Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i sennością

IP: *.gdynia.mm.pl 17.12.03, 00:22
Jem, ciągle jem, chociaż wcale nie jestem głodna. Chciałabym schudnąć, ale za
mało się ruszam. Mam 5-cio letnią córeczkę i nie mogę sobie pozwolić na
wychodne do kądkolwiek, nie mam komu jej podrzucić.
Latem kupiłam sobie rower, ale po 4 dniach mi go skradziono.
Może macie jakieś propozycje czy pomysły.
    • Gość: renia Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn IP: *.ath.spark.net.gr 17.12.03, 08:52
      tak - mam pomysl. Siasc i plakac. Kobieto co z toba? MAsz piecioletnia
      coreczke i z tego powodu nie mozesz dokadkolwiek wyjsc? A nie mozna wziac
      coreczki ze soba? Do pracy nie chodzisz? Faktycznie okropny marazm wkradl sie
      w to Twoje zycie. Przebudz sie z tego jak najpiredzej, bo jak tak pociagniesz
      jeszcze drugie , a moze i trzecie piec lat, to pewnego dnia staniesz przed
      lustrem i stwierdzisz, ze zmarnowalas calutenka mlodosc na pampersy i
      ogladanie brazylijskich seriali, uzbieralas w miedzyczasie 30 kilo nadwagi i
      nie ma juz wlasciwie odwrotu. Z samego rana, gdzy dziecko jescze spi wyskocz
      na jogging dookola bloku - chociazby. Od czegos zacznij. wychodz na spacery z
      dzieckiem, w parku tez mozna pobiegac czy poskakac na skakance , nawet w
      ramach zabawy z dzieckiem. Poza tym 5-latek to juz nie jest taki dzidzius,
      moze jednak znalazlaby sie jakas kolezanka, mama, ciotka, u ktorej moglabys
      zostawic dziecko, by wyskoczyc na silownie dwa razy w tygodniu. Ale podstawa
      to naprawde chciec. Najgorzej zaczac. Pozdrawiam i slily woli oraz wiary w
      siebie zycze.
    • jkobuu Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn 17.12.03, 09:03
      W domku też można ćwiczyć, kup sobie rowerek stacjonarny może.
      Zamiast jedzenia tuczącego przegryzaj sobie jakies warzywka. Staraj narzucić
      sobie dyscypline, np. jem o 7:00 sniadanie i zaplanuj sobie,że nic nie jesz
      przez nastepne 3 godziny, ewentualnie popijaj jakies herbatki ziołowe.
      Z mojego doświadczenia wiem,że je się czasem z nudów..no bo skoro nie ma sie
      na nic czasu, to skąd wziął sie czas na jedzenie?? :))
      Na forum "Dietetyka" jest taki wątek-gigant, gdzie dziewczyny wspomagaja się
      wzajemnie , poczytaj, może znajdziesz cos dla siebie. Oto link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=479&w=1588663
      Pozdrawiam i zyczę owocnej walki z napadami jedzenia :))
    • bubster Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn 17.12.03, 11:15
      5 alt to całkiem duże dziecko
      najwyższy czas by naucyło się samo sobą zajmować!!!!!
      kup rowerek treningowy
      i przestań być nadopiekuńcza
    • miriammiriam Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn 17.12.03, 14:14
      5 - letnie dziecko moze zostac samo na kilka godzin, trzeba je tylko stopniowo
      do tego przyzwyczajac i tak zorganizowac mu srodowisko, zeby sobie krzywdy nie
      zrobilo, schowac co sie moze stluc, co ostre, itp. moja matka, nie pracowała i
      dosc czesto zostawiala mnie sama w domu kiedy mialam 5 lat, oczywiscie nie na
      caly dzien, ale 2 - 3 godziny. nic sie nigdy nie stalo. wazne, żeby dziecko
      umiało sie soba zająć i nie miało możliści narozrabiania.
      • charade Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn 17.12.03, 14:22
        Mam koleżanke pogrążoną w marazmie. Nie ma co prawda dziecka, ale jest w dołku,
        który sie utrzymuje... no chyba całe życie, ale w takim nasilonym wymiarze to
        od dwóch - trzech lat, odkąd rozstała się ze swoim facetem. Nic nie robi, nie
        dba o siebie, narzeka, że tyje, a w ogóle sie nie rusza, skarży się, że się
        starzeje, a nawet makijażu jej sie nie chce zmyć na noc. Nic jej sie nie chce.
        Kiedyś wyciągałam ją na fitness, ale przestała chodzić, bo jej się nie chiało.
        Przestałam więc próbowac jej pomóc, bo ileż można ? Człowiek sam musi chcieć
        wyjść z tego.
        • default Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn 17.12.03, 14:59
          No i pewnie taki tu mamy przypadek, a dziecko to tylko wygodne
          usprawiedliwienie własnej niemocy. Można nawet samo na godzinkę-dwie zostawić,
          albo zabrać ze sobą. Co prawda można ćwiczyć w domu, kupić sobie stepper czy
          rowerek, ale w domu to zawsze trudno się zmobilizować. Lepiej pójść na
          siłownię, bo tam po prostu musisz ćwiczyć - po to przyszłaś, poza tym
          zapłaciłaś. Dziecko nie stanowi problemu - widywałam na siłowni mamusie z
          mniejszymi nawet dziećmi, mamy ćwiczyły, dzieci się bawiły.
          No ale to trzeba chcieć najpierw.
    • diab.lica Re: Jak poradzić sobie z odruchem jedzenia i senn 17.12.03, 15:19
      Gość portalu: Romi napisał(a):

      > Jem, ciągle jem, chociaż wcale nie jestem głodna. Chciałabym schudnąć, ale
      za
      > mało się ruszam. Mam 5-cio letnią córeczkę i nie mogę sobie pozwolić na
      > wychodne do kądkolwiek, nie mam komu jej podrzucić.
      > Latem kupiłam sobie rower, ale po 4 dniach mi go skradziono.
      > Może macie jakieś propozycje czy pomysły.

      szkoda, ze rowere Ci ukradli, to byl fajny pomysl.
      a moze kup rower corce i naucz ja jezdzic (o ile jeszcze nie umie). na
      poczatku troche sobie pobiegasz za nia, bo bedziesz musiala z tylu trzymac
      siodelko. a potem sobie i robcie wspolne male "wycieczki". albo rolki, lyzwy.
      5 lat to duza panna, ja w tym wieku chodzialam z mama na lodowisko co
      tydzien :)
Pełna wersja