe baby w jednej
      chacie to za dużo - zwłaszcza jak mają dominujące osobowości...wiem coś o tym :D
    • joanna29 Re: problem z mamą 26.06.09, 20:03
      Znam to z własnego doświadczenia. Moja mama tez ciężko przezyła
      wyprowadzke moją i brata (prawie rownocześnie) i jeszcze przejscie
      na emeryture.
      Umawiałam się z mamą na wyjście na zakupy. Nie robiłam tego
      regularnie (np. co wtorek) bo to by mamę uzalezniło. Raz było 2 razy
      w tygodniu a pozniej przez 2 tyg nic. Zawsze ustalałysmy termin
      nastapnego wyjscia,a ja dzwoniłam i zmieniałam termin, mówiłam że
      musze pracować (to łatwiejsze do przełknięcia niż spotkanie z
      chłopakiem). Daj jej sie czasem na cos namówić.
      Niech mama czuje że nadal ma córkę i jesteś jej potrzebna, ale nie
      daj sobie wejsc na głowe.
    • e1982 Re: problem z mamą 27.06.09, 10:03
      Doskonale Cię rozumiem..Ja mam 27lat, mieszkam jeszcze (niestety..)z rodzicami (nie zarabiam tyle, by się móc wyprowadzić, do tego spłacam kredyt studencki). Mam nadzieję, że od września będę mieć odpowiednią ilość godzin i zamieszkać(wynająć coś) z moim mężczyzną..
      Problem jest taki, że oni (szczególnie mama) jakoś zaakceptować go nie mogą (jakiś czas temu byłam w związku prawie 2-letnim, przyzwyczaili się do X-tak go nazwijmy). Teraz od 2miesięcy jestem z Y, jest młodszy o 3lata(to problem nr 1), nie ma mgr przed nazwiskiem (problem nr 2..chociaż ma maturę i studium), narazie nie ma stałej pracy-okoliczności takie a nie inne wyszły, ale ma plany na przyszłość (czyli problem nr 3)..
      Ja już nie mam sił się kłócić czy rozmawiać z nimi-szczególnie z mamą, bo jakkolwiek bym nie zaczęła, i tak za chwilę coś wyolbrzymia, przekręca na swoją stronę i wychodzą kłótnie. Nawet z wyjść i powrotów późniejszych mam się "spowiadać"..Masakra..Staram się tym nie przejmować, ale coraz mniej sił mam..Wykończą mnie:)
      Życzę Ci więcej sił :)
      • tetika Re: problem z mamą 28.06.09, 09:36
        Twoja mama poprostu nie ma zajecia i widac zadnego pomyslu na zycie.Kobiety w jej wieku albo dlubia na dzialce albo pisza na forum :) albo niestety zajmuja sie zyciem dzieci jak wlasnym. pokaz mamie to forum, zmus ja zeby poczytala moze sie zaintersuje ze sa rownolatki z ktorymi moze porozmawiac.i niech sie nie tlumaczy ze nie lubi i nie umie , najpierw podstaw jej pod nos gotowy temat a potem moze jak zlapie bakcyla a ciebie nie bedzie to zacznie sama kombinowac.Zycze powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja