Kobieta atrakcyjna nigdy nie jest samotna

    • mamba8 Re: Kobieta atrakcyjna nigdy nie jest samotna 29.06.09, 12:09
      e tam to te pozostawajace w zwiazkach tylko zeby kogos miec maja byc
      atrakcyjniejsze od wolnych i szukajacych sobie lepszych polowek?

      Bzdura.

      A stado abszyfikantow lozkowych mozna miec na zawolanie, tylko kto to by chcial
      byc traktowany jak materac :/ albo kogos tak traktowac :/
    • cytrynka_ltd I po co takie wnioski?Czy wszyscy mężczyźni są atr 29.06.09, 20:13
      akcyjni?
      Nie tylko najlepiej być atrakcyjnym, ale i trzeba mieć o czym z kimś porozmawiać.
      Jeśli mówimy o długoterminowym związku, a nie tylko krótkiej przygodzie.
      Jako atrakcyjna kobieta wiem, że mężczyźni nie tylko patrzą na wygląd
      zewnętrzny, ale do związku długoterminowego ważne są dla nich jeszcze inne rzeczy.
      Ale, ja nie będą czyjąś służącą i kucharką:)
      Najlepiej złapać faceta udając dobrą i kochaną:))) Mężczyzna patrzy, aby jakaś
      łatwiej kobieta zaspokoiła jego potrzeby.
      Wtedy każda potwora złapie swego amatora.
      Chociaż ja ani nie mam po co udawać, ani potrzeby.

      • master_y Re: I po co takie wnioski?Czy wszyscy mężczyźni s 29.06.09, 20:19
        Faceci kucharek i służących poszukują co najwyżej w... fantazjach erotycznych...
        Owszem, przyjemnie jest mieć podany obiad pod nosek, ale myśląc o kandydatce na
        żonę/dziewczynę/kochankę te dwie role nie mają żadnego znaczenia... A
        atrakcyjność fizyczna jest magnesem, który przyciąga, ale nie potrafi utrzymać.
    • titta Re: Kobieta atrakcyjna nigdy nie jest samotna 03.07.09, 16:25
      Owszem, jakichs facetow zabiegajacych o jej wzgledy wokol siebie
      zawsze ma...
      Ale to jeszcze nie oznacza, ze jest z czego wybierac. (jak ktos
      kiedys powiedzial, po przekroczeniu pewnego wieku, z facetami jest
      jak z, za przeproszeniem, toaleta publiczna: albo zajeci abo
      posrani).
      • tetika Re: Kobieta atrakcyjna nigdy nie jest samotna 03.07.09, 16:44
        Hahaha w pelni sie z toba Titta zgadzam :) aczkolwiek jakis czas temu mialam zabawna sytuacje.
        Stanal przede mna taki wytwor fantazji wiekszosci damskich wyobrazni :) cudo mimo ze nie gustuje w brunetach. popatrzylam , zachwycilam sie jak pieknym dzielem sztuki , wygolony wymuskay,piekna fryzura, zadnego sladu siwizny czy lysiny, swiezo umyte wlosy ,BEZ BRZUCHA mimo iz wyraznie przekroczyl 40-ke , no i patrze sobie dalej w niemym zachwycie ale nagle dopadly mnie realia zycia. Przeciez ktos mu te cholerne koszule pierze prasuje itd. itd bo przeciez pewnie sam tego nie robi:). i jakos nagle caly zachwyt mi przeszedl i pomyslalam sobie ze o boze to mialbym byc ja??ta ktora stoi i nieustannie to prasuje i doglada zeby spodenki byly w odpowiedni kancik i chyba mi sie odechcialo super atrakcyjnego faceta:)
        I tak oto prostych ludzi rzeczywistosc ze snu budzi :).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja